LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego oseska

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sie 17, 2018 23:34 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Kociaki przez pierwsze 3 tygodnie życia karmi się przez całą dobę. Nie ma mowy o spaniu 8 godzin.
Na początku karmienie co godzinę, może półtora. Potem co 2. Potem co 3. Ale non stop bez dłuższych przerw. Kociaki mają duże problemy z trawieniem gdy się je przegłodzi. Skutki mogą być tragiczne. Łącznie z tym, że wilczo głodny kociak zassie za dużo mleka, przedostanie się ono do dróg oddechowych i zapalenie oskrzeli i/lub płuc gotowe. Nie pytałabym jutro weta o zdanie, tylko poprosilabym o podanie leków i wydanie leków na zapas do domu.
Niech wet nauczy cię jak robić zastrzyki. Musisz potrafić podać antybiotyk czy płyny podskórnie.
Błędny pomiar temperatury swoją drogą, ale, jak sama napisałać, waga kociaka zbytnio nie rośnie. To jest niepokojący objaw.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4823
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt sie 17, 2018 23:52 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Powiem to co już zostało napisane!
Weci z reguły mało się znają na opiece tak malunich kociąt. Tutaj trzeba wiedzy, chęci, doświadczenie... Wielu nie umie założyć wenflonu, bada na odczep, nie podaje leków... Bo tak małe koty...usypia się a nie leczy # nie raz to słyszałam.
Trzeba weta cisnąć, pytać, nakazać podać leki, zapakować do domu.
Dobry wet to skarb ale samemu też trzeba się douczac. Miau to kopalnia wiedzy. Nie jeden gabinet takiej nie ma w dziedzinie maluchów.
Podawaj kotu espumisan. Dwie kreski w insulinowce ( kup taką ze zdejmowana igła) i podawaj 2x dziennie. Sztuczne mleko zagazowuje jelitka i malec źle się czuje. I mniej je. Espumisan zaczyna działać dopiero po 2-3 dobach. Na początek możesz podawać nawet 4x dziennie.
Nie szukuj jedzenia na zapas. Przed karmieniem zawsze powinno być świeże. Szczególnie w upały. Nie wiem czy nie za rzadkie żarcie robisz. Zmień jak najszybciej mleko na Conve. Jest tresciwe i zawiera wiele potrzebnych składników. Ja jeszcze przecieram Conve przez drobne sitko. Ma być zero grudek. Boję się że smok czy strzykawka zatka się i jak wystrzeli odetkane to zaleje malca. Mleko b.ciepłe przy przecierce ogładza się do odpowiedniej temperatury.
Już milva b napisała, że karmi się cała dobę. Budzę kociaki lub podaje przez sen.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48363
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 27 >>

Post » Sob sie 18, 2018 3:59 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Powiem tak boje sie robic sama zastrzyki watpie ze wet by mnie tego nauczyl . Co do karmienia no moj blad bylam zielona a na necie jest milion roznych wersji kazdy mowi inaczej wet mowi niech jedza ile potrzebuja i badz madry. Watpie ze jedzenie jest za rzadkie jest miarka pokarmu na 2 wody ja dodaje jeszcze takie minimum zeby sie dobrze rozmieszalo. Szkoda ze tak pozno wiem o tym jedzeniu bo 2 dni temu wydalam dosc sporo na kolejne od wet. Tylko teraz jak wet przekonac zeby mi te leki dal mam powiedziec ze to moze przez zle karmienie sie zachlysnal i zeby mi cos dal do domu?

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 4:13 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Sa jeszcze jakies inny objawy zapalenia pluc lub oskrzeli poza tym ze tak moze oddychac ?

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 4:33 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Dzisiaj waga pokazuje 235 nie wiem czy to z waga cos nie tak czy nagle zaczal nabierac czy sie najadl po prostu .

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 4:34 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

A jakie jest wasze zdanie ile ml rozrabiacie dla takiego kociaka zeby sie najadl ?

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 4:40 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

A co do espumisanu przed posilkiem czy po i ile kropli. Bo mi ten gorszy wet ( bo ci do ktorych chodze nie mieli czasu tego dnia) powiedzial no dac kropelke do pyszczka powinno byc lepiej i no tak robilam krople dwie do strzykawki i tyle nie wiem czy to za dużo czy za malo jesli mam mi dawac 4 razg dziennie

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 5:17 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Daję do strzykawki. Przy jedzeniu.
Nie potrafię powiedzieć ile żarcia szykować. Wszystko zależy od kota.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48363
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 27 >>

Post » Sob sie 18, 2018 5:27 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Czyli to nie jest zle jesli o 5 zjadl i o 6 znowu byl głodny i zjadl jeszcze troche ? Mowie z nim to jest roznie i czasami sie boje czy by sie nie przejadl

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 9:26 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Madi22 pisze:Dzisiaj waga pokazuje 235 nie wiem czy to z waga cos nie tak czy nagle zaczal nabierac czy sie najadl po prostu .

Powinnaś ważyć o tej samej godzinie - PRZED karmieniem. Przy kociaku z problemami, ja ważyłam zawsze 2 razy dziennie - rano i wieczorem, przed posiłkiem ... Miałam miot brytyjczyków, gdzie na 6 kociąt trójka była wcześniakami (łyse, czerwone, malusieńkie i słabiutkie), wagi urodzeniowe wszystkich były "powalające" - od 50 do 63 g :strach: a powinny być ponad 100 ...Umarł mi tylko jeden w pierwszej dobie (trzustka jeszcze nie działała), wykarmiłam praktycznie sama całą piątkę (kotka uciekała od nich), przez trzy tygodnie spałam może po 2 godziny na dobę. Robiłam zapiski co do każdego kociaka: waga, ile zjadł na każdy posiłek , jaki jest ruchliwy ...
Też nie bardzo umiałam zrobić zastrzyk, i musiałam się na cito nauczyć sama, i w środku nocy zrobić zastrzyk kociątku wielkości mojego palca ... Dzięki temu Daisy żyje, mimo że straciła oczko ... MUSISZ się nauczyć ...
ObrazekObrazek

katarzyna1207

 
Posty: 5000
Od: Pt lip 03, 2009 21:58
Lokalizacja: Lublin

Post » Sob sie 18, 2018 11:24 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Madi22 pisze:Watpie ze jedzenie jest za rzadkie jest miarka pokarmu na 2 wody ja dodaje jeszcze takie minimum zeby sie dobrze rozmieszalo.

To na pewno jest za rzadkie, bardziej woda niż pełnowartościowy pokarm. A czemu nie kupiłaś Conva i koziego mleka?
Na tym dziadostwie w proszku kociak umrze. Nie da się wykarmić zdrowego kociaka bez niedoborów na żadnym z polskich preparatów mlekozastępczych. Nie da się i koniec.
Mogłabyś wykarmić kociaka na KMR lub Farmfoodzie, ale oba preparaty są bardzo, ale to bardzo drogie i trudno dostępne. Dlatego radziłyśmy Ci żebyś zmieniła preparat
badziewny mlekozastępczy na conva z mlekiem kozim. Kociak jest głodny. Musi dostać coś lepszego.
I wracając do leków, jeśli ten oddech nadal jest przyspieszony, kociak musi codziennie dostawać leki. Inaczej nie będzie miał szans na przeżycie. Dlatego wet musi Ci pokazać jak się robi zastrzyki. Igła od tuberkulinówki jest krótka, łatwo się na niej nauczyć.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4823
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob sie 18, 2018 11:31 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Bylam u wet. Kociakowi nic nie dolega . Jego oddech to kwestia dorastania nie ma nic z plucami ani nic.

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 11:33 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

I nie jest glodny bo karmie go tyle ile sie da . Wet mowila ze on sam sobie wybiera raz bedzie glodny za godzine raz za 2 i ze trzeba to kontrolowac. Nie kupilam nowego pokarmu bo tak jak pisałam dzien czy dwa przed ta rada kupilam juz u wet .

Madi22

 
Posty: 35
Od: Czw sie 16, 2018 12:01

Post » Sob sie 18, 2018 11:38 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Ale dlaczego słuchasz weta???? Weterynarz nic nie wie o takich maluszkach. A to "mleko" od weta jest kompletnie do niczego, jeśli nie jest to KMR lub Farmfood.
Twój maluszek jest głodny. Musi dostawać jeść przez całą dobę w regularnych odstępach. Musi dostawać porządny odżywczy pokarm. A teraz dostaje rozwodnione badziewie.
I wracając do oddechu: wet opowiada masakryczne bzdury. Zdrowy rosnący kociak oddycha spokojnie. Nie ma prawa mieć przyspieszonego oddechu.

Czy nie możesz po prostu oddać tego maluszka komuś kto już ma doświadczenie w odchowywaniu miotu bez matki? Ten malec wymaga porządnej opieki weterynaryjnej i dobrego jakościowo pokarmu.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4823
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob sie 18, 2018 12:00 Re: LUBUSKIE potrzebna kotka karmiąca dla dwutygoniowego os

Jest jedna zasada przy malcach. Zawsze pokarm musi być gęsty. Zawsze daje się więcej proszku niż piszą.
Zapytaj weta ile maluchów osobiście wykarmil. Ile nocy nie spał.
Piszemy wszystko co wiemy. Z doświadczenia własnego.
Moja wet w tej dziedzinie nawet nie dyskutuje bo wie, że wiem więcej. Opiekuje się kotami medycznie.
Trudno uwierzyć, że wet NIC nie wie?
Powiedz jaką malec miał temperaturę?
Co mu podał? Czy w ogóle coś podał?
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48363
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 27 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], KULAK, maczkowa, Mandorla, Monika_Wolska, ser_Kociątko, Szukam_kotki, Tundra i 74 gości