Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro kwi 03, 2019 19:38 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

kaarolina1 pisze:chciałabym żeby wiedział ze nigdy mu nie zabraknie jedzenia ... tylko nie wiem jak to zrobić ... nie chciałabym tez go utuczyc ...


Ja też tak zawsze mówiłam psu, powtarzam kotu, zjedz- pańcia kupi... mija miesiąc i pańcia zapomina zamówić żarcie :roll:
Tak jak teraz, w tym miesiącu zapomniałam. Pudło świeci pustkami, awaryjna Fibra nie schodzi, bo przecież ta druga jest pusta i nie czym zagryźć :roll:
Przyznam się bez bicia: jestem złym człowiekiem.

Moja przytyła teraz trochę, ale zaraz znowu schudnie. Sezon balkonowy otwarty i będzie miała ważniejsze rzeczy niż fatygowanie się do miski. A daleko, nie powiem. Aż 2 m od balkonu.

Chikita

 
Posty: 3321
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Śro kwi 03, 2019 20:55 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

kaarolina1 pisze:Stomachari !!!
Toz to dziecko rośnie !!!

Spotkałam kiedyś bodajże 5-latka, który wzrost i wagę miał 7-latka i to wcale nie przez geny, tylko ilość jedzenia, jaką dostawał. Rodzice co chwilę podtykali mu coś pod nos, żeby przypadkiem nie był głodny nawet przez chwilę.

kaarolina1 pisze:A to nie jest tak , ze kotek do roku powinien jeść ile chce?

W teorii tak, ale jak zauważyła maczkowa:
maczkowa pisze: tę zasadę trochę trzeba modyfikować.

bo:
maczkowa pisze: Koreczek nie wygląda na smuklutkiego kotka jednak ;)

Na ostatnich zdjęciach z psem widać, że Korek ma już nadwagę. Jeszcze trochę i będzie otyłość.

Zdaję sobie sprawę, że to bardzo trudny wybór: komfort psychiczny czy prawidłowa waga. Ale może uda się wypracować kompromis? To znaczy niech żarcie będzie często nakładane ale w malutkich porcjach, żeby kot miał jedynie wrażenie, że miska jest stale pełna lecz tak naprawdę na dobę zjadał mniej?... Albo może jakiś inny fortel.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7234
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro kwi 03, 2019 22:00 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Karolina, ja Cię doskonale rozumiem - tak to, jak jest z kotem z syndromem wiecznego głodu, jak i jak bardzo człowiek chce takiego kota nakarmić, by po tym, jak głodował, wreszcie poczuł, że jest najedzony.
I wiem to na przykładzie kilku moich kotów. Zabka to po prostu żarłoczna jest, ale dwa z moich kotów miały syndrom wygłodzenia po pewnie długich miesiącach tułaczki, zanim je przygarnęłam. W obu przypadkach skonczyło się ciagłym jedzeniem, przejadaniem i niestety otyłością. Dużo czasu mi zajęło doprowadzenie ich do c/a stanu wagi średniej.
I z praktyki mogę powiedzieć, że

Stomachari pisze: To znaczy niech żarcie będzie często nakładane ale w malutkich porcjach, żeby kot miał jedynie wrażenie, że miska jest stale pełna lecz tak naprawdę na dobę zjadał mniej?... Albo może jakiś inny fortel.


to mi się najlepiej sprawdziło. Dawałam im jeden posiłek, ostatecznie wypracowałam, że poranny, kiedy najadały się do syta, a potem kolejne, niewielkie kilka w ciągu dnia, tak, żeby wiedziały, ze jedzenie jest, ale nie było tego za dużo. U Filemona udało mi się uregulować jedzenie po roku, a Kluska dopiero po dwóch latach zachowuje się przy jedzeniu w miarę normalnie. Ale ta normalność też wygląda tak, że łapie kawałek, z warkiem ucieka w kąt, zeby nikt nie zjadł jej, wraca po kolejny, znowu z warkiem zwiewa i tak kilka razy. To, co jest plusem, to że stosując taką metodę zjada ostatecznie tyle, ile mniej wiecej powinna i zostawia resztę w spokoju. Kiedyś- jadła do opróżnienia wszystkiego, co było w jej zasięgu.

O której Ty zwykle masz te badania? Aż tak długa przerwa jest potrzebna, nie wystarczyloby, gdybyś dała jeszcze o 21 chociaż mały posiłek Koreczkowi? Z surowego mięsa, mokrej karmy, które jednak trawione są szybciej. Bo jednak te 16h to rzeczywiscie dlugo i jeśli to tak często się zdarza, to mogą mu się odświeżac te doświadczenia głodu. Ja do badan zwykle robię przerwę 12-11h i taką mi weci moi zawsze kazali stosować. Czyli jak ide na 9, to jeszcze 21-22 kot dostaje jeść, nie tyle, żeby uszami mu szło, ale średnią porcję i nigdy nie miało to wpływu na badania.

maczkowa

 
Posty: 2222
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro kwi 03, 2019 22:16 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Wiem, że kotek to nie pies...ale jak wzięłam swojego pieska to było to samo z jedzeniem, jadł WSZYSTKO, do tego stopnia, że raz skończyło się wizytą na ostrym dyżurze (czekoladowy zając z folią!)...
Wskakiwał na stół skamlał, jak nakładałam mu jedzenie to mnie drapał i warczał przy misce...
Mniej więcej po roku chyba zaczął rozumieć, że jedzenia mu nie zabraknie!
A teraz po 10 latach?! Kto znajdzie bardziej wybredne zwierzę pomnik stawiam :D
Książe musi mieć podane w odpowiedniej miseczce, w odpowiedniej temperaturze. Inaczej nawet nie tknie!
I od lat trzyma tą samą wagę.
Więc po cichu mam nadzieje, że z Korkiem będzie tak samo!
Może mam mniejsze wyrzuty sumienia,bo karmię go dobrze (nie zapychaczami) i już powoli zaczynają się grymasy przy jedzeniu-zamówiłam zupki z Cosmy- bleee! Tak samo sardynki! I krab! Łosoś, tuńczyk, krewetka- pycha, ale te sardynki i kraba proszę wynieść dla bezdomniaczków!
I ma dużo ruchu...nie jet ociężałym kotem :)
Wiem, że macie większe dowiadczenie i baaardzo cieszę się, z tego,że jestem tu na forum i NA PRAWDĘ słucham i wprowadzam w życie Wasze rady :1luvu:
Ale mam też obawy o to, żeby Korek się nie stresował (te jego nereczki) ...martwię się, żeby mu się zdrówko nie posypało
Może damy mu jeszcze czasu?

Maczkowa, wizyty mamy ok. 7:30-8

Weterynarz ostatnio powiedziała, że Koruś ma dobrą wagę...nie jest otłuszczony! Jest wysoki, ma gruby ogon, no taki duży okaz
I najwięcej futerka akurat na brzuszku może na zdjęciach tak jak kulka wychodzi

kaarolina1

 
Posty: 489
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Śro kwi 03, 2019 22:19 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Obrazek

kaarolina1

 
Posty: 489
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Śro kwi 03, 2019 22:33 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

kaarolina1 pisze:Może damy mu jeszcze czasu?

:D
Karolina, może rzeczywiście jest tak, że na tych zdjęciach Korek wyglada "puszyście", skoro wetka widząc go bezpośrednio i na macanego nie stwierdza nadwagi :) A jeśli tak, to nie nasze uwagi nie mają znaczenia tu :)
A nawet, jeśli jest jakieś ziarno prawdy w tych naszych doszukiwaniach się, to przecież nie tak, że nalezy rzucać się do natychmiastowego, ostrego odchudzania. To, na co raczej w takim wypadku ( ale tylko w tym ) uważałabym, to by nie jadł nieograniczonych ilości, a nie wprowadzanie ostrych ograniczeń, raczej zwracanie uwagi na to, czy ma własny regulator, czy działa mu ośrodek sytości i tyle :)
I żeby było jasne- Koruś jest cudownym kociakiem i te zdjecia są boooskie :) Zaczęłam temat, bo wcześniej jakaś wymiana zdan o tym była, a trochę też przez pryzmat własnych doświadczeń z kotami, które nie potrafią same powiedzieć sobie dość :)

Jakie zupki z cosmy :)?

maczkowa

 
Posty: 2222
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro kwi 03, 2019 22:58 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Maczkowa

Jak jeszcze nie poczytałam o karmach to kupiłam Korusiowi saszetki goumert :) w supermarkecie ... i on uwielbiał ten sos z saszetki :) cosma jaka kupuje raczej sosu nie ma , tylko trochę takiej galaretki i jak zobaczyłam ze jest nowość z cośmy czyli zupki to od razu kupiłam 2 zgrzewki :) to tak jakby dużo takiego sosiku co jest w saszetkach ;)

Obrazek

Korek wzgardził 8O

A tutaj Kornel przyłapany na żarciu cytryny :|


Obrazek Obrazek

kaarolina1

 
Posty: 489
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Śro kwi 03, 2019 23:11 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Weterynarze też mają różne podejście do wagi zwierząt ;) I niekoniecznie musi to o nich źle świadczyć. Po prostu inne spojrzenie i już.
Nie widziałam Korka na żywo. Może on ma coś z brytyjczyka, że mu skóra na brzuchu dynda z odrobiną tłuszczu a pysk ma szeroki, poliki nabite. Ale nie widzę u niego na zdjęciach talii, a tę pomimo puchatej sierści zwykle da się wskazać.
Nie będę się jednak upierać, bo bazuję tylko na zdjęciach.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7234
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw kwi 04, 2019 12:41 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

kaarolina1 pisze:Obrazek


No faktycznie, faldki brzusznej nie widac.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2503
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw kwi 04, 2019 12:46 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

kaarolina1 pisze:
A tutaj Kornel przyłapany na żarciu cytryny :|


Obrazek Obrazek


ten kotek nie jest normalny :201422 :spin2:
Obrazek

andorka

 
Posty: 11041
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Czw kwi 04, 2019 14:19 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Lifter pisze:
kaarolina1 pisze:Obrazek


No faktycznie, faldki brzusznej nie widac.



Obrazek

On jest naprawdę tak brzydko ofutrzony , ze najwiecej i najdłuższa sierść ma na brzuszku :oops:
Dlatego jak leży na plecach , to tak wyglada jak kulka :)
Ostatnio edytowano Czw kwi 04, 2019 14:21 przez kaarolina1, łącznie edytowano 1 raz

kaarolina1

 
Posty: 489
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw kwi 04, 2019 14:20 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Jak chodzi , skacze , siedzi to nie wyglada grubo , a jak się wyłoży to już tak :201461

kaarolina1

 
Posty: 489
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw kwi 04, 2019 14:57 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Znam ten typ ofutrzenia - biegnie taki podnóżek, a bebech się ciągnie. A nie, to nie bebech, to kłaki.
Jeśli Korek tak ma, to zajrzyj mu czasem w pachwiny, bo mogą mu się kołtuny robić ;)
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 636
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Czw kwi 04, 2019 15:46 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Vi

Dziękuje za rade :) a weterynarz powiedziała mi taka tezę , ze Korek jako kociątko miał takie brzydkie i przerzedzone futerko , bo był skrajnie niedożywiony i odwodniony . Brakowało witamin , żeby futerko rosło ... w pierwszej kolejności organizm dba narządy wewnętrzne , o kości ... dopiero później o skore , włosy ... dlatego ofutrzyl się tak późno i jako kociątko nie był puchaty - bo teraz ma weszystkie witaminy i minerały , żeby hodować sierść ... może za brzuchem pójdzie reszta :| :roll:

kaarolina1

 
Posty: 489
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw kwi 04, 2019 18:03 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Moja vetka rok temu w trakcie upałów dała mi wręcz genialną radę aby sprawdzić czy moja sadełka trochę ma czy nie. Instrukcję powtarzam krok po kroku (pamiętam ją jakby to było wczoraj):
1. kota bierzemy na ręce i wkładamy do wanny albo innego większego pojemnika
2. kotu dajemy jakąś zabawkę, cokolwiek aby zawrócić mu głowę
3. bierzemy golarkę i delikatnie jeździmy pod włos, bardzo ostrożnie, z uczuciem
4. czynność powtarzamy do momentu całkowitego wygolenia
5. sprawdzamy czy kot jest gruby
6. bierzemy paletę chusteczek i zaczynamy płakać nad własną głupotą

Oczywiście to tak żartem (żeby nikt nie wziął tego na poważnie).

Każdy kot ma inną budowę. Na podstawie zdjęć ciężko określić czy Korek ma sadełko czy nie, bo nie wiadomo ile z tych boczków to sierść. Dla mnie wydaje się, że sadełko jakieś ma, ale równie dobrze może to być sierść i zwisająca skóra przy udkach ułatwiające skoki. Ona też potrafi oczy okłamać.
U nas właśnie tak jest. Przy brzuchu jest ofutrzona na bogato i wisząca skóra dokłada jej optycznie kilogramów. A jak się rozłoży to już zupełnie dramat (4,5 kg kota, a dzięki ofutrzonej części tylnej wewnętrznej wygląda na 2x więcej)

Obrazek

Chikita

 
Posty: 3321
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: asiamaj22, beecker, crazymother87, ElwiraLaura35, Google [Bot], Hanig, inezka70, kaarolina1, Katekar, Majestic-12 [Bot], Myszorek, osica i 67 gości