Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 03, 2019 14:10 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku ❤️
Zdrowia i szczęścia dla Was i Waszych kochanych futrzaków :201461

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw sty 03, 2019 16:34 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Koreczek jak zawsze przesłodki :)
Ale ile on waży? 8O

Szczęśliwego Nowego Roku!
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5981
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 03, 2019 16:42 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Przekroczył 4 kilo 8O
Ale jest bardzo duży , jak się wyciągnie to jest dłuższy niż pies 8O

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw sty 03, 2019 17:12 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Słodziak, ale może ważyć i drugie tyle bez problemu, jak duży wyrośnie.
Obrazek


Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2313
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 03, 2019 17:19 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

To może ten piesek taki mały... Bo bez porównania przy człowieku dawałam mu 6-8 kg. A Korek ma już sporą głowę (nie mówiąc o reszcie), więc gdyby nagle śmignął w te 6-8 kg, to byłby z niego kawał kota.
Uff, czyli to tylko tak wygląda.
Ale i tak jest... no... duży...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5981
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt sty 04, 2019 17:51 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Kawał kota Ci rośnie :lol:
Co prawda okres najszybszego nabierania gabarytów ma już za sobą, ale z 6 kilo pewnie osiągnie :twisted: Jak nie lepiej.

Najlepszego w Nowym Roku!
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 615
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Nie sty 06, 2019 11:31 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Korek jest duży :) jak się wyciągnie to razem z ogonem ma prawie metr 8O
Duże łapki i jak napisała Stomachari wieki łeb :ryk:
Ma tez coraz więcej futra :) niemalże kot długowłosy się robi :)

Obrazek Obrazek Obrazek

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Nie sty 06, 2019 17:23 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Dorodny jest faktycznie!

aga66

 
Posty: 2798
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie sty 06, 2019 17:33 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Masz kawał kocurra. A za tę minę z jęzorem można by go schrupać

kasia.winna

 
Posty: 212
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

Post » Nie sty 06, 2019 17:48 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Aga66
Kasia.winna

Dziękujemy za miłe słowa :)

A to koreczek jeszcze latem
Obrazek Obrazek

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Nie sty 06, 2019 19:59 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Był z niego taki pypeć 8O
A teraz taki kocur 8O
Cały czas śliczny, ale ten rozmiar... ;)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5981
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie sty 06, 2019 20:01 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Stomachari, on dalej rośnie :strach:

A pamiętam jak usłyszałam w klinice, że przez chorobę i niedożywienie jako kociątko, może nigdy nie wyrosnąć i być drobniutkim kotem :oops: :oops: :oops:

kaarolina1

 
Posty: 467
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Nie sty 06, 2019 20:07 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Ciesze sie, ze jestescie :1luvu: Zycze szczesliwego 2019 Roku <3 :201461
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Rozkazywac kotu? Latwiej jest przybic galaretke do sciany.
Woody Allen

Obrazek.

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4676
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pon sty 07, 2019 12:15 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Buahahaha, pamiętam te prognozy :twisted: Że mały będzie.
Jest pięęęęęękny. Mam słabość do wielkich futer, ale moje jakoś nie bardzo chcą być wielkie ;)
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 615
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Śro sty 09, 2019 0:33 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Nie zapomniałam o tym:
Neriss pisze:
Stomachari pisze:Gotowane mięso jest dla kota bez wartości.

Czy mogłabyś podać jakieś źródła na poparcie tej tezy? Mam świadomość przewagi karmienia kota mięsem surowym nad gotowanym, ale że gotowane jest BEZWARTOŚCIOWE to pierwsze słyszę..

Źródeł jest (prawie na pewno) sporo, pierwsze wyszukanie w google wyrzuciło niezłe artykuły:
1) https://www.vetmed.ucdavis.edu/sites/g/ ... spitze.pdf
"When an ingredient was constantly surrounded by water during the cooking process, such as in boiling or basting, more taurine was lost."
Niedobory tauryny mają silny wpływ na organizm kota.
2) http://foodfacts.foodcomp.info/Referenc ... usvide.pdf
"As shown in Table 4 the vitamin retention of thiamin differs between the treatments. The lowest retention by far has the 80°C treatment with a mean value of 60%. More than one third of the vitamins are no longer in the meat. Compared to the mild heat treatment at 53°C, where most of the vitamins are still in the meat, the 80°C has lost four times more vitamins."

Czy mięso po ugotowaniu i nafaszerowaniu powiedzmy podwójną ilością suplementów miałoby taką samą wartość co surowe mięso z pojedynczą dawką suplementów, tego nie umiem powiedzieć (przy czym należy zwrócić uwagę, że niektóre witaminy całkowicie "znikają" z mięsa gotowanego w 80 st. C, zatem trzeba by było kupić większy pakiet suplementów niż do zwykłego BARFa). Nie wiem, czy istnieje taki artykuł. Mam jednak przekonanie, iż pakowanie w kota sztucznie pozyskanych substancji, które mięso zawierało w sposób naturalny a straciło w wyniku gotowania, nie tylko mija się z celem, ale w dodatku może obniżyć jakość podawanego jedzenia (sztuczne suplementy, niedokładne wyliczenia, brak pomiarów przy gotowaniu samemu).
Natomiast wracając do samego sedna: mięso gotowane traci niektóre witaminy czyli wartości a więc staje się bezwartościowe. Karmienie mięsem gotowanym bez odpowiedniego rekompensowania strat może prowadzić do niedoborów w tym tauryny a to z kolei m. in. do chorób serca.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5981
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], Lamblia i 24 gości