Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 01, 2019 16:44 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Ja nie pocieszam, ja uprzedzam.
Musisz przezyc te 3 lata, w sumie 2 jeszcze, minimalizujac straty.
Obrazek


Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2296
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon paź 07, 2019 23:18 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Te 3 lata to statystycznie. Bywają wyjątki, które w wieku lat 10 nadal mają pstro w głowie :]

O ile mogę sobie wyobrazić, że żyrandol rozpraszał światło w jakiś irytujący dla kota sposób, o tyle karnisze i zasłony to już nie bardzo wiem, czemu miałyby go wkurzać. To znaczy w przypadku kotów autystycznych rzeczywiście wystrój ma znaczenie, ale Korek przecież autystyczny nie jest.
U mnie jeden ze sprzętów zaczyna się chyba psuć i prawdopodobnie wydaje dźwięki niesłyszalne dla ludzi, za to słyszalne dla kotów, bo jak się go włączy (na szczęście nie trzeba, nie jest niezbędny), to Bąbelek zaczyna miauczeć. Przestaje gdy się wyłączy urządzenie.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5885
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 08, 2019 12:41 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

U mnie Mopik NIENAWIDZI dzwieku rozladowywanej zmywarki (brzeku talerzy). Lezy w kuchni na podlodze i desperuje (bo wstac i wyjsc mu sie nie chce). I wiecie co? Siedze obok i zatykam mu uszy. Serio. Bo wyczytalem gdzies ze u starszych kotow takie (irytujace je) dzwieki moga nawet wywolac atak padaczkowy. Wiec wole nie ryzykowac. A najlepsze ze Mopik wyraznie rozumie o co cchodzi i nie wyrywa sie itd.
Obrazek


Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2296
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto paź 08, 2019 19:20 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Obrazek

kaarolina1

 
Posty: 459
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Wto paź 08, 2019 21:46 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Lifter pisze:U mnie Mopik NIENAWIDZI dzwieku rozladowywanej zmywarki (brzeku talerzy). Lezy w kuchni na podlodze i desperuje (bo wstac i wyjsc mu sie nie chce). I wiecie co? Siedze obok i zatykam mu uszy. Serio. Bo wyczytalem gdzies ze u starszych kotow takie (irytujace je) dzwieki moga nawet wywolac atak padaczkowy. Wiec wole nie ryzykowac. A najlepsze ze Mopik wyraznie rozumie o co cchodzi i nie wyrywa sie itd.



Lifter :ryk: :ryk: :ryk: bardzo bym chciała to zobaczyć

swoją drogą tak się zamartwiałam i płakałam, że Korek głuchy a zaczynam się zastanawiać, czy nie traktować tego w kategorii plusów :oops:


Stomachari-

Korek wspinał się po zasłonach i na karnisz :roll: aż w końcu zleciały :roll:

myślę, że na lampę też chciał się wspiąć :roll:

kaarolina1

 
Posty: 459
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Wto paź 08, 2019 22:04 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

Zanim mój tymczasek wrócił z adopcji, u tamtej pani też zrzucił karnisz i narobił koszmarnego rabanu. Oczywiście w środku nocy. Najprawdopodobniej uganiał się za muchą ;)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5885
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw paź 10, 2019 14:50 Re: Głucha znajdka - pierwsze dni w nowym domu, POMOŻECIE? :

I właśnie dlatego ani przez moment nie rozważaliśmy firan :twisted:
Rodzice również nie posiadają karnisza w dużym pokoju, bo poprzedni rezydent szybko się z nim rozprawił. Przyznaję jednak, że ta lampa z Ikei to mnie trochę rozwaliła ;)
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 612
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: crazyperson1, Karolaja, Lamblia, Prini, Vi i 36 gości

cron