"Zakłaczony" kot..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lip 22, 2018 17:41 Re: "Zakłaczony" kot..

Dziękuję za porady w sprawie żywienia kotka:) Organicznie to znaczy że mięsko jest z hodowli organicznej ,jest to drób czyli udka kaczki,indyka,kurczaka,wołowinka i i lamb -gicz oraz serduszka i żołądki drobiowe, wątróbka drobiowa sporadycznie ponieważ nie bardzo ją lubi od czasu do czasu dostaje również surowe, je surowe żółtko organic, naturalny organiczny jogurt z dodatkiem spiruliny oraz jest suplementowany witaminami zawierającymi żurawinę ,taurynę , wapń ,witamine D ,A E itp. są one przeznaczone dla kotków. Mój ukochany koteczek miewa się świetnie a moja vet mówi że jest prawidłowo żywiony i zdrowy :) Pozdrawiam serdecznie :)

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

Post » Nie lip 22, 2018 17:52 Re: "Zakłaczony" kot..

Dodam jeszcze że na samym początku dawałam mu karmę kupną również organic, po której puszczał bardzo śmierdzące bąki ,nigdy nie jadł suchej karmy. Odkąd dostaje świeże jedzenie przygotowane przeze mnie ten problem znikł . Kotek ma piękne lśniące futerko jest wesoły nie ma problemu z wypróżnianiem się odkąd profilaktycznie daję mu kisielek z siemienia lnianego. My żywimy się również produktami organic i dlatego nasz pupilek nie może dostawać innego jedzenia niż my:)

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

Post » Nie lip 22, 2018 18:00 Re: "Zakłaczony" kot..

Przypomnę jeszcze tylko że kot jest mięsożerny a nie roślinożerny,jest łowcą zatem jak mięso ma mu szkodzić ? Ja gotuję z warzywami ale daje mu do tego mięska wywar z gotowania i tylko marchewkę bo innych nie lubi . Ale nie będę tu zaśmiecać tego wątku ,założę nowy i dodam zdjęcia mojego pupilka :)

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

Post » Nie lip 22, 2018 20:11 Re: "Zakłaczony" kot..

kaprysek pisze:Przypomnę jeszcze tylko że kot jest mięsożerny a nie roślinożerny,jest łowcą zatem jak mięso ma mu szkodzić ? Ja gotuję z warzywami ale daje mu do tego mięska wywar z gotowania i tylko marchewkę bo innych nie lubi . Ale nie będę tu zaśmiecać tego wątku ,założę nowy i dodam zdjęcia mojego pupilka :)



Nie mięso mu szkodzi ale niedobory.
Kot w naturze nie żywi się samymi mięśniami - je także zawartość układu pokarmowego swoich ofiar (roślinną, nadtrawioną enzymami), kości!, krew, gruczoły, podroby.
W dodatku zawartość tauryny np. w mięsie małych gryzoni jest nieporównywalnie większa niż zawartość tauryny w mięsie drobiowym. Surowym.

Dajesz mu mięso gotowane?
W takim razie jest dodatkowo zubożone.
Już sam fakt że 6 miesięczny kot potrzebuje wywaru z siemienia żeby się normalnie załatwiać jest znakiem tego że z jego dietą nie wszystko jest ok.

Ilość tauryny dostaje taką by zaspokajała jego potrzeby? Bo w gotowanym mięsie prawie jej nie ma.
I w czym gotujesz mięso? Mam nadzieję że nie dodajesz do wywaru cebuli i czosnku?
Są dla kotów szkodliwe, zawierają związki niszczące czerwone krwinki.

Super że Twój kot ma ładną sierść, kiepsko że do normalnego załatwiania się już w tym wieku musi dostawać siemię lniane (ono na dłuższą metę też nie jest super zdrowe). A to czy ma niedobory - to wyjdzie z czasem.
Przy niedoborach tauryny za rok, dwa możesz dowiedzieć się że ma uszkodzone serce albo ślepnie.
Będzie trochę za późno na cokolwiek.
Przy niedoborze wapnia (bo pytanie - ile go podajesz w suplemencie, czy tyle by wyrównać jego prawie brak w diecie) odwapnią mu się kości.

Dopiero co pisałaś że kot je tylko mięso z marchewką, bez żadnych dodatków. Teraz już piszesz o jogurcie i witaminach z wapniem.
Więc mam wątpliwości na ile to jest przemyślana i świadoma suplementacja dobrym preparatem, a na ile przypadkowa.
Po co w niej żurawina?
Dla kotów ona też nie jest obojętna dla zdrowia.

Blue

 
Posty: 18744
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Nie lip 22, 2018 21:35 Re: "Zakłaczony" kot..

Widzę że się nie rozumiemy. Mięso z dodatkiem marchewki je jako główny posiłek ,suplementacja jak już pisałam jest przeznaczona dla kotów i zawiera wszystkie niezbędne składniki jakie są mu potrzebne i dostaje zgodnie z zapotrzebowaniem i wiekiem. Nim zakupiliśmy kotka to wcześniej świadomie i rzetelnie się do tej roli opiekuna przygotowaliśmy ,kotek jest również profilaktycznie badany przez naszego veta tak że jesteśmy spokojni o jego stan zdrowia ponieważ lekarz który go prowadzi nie ma żadnych zastrzeżeń do naszego sposobu żywieniowego kotka.Jeśli chodzi o siemię lniane to jesteś w błędzie ale skoro wiesz lepiej to nie będę w tym temacie polemizować, ponieważ ja mam inne zdanie w tym temacie. Czytaj ze zrozumieniem proszę, ponieważ wyżej napisałam że ma odpowiednią suplementacje tauryny jak również wapnia. Dodam tylko iż z przerażeniem czytam posty o żywieniu naszych pupilów ,jakie karmy się im podaje te mokre i te suche oraz jakie kotki mają po tym problemy zdrowotne.Niemniej nie mnie to oceniać a tym bardziej krytykować ale wyrazić opinię zawsze każdy może. Jeszcze raz dziękuję za rady i nie martw się ,nasz koteczek jest dobrze odżywiany i pielęgnowany. I jeszcze jedno ,siemię lniane jako kleik dostawał po tym jak dawałam mu kupną gotową karmę i mimo że była organic to miał po tym problemy jelitowe takie jak puszczanie śmierdzących bąków i zaparcia.Po zaprzestaniu podawania mu tej karmy skończyły się problemy. To tyle . Pozdrawiam.

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

Post » Nie lip 22, 2018 22:31 Re: "Zakłaczony" kot..

Glut z siemienia lnianego (a kleik niewątpliwie zawiera w sobie gluta) upośledza wchłanianie z układu pokarmowego. Nie należy podawać go przez dłuższy czas. Jeśli kot dostaje go codziennie, to w końcu może dojść u niego do niedoborów. Może nie dziś, nie za miesiąc, ale za pół roku pewnie tak.
Aby mieć pewność, że kot przyswaja wszystko, co powinien, możesz zrobić mu badanie krwi: morfologia, biochemia, jonogram poszerzony o żelazo. Jeśli dasz radę, to istnieje możliwość sprawdzenia zawartości tauryny we krwi, ale do tego trzeba (o ile pamiętam) przesłać do Niemiec zamrożone osocze.
Sam tytuł weterynarza niestety nie sprawia, że ów jest nieomylny. W tym wypadku wetowi - jak się zdaje - umknęło, że kleik zawierający glut z siemienia lnianego upośledza wchłanianie.

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lip 23, 2018 6:14 Re: "Zakłaczony" kot..

kaprysek pisze:Widzę że się nie rozumiemy.


Zapewne wynika to z tego że piszesz zmieniając wersje.
Średnio mi się to podoba prawdę mówiąc.

kaprysek pisze:Mięso z dodatkiem marchewki je jako główny posiłek ,suplementacja jak już pisałam jest przeznaczona dla kotów i zawiera wszystkie niezbędne składniki jakie są mu potrzebne i dostaje zgodnie z zapotrzebowaniem i wiekiem.


W pierwszym poście wyraźnie napisałaś że je tylko mięso z marchewką, bez żadnych dodatków.
Poniżej cytat Twojej wypowiedzi:
kaprysek pisze:dostaje jedzonko tylko organiczne przygotowane przeze mnie z dodatkiem tylko marchewki którą bardzo lubi ,żadnych innych dodatków nie dokładam .


Potem piszesz że dostaje pełną suplementację.
Więc dziwisz się że trudno Cię zrozumieć?

Pytanie też - czy jest to suplementacja dla kotów żywionych tylko mięsem czy taki ot - dodatek żywieniowy dla kotów który się podaje w razie potrzeby w razie zwiększonego zapotrzebowania, a które jedzą zwyczajne jedzenie. Dodatek żurawiny sugeruje że nie jest to gotowa suplementacja BARFowa.
A nawet gdyby była to BARF polega na karmieniu surowym mięsem, gotowane jest bardzo ubogie i suplementacja powinna być zupełnie inaczej wyliczana.


kaprysek pisze:kotek jest również profilaktycznie badany przez naszego veta tak że jesteśmy spokojni o jego stan zdrowia ponieważ lekarz który go prowadzi nie ma żadnych zastrzeżeń do naszego sposobu żywieniowego kotka.


A jak często 6 miesięczny kot był już profilaktycznie badany przez weta?
Miał robione badania krwi?
Co wet na to że kot ma zaparcia i przewlekle dostaje wywar z siemienia?
Pomijam już fakt że większość wetów ma tak naprawdę nikłe pojęcie o prawidłowym żywieniu kotów.
Spytaj się z marszu swojego weta ile Twój kot powinien dostawać tauryny dziennie.

kaprysek pisze:Jeśli chodzi o siemię lniane to jesteś w błędzie ale skoro wiesz lepiej to nie będę w tym temacie polemizować, ponieważ ja mam inne zdanie w tym temacie.


W jakim jestem błędzie?
Piszesz:
kaprysek pisze: również miałam problem z wypróżnianiem pasta troszkę w tym pomogła ale nie na długo ,pomyślałam że podam mu kleik z siemienia lnianego i odkąd mu go podaję to kotek bez problemu się wypróżnia


kaprysek pisze:oraz jakie kotki mają po tym problemy zdrowotne.


Twój też ma problemy zdrowotne.
Zaparcia w tym wieku to kiepska sprawa. A on ma dopiero 6 miesięcy.
Koty w tym wieku nawet paskudne żywione wyglądają zwykle dobrze o ile nie są zarobaczone silnie.


Myślę że powinnaś dobrze i na spokojnie się zastanowić co piszesz - bo mam wrażenie że piszesz to co Tobie pasuje a to jest średnio fajne bo trudno powiedzieć gdzie leży prawda.
W jednym poście piszesz że podajesz tylko mięso z marchewką i nic więcej, na zwróconą uwagę - nagle okazuje się że kot dostaje pełną suplementację.
W innym zdaniu piszesz że odkąd kot dostaje wywar z siemienia nie ma problemów z załatwianiem się, za chwilę- że miał je kiedyś a teraz je już Twoje gotowane mięso z marchewką i załatwia się normalnie.

kaprysek pisze:Jestem po raz pierwszy właścicielką kotka Morfeuszka i również miałam problem z wypróżnianiem pasta troszkę w tym pomogła ale nie na długo ,pomyślałam że podam mu kleik z siemienia lnianego i odkąd mu go podaję to kotek bez problemu się wypróżnia, dodam że mój ukochany koteczek ma już 6 miesięcy i dostaje jedzonko tylko organiczne przygotowane przeze mnie z dodatkiem tylko marchewki którą bardzo lubi ,żadnych innych dodatków nie dokładam .

Blue

 
Posty: 18744
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lip 23, 2018 7:19 Re: "Zakłaczony" kot..

Witam ponownie no fakt może zbyt chaotycznie napisałam i trudno niektórym mnie zrozumieć, za co przepraszam. Wyjaśnię po kolei. Po pierwsze może to nie były zaparcia, za które wzięłam wypróżnianie się mojego kotka co 2 dzień ,dlatego podałam mu profilaktycznie kleik z siemienia lnianego,jedzenie przygotowuję mu z mięsa organic różnego gatunku, oczywiście bez wieprzowiny gotuje z warzywkami do gotowego już mięska dodaję tylko marchew bo ją lubi to jeśli chodzi o dodatek bezpośrednio do spożycia warzywka (dodaję również chrząstki ,wywar ponieważ jest on gotowany z giczy mięska lamb , indyczej,udek kurczaka .Raz dziennie dostaje porcje mięska surowego ,nie dodaje do jedzenia takich dodatków jak ryż który w większości zawiera arsen,nie dodaje ziemniaka, kasz, czy makaronu ponieważ uważam że kot jest mięsożercą i takie dodatki są mu zbyteczne,są to tylko wypełniacze ale to jest moje zdanie i opinia ,niekoniecznie inni mają się z nią zgadzać .Oprócz tego dostaje krewetki lub rybkę oczywiście organic tylko raz w tygodniu,surowe żółtko i jogurt naturalny. Pije wodę ,również lubi mleko bez laktozy, które my również pijemy ,wychodzi na ogród na smyczy i tam podjada trawkę .Jeśli chodzi o wypróżnianie to powodem tego tak jak wcześniej pisałam ,było podawanie mu jedzenia gotowej karmy mimo iż była ona organiczna to kotek miał problemy jelitowe takie jak brzydkie bąkowanie ,wypróżnianie . Teraz kiedy jedzenie ma przygotowywane w domu ten problem zniknął .Jeśli chodzi o żurawinę w suplemencie znajduje się ona również w karmie tej gotowej którą mu podawałam.W obecnej którą mu podaję już jej nie ma natomiast zawiera odpowiednie dawki tauryny ,witaminy E ,A ,D z grupy B itd. dostaje dawkę odpowiednią dla niego która uzupełnia dobowe zapotrzebowanie . Kotek waży 3kg zatem jak na jego 6 miesięcy waga jego jest prawidłowa. Nie dostaje suchej karmy ponieważ jest to może wygoda dla właściciela a niekoniecznie zdrowe dla kotka dla kotka . Wizyty profilaktyczne dla kotka mamy co miesiąc, w chwili obecnej przed nami jest zabieg kastracji i lekki stres, by wszystko odbyło się bez żadnych komplikacji. Mam nadzieję iż teraz ułożyłam wszystko w całość i tym razem będzie to zrozumiałe . Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za rady . Na tym zakończę tę polemikę w tym temacie, ponieważ uważam że każdy właściciel, skoro ma swoje zwierzątko, to będzie o niego dbał jak najlepiej potrafi,ilu jest ludzi tyle rad i opini, niekoniecznie zgodnych z naszymi. Niemniej zawsze można z nich wyciągnąć dla siebie coś pożytecznego i super że takie forum :)

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

Post » Pon lip 23, 2018 8:27 Re: "Zakłaczony" kot..

Taka mała informacja - załatwianie się co drugi dzień u kota jedzącego tylko mięso z odrobiną marchwi rozgotowanej to zupełna norma, o ile defekacja nie sprawia kotu problemu.

Blue

 
Posty: 18744
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lip 23, 2018 10:42 Re: "Zakłaczony" kot..

Dziękuję za cenną informację tego właśnie nie wiedziałam ,przy wypróżnianiu nie miał nigdy i nie ma problemu. Pozdrawiam i życzE miłego dnia :)

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

Post » Pon lip 23, 2018 10:58 Re: "Zakłaczony" kot..

Czy ryby są dobrane pod kątem tiaminazy?

Po co kot ma profilaktyczne wizyty co miesiąc? Jeśli na nic nie choruje, to może zacząć właśnie od tych wizyt. Po pierwsze to stres, a koty w wyniku stresu często mają problemy z pęcherzem, po drugie u weterynarza kot może się czymś zarazić, zwłaszcza taki, który co miesiąc jest stresowany i ma obniżoną odporność.
Chyba że weterynarz przyjeżdża na wizyty domowe. Wtedy ryzyko chorób jest niższe niż w gabinecie (ale raczej nie zerowe). Chociaż i tak nie wiem, po co tak częste wizyty.

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lip 23, 2018 12:03 Re: "Zakłaczony" kot..

Mam wrazenie po slownictwie, ze Kaprysek mieszka gdzies w krajach anglojezycznych (UK?Irlandia?).
Od weta, ktory nalega na comiesieczne przeglady zdrowego kociaka, uciekalabym szybko.
Standartem jest wizyta raz do roku, jesli sie nic nie dzieje.
A wiekszosc wetow kiwa glowa, akceptujac pomysly opiekunow co do zywienia, jesli kot zdrowy.
Wet nie jest dietetykiem, wykazuje sie na ogol polecaniem karm 'leczniczych' w przypadku kastracji/problemow ze zdrowiem.

Przy okazji proponuje doczytac znaczenie 'organic' i jak bardzo potrafi to byc pozorne ;).

FuterNiemyty

 
Posty: 404
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pon lip 23, 2018 13:15 Re: "Zakłaczony" kot..

Tak zgadza się mieszkam w UK . Jeśli chodzi o organic to spokojnie ,dokładnie to sprawdzam ponieważ my również tak się żywimy ,nawet chleb piekę sama, to tak na marginesie. Jeśli chodzi o veta ,masz całkowita rację , faktycznie bez istotnego powodu były te kontrolne wizyty, raczej związane z reklamami ubezpieczenia ,karm itp. Zatem zakończyliśmy je .A karma uzupełniająca dla kociątka to Mikita FELVITAL+tauryna zakupiona w Polsce ,ponieważ nasza vet powiedziała ,że jeśli kotek jest tak żywiony to nie potrzebna mu dodatkowa suplementacja ,jednak nas tym nie przekonała i dzięki podczytywaniu tego forum i nie tylko ,dowiedzieliśmy co musimy podawać,dodam jeszcze ,że podaję mu również zmielone skorupki jaj. Dzisiaj już mam stresa bo jutro nasze kociątko ma zabieg kastracji,już się boję ,oby wszystko poszło jak należy bez komplikacji.Jeśli chodzi o ryby to dostaje je sporadycznie i są to dorsz,okoń morski, też krewetki które uwielbia. jeszcze raz dziękuje za wszystkie dobre rady :)

kaprysek

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Od: Śro kwi 11, 2018 12:22

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: anka22, gosiaa, Helanna, karolink, mgamg, tamborella i 73 gości