Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lip 26, 2018 16:49 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Stosowałam mokry Kattovit, ma lepszy skład niż RC.

Ale może zamiast intenstinala, lepsza dieta.

Co kotka je obecnie?
ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK viewtopic.php?f=27&t=183221
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 4637
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Czw lip 26, 2018 16:58 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Gdzieś mi się czytało, że surowa wołowina jest remedium, ale to wszystko są pomysły na zniwelowanie skutków, a należałoby znaleźć przyczynę problemów. Porozmawiałabym z mądrym wetem.
Czego tu nie ma? Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=185449

ewar

 
Posty: 43992
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 26, 2018 17:42 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

No właśnie wg mnie nie musi być w klatce. Spróbuję ją wypuścić, na razie na łazienkę.

Obecnie je mokre Macs i TOTW suche, bo nas długo nie ma, wiec musi mieć coś w misce w ciągu dnia. Dostaje też Hepatiale forte, bo miała Aspat/alat za wysoko. To jest tak, że jakiś czas jest dobrze, aż tu nagle traci apetyt i ma rozwolnienie. Po 2-3 dniach mija i znowu jest ok. Odrobaczana była i w kupie nic nie znalazłam. Może powinnam ją jeszcze raz odrobaczyć? Wcześniej dostała spot-on, ale nie pamiętam nazwy. Jeżeli odrobaczyć, to czym teraz, tym samym?

Szukam_kotki

 
Posty: 124
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Czw lip 26, 2018 18:39 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Ale tylko 1 raz była odrobczana?

Jeśli raz, to musisz ją odrobaczyć w odstępie 14 dni 2x.

Ja odrobaczam Cestalem.
ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK viewtopic.php?f=27&t=183221
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 4637
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Czw lip 26, 2018 19:01 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Nie ma co przesadzać z tymi odrobaczeniami i faszerowaniem chemią.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9760
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw lip 26, 2018 19:29 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Wetka mówiła, że jeżeli w kupie nie będzie robali, to 1 raz wystarczy. Nie chcę dawać tabletek, bo obciążają wątrobę. W ulotce dla Profendera piszą, że wystarczy raz odrobaczyć. Nie pamiętam czy to był akurat Profender, ale chyba wszystkie spot on działają długo.
Nie sądzę, żeby to były robale, wydaje mi się, że to jest mieszanina stresu i niestety jakiś problemów z przewodem pokarmowym. Jedno obawiam się nakręca drugie. Zrobimy badania i będę próbowała ją ustawić na jakiejś lekkostrawnej karmie.
Ja ją widzę codziennie i ciężko mi oceniać postępy oswajania. Ale jak tak myślę,co było na początku, to chyba jest ociupinkę lepiej. Na przykład dziś bez problemu dała się wygłaskać i od razu zaczęła mruczeć, w ogóle nie prychała. No ale ma też gorsze dni i wtedy bez kija nie podchodź :roll:

Szukam_kotki

 
Posty: 124
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Czw lip 26, 2018 19:44 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

ser_Kociątko pisze:Ale tylko 1 raz była odrobczana?

Jeśli raz, to musisz ją odrobaczyć w odstępie 14 dni 2x.

Ja odrobaczam Cestalem.

Jeżeli spot on to działa miesiąc, nie wolno podać innego preparatu w ciągu 14 dni.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26048
Od: Sob lut 28, 2009 21:24


Adopcje: 2 >>

Post » Czw lip 26, 2018 19:46 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Szukam_kotki pisze:Wetka mówiła, że jeżeli w kupie nie będzie robali, to 1 raz wystarczy. Nie chcę dawać tabletek, bo obciążają wątrobę. W ulotce dla Profendera piszą, że wystarczy raz odrobaczyć. Nie pamiętam czy to był akurat Profender, ale chyba wszystkie spot on działają długo.
Nie sądzę, żeby to były robale, wydaje mi się, że to jest mieszanina stresu i niestety jakiś problemów z przewodem pokarmowym. Jedno obawiam się nakręca drugie. Zrobimy badania i będę próbowała ją ustawić na jakiejś lekkostrawnej karmie.
Ja ją widzę codziennie i ciężko mi oceniać postępy oswajania. Ale jak tak myślę,co było na początku, to chyba jest ociupinkę lepiej. Na przykład dziś bez problemu dała się wygłaskać i od razu zaczęła mruczeć, w ogóle nie prychała. No ale ma też gorsze dni i wtedy bez kija nie podchodź :roll:

a może za bardzo ci zależy? Trzeba tak mentalnie odpuścić sobie.. jak czlowiekowi na czymś zależy, czy nawet bardzo zależy to się wtedy podświadomie napina. Ona może to wyczuwa i reaguje też swoim napięciem.
A dlaczego ona jest jeszcze w klatce?
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26048
Od: Sob lut 28, 2009 21:24


Adopcje: 2 >>

Post » Czw lip 26, 2018 20:43 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Moje kociaki dostały stronghold na kark. Rozwolnienie po nim miały straszliwe, a przed upływem miesiąca w kupie były żywe glisty. Oczywiście, że to wszystko chemia, bardzo szkodliwa, ale robale jeszcze bardziej. W spot-ony wierzę średnio, ale musiałam zastosować, bo kociaki miały pchły i świerzb. Drugi raz zostały odrobaczone pastą, będzie jeszcze trzeci raz we wtorek i chyba już tabletkami. Zaczynam obróbkę nowego tymczasa od odrobaczania właśnie, dwukrotnego, czy nawet trzykrotnego, jeśli wet to zasugeruje. Dopiero potem szczepię. Wiem, że w schroniskach zaczynają od szczepień, ale to inna sytuacja. Robaczyca potrafi dawać objawy ciężkiej choroby. W badanie kału też wierzę średnio, bo miałam już przypadek, że z badania wynikało, że nic nie ma, a na następny dzień znalazłam na futerku człon tasiemca. Nie wiem, co było przyczyną, może badanie należało powtórzyć, ale tak było. A wątrobę w sumie obciąża wszystko, praktycznie każdy lek.
Czego tu nie ma? Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=185449

ewar

 
Posty: 43992
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 26, 2018 21:16 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Szukam_kotki pisze:Dzięki, a możesz mi jeszcze powiedzieć gdzie mogę zrobić takie badania? I czy kał musi być zbierany z kilku dni, czy dostarczony na świeżo?

Na te wszystkie badania powinna wystarczyć jedna próbka kału, tylko pewnie troszkę większa, żeby materiału starczyło. Nie powinno być potrzeby zbierania materiału przez kilka dni.
Aby hodowla wyszła bez zakłamań, próbka nie powinna być trzymana w lodówce. Najlepiej by było, gdybyś złapała kał bezpośrednio spod kota do sterylnego pojemniczka na mocz (na mocz bo jest większy niż ten na kał).
Na lamblie test ELISA.
Materiał zanosi się do weta a ten wysyła go do laboratorium (na ogół do jednego z tych dużych: Vet-Lab, Lab-Wet (nie mylić ich ze sobą), Laboklin, IDEXX). W przypadku badań kału nie znam różnic w jakości wykonywanych badań między laboratoriami (znam różnice przy badaniu moczu).

Przyczyną biegunki może być również alergia na jakiś ze składników diety, nawet na rodzaj mięsa. Jednak najskuteczniejsza w tym wypadku byłaby dieta eliminacyjna. Albo za pomocą karm mokrych gotowych bez dodatków (w tym bez oleju z łososia), albo za pomocą surowego mięsa przemrożonego przez min. 3 dni w temp. -18 st. C (żeby uniknąć toksoplazmozy). I wtedy też bez dodatków (przez kilka tygodni dorosłemu kotu samo mięso bez suplementów nie zaszkodzi. Dopiero po pewnym czasie suplementy stają się konieczne).
Co do diety eliminacyjnej mogę spróbować trochę rozwinąć temat, w razie czego.

Stomachari

 
Posty: 4326
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw lip 26, 2018 21:37 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Stomachari pisze:Dopiero po pewnym czasie suplementy stają się konieczne).

Naprawdę? W takim razie nawet moje nastoletnie koty powinny być już ciężko chore, mieć koszmarne wyniki i w ogóle już nie żyć. Wyniki mają znakomite, te w DS-ach też nie dostają żadnych suplementów od kilkunastu lat i mają się dobrze. Wiem, wiem, zaraz będzie, że i takie żywione kitekatem żyją długo, ale czy są badania kliniczne potwierdzające konieczność suplementacji? Jest jeden lekarz w Polsce, który z uporem maniaka udowadnia, że ludzkie suplementy to nabijanie kasy wytwórcom tychże. Często są wręcz szkodliwe. To tak jak z mało szkodliwą witaminą C. Witaminy w witaminie jest malutko, a tak naprawdę to czysta chemia. Lek to zupełnie inna sprawa.
Spotkałam się na forum z opinią, że kotom lepiej dawać marketową karmę niż mięso, bo brak w nim mikro- i makroelemnentów 8O Wołowina zabije kota, przemielone dzioby, pazury, śmieci i odpady z rzeźni, wpakowane w ładną puszkę to samo zdrowie, bo ma SUPLEMENTY. Jak koty przeżyły bez Zooplusa?
Czego tu nie ma? Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=185449

ewar

 
Posty: 43992
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 26, 2018 21:41 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

ewar ale Twoje koty, zgodnie ze wpisami, nie jedzą SAMEGO surowego mięsa.
I nie mówię o suplementach dla ludzi tylko dla kotów. Typowy zestaw BARFera zawiera między innymi zmielone skorupki jaj (albo zmielone kości) żeby wyrównać gospodarkę wapniowo-fosforową; ponadto olej z łososia (tudzież inny olej, bo niektóre koty oleju z łososia nie tolerują). Często również suszone algi morskie. I taurynę obowiązkowo.
O ile pamiętam dajesz też całe skrzydełka. Tam są kości. Czyli zamiast mielenia dajesz całe. Czyli nie dajesz SAMEGO mięsa mięśniowego.

Stomachari

 
Posty: 4326
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw lip 26, 2018 22:14 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Nie, nie jedzą. Znudziłoby się im to, tak sądzę. Jedzą też różne rodzaje mięsa, bo monodieta wcześniej czy później może być szkodliwa. Chociaż? Pandy wsuwają wyłącznie bambus, koala eukaliptus i jakoś żyją. Znałam koty, które jadły wyłącznie wołowinę, bo niczego innego nie chciały, jedna kotka żyła na filecie z indyka. Żyły długo, Kuba ten na wołowinie 21 i pół roku. Chodzi mi tylko o sztuczną suplementację.
Nikt mnie do niej nie przekona. A już na pewno to, że marketówka z tauryną, wapniem, witaminami..itd jest lepsza niż kawałek mięsa, nawet jeśli miałoby to być jedyne pożywienie kota.
Czego tu nie ma? Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=185449

ewar

 
Posty: 43992
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 26, 2018 23:58 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Z różnych informacji wynika, że koty, które są karmione tylko i wyłącznie mięsem mięśniowym i mają się świetnie to nie jest reguła, tylko wyjątek. Tak jak koty jedzące Whiskasa i dożywające słusznego wieku (20 lat i więcej). One również nie są regułą tylko wyjątkiem.
Jeśli zaś chodzi o sztuczną suplementację. Karmienie kota wyłącznie mięsem mięśniowym jest sztucznym sposobem żywienia. Karmienie kota wołowiną jest sztucznym sposobem żywienia. Naturalne jest dawanie gryzoni i małych ptaków w całości, włącznie z sierścią i piórami i zawartością ich układu pokarmowego. To jest naturalny sposób żywienia. Jeśli zmienia się źródło mięsa, to niestety ale konieczna jest suplementacja, bo już na starcie jest "sztucznie". Wołowina nie ma tyle tauryny co mysz. Zatem pozbawianie kota jego naturalnego posiłku i zamienianie go na krowę, której by w życiu nie upolował, uboższą w jeden z ważniejszych aminokwasów w kociej diecie, jest już działaniem jak najbardziej sztucznym i aby utrzymać pupila w zdrowiu trzeba mu to zrekompensować aby nie miał niedoborów. A przynajmniej większości kotom należy to zrekompensować, bo oczywiście może się zdarzyć kilka osobników, które pożyją na zubożonej diecie dwadzieścia lat, podobnie jak znajdzie się kilka takich, które na zbożach pociągną dwadzieścia lat.

Stomachari

 
Posty: 4326
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lip 27, 2018 4:55 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Jeżeli chodzi o wołowinę, to czy nie jest ona zbyt ciężkostrawna, jeżeli np. to by było triaditis? Może spróbowałabym najpierw z kattovit gastro? Jeżeli to by była alergia, to objawy miałaby chyba w ciągły sposób, a nie raz na jakiś czas?

Podrzućcie jeszcze badania krwi, jakie byście sugerowały, bo chciałabym za jednym stresem zrobić jak najwięcej. Na pewno profil podstawowy, trzustka i tarczyca. Coś jeszcze warto? Czy ktoś się orientuje czy na tarczycę wystarczy TSH, czy robi się coś jeszcze?

Szukam_kotki

 
Posty: 124
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beq1993, dcmb, emill, ewar, focusseba79, Gosiagosia, johnSr, Seramarias i 77 gości