Mam raka.MACIUŚ [*] błagam o Ds dla mikro-jedynaczki Juli

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lip 10, 2018 9:34 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

kropkaXL pisze:Ewar nie rozumiem w jakim celu Ewelina ma robić testy Brojkowi?
Odrobaczany był w lutym, razem z pozostałymi kotami, szczepiony był dwukrotnie jako kociak, jeszcze nie minęły dwa lata.
Brojek nigdy nie chorował.


A czy Brojek miał kiedykolwiek robione testy FIV/FELV?
Niestety to,że kot nigdy nie chorował nie jest żadnym wyznacznikiem tego,że nie jest dodatni.

eweli77 ma małe kocięta,cudem uratowane i wykarmione butelką.z którymi Brojek przebywa- to jest absolutnie wystarczającym powodem,by każdy kot ,którego do nich dopuszcza był przetestowany.

kropkaXL pisze:(...)fundusz nie jest po to, by go pożytkować na niepotrzebne wydatki typu testy, lecz na sytuacje, gdy coś się nagłego dzieje.

Bardzo się dziwię,że doświadczone kociarskie grono nie zadbało o przetestowanie kota wcześniej,zanim miał kontakt z innnymi kotami,zwłaszcza z kociętami :!: ,które zarażają się szybciej. A jeszcze teraz,gdy jedyna ewar przytomnie o tym wspomina,jesteś tym zdziwiona KropkoXL.
Ostatnio edytowano Wto lip 10, 2018 9:50 przez tabo10, łącznie edytowano 2 razy
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4911
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lip 10, 2018 9:39 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Brojek był u mnie od 4 tyg życia, jakby coś było nie tak, to chyba już by się odezwało?
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 34858
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Wto lip 10, 2018 9:44 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Niestety nie zawsze tak bywa.
Miałam kiedyś przez 5lat białaczkową kotkę.Były to czasy,gdy nikt z mojego otoczenia nie słyszał o testach. Kotka była okazem zdrowia.Duża,ponad 5kg,silna,robiła kupę większą od kupy mojego psa :wink: NIGDY nie przypuszczałam,że może być dodatnia. Była.Dowiedziałam się dopiero jak miała rzut choroby i kolejna lekarka zasugerowała testy.Byłam w szoku.
Nikomu tego nie życzę.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4911
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lip 10, 2018 9:46 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

kropkaXL pisze:Brojek był u mnie od 4 tyg życia, jakby coś było nie tak, to chyba już by się odezwało?
Niekoniecznie.
Może być nosicielem i nie chorować. Dopiero w przypadku jakiegoś kryzysu, zmiany w życie, stresu, kiedy nastąpi spadek odporności, choroba się ujawnia.
A nosiciel może zarażać, mimo, że sam nie choruje.
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10643
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lip 10, 2018 9:55 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Mało tego ,ostatnio miałam kotkę FIV+,która nigdy nie chorowała i nie choruje do dziś (poszła do adopcji na jedynaczkę). Kotka-nosicielka urodziła zdrowe kocięta. Była dwukrotnie testowana i dwukrotnie test potwierdził FIV,jest dodatnia. A wszystkie 4 jej kocięta dwukrotnie wyszły ujemnie w testach Elisa.

Ich wątek jest do dziś na miau.
viewtopic.php?f=1&t=176735
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4911
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lip 10, 2018 9:58 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

FIVem trudniej sie zarazic. Kot FIV+ spokojnie ze zdrowymi moze zyc i o ile sie nie gryza, nie zarazi.
Gorzej z bialaczka.
Moja Szara byla nosicielka bialaczki, nikt nie wie, jak dlugo. Kiedy ja bralam, test wyszedl negatywny, ale go nie powtorzylam. A wiele lat pozniej test wyszedl pozytywny. Uspilam ja z powodu innych chorob, raczej z bialaczka niezwiazanych.
Z badan, ktore czytalam kiedys wynikalo, ze 2/3 nosicieli nigdy nie choruje.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 74807
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto lip 10, 2018 10:01 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

tabo10 pisze:Mało tego ,ostatnio miałam kotkę FIV+,która nigdy nie chorowała i nie choruje do dziś (poszła do adopcji na jedynaczkę). Kotka-nosicielka urodziła zdrowe kocięta. Była dwukrotnie testowana i dwukrotnie test potwierdził FIV,jest dodatnia. A wszystkie 4 jej kocięta dwukrotnie wyszły ujemnie w testach Elisa.

Ich wątek jest do dziś na miau.
viewtopic.php?f=1&t=176735
Kocięta to akurat miały szczęście, że się nie zaraziły, przeważnie się zarażają.
Ale rezydent nosiciel wcale nie musi tak szybko zarażać....jeśli nie ma pogryzień, zadrapań, nie piją ani nie jedzą ze wspólnej miski, to, w szczególności FIV, wcale się tak łatwo nie zaraża. Białaczką łatwiej...podobno można ją nawet na rękach przenieść z kota na kota.
Jednak gwarancji nie ma, i przed wprowadzeniem nowego kota do stada, a szczególnie do kociaków, warto go sprawdzić.
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10643
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lip 10, 2018 10:21 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Kazia pisze:(...)przed wprowadzeniem nowego kota do stada, a szczególnie do kociaków, warto go sprawdzić.


Tak właśnie. I to miała zapewne na myśli ewar.
Powinno się obowiązkowo testować każdego kota wprowadzanego do stada.
Szczególnie do kociąt.

Dlatego nie rozumiem zdziwienia KropkaXL i tego dlaczego nikt z długo stażowych,teoretycznie doświadczonych forumowiczów nie podpowiedział zrobienia kotom testów.
WSZYSTKIM kotom,które trafiły do DS.
To nie są "niepotrzebne wydatki" jak pisze KropkaXL,jeśli chce się chronić własne koty i być świadomym opiekunem tymczasów.
To absolutne podstawy ,zaraz po odrobaczeniu i szczepieniach. Nawet ,jeśli wszystkie testy,daj Boże,okażą się ujemne,to nie będzie strata pieniędzy. Bo nigdy nie wiadomo ,co w danym kocie tkwi. Nie widać tego gołym okiem. Szczególnie,gdy ma się koty,które pochodzą z różnych miejsc i różna była ich przeszłość-a tak przecież zwykle jest z kotami zabieranymi z ulicy.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4911
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lip 10, 2018 10:26 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Drogie dziewczyny - niezależnie od tego, że koty brane z ulicy powinny być testowane (co i ja ze swoimi przybłędami robiłam) - uważam, że tu ani miejsce, ani czas na dyskusję o prawidłowej opiece nad kotami. Ci, którzy koty przejęli, znają stan faktyczny, a jeśli ktoś chce się podzielić swoją wiedzą lub obawami, może to zrobić na pw.
Kropka :ok: :ok: :ok:

PS. Dopiero teraz zauważyłam, że cała dyskusja zaczęła się od postu ewar, ktora zacytowała mail od casicy. Więc na prośbę casicy chciałam podkreślić, że to nie ewar pisała o badaniach i dysponowaniu funduszem awaryjnym, lecz jest to opinia właśnie casicy.

Bungo

 
Posty: 11670
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto lip 10, 2018 10:41 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Bungo pisze:Drogie dziewczyny - niezależnie od tego, że koty brane z ulicy powinny być testowane (co i ja ze swoimi przybłędami robiłam) - uważam, że tu ani miejsce, ani czas na dyskusję o prawidłowej opiece nad kotami. Ci, którzy koty przejęli, znają stan faktyczny, a jeśli ktoś chce się podzielić swoją wiedzą lub obawami, może to zrobić na pw.
Kropka :ok: :ok: :ok:


Ależ i owszem. To jak najbardziej właściwe miejsce do zwrócenia uwagi na takie podstawy jak testy,skoro zostały pominięte,choć tyle osób na wątku było.
Zwrócenia uwagi dla dobra kotów oczywiście,nie dobrego samopoczucia dyskutujących tu ludzi.
Najwyraźniej nie wszyscy,którzy przejęli koty mają dostateczną wiedzę i nieświadomie mogą zaszkodzić(pozarażać) koty.
I publiczne forum jest jak najbardziej od tego,by im taką wiedzę przekazać.Otwarcie,nie na PW,by nikt z podczytujących podobnych błędów więcej nie popełniał.
Sama zresztą przyznajesz,że też swoje testowałaś,więc się pod uwagą ewar i reszty podpisałaś.
I dobrze.
Na tym kończę życząc ,by każdy kot jednak okazał się ujemny :ok:

PS.Zatem casicy wielkie dzięki za przytomność umysłu :ok:
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4911
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lip 10, 2018 10:43 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Byłam przekonana, ze mają testy, dla mnie to oczywiste przy dokoceniu..
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26399
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lip 10, 2018 13:09 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Owszem jest to publiczne forum ale prywatny wątek kogoś kto ma zjarane nerwy . Gratuluję taktu w przekazywaniu wiedzy myślę że Kropka będąc w chwili obecnej w szpitalu jest przeszcześliwa z ,,wsparcia. W końcu obok wiedzy na temat swojego stanu uzmyslowiono Jej że wydała być może zarażone i zaniedbane koty. Ręce opadają.... :evil: Rzeczywiście zrobił się wątek pouczający dla innych ale jak można nie mieć minimum empatii .....
Obrazek

majencja

 
Posty: 5428
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Wto lip 10, 2018 13:13 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

majencja pisze:Owszem jest to publiczne forum ale prywatny wątek kogoś kto ma zjarane nerwy . Gratuluję taktu w przekazywaniu wiedzy myślę że Kropka będąc w chwili obecnej w szpitalu jest przeszcześliwa z ,,wsparcia. W końcu obok wiedzy na temat swojego stanu uzmyslowiono Jej że wydała być może zarażone i zaniedbane koty. Ręce opadają.... :evil: Rzeczywiście zrobił się wątek pouczający dla innych ale jak można nie mieć minimum empatii .....
Jeżeli ktoś nie można pojąć że to nie chodzi o dobre samopoczucie dyskutujacych tylko nie dołowanie autorki wątku to rozumowanie poniżej lamperii.
Obrazek

majencja

 
Posty: 5428
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Wto lip 10, 2018 13:38 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

ja dodam tylko malutkie co nieco od siebie - dzięki ewar za przytoczenie maila od casicy
Kropko - Helena to Bella :) czyli piękna Helena - to tylko skrót myślowy :)

co do wpłat - dziś otrzymałam 50 zł od Maryli - (mam nadzieję, że nie przekręciłam) bardzo dziękuję

testy : test dla Julki został wykonany tak szybko ponieważ przeraziło nas tempo w jakim posuwała się choroba, zasugerował to wet - jest ujemna
ujemna jest również Bella - test wykonałam ja, ponieważ Bella zaczęła kichać i przestraszyłam się, że się zaraziła i tyle
Bella źle znosi rozłąkę z Kasią, nie bardzo się odnajduje a ja robię wszystko co możliwe by jej pomóc - na dzień dzisiejszy jest zamknięta w dużym pokoju, wszelkie próby integracji jej z moimi kotami spełzły na niczym - Bella atakuje, w szczególności Psota (jedyny facet, możliwe że łączy go z Brojkiem)
ja akurat rozumiem, że wynika to glownie ze stresu, niemniej jednak jej pobudzenie ( odbiegające od normy) może również wynikać z innych przyczyn ( szczegółowe badania będzie miała dopiero robione)
początkowo do mnie miała trafić tylko Bella, na prośbę Kasi przyjechała z nią również Julcia - niestety stres spowodowany tą sytuacją wywołał u Julki w ekspresowm tempie katar i jedynym wyjściem zostało rozdzielenie dziewczyn
ponieważ niestety Bella atakuje moje koty Irena w drodze wyjątku pomogła mi i wzieła do siebie ( i na siebie) Julkę - stawiając ją na nogi, dosłownie - stąd też była moja prośba o to by osoby, które wcześniej deklarowały wsparcie dla mojego DT odezwały się i zgodziły w połowie na wsparcie domu DT dla Julki - niestety żadna z tych osób się nie odezwała (poza hutkiem, z którym mam umówione dostawy żwirku) - stąd będąc zobowiązana wobec DT u Ireny ( jeśli ktoś zajrzał na FB wie ile ma w domu zwerzaków ) wypłynęła moja prośba o wsparcie
ja rozumiem że fundusz rezerwowy jest na wyjątkowe okazje - uważam także ze swej strony że Brojek także powinien móc z niego skorzystać i w pełni popieram Kasi pomysł by te osoby, które rzeczywiście mogą "opodatkowały"się na niewielkie kwoty ale tak by ta kasa wpływała co miesiąc - ja ze swej strony także się w tej formie dorzucę
nie dywaguje to czemu koty trafiły nie testowane, nie czas na to i miejsce - dostaliśmy na to wsparcie to zostały przebadane i już
widać po kotach jak bardzo były z Kasią związane, na nich i dla niej to wyjątkowo ciężka sytuacja, nie pora i miejsce na takie posty - wydaje mi się, że najważniejsze jest w tej chwili dobro jej kotów i naszych własnych -jeśli ktoś może konkretnie nas wesprzeć radą, groszem będę bardzo zobowiązana
i tyle
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 7004
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto lip 10, 2018 13:42 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

majencja pisze:Owszem jest to publiczne forum ale prywatny wątek kogoś kto ma zjarane nerwy . Gratuluję taktu w przekazywaniu wiedzy myślę że Kropka będąc w chwili obecnej w szpitalu jest przeszcześliwa z ,,wsparcia. W końcu obok wiedzy na temat swojego stanu uzmyslowiono Jej że wydała być może zarażone i zaniedbane koty. Ręce opadają.... :evil: .

No opadają, fakt. Wiesz, dla mnie przekazywanie informacji o zrobionych lub nie testach jest dokłądnie takie samo i tak samo ważne jak informacje o zrobionych szczepieniach i odrobaczaniu. Bo to działa w dwie strony - zarówno ważne jest bezpieczeństwo rezydentów jak i kota, który przyjeżdza i obie strony są równie wazne. Tym bardziej, ze testy są drogie i nie każdy może je zrobić. I to nie świadczy nijak o tej osobie, ani dobrze, ani źle. Jeśli testy mają koty po obu stronach zrobione sprawa jest prosta, jak jedna strona nie ma zrobionych wtedy się zastanawiam jak to logistycznie rozwiązac - i albo ryzykuję, albo izoluję i robię w pewnym momencie testy.
Wiesz, jeśli kot nie ma szczepienia przeciw kk nie znaczy, ze jest na kk chory, podobnie jak nie ma zrobionych testów nie znaczy, ze jest nosicielem/chory.

majencja pisze:Rzeczywiście zrobił się wątek pouczający dla innych ale jak można nie mieć minimum empatii ..... Jeżeli ktoś nie można pojąć że to nie chodzi o dobre samopoczucie dyskutujacych tylko nie dołowanie autorki wątku to rozumowanie poniżej lamperii.


Jeżeli porównujesz ludzi tu piszących i pomagających do lamperii to tylko i wyłącznie dajesz świadectwo o sobie.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26399
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot], haaszek, jago.dzianka1@o2.pl, katja1202, lilianaj, LimLim, Madie, malagosiak, Szukam_kotki, tadasa51 i 63 gości