Kociaki ze świerzbem + KOTECZKA DO ADOPCJI str.12 !!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie cze 10, 2018 13:30 Re: Małe kotki i swierzb

Wiem o jakie kratki chodzi :)
Co do moskitiery to może być jeszcze z włókna szklanego powlekanego aluminium. Nie znam wytrzymałości takiej z włókna na koci pazur. Czysto aluminiowa jest raczej trwała (chociaż ktoś na forum opisywał, jak jego kot wsadził pazur w oczko chyba aluminiowej moskitiery i miał problem z wyjęciem. Podobno ryzyko wyrwania pazura).

EDIT: Doprecyzowałam jedno zdanie.
Ostatnio edytowano Nie cze 10, 2018 13:39 przez Stomachari, łącznie edytowano 2 razy

Stomachari

 
Posty: 4572
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 10, 2018 13:37 Re: Małe kotki i swierzb

To ty masz chyba takie moskitiery jak ja, to są gotowe już kupowane i one są jakby aluminiowe ale ja głowy nie dam, że to na bank aluminium, wytrzymałe są napewno, ja mam już ze 7-8 latb a Mały wspina się po nich i tak wisi, nie raz się śmieje że jak pająk wygląda, ale pazura nigdy nie zahaczył w tych otworkach, dziewczynki też się po nich wspinały i też nie haczyły tymi malusimy pazurkami, ale wiadomo-co kot to urok, każdy ma inne wpadki i wypadki, to i jaka łajza mogła wsadzić pazury za głęboko :lol:

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1295
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Nie cze 10, 2018 14:35 Re: Małe kotki i swierzb

Eweli77 czytam to co piszesz...i jak zawsze jestem pod wrażeniem, tej krytyki głupców takich jak ja przez bardziej doświadczonych mądrali forumowych. Dawno nie miałam maluchów bo sterylki propaguję, ale postanowiłam pomóc maluchom bo była taka potrzeba.
Czytałam tu na forum miau czym karmić maluchy. Większość pisała o tym czym karmię-wg rad bardziej doświadczonych. Gdyby nie te wzdęcia ( już zażegnane) to odważniej weszłabym z surowym mięsem. Ja wiem, że koty to mięsożercy, kocice młodym przynoszą świeże myszki...ale ja też myszki z paszcz kotów ratuję. Z wetami to żywienie też konsultowałam i nic od nich nie zakupiłam. Mleko dostałam od ludzi co ratują małe kotki i jeże.
Bawią mnie te teksty "zmień weta". Mam bardzo zaufanych i oddanych wetów i śmiem twierdzić, że najlepszych w mieście, bo z okolic Szczecina nawet do nich przyjeżdżają :)

chemica

 
Posty: 204
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie cze 10, 2018 14:40 Re: Małe kotki i swierzb

Gotowe musy mają olbrzymią przewagę, że mają zbilansowaną taurynę. Oczywiście nikt i nic nie zastąpi w pełni naturalnego pożywienia kociąt: mleka kocicy+świeże myszki. Każdy działa najlepiej jak może i jak potrafi w danych okolicznościach.
Trzymam kciuki za kocięta ze świerzbem z tego wątku.

chemica

 
Posty: 204
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie cze 10, 2018 14:51 Re: Małe kotki i swierzb

chemica - kociaki narazie dostały animonde tą dla maluchów. Jak przyjdą do mnie, to będą na suchym + miesko albo na samym barfie, jesli patent z miską z wodą przeciw mrowkom zadziała.
Powoli doszkalam sie w temacie barfu :) myślę ze takie 2 miesieczne to juz mogą surowizne bez problemu? I czy trzeba koniecznie mrozic?

EDIT - DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA DOBRE SŁOWA I KCIUKI DLA MALUCHÓW ! :1luvu:

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Nie cze 10, 2018 14:58 Re: Małe kotki i swierzb

Myślę, że surowiznę można etapami wprowadzać - zostawiłabym ten mus jako bazę skoro czują się po nim dobrze. Nie znam się na barfie dla maluchów, popytaj bardziej doświadczonych. Fajnie, że mogą być jeszcze przy matce i fajnie, że otoczyłaś ich troską.

chemica

 
Posty: 204
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie cze 10, 2018 15:50 Re: Małe kotki i swierzb

Mrożenie przez min. 3 dni w temp. -18 st. C (lub niższej) dla zabicia toksoplazmozy.
Ja mrożę dużo dłużej, bo chcę wybić też inne rzeczy, ale część osób uważa to za zbędne, więc piszę o toksoplazmozie.

Stomachari

 
Posty: 4572
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 10, 2018 16:02 Re: Małe kotki i swierzb

Czyli w przypadku chęci podrzucenia im mięska w ciągu dnia muszę mieć je najpierw przemrozone? Chodzi mi o etap przyzwyczajania do surowego :)
Jakie mięso najlepiej? I czy takie mięsko-przekąskę muszę "doprawic" suplementami?

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Nie cze 10, 2018 16:06 Re: Małe kotki i swierzb

Ja mrożę tylko nadwyżki, więc podaje i świeże i przemrożone.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18820
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Nie cze 10, 2018 16:14 Re: Małe kotki i swierzb

Tak 3 dni wystarczają na toxo, maluchy od samego początku mogą być na bafie, moje już dostają z suplementacją, ja akurat stosuje Fellini complete, bo mi się nie chce odmierzać kolejno supli.
Porcje mam na ogół dużo dłużej zamrożone, bo robie na zapasy z kilku kg mięs co by się bezprzerwy w tym nie babrać :D

Chemica ja absolutnie za mądrale się nie uważam, raczej skupiam się na doświadczeniu innych ale faktycznym doświadczeniu i powiem ci szczerze, że nie spotkałam się np, tu na forum by ktokolwiek polecał pakować w kocięta te pseudo kocie mleka czy royal canin-czyli syf nad syfy żeby jeszcze od maleństwa w kota zboża pakować? To jest według ciebie coś dobrego? Nikt nie twierdzi że twoi weci źle leczą ale skoro przytakują twoim pomysłom co do żywienia to sorry ale nikomu nie wmówisz, że są po szkoleniu dietetyki.

Zresztą rób jak uważasz ja się w ciebie nie wcinam, tym bardziej jak ktoś komu umiera kotka w niewyjaśnionych okolicznościach rzuca teksty typu "szybka śmierć to dobra śmierć" do tego nadal puszcza koty samopas co by ze śmietników żarcie wyciągały w moich oczach traci i to bardzo, o tym że jesteś za sterylkami ale kibicujesz zeby dziewczyna dopuściła do porodu i jeszcze pieprzysz takie głupoty że niby sensowny wet się sterylki aborcyjnej w wysokiej ciąży nie podejmie to już ręce opadają....jeśli to twój wet ci powiedzial to sorry ale jak on się cesarki na ten przyklad podejmie???-nie odpowiadaj to pyt retoryczne

Mruczka animonda to dobra karma, składowo i jakościowo, jak kociakom smakuje to niech wcinają, tylko proszę choć ty nie pakuj w nie rc itp lepiej żeby kociaki przez 20 lat były w jak najlepszej kondycji a ja takowych nie znam z tych co to zboża jadają.
Na samym początku bez supli żeby smak poznały, do przekąski też nie daje, ale co do zamrożenia to maluszkom łatwiej przygotować, bo zamrożony kawałek łatwo zetrzeć na tarce, a nie wiadomo czy na start to by sobie poradziły z kawałeczkami, lepsze starte na mus albo mielone

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1295
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Nie cze 10, 2018 16:24 Re: Małe kotki i swierzb

eweli77 - koty masz wyłącznie na barfie? Czy jedzą tez suche? Jak masz rozplanowanie posilki, bo chyba barf latem nie moze leżeć w misce cały dzien? My planujemy Purizon mieć w misce na stałe, mięso przez mrówki mogę podawać tylko w trakcie mojej obecności w domu (chyba ze patent z podwojna miska bedzie super działający). Czy takie maluchy mogą również mieć barfa z tym Fellini, czy lepiej te naturalne suplementy i odmierzanie? Jakie gatunki mięsa najlepiej?
I co oznacza w przepisach ten "dodatkowy tłuszcz w zależności od tłustości mięsa" ? Jak to wyliczyc, przeliczyc itp zeby nie przedobrzyc w jedna ani druga strone?

Ps. Kociaki narazie maja animonde, ale istnieje prawdopodobieństwo ze mamusia odstąpi im whiskasa a sama zeżre animonde. Niestety.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Nie cze 10, 2018 16:53 Re: Małe kotki i swierzb

Tak maluchy od samego początku jadą na Fellini, z tym że moje koty jedzą wyłącznie barf, ale z odrobiną saszetki bądź puszki tak do smaku-bo mam wybredne wiedźmy co to najchętniej by suchy chleb żarły.
Suchej karmy u mnie nie dostają przez Luśkę, która prawie w ogóle nie pije a i mokrego nie chciała, tylko chrupki i bałam się o jej nery, reszta też została "pokrzywdzona" bo ta cholera jak czuła że jest suche w domu to mi protest głodowy urządzała :mrgreen:
Ale jeszcze rok temu jadły suche i puchy i mięso i tak dziewczynki od małego też były uczone, teraz właściciele nie mają z nimi żadnych problemów bo nie cudują, że tylko chrupki albo tylko barf.
Moje rezydentki nie wiadomo co i jak jadły za nim do nas trafiły, ale zakładam że nic dobrego, bo po nocach wykradały chleb a karm z puszek czy mięsa kompletnie nie chciały jeść, musiałam pannice przestawiać :wink:

Co do dodatkowego tłuszczu, to ja robie na zasadzie słoninki tylko sama wytapiam żeby nie było dodatków typu sól-bardzo dobrze sprawdza się podgardle, ale daje na oko troszeńke bo nie robie mieszanek z chudych mięs tylko.
Tłuszcz dodaje się dodatkowo jeśli twoja mieszanka to głównie filety i mięso mięśniowe czyli chude.
Moje koty dostają woła, indyka, z kury to skrzydełka bądź uda w całości do obgryzania no i oczywiście wieprzowinę i to akurat uważam za najlepsze mięso, szczególnie łopatkę bo ma i tłuszcze i przerosty. Dawniej uważano wieprza za nie dobrego dla zwierząt z powodu możliwości choroby Ajuszkiego, ale od kiedy jesteśmy w uni wszystkie hodowle muszą być testowane i wolne od tego wirusa, więc wieprzowina znowu wróciła do łask.
Pewnie to wiesz, ale przypomnę, że mięsko na barf ma być to gorszego sortu, mniej atrakcyjne dla ludzia, bo kot musi mieć skóry, przerosty, ścięgna i tłuściny :D
Aha poza barfem dostają troszkę koziego mleka, żółteczka-surowe roztrzepane, serki typu mascarpone czy "naturalny" z piątnicy, kiedyś dałam śmietanke 30% na próbę ale luśka od razu sraczki dostała :roll: więc nie daje, o i jeszcze skorupki jajek to doskonałe źródło wapnia-jak masz blender z funkcją kruszenia lodu tzn z nożami to genialnie się zmielą dosłownie na pył i ten pyłek dosypuje np do serka czy porcji mięska, dużo osób znam co sami uzupełniają sobie wapń w taki sposób, ja nie ale to przez jakieś dziwne opory chyba :D
No rozpisałam się, chyba na wsio odpowiedzialam, jak coś to jeszcze później zajrze na forum :D

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1295
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Pon cze 11, 2018 8:30 Re: Małe kotki i swierzb

eweli77 - jesteś wielka, dziekuje :201494

Cieszę się, że tutaj trafiłam. Rozwiewacie moje wątpliwosci :)

Zamówiłam jeszcze otwartą kuwetę tak w razie "w".
Bedzie stała niestety w kuchni prawdopodobnie, a w późniejszym czasie moze przeniesiemy sie do szafki :)

Prawdopodobnie wezmę malce w ostatni weekend czerwca. Będą miały 7.5 tygodnia.
Kupię butelkę, proszek convalescenta i kozie mleko i dam im przez kilka dni butelkę wieczorem i chyba powinno być ok? Czy musi być częściej u takich małych? Prawdopodobnie będą całkiem nieźle jadły same bo juz zaczęły próbować :)
Oczywiście jesli do tego końca czerwca wszystko bedzie ok.

W najbliższych dniach pojadę do nich zajrzeć i wyczyścić uszy i wtedy bede miała najnowsze wieści.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Pon cze 11, 2018 9:18 Re: Małe kotki i swierzb

U takich dużych nigdy nie potrzebowałam butelki, kociaki w tym wielu wciągały jedzenie same. Jak odkurzacze. :lol:
Będziesz zdumiona tym, ile takie szkraby są w stanie pożreć i jak szybko rosną.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18820
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Pon cze 11, 2018 9:21 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczkaa, ty mnie tak wielką nie nazywaj bo ja chudziutka jestem :ryk: a tak serio, to sama się jeszcze uczę i bazuje na doświadczonych, szczególnie na hodowczyni Milva b, bo ona już tyle miotów odchowała, że naprawdę jej radom można ufać.

Jak będziesz dawała im pierwszą butle to zwracaj uwagę czy aby nie odgryzają smoka, w takim wypadku lepiej dawać mleczko na miseczkę. Mały wpieprzał długo z butli, ale teraz te maluszki już dwa odgryzają smoczki, na każde karmienie nowy musi być, więc od 3 dni dostają z miseczki, a dwa jeszcze ładnie dziamlają cyca.
Jak mi pierwszy raz birasia cycka odgryzła to jej z gardła musiałam wyciągać bo chciała łykać cholernica :twisted:

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1295
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 41 gości