Kociaki ze świerzbem + KOTECZKA DO ADOPCJI str.12 !!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto cze 12, 2018 12:02 Re: Małe kotki i swierzb

eweli77 - oczywiście ze nie muszą być na karmę :) chodziło mi zwłaszcza o szczelność. Ogladalam pojemniki Curver ale ceny są bardzo wysokie, szukam czegoś tańszego niż 70 zł z przesyłką.
Podejde do marketu dzisiaj i zapytam o wiadra, dzieki za pomysł :)

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 12:16 Re: Małe kotki i swierzb

bardzo szczelne są słoiki szklane

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22387
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto cze 12, 2018 12:27 Re: Małe kotki i swierzb

Patmol pisze:bardzo szczelne są słoiki szklane


Niestety w moim mieście największe słoiki są 4litrowe, a to trochę za mało. Mogłabym kupić ich kilka, ale wtedy cena bylaby prawie taka jak za pojemnik curvera.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 13:20 Re: Małe kotki i swierzb

Pewnie że zapytaj, bo z restauracji i różnych knajp po prostu je wyrzucają, są naprawdę szczelne dokładnie jak te śledziki w wiadereczkach tylko w powiększeniu.
Po co pchać się w koszty jak i tak jest ich sporo.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1115
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Wto cze 12, 2018 13:26 Re: Małe kotki i swierzb

Są też prostokątne pudełka po śledziach - przezroczyste, z niebieskimi lub białymi pokrywkami. Tak na oko o pojemnościach 2l i 5l.Trochę się trzeba namęczyć, żeby się pozbyć upojnej rybiej woni, ale raz pozyskane pudło służy latami.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18705
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Wto cze 12, 2018 13:52 Re: Małe kotki i swierzb

Oj powiem wam ze koszta są upiorne :roll: a chciałabym zachować jeszcze jakiś margines "zaskórniaków" w razie nagłej potrzeby weterynaryjnej np.

Ale wy przecież duzo lepiej niż ja znacie koszta :lol:

Poszukam wiaderko po marketach i restauracjach :)

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 13:58 Re: Małe kotki i swierzb

dlatego najwygodniej jest karmić mięsem, bo można co drugi dzień kupić 8) i nie trzeba tych chrupek nigdzie przechowywyac
a i żwiru idzie z połowa mniej, i nie śmierdzi, wiec też nie trzeba zapasów żwirowych robić

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22387
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto cze 12, 2018 15:48 Re: Małe kotki i swierzb

Patmol pisze:dlatego najwygodniej jest karmić mięsem, bo można co drugi dzień kupić 8) i nie trzeba tych chrupek nigdzie przechowywyac
a i żwiru idzie z połowa mniej, i nie śmierdzi, wiec też nie trzeba zapasów żwirowych robić


Gdybym tylko mogła to były by wyłącznie na barfie, ale nie mam takiej mozliwosci, chyba ze stanie sie cud :)

Tymczasem przyszła paczka z zooplusa, kuweta wylądowała w kuchni pod nieuzywanym wysokim blatem. Nikt nie bedzie tam zakłócać spokoju :) drapak sie skręca, a ja próbuje gdzieś upchnąć wielki worek żwiru :D no i niedługo jadę zajrzeć do maluchów, bede miała świeże info.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 17:35 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczka, jeszcze odnośnie wychowania małych kociąt, to pisząc do Ciebie na początku, miałam na myśli, że matka jest potrzebna, żeby kotki dobrze sie rozwijały (przynajmniej na początku), a koci rówieśnicy i kontakt z człowiekiem, żeby były zsocjalizowane. Inaczej mogą za bardzo 'brykać', a ludzie często odbierają to jako agresję. Przepraszam, jeśli nieprecyzyjnie się wyraziłam, bądź wprowadziłam Cię w błąd, ale widzę, że Eweli dużo lepiej Ci wytłumaczyła, co i jak.

A tak na marginesie, 7,5 tygodniowe kotki już nie potrzebują butelek, one piją i jedzą same ze spodków/miseczek. I to bardzo sprawnie. Ale decyzja należy oczywiście do Ciebie.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 729
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Wto cze 12, 2018 19:13 Re: Małe kotki i swierzb

Byłam u maluchów. Wszystkie już jedzą Animonde tą w formie pasztetu. Oczy wyglądają juz ok, swierzb jest, jednak w mniejszym nasileniu. Poprosiłam o kontynuowanie zakrapiania parafiną i wpadne w weekend na czyszczenie.
Przy uchu jednej kotki (tej którą biorę) znalazłam dziwne narośle/polipy/brodawki. Gdyby ktoś podpowiedział jak wrzucić tu foto to chętnie załączę, by wypowiedział sie ktoś mądrzejszy i doradził, co z tym zrobic.

Wdg mnie kociaki dobrze sie rozwijają, kocurek jest nieco niesmialy i nie jest aż takim milosnikiem głaskania jak koteczki, ale to chyba kwestia charakteru :)

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 20:41 Re: Małe kotki i swierzb

Wejdź na tą stronę:
https://naforum.zapodaj.net
Wybierz plik, pod spodem masz 4 rozmiary, wybierz 500×500 i kliknij zapodaj.
Po chwili wyświetli się zdjęcie które wybrałaś a pod nim 3 ramki z kodami, skopiuj kod z trzeciej ramki (ostatniej na dole) i po prostu wklej ten kod w "odpowiedz" na forum, jak wyślesz post to zamiast kodu pojawi się zdjęcie :D

Jak fajnie czytać, że kociaki rosną i mają się dobrze. Nie każdy kociak lubi być miziany, u nas np, malusia burasia mimo, że ją chyba najwięcej nosiłam itp to wręcz niecierpi głaskania czy brania na ręce, za to pingwinka co obstawiałam, że będzie taka zosia samosia, jest najsłodszym przytulasiem na świecie, czarny dracula żyje w swoim świecie, tylko pingwinek profesor od oseska taki sam-zasłuchany w człowieka :lol: więc wszystko już jest chyba z góry ustawione i ludź nie wiele zmieni, poza tym że możemy kociaka nauczyć, że w człowieku ma miłość, wsparcie i dobro...

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1115
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Wto cze 12, 2018 20:55 Re: Małe kotki i swierzb

Kocurek przychodzi do czlowieka, ale raczej nie wchodzi w zaawansowane interakcje. Szybki głask po główce i lecę dalej spieszę sie poznawać swiat. To zdecydowanie ten typ. Kotka za to jak juz sie wylozy na plecki i da brzucha do miziania to moze tak leżeć i leżeć :)

Wrzucę zdjęcie w ciągu godzinki nie całej, dziekuje Eweli77 za link i instrukcje :)

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 21:05 Re: Małe kotki i swierzb

Tak jeszcze pomyślałam, jak jesteś z okolic Krakowa, Olkusza czy Wolbromia to ja ci mogę po prostu dać takie wiadro, bo dwa stoją w piwnicy nie używane.
Z podejrzeniem co to może być na uszku kotka, to ja raczej nie pomogę bo nie miałam nigdy do czynienia, ale może Stomachari zajrzy, ona jest już "oblatana" w większości problemów zdrowotnych :lol:

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1115
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Wto cze 12, 2018 21:08 Re: Małe kotki i swierzb

Jestem z centralnej Polski niestety, ale dziekuje serdecznie za chęć pomocy :)

Myślę ze to co ma kotka to raczej wada kosmetyczna, do usunięcia przy okazji sterylki np. Nie wygląda na to, by miało znaczenie zdrowotne, ale lepiej dmuchać na zimne :)

Obrazek

Obrazek

Chodzi mi o te wystające nad skórę "cycki" ( :lol: )
Przy drugim uchu nie posiada takich zmian. Ucho nie jest w tym miejscu bolesne, cieplejsze itp.
Wyglada jak juz pisałam na defekt kosmetyczny, te narosla są owłosione, kotka zupełnie nie reaguje na ich macanie itp.

Zdjęcia w miarę mozliwosci sugeruję przybliżyć, wtedy bedzie mozna dokładniej dostrzec o co chodzi. Za jakość przepraszam, jednak telefon nie jest cudem techniki a wiercące sie 5 tygodniowe kocie nie ułatwia łapania ostrości :)

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 21:58 Re: Małe kotki i swierzb

Co do "miziastości" kota, to wszystko się jeszcze może zmienić :) U mnie jeden tymczasek, który miał 3 miesiące, nie garnął się do przytulania. Potem przeżył nieszczęśliwe zdarzenia i w wieku ok. 6-7 (?) miesięcy nagle zaczął uwielbiać leżenie na człowieku.
Więc cóż dopiero mówić o maluchach, które nie mają jeszcze 2 miesięcy ;)

eweli77 pisze:może Stomachari zajrzy, ona jest już "oblatana" w większości problemów zdrowotnych :lol:

Nie przesadzajmy, AŻ TAK oblatana nie jestem ;) Jasne, że miło jest coś takiego przeczytać, ale o "większości" problemów zdrowotnych wie Blue, ja tylko o kilku :) (inna sprawa, że te kilka starałam się mocno zgłębić i ciągle o nich piszę, więc może się wydawać, że wiem już wszystko ;) )

Jeśli chodzi o uszko kotki. U człowieka zależnie od umiejscowienia takie "narośle" mogą albo być wyłącznie defektem kosmetycznym, albo oznaczać zakażenie bakteryjne. Skóra się broni i wówczas powstaje taki "cycek". Skoro koty mają świerzb, to obawiałabym się nadkażeń bakteriami (nawet chciałam o nich wcześniej pisać, ale stwierdziłam, że nie będę uprawiać czarnowidztwa, w końcu wiele kotów ma świerzb). Może warto pokazać zdjęcie wetowi?

Stomachari

 
Posty: 4345
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ametyst55, beq1993, dorcia44, focusseba79, johnSr, JuliaMaKota, kotkarola, KotSib, neliszka, rudalia, Zetor i 85 gości