Kociaki ze świerzbem + KOTECZKA DO ADOPCJI str.12 !!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw cze 07, 2018 11:14 Kociaki ze świerzbem + KOTECZKA DO ADOPCJI str.12 !!

Witam wszystkich.
Jestem nowa na forum, ale od dłuższego czasu podczytuję tutaj posty. Na dotychczasowe rodzące sie w mojej głowie pytania znalazłam tu odpowiedzi, jednak nie znalazłam nic na temat zwalczania swierzba u kociąt. Małych kociąt. 4 tygodniowych.
Biedactwa sie drapia ich matka również. Weterynarz zaoferował mi strongholdy dla całej ekipy, ale doczytalam wcześniej już ze jest to preparat po 8 tygodniu. Wiem ze jednocześnie tez działa odrobaczajaco. Czy im to nie zaszkodzi?
Ostatnio edytowano Pon cze 18, 2018 20:54 przez Mruczkaa, łącznie edytowano 1 raz

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Czw cze 07, 2018 14:31 Re: Małe kotki i swierzb

Poczekaj do wieczora, az wiecej forumowiczow zajrzy, madrzejsze glowy.
Ale Stronghold jest bardzo silnym preparatem, moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku.

FuterNiemyty

 
Posty: 404
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw cze 07, 2018 17:51 Re: Małe kotki i swierzb

A czemu nie wysterylizowałaś kotki?

EDIT: Mruczka, nie atakuje Cię, jak mi to zarzuciłaś w wiadomości prywatnej; mogłaś po prostu napisać tu na forum, jak wygląda sytuacja, z pewnością więcej osób zastanawia się, czemu kotka nie jest wysterylizowana. Jeśli poczytujesz forum, to wiesz jaki mamy stosunek do niepotrzebnego kociego macierzyństwa.
P.S. Bardzo dobrze, że chcesz pomóc kotkom :ok:

EDIT2: Mruczka, pisz proszę na wątku, moderator zaakceptuje Twoje posty w ciągu 30-40 min. Jak będziesz ich miała już 5 na koncie, to beda się pojawialy natychmiast.
A odpowiadajac na Twoje pytanie: też uważam, że Stronghold może być za mocny dla takich małych kociaków, ale ja nie jestem ekspertem.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 832
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Czw cze 07, 2018 18:14 Re: Małe kotki i swierzb

Kotka nie jest moja. Pomagam komuś w zapewnieniu opieki weterynaryjnej nad miotem od niedawna. Właściciele zostali poinformowani o mozliwosci sterylizacji, jej kosztach, zaletach etc.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Czw cze 07, 2018 18:34 Re: Małe kotki i swierzb

Chce pomóc Malcom. Nie im zaszkodzić. Niewykluczone ze przyjmę je pod swój dach lub pomogę znaleźć dom. Narazie muszą być z mama, mama jest wychodzaca, przyniosła swierzba i trzeba to teraz naprawić.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Czw cze 07, 2018 20:32 Re: Małe kotki i swierzb

A masz możliwość szybkiej konsultacji u innego weta niż ten, który zalecił Stronghold?
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 832
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Czw cze 07, 2018 20:38 Re: Małe kotki i swierzb

Szybkiej niestety nie, a jesli w ogole, to raczej bez kotów.
Boje sie zeby sie nie zarazily jakimś paskudztwem.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Pt cze 08, 2018 6:49 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczka, mąż sobie poradził ze świerzbem oridermyl'em i oliwą z oliwek, Mały miał ok. 6-7 tyg jak go mąż znalazł, świerzb dosłownie "wyłaził" uszami-te odchody czarne.
Nasz wet powiedział, że stronghold jest bardzo skuteczny, ale może zabić kociaka poniżej 8 tyg, szczególnie osłabionego a przeważnie to takie świerzb atakuje.

Instrukcja była taka- czyszczenie jak najdokładniejsze, zapuszczenie oridermyl i przytrzymanie-poruszanie uchem żeby się rozszedł. Mały miał mieć zapuszczany raz dziennie i do tego jeszcze po paru godzinach dodatkowo oliwą z oliwek-jedna kropla.
Nasz wet, mówił, że można by oridermyl 2 razy dziennie, bo tak też się praktykuje, ale on u malutkich kociąt stosuje taką technikę żeby kociakowi nie pakować za dużo leku bo to podobno też nie za dobrze.
Według jego tłumaczenia, oliwa działa w taki sposób, że dusi świerzbowca.
Tylko to czyszczenie to była katorga, córka trzymała kociaka owiniętego w kocyk a mąż czyścił bibetkami namoczonymi delikatnie w soli fizjologicznej(ogrzanej) Mały darł morde już jak go w kocyk zawijali, ja nie pomagałam bo byłam po wypadku-ale cierpiałam razem z kociakiem :mrgreen:

Edit: może spróbujcie od oliwy z oliwek, tylko najpierw czyszczenie zby oliwa "oklejała" świerzbowca a nie tylko jego odchody, jak narazie nie ma możliwości odwiedzić weta to przynajmniej jakieś działanie będzie podjęte i choć troche zatrzyma dalszy rozwój.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1287
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Pt cze 08, 2018 8:33 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczko, rozumiem, że chodzi o świerzb w uszach?

Ponieważ środki weterynaryjne zabijające świerzbowca są silne i działają neurotoksycznie, nie ryzykowałabym ich stosowania u kotki zapewne jeszcze czasami karmiącej i u malutkich kociąt.
Spróbujcie na razie starego sposobu z czyszczeniem uszu olejem parafinowym (w aptece za parę złotych). Doraźnie powinno pomóc.
Jeśli nie, ruszycie z farmakologią gdy kociaki podrosną.
Masz dostęp do innego weta, bardziej doświadczonego w opiece nad maluchami?
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18804
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Pt cze 08, 2018 8:38 Re: Małe kotki i swierzb

eweli77 - dzieki za radę! Niestety nie mogę być u kociakow codziennie, a właściciele nie podolaja z czyszczeniem. Postanowiłam w najbliższym czasie dostać sie do nich i wyczyścić gruntownie uszy, a następnie poproszę właścicieli o kropienie oliwą.
Mogę być u nich 2x w tygodniu, wiec tylko wtedy mogę wyczyscic... Wystarczy rzeczywiście jedna kropla na ucho? Ta oliwa nie zaszkodzi? Czy ktoś wie ile kosztuje ten oridermyl? Moze dałabym rade go zdobyc...

Moze ktoś ma jeszcze jakiś patent na swierzba?

Czyli rozumiem ze narazie nie odrobaczac ani nic?
Wszak kocięta osłabione bo niedawno były zmagania z oczami (na szczęście juz zaleczone).

ana - Czy masz porównanie co sprawdza sie lepiej? Czy oliwa czy parafina?

Niestety lepszego weta niż obecny i ten z którym mogę sie skontaktować w przyszłym tygodniu nie mamy w okolicy... Do innego balabym sie isc.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Pt cze 08, 2018 11:41 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczko, ja przy świerzbie stosowałam tylko parafinę bo o oliwie nie słyszałam. Pewnie chodzi po prostu o tłuszcz. Parafina jest neutralna, bezsmakowa, bezzapachowa, prawdopodobnie też mało alergizująca. Oliwa pachnie, jak z alergizowaniem nie wiem. Podejrzewam, że wszystko jedno.

Ze świerzbem już od lat nie miałam do czynienia, ale np. zdrowe uszy mich kotów czyszczę rafinowanym olejem kokosowym i jest ok.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18804
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Pt cze 08, 2018 12:24 Re: Małe kotki i swierzb

Dziekuje za pomoc ana. Sprobujemy dziś z parafiną i jak będzie ok, to dotrwamy tak do 8 tygodnia.
Tylko czy ta parafina zda egzamin jesli uszka będą oczyszczone raz na tydzien? Czy wobec tego kropic parafiane tylko do czystych uszek czy codziennie?

Czym i kiedy odrobaczyc maluchy zeby nie zrobić im krzywdy?

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Pt cze 08, 2018 12:30 Re: Małe kotki i swierzb

Iwermektyna do uszu się sprawdza przy świerzbie. I jak się ją stosuje, nie należy za często czyścić uszu, najwyżej 2 razy w tygodniu.
Nie wiem, czy wolno u takich maluchów, ale podejrzewam że tak, bo działa miejscowo.

Stomachari

 
Posty: 4564
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 08, 2018 12:46 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczkaa pisze:Dziekuje za pomoc ana. Sprobujemy dziś z parafiną i jak będzie ok, to dotrwamy tak do 8 tygodnia.
Tylko czy ta parafina zda egzamin jesli uszka będą oczyszczone raz na tydzien? Czy wobec tego kropic parafiane tylko do czystych uszek czy codziennie?

Czym i kiedy odrobaczyc maluchy zeby nie zrobić im krzywdy?


Myślę, że czyszczenie porządne raz na tydzień z konieczności wystarczy, a częściej zakrapianie parafiny do uszek i ich masowanie u podstawy. U dorosłych kotów tak masowane zakroplone ucho "mlaszcze" :wink: (nie wiem, jak inaczej opisać ten dźwięk rozklejania się zatłuczszonych powierzchni skóry) Jak to będzie u kociąt, nie wiem.
Odrobaczanie malutkich kociąt zawsze mi robili weci, pastą do pyszczka. To u takich maluchów niełatwe zadanie, bo wymaga uważnego monitorowania stanu kociąt -- jeśli były silnie zarobaczone mogą się podtruć toksynami wydzielanymi przez zabite robale. Trzeba sprawdzać, czy zdobiły kupy, czy nie słabną, etc.
Podpytaj może na pw np dorcię44, ona ma duże doświadczenie w prowadzeniu malców.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18804
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Pt cze 08, 2018 12:51 Re: Małe kotki i swierzb

Jesli ktoś ma informacje odnośnie bezpieczeństwa stosowania iwermektyny u miesięcznych kociat to prosze bardzo o podzielenie sie tą informacją.

ana - dziekuje ze interesujesz sie tematem i tak chętnie pomagasz. Odrobaczenie na pewno chce odlozyc na przynajmniej przyszły tydzień. Nie widać podobno robakow w kupie, małe rosna i zbierają siły po batalii z oczkami. Mimo wszystko chętnie sie doedukuje w temacie pierwszego odrobaczenia.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cavunia, Google [Bot], jasdor, KULAK, luty-1, MegGrey, mgamg, Nescat, ser_Kociątko, Vi i 70 gości