Kociaki ze świerzbem + KOTECZKA DO ADOPCJI str.12 !!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 11, 2018 9:23 Re: Małe kotki i swierzb

Myślicie ze warto wobec tego zrobić im papkę z convalescenta na spodeczku? Moze warto je tak trochę wzmocnić? Nie mam pewności co jedzą obecnie...

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Pon cze 11, 2018 14:58 Re: Małe kotki i swierzb

No pewnie, że tak. Zrób na kozim mleku, taką gęstości śmietany, powinny wszamać, tym bardziej, że jak ci pisałam u mnie dwa maluchy już butli nie dostaną, bo zamiast mleka zjadały smoczki a 20.06 bedą miały dopiero dwa miesiące.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1116
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Pon cze 11, 2018 19:49 Re: Małe kotki i swierzb

eweli77 pisze: jak ktoś komu umiera kotka w niewyjaśnionych okolicznościach rzuca teksty typu "szybka śmierć to dobra śmierć" do tego nadal puszcza koty samopas co by ze śmietników żarcie wyciągały w moich oczach traci i to bardzo


Tak dokładnie uważam-szybka/nagła śmierć to dobra śmierć. Nie nawidzę eutanazji, nie nawidzę długich chorób wyniszczających zwierzęta.

Każdy myśli to co chce-zatem myśl sobie co chcesz. Mam kota menela, dawny dzikus z działek, co uwielbia nurkować w osiedlowym śmietniku, pomimo karmienia w domu :) Taką ma naturę. Jest wolnym szczęśliwym kotem.
Dla Ciebie to samopas, dla mnie i dla moich kotów to wolność. WOLNOŚĆ jest pięknym darem.

chemica

 
Posty: 202
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 11, 2018 20:27 Re: Małe kotki i swierzb

No tak zajebisty dar-kotka wychodzi a za 3 godziny leży martwa koło domu-nie no po prostu ukłony dla takich darów, jeszcze właścicielka kwituje sprawe "no cóż"...
Po prostu daj już dziewczyno spokój, nie będe się z nikim przegadywać, masz swoje poglądy, ja mam swoje i koniec, tylko siejąc poglądy typu karma naszpikowana zbożami jest najlepszym sposobem żywienia kociąt, a wet nie umiejący wykonać cesarskiego cięcia jest najmądrzejszy etc zwyczajnie robisz krzywdę, bo ktoś z niewiedzy posłucha i np, kolejna kotka urodzi bo nagadałaś, że tylko nieodpowiedzialni weci robią steryl-aborcyjne w wysokiej ciąży-bo akurat ty znasz takowego konowała co to nie potrafi.
Proszę nie odpowiadaj na ten post, zakończmy tą dyskusję bo do niczego ona nie prowadzi.

Sorki Mruczkaa za OT

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1116
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Pon cze 11, 2018 20:31 Re: Małe kotki i swierzb

Fora są od dyskusji, w czym problem? Ludzie mają swoje rozumy, swoje sumienia i każdy może sobie wybrać weterynarza, który nie ma oporów w niczym.
Każdy z nas ma różne doświadczenia, różne poglądy, dziesiątki przejść ze zwierzętami.

chemica

 
Posty: 202
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 11, 2018 20:34 Re: Małe kotki i swierzb

7,5 tyg. będą same szamać z niskich spodeczków. Najpierw nieźle ufajdają się, ale dadzą radę :) Są pod dobra opieką, powodzenia!

chemica

 
Posty: 202
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 12, 2018 9:01 Re: Małe kotki i swierzb

Kolejny raz - dziekuje wszystkim za rady :)

Odnośnie waszego małego OT - pozwólcie, ze nie zabiorę głosu...

Przybyły kolejne pytania.
JAK NAUCZYĆ KOCIĘTA PIĆ?
Wiem, pytanie dosyć osobliwe. Chodzi mi zasadniczo o to, by maluchy piły wodę chętnie i w dużej ilości. Czy jest na to jakiś sposób? Ich matka pije wodę z dodatkiem mleka. Ja wolałabym podawać wodę w wydaniu solo.

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 10:21 Re: Małe kotki i swierzb

U mnie koty odkąd dostają wyłącznie mokre jedzenie, odmawiają picia. Ale sama woda z jedzenia nie wystarcza - zrobiłam badania moczu i ciężar właściwy był blisko górnej granicy normy. Dlatego do tego mokrego dolewam jeszcze wody. Żeby zwierzaki były dobrze nawodnione. Ilość dobieram kolejnymi badaniami ciężaru właściwego (bo w upały jest nieco inne zapotrzebowanie itd.)

Stomachari

 
Posty: 4350
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto cze 12, 2018 10:27 Re: Małe kotki i swierzb

Stomachari pisze:U mnie koty odkąd dostają wyłącznie mokre jedzenie, odmawiają picia. Ale sama woda z jedzenia nie wystarcza - zrobiłam badania moczu i ciężar właściwy był blisko górnej granicy normy. Dlatego do tego mokrego dolewam jeszcze wody. Żeby zwierzaki były dobrze nawodnione. Ilość dobieram kolejnymi badaniami ciężaru właściwego (bo w upały jest nieco inne zapotrzebowanie itd.)


To niewątpliwie dobry pomysł, jednak u mnie koty będą 8h siedzieć z chrupkami, mokre (zasadniczo mieso), do czasu zwalczania mrówek bedzie dopiero po moim powrocie. I to jest ta bardziej pesymistyczna wersja, ale musze brać ją pod uwagę.
Mokre bedzie w stałym dostępie pod warunkiem działania patentu z podwójna miską, aby mi mrówki nie założyły mrowiska i zeby kocie jedzenie nie wychodziło rządkiem z kuchni ...
Chce znaleźć sposób na stałe picie wody przez koty. Mam sloneczne, bardzo cieple mieszkanie wiec wolałabym nie namaczac suchego po podobno bardzo szybko sie psuje w ten sposób. A nawadnianie kota w trakcie jednego mokrego posiłku to chyba za mało.
Moze nauczyć je pić ze strzykawki?

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 10:28 Re: Małe kotki i swierzb

Tak jak stomacharii pisze, ja zapomniałam ci dopisać, że do każdej porcji, tuż przed podaniem dolewam wodę.
Tylko stomacharii jest mocno w temacie nawadniania.
Ja robię to na oko, tak żeby wyszła zupka, dlatego też odrobinę saszetki czy puchy dorzucam, co by ta "zupka" miała smak, rozmieszam porządnie z barfem i jest super żarełko a i zauważyłam że moje najpierw wypijają tą wode/sosik a dopiero później zjadają mięska.

Za OT ja cie przepraszam, nigdy nie wdałam się w taką "pyskówke" a teraz mnie poniosło, mam nadzieję że mi wybaczysz zamieszanie na twoim wątku.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1116
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Wto cze 12, 2018 10:34 Re: Małe kotki i swierzb

Raczej strzykawka nie pomoże, wręcz odstraszy od wody.
Wiesz co czasem wystarczy pokombinować z rodzajami wody, przegotowana, źródlana czy kranówa.
Jest też patent "woda dla kota" w sklepach internetowych. Osobiście przy którymś zamówieniu w gratisach była butelka 0,5 litra tejże wody-wypróbowałam i co? Koty rzuciły się na nią dosłownie, nawet Luśka-nigdy nie pijąca ani kropli. Nie wiem o co w tym biega, ale efekt był piorunujący. Sama jej nie będę kupowała bo karmie z dolewką wody, ale gdyby zaszła potrzeba to kto wie...

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1116
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Wto cze 12, 2018 10:39 Re: Małe kotki i swierzb

Dziewczyny, ja naprawdę wiem, ze mokre jest lepsze.
Ale nie mogę dopuścić do tego, żeby mrówki mi sie zlazily w ilościach hurtowych. Walczę z nimi. Nasze jedzenie przechowuje w hermetycznych pudełkach.
Koty beda miały najlepsze suche na jakie mnie stać (Purizon) i do tego mięsko jak wrócę z pracy, moze dwa razy (po południu i na noc). Do mieska dodam wodę, ale to jest picie raz/dwa razy dziennie, a przez pozostałą część dnia? Martwię sie trochę.

Bede sie starała jak najwięcej dawać mokrego i jeśli naprawdę patent zadziala, to bedzie mokre/mięso nawet i 3 razy na dzień, jednak znając zdolności i ilość mrówek jakie posiadamy w bloku to nie ukrywam ze mam wątpliwości.

Słyszałam o mrozeniu rosolku bez przypraw na kostki lodu i dorzucaniu do wody. Moze cos takiego?

eweli77 - odnośnie OT - każdego czasem ponoszą nerwy :)

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 11:38 Re: Małe kotki i swierzb

Mruczkaa, post wyżej napisałam ci możliwe sposoby na zachęcenie do picia, a poszukałam na krakvecie czy mają tą wodę co mi do zamówienia dołożyli i jest
https://www.krakvet.pl/aqua-animale-pre ... 19368.html
Link cie przekieruje, ale to można wypróbować jeśli inne sposoby zawiodą.
Rozmawiałam ostatnio z babcią o tych mrówkach i ona mówi, że takie rozwiązanie z naczyniem z wodą sami stosowali dziesiąt lat temu, w mniejszym naczyniu było jedzenia a w troszke szerszym średnicą woda, mrówki nie skaczą i nie mają szans dotrzeć do żarcia.
Kilka stron wcześniej ktoś ci napisał, że pozbyła się faraonek nie tylko z mieszkania ale i z całego pionu, ale chyba przez moje przegadywanki z chemicą nie zauważyłaś tego postu, sprawdź bo może nie stosowałas tam polecanego środka

Edit-te kostki lodu sprawdzałam na psie w upały i miał zapalenie gardła, bo woda była zimniejsza niż zwykle, ale fakt jest taki że akurat te rosołki wszystkie moje koty bardzo chętnie piją, to i może jakby poczekać aż ta woda z kostkami sie "ogrzała" do temp pokojowej to będą piły chętnie, tylko znowu taka dosmaczona woda może zwabić mrówki...

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1116
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Wto cze 12, 2018 11:44 Re: Małe kotki i swierzb

Ten środek juz zamowilam, używam w tej chwili karmnikow z trutką, pułapek zelowych, sprayów i naturalnych sposobów odstraszania. A TE CHOLERY I TAK PRZYŁAŻĄ ! Dziś znalazłam jedną we własnej herbacie. Dobrze ze juz byłam wmiare przytomna to ją wogole zauważyłam...
Narazie problemy z piciem to gdybanie, ale tak jak powiedzialam - wole sobie pogadac i wiedzieć jak działać w razie "w" .
Dziekuje za linka :)

Odnośnie świerzba - maluchy ponoć przestały sie drapać. Jedynie trzepią głowami przy kropleniu parafiną.

EDIT - kupilam miski na łączonej podstawce, do niej bede wlewać wodę wiec do miski z rosołkiem sie nie powinny dostać :)

CZY KTOŚ MA NAMIARY NA SZCZELNE PUDEŁKO NA KARMĘ? Musi mieć uszczelki, mieścić najlepiej ok. 6 kg karmy i nie zrujnować mojego i tak juz cienkiego portfela :D

Mruczkaa

 
Posty: 70
Od: Czw cze 07, 2018 10:57

Post » Wto cze 12, 2018 11:57 Re: Małe kotki i swierzb

A musi to być konkretnie na karme pojemnik? Ja mam np, takie wiadra plastikowe jak np, nie raz śledziki są w sklepach, tylko te wiaderka mają pojemność 20 litrów i są z kapusty kwaszonej itp, restauracje pozbywają się tych wiader nagminnie, mężowi kiedyś wcisnął kucharz, który z nim regularnie jeździ. Osobiście do karmy ich nie używam, ale dziadek wziął dwa na paszę dla kurek, mają tak szczelne wieczka, że nigdy żadna mrówka nie wlazła a wcześniej też mieliśmy problem bo ciągle w paszy siedziały.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1116
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Jacek68 i 22 gości