Kot "wyłączony z prądu"-przyczyna gardie- zamykam wątek

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw maja 17, 2018 23:37 Re: Proszę o rady - kot "wyłączony z prądu"

zapytam, bo nie wiem czy ta lecznica ma. Wetka pobrała więcej krwi, w zależności co wyjdzie na USG możemy jeszcze dokładniej zbadać trzustkę

Yossariana

 
Posty: 3462
Od: Śro kwi 01, 2009 12:27
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt maja 18, 2018 21:32 Re: Proszę o rady - kot "wyłączony z prądu"

No to dzisiaj kot jest przebadany na wszystkie strony :). Badanie krwi jest w porządku- rozmawiałam z lekarzem już po wizycie bo jakoś tak późno przyszły wyniki. Kot miał robione USG, dokładne i długo - wygolone pól kota ;). Wszystko w porządku oprócz opalizacji w pęcherzu, faktycznie wczoraj jakoś tak dwa razy startował do kuwety, udało się za trzecim razem.
Kupiłam żwirek do badań i poleciałam do domu łapać siuśki. Badanie moczu pokazało jednak, że jest ok, ph w normie, nie ma piasku, krwi, bakterii, tylko sporo nabłonka.
Był badany kał - i tu jest chyba przyczyna wszystkiego kota ma gardie .
Spadła odporność po szczepieniu i pasożyty sobie dokazują. Odrobaczamy całe stado i obserwujemy siebie.
Drenaż kieszeni po tym wszystkim maksymalny, może można byłoby po kolei, ale nie wiadomo było co w kocie siedzi a martwiłam się, że kot cierpi i jest długo bez leczenia.
Na pęcherz będę podawać profilaktycznie urinodol, żeby łatwiej się przepłukiwał

Yossariana

 
Posty: 3462
Od: Śro kwi 01, 2009 12:27
Lokalizacja: Kraków


Post » Pt maja 18, 2018 23:00 Re: Proszę o rady - kot "wyłączony z prądu"

dziękuję pięknie za zaglądanie i rady :) - na razie zamykam temat :)

Yossariana

 
Posty: 3462
Od: Śro kwi 01, 2009 12:27
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob maja 19, 2018 5:57 Re: Kot "wyłączony z prądu"-przyczyna gardie- zamykam wątek

Póki wątek nie zamknięty to się dopiszę ;)
Nie jestem do końca przekonana czy to tylko lamblie odpowiadają za złe samopoczucie kocurka.
Tak jakoś podskórnie mnie świerzbi żeby Ci napisać byś była czujna - bardzo nie podoba mi się to co napisałaś o pęcherzu, to że kot dwa razy chodził do kuwety bezproduktywnie (ale chciał się wysikać i nie mógł?) i dopiero za trzecim razem się udało, wynik usg, dużo nabłonków w wyniku. Tam coś może się dziać.
Powtórzyłabym badanie moczu za kilka dni - ale z posiewem.

Blue

 
Posty: 18648
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob maja 19, 2018 18:23 Re: Kot "wyłączony z prądu"-przyczyna gardie- zamykam wątek

Dzięki Blue, pogadam o tym z wetką, bo młody wet, który robił USG nie bardzo sobie radził z pobraniem moczu z pęcherza. Moja kota kiedyś regularnie przechodziła zapalenia pęcherza paciorkowcem kałowym - enteroccos i e-coli. Posikiwała po kątach i było wiadomo, że trzeba do weta . Z kocurem nie mam doświadczenia i nie wiem czy też to tak wygląda. będę obserwować i zrobimy badania

Yossariana

 
Posty: 3462
Od: Śro kwi 01, 2009 12:27
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości