Strona 1 z 1

Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 9:35
przez Fatka
Ostatnio kotek mądrzejszy (mam pakiet Pinky i Mózg - kto kojarzy bajkę wie o co chodzi)sobie ziewnął wyraźnie prezentując zęby i sie zlękłam.
Jeno 3 lata ma a tam kamienia a kamienia..

Zapewne usłyszę o kościach i chrząstkach, szyjach - nie jedzą tego. Wielokrotne próby przyzwyczajenia ich spelzy na niczym, walały mi się kacze szyje po domu i im po kuwetach. Ogólnie - dużych kawałków nie pojmują w kategorii jedzenia. O ile kurzego serca nie przetnę na pół, to nie jest jedzenie- to jest piłeczka.

Dlatego prosiłabym o polecenie jakichś przetworzonych gryzadełek- wszelkiego rodzaju kocie cukierki lubią,

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 10:06
przez zuza
Niektore koty maja taka sline, ze co by nie robic kamien sie im odklada :( Jest preparat sypany do wody, ale nie wiem, czy beda chcialy pic. Taki zielony, niestety nie pamietam jak sie nazywa, Filek dostaje dluzsze paski wolowiny, ale nie kady pewnie chce to gryzc?

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 10:07
przez eweli77
Znam to, a raczej znałam bo udało mi się przekonać kociaste do kosteczek, ale tylko ze skrzydełek i uda kurczaka (próbowałaś wymoczyć w ulubionym sosiku?)

Zaraz na początku pojawienia się kotów, kupiłam takie
https://www.krakvet.pl/bosch-sanabelle- ... 17674.html

Wiem, skład nie rewelka, ale wpieprzały aż im się uszy trzęsły, ale czy usunie już nagromadzony kamień, gwarancji nie dam.
Chyba najlepiej gdyby wet wyczyścił ząbki z kamienia, a poźniej zapobiegać jakimiś specyfikami...

Ps. Moja ulubiona bajka (późniejszego dzieciństwa) teraz chodzi "oggy i karaluchy" też się nie raz pośmieje...

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 10:09
przez milva b
Jeśli kamienia jest dużo, najpierw trzeba usunąć u weta. Aquadent w płynie do wody ma niby pomagać, ale ja nie zauważyłam różnicy.
Jeśli jakiś kot ma tendencje do odkładania kamienia, niewiele można z tym zrobić oprócz wycieczki do kociego dentysty.

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 10:31
przez Chikita
Jest też maść Orozyme, która też ma niby coś tam pomagać, ale czy pomaga to nie wiem. Ja mam w nawyku przecieranie gazą ząbków mojej i maść służyła nam jako smakołyk.

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 10:39
przez betka174
Polecałabym udać się do weterynarza, może przy okazji coś poleci.

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 12:06
przez milva b
Orozyme psińco pomaga. Przetestowałam na 15 kotach i nic ;)

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 13:46
przez Szukam_kotki
Plaque control się nazywa taki preparat. Nie tylko do wody można dosypać, ale też do jedzenia. Niestety koty i tak wyczuwają, przynajmniej moje :roll: Daję więc rano na głodniaka i jakoś idzie. Z lekkim fochem, ale idzie.

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Czw maja 17, 2018 20:40
przez Fatka
Kupiłam dentystyczny Nutrivet - smakuje, stawia opór zębom, aż się Stefek zdziwił ale sobie poradził...


..jeno nie tak jakbym chciała. Ona tego nie gryzie, tylko łyka :201427

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Pt maja 18, 2018 23:13
przez Stomachari
Skoro kwestia pasty Orozyme została poruszona, to dorzucę pytanie. Testuję ją od paru dni i mam wrażenie, że odkąd zaczęłam stosować, to koty częściej oddają stolec i ma on jasną barwę. Czyli tak, jakby enzymy zawarte w paście wpływały na trawienie. Tylko koty u mnie tak mają, czy ktoś jeszcze się z tym spotkał?

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Pt maja 18, 2018 23:19
przez Chikita
Nie wiem ile podajesz, ja na palec wylewałam ok 1 cm pasty i dawałam do zlizania raz dziennie i żadnych zmian w qpie nie widziałam. U nas było natomiast tak, że jak podawałam pastę to szła od razu do miski. Miała zbawienny wpływ na pobudzenie apetytu.

Re: Czyszczenie zębów- gryzadełko

PostNapisane: Pt maja 18, 2018 23:59
przez Stomachari
Staram się dawać ok. 1 cm, chociaż może wychodzi troszkę więcej. Może to tego kwestia.
Z apetytem u mnie jakby odwrotnie. Żaden kot nie ma ochoty na Orozyme, muszę przemycać z jedzeniem, najlepiej "wchodzi" z pastą na kłaki (u mnie zwierzaki traktują pastę na kłaki jak przysmak).