Strzelaja z wiatrówki do kota

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob maja 05, 2018 13:39 Strzelaja z wiatrówki do kota

Dzisiaj rano przyczolgal sie pod dzwi moj kotek "Dyzio". Przyczolgal sie bo tylnie łapki mial nie sprawne i ciagnoł je za soba.
Po wizycie u weta okazalo sie ze ma uszkodzony kregoslup, ktos w miego strzelał z wiatrowki.
Podejrzewam moich sasiadow bo wczesniej tez sobie urzadzali takie zabawy, ale nic im nie moge zrobic bo nie mam zadnych dowodow.
Dyzio jest teraz po srodkach przeciwbolowych i spi caly czas. Czekamy do poniedzialku i do weta na operacje,
ale nie wiadomo w ogole czy cos bedzie mozna zrobic, czy kociak do konca zycia bedzie mial tyl sparalizowany.
Moje pytanie brzmi czy ktos byl w podobnej sytuacji ? jak pozniej wyglada zycie kotka? czy sie nie meczy?

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 13:53 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Jakie środki przeciwbólowe dostał kot?! Bo chyba nie ludzkie?!

Do poniedziałku będziecie czekać na weta?....

Brak słów, ten kot cierpi, gdyby Ciebie ktoś postrzelił też byś czekał dwa dni z pójściem do lekarza?



mam nadzieję że troll...
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 5055
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Sob maja 05, 2018 13:56 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

rafallll pisze:Dzisiaj rano przyczolgal sie pod dzwi moj kotek "Dyzio". Przyczolgal sie bo tylnie łapki mial nie sprawne i ciagnoł je za soba.
Po wizycie u weta okazalo sie ze ma uszkodzony kregoslup, ktos w miego strzelał z wiatrowki.
Podejrzewam moich sasiadow bo wczesniej tez sobie urzadzali takie zabawy, ale nic im nie moge zrobic bo nie mam zadnych dowodow.
Dyzio jest teraz po srodkach przeciwbolowych i spi caly czas. Czekamy do poniedzialku i do weta na operacje,
ale nie wiadomo w ogole czy cos bedzie mozna zrobic, czy kociak do konca zycia bedzie mial tyl sparalizowany.
Moje pytanie brzmi czy ktos byl w podobnej sytuacji ? jak pozniej wyglada zycie kotka? czy sie nie meczy?

Wizyta była. Pewnie się wet umówił na poniedziałek na operację.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 26503
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Sob maja 05, 2018 13:56 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Dyzio byl juz u weta . Wet zrobil przeswietlenie i zdiagnozowal. Zaden trolll!!!

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 13:57 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

ufff, źle doczytałam, przepraszam.

No więc jakie środki dostał kot?
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 5055
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Sob maja 05, 2018 13:59 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Nie wiem.mnie nie bylo w domu. nadal mnie nie ma nie ja go zawozilem.

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 14:05 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Kocham mojego kocura , zrobie wszystko dla niego .
Zalanczam link mojego kochanego spryciarza:
https://youtu.be/G7JTeYxaWDI

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 14:07 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Skoro wiadomo, ze sasiedzi juz wczesniej urzadzali sobie takie zabawy, to bez wahania zglosilabym to na policje. Niech by wiedzieli, ze ich poczynania sa znanie i obserwowane. Inaczej beda czuli sie bezkarnie. Co za holota :201488
Kciuki za koteczka :ok: :201461
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4401
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Sob maja 05, 2018 14:12 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Ogólnie skoro wiadomo, że sąsiedzi tacy są, to nie powinniście wypuszczać kota z domu...

Kot jest kastrowany?
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 5055
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Sob maja 05, 2018 14:15 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Nie jest kastrowany, dyzio jest przybledą .
Nie jestesmy w stanie go utrzymac w domu



https://youtu.be/G7JTeYxaWDI

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 14:29 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Gdybys go wykastrowal, to bylbys w stanie utrzymac go w domu, albo przynajmniej trzymalby sie wlasnego podworka bez dalekiego oddalania sie od domu.
Na razie musi wydobrzec biedaczysko. Drzwi potrafi otwierac spryciarz :201461
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4401
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Sob maja 05, 2018 14:37 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Pewnie masz racje, ale teraz juz za pozno troche.
Zobaczymy w poniedzialek ale wet tez wielkich nadziejii nie daje, dzisiaj nas uswiadomił ze moze juz do konca zycia nie chodzic, co wtedy?
No dyzio jest spryciarz pierwsza klasa.



https://youtu.be/G7JTeYxaWDI

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 14:45 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Mimo wszystko trzymam kciuki za spryciarza. Niech mu sie uda <3. Jesli nie bedzie chodzic to moze bedzie musial zyc tylko w mieszkaniu i korzystac z kuwety, oby tylko mogl kontrolowac wydalanie - to moze bedzie mogl funkcjonowac w domu. Nie trac nadziei. :201481
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4401
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Sob maja 05, 2018 14:49 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Dziekuje

rafallll

 
Posty: 35
Od: Wto sty 23, 2018 21:51

Post » Sob maja 05, 2018 14:57 Re: Strzelaja z wiatrówki do kota

Zgłosiłabym na policję zagrożenie życia nie tylko kociego ale przede wszystkim ludzkiego. Strzelając na terenie zabudowanym stwarzają zagrożenie dla ludzi. Niech policja przejdzie się po okolicy i popyta czy ktoś czegoś nie widział. Czasem to wystarcza.
Kotu zrobiono morfologię i biochemię przed operacją? To ważne. Ogranicz mu ruch. Nie wypuszczaj. Nie podawaj leku ludzkiego p.bólowego. Są groźne dla kotów.Czy na kolejne dni dostał kot do domu leki by ograniczyć jego cierpienie?
Przy okazji operacji utnij mu pompony.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48078
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 28 >>

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ais, Alyaa, Ewa.KM, haaszek, muza_51, Szukam_kotki i 75 gości