Pico do adopcji. Wielkanocna malizna Rozalka i Silver w DS:)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto kwi 24, 2018 9:41 Pico do adopcji. Wielkanocna malizna Rozalka i Silver w DS:)

Wielkanoc.Świąteczna Wielka Niedziela.

Postanowiłam iść na rezurekcję skoro świt. Umęczona porządkami i gotowaniem na święta dnia poprzedniego. Wątpiłam,czy wstanę.Ale się udało.A że od niedawna panuje coraz bardziej kretyński zwyczaj strzelania i wybuchów podczas rezurekcyjnej procesji,wiedziałam,ze muszę wyjść do kościoła(pod którym karmię 2 koteczki) dużo,dużo wcześniej.Coby koty zdążyły spokojnie zjeść,bo potem od tego huku ,uciekną w szoku i będą głodne na święta.A mnie świąteczne śniadanie nie wejdzie do gardła z powodu wyrzutów sumienia,że one tam w krzaczorach,na zimnie,z pustymi brzuchami...I będę miała zrypane święta.O nie! Więc pognałam na sygnale pod ten kościół.

Powolutku schodzili się z czterech stron kościoła pięknie odziani,wystrojeni wierni,a ja jak ten tuman z dwoma miskami kićkałam w krzakach :twisted: Kićkałam i kićkałam,bo aż tak wcześnie to "moje" dziewczyny nie czekają. Są raniutko,ale nie po piątej :twisted:

No i co? I standardowo (analogicznie do wykićkanej zeszłorocznej Kredki), tym razem wykićkała się jakaś drobizna,malizna,zwinne chuchro. Przyleciało miauczące,pomiaukoliło,przeraziło mnie i osłupiałą zostawiło uciekając. Zdębiałam. Nie zjadło,ale wyraźnie było.Omamów nie mialam.Serce mi zamarło.I tak będę miała zmarnowane święta,bo będę myślała o tej maliźnie...

Zawsze boję się takich momentów. Dopadają mnie w najmniej odpowiednim czasie i nigdy nie pytają o zgodę. A nie zawsze mam czas i możliwości zająć się łapaniem od razu.Nie jestem pogotowiem!
W dodatku tyle tymczasów,chore,ostatnio odchodził kocurek z pnn i FIV,nie miałam głowy do kolejnego kota.Nie chciałam już więcej...Chciałam odpocząć.Tylko tyle!

Malizna jednak pojawiała się regularnie.Znalazła metę w miejscu ,gdzie jakaś Pani dokarmia gołębie.Jadła chleb i obgryzała kości z kurczaka. Umierałam z nerwów.Chodziłam ,kićkałam ,karmiłam jak spotkałam.

Potrwało trochę ,zanim zaczęła przychodzić regularnie.Czasem widziała mnie,ale nie podchodziła,bo...akurat spała. Podnosiła tylko głowę jak waliłam michą o pręty i kićkałam ile sił w płucach i zasypiała znów. Na dachu działkowej altany :twisted: .Miała moje pory karmienia w nosie.To ja miałam się dostosowywać.Więc latałam 2xdziennie.
Obrazek

po lewej
Obrazek

Ostatnio zaczęła już wybiegać na kićkanie.Dałam tabletkę na odrobaczenie.Pozwalała już się dotykać,głaskać.Ale nie opuszczała działki.Dawała się dotykać zza krat.No i jak ją miałam wyciągać??? Klatki-łapki nie miałam i nie chciało mi się latać wypożyczać . Raz koteczka sama wyszła,ale spłoszył ją spacerujący pies,który tradycyjnie rzucił się do kotka przy aprobacie debilnej właścicielki.Czas naglił,a wczoraj mignął mi brzuszek,który podejrzanie zrobił się jakoś dziwnie okrąglejszy...Najedzona? Czy...

Wczoraj więc ostatecznie złapałam za kark (świnia jestem,bo maleńka tak mi zaufała ,a ja cap i do wora,mam moralniaka :evil: ) i pojechała na sterylizację. Po 23 dniach naszej znajomości. Zdążyłam w samą porę.
Była ciąża...

Obrazek

Za tydzień muszę ją odebrać. Dokąd ją dać?
Czy ktoś przyjmie na tymczas?
Ostatnio edytowano Pon paź 22, 2018 9:04 przez tabo10, łącznie edytowano 9 razy
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Wto kwi 24, 2018 11:02 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek szuka

Podniose.
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2746
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Śro kwi 25, 2018 7:58 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek szuka

Też podniosę :ok:

Tabo10, może napisz w tytule, że chodzi o pilny DT póki co.
Obrazek Obrazek
Fioletowe koty zapraszają: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13 ... #p10954344
Zakupy w Zooplus.pl? Wchodząc przez baner na http://www.fundacjakot.pl/ wspieramy Fundację KOT!

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4176
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Śro kwi 25, 2018 8:11 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek szuka

Koteczka w lecznicy nie je. Syczy :roll:
Wczoraj zaniosłam mięso wołowe,za którym przepada.Specjalnie biegłam po pracy ,zmęczona,do sklepu po świeże i jechałam jej zawieźć.Nie ruszyła ponoć do dziś :( Martwię się.Jest drobniutka.Przerażona. A koty na talon.Wiadomo...

Mój Rudy,ostoja spokoju,łagodności,w tej samej lecznicy ponoć pogryzł Panią Doktor :strach: .Odbierałam go z duszą na ramieniu,jaki będzie... Nie wiem co tam się działo... Bo to Anioł.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Śro maja 02, 2018 9:41 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-PILNY

Strach 8O

Obrazek

Obrazek
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Śro maja 02, 2018 10:49 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-PILNY

A nie można jej zabrać z tej lecznicy? Chociaż na trochę? W warunkach domowych stres nie minie od razu, ale na pewno można go zminimalizować. Wiem, bo od dwóch tygodni mam w domu roczną kociczkę. Złapana tylko na sterylkę i do wypuszczenia, ale okazało się, że przed zabiegiem potrzebna była kuracja antybiotykowa, a na dodatek problem z oczkiem. Oczko do obserwacji. Kociczka była tak dzika, że potrzebna była lekka narkoza, aby ja obejrzeć i zbadać. W domu tylko w dużej klatce kenelowej. Po ok. tygodniu oswoiła się z naszymi kotami na tyle, że biega za nimi, obserwuje, zaczyna się bawić. Nas ludzi boi się jak ognia, ale to też może minie. Zaznaczę, że swoich kotów mamy 8.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 441
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Czw maja 03, 2018 21:10 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-PILNY

Bruna - tabo10 ma u siebie tyle kotów, w tym bardzo chorych, że kolejny tymczas jest nie do uniesienia...

tabo10 - przykro mi, że pomóc nie mogę. Tylko kciukanie mi pozostaje i podnoszenie wątku...

Stomachari

 
Posty: 4751
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt maja 04, 2018 6:36 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-PILNY

Przepraszam za moje wtrącenie. Nie mam pojęcia , w jakiej sytuacji są inni forumowicze. Na podstawie postów nie zawsze można dojść, kto jaką ma do końca sytuację w domu. Wiem, że Tabo10 jest ogromnie zaangażowana w pomoc kotom. Ja powiem szczerze, przez większość czasu w domu mieliśmy do 4 kotów max. Przy piątym zaczynały się obawy, ale teraz przy ósemce wszystko w domu jest tak dograne, że nie ma większych problemów. Dlatego też, jak pojawia się nagły koci przypadek, to biorę, leczę i szukam domu. Teraz właśnie mamy małą dzikunkę. Wiem jednak, ile energii, czasu i pieniędzy kosztuje taki nowy tymczasik. Do weta mamy ok. 60 km, ale jeździmy z każdą bidą, bo miejscowy lekarz zupełnie pomylił się z powołaniem. Wtrącam się, bo szkoda mi bardzo tej kiciuni, a podkreślam jeszcze raz - Tabo10 naprawdę podziwiam. Ja dopiero uczę się takiej postawy.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 441
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Pt maja 11, 2018 10:42 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-PILNY

No i nikt się nie zgłosił jako DT.
Zabrałam do siebie,choć to szaleństwo.
Maleńka od wczoraj mniej się boi.Wyniosłam na rękach na siłę z kuchni,gdzie koczowała za mikrofalówką.I dała się przekonać. Dobę wcześniej sama zwiedzała balkon ciemną nocą.Wiem,bo jak zmarzłam zamknęłam go odruchowo i obudziło mnie cichutkie miauczenie z niego.Kruszynka płakała,by ją wpuścić do mieszkania :(

A tu wczoraj na łóżku z nami.Przyszła jak piesek za mną na wołanie i ułożyła się z kotami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem zaczęła mnie lizać po ręku.Musiała mieć dom,kto o nią nie zadbał?
Maleńka,bezbronna,w ciąży,sama na działkach...
Obrazek

Dziś planuję ją zaszczepić,rana po sterylizacji ładnie się goi.Jest najdrobniejsza z kotów.Nie widać tego na zdjęciach,ale nie wiem czy ze 3kg waży.Zważę wkrótce. Takie chucherko leciutkie. Drobizna. Grzeczna laleńka.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Pon maja 14, 2018 11:19 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-szuka

Malizna zaszczepiona w pt. Przy okazji okazało się,że ma świerzb. No i leczymy.
To przekochana maleńka kotunia.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Śro maja 23, 2018 9:02 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-szuka

Nie wiem, gdzie wstawić, to tutaj dam Kleksika.
Okropeczny zakapiorek. Goni koty. Malizna Rusałeczka się go boi. Dobry sparring partner to Kapitan. A Kleksik się nawet takiej masy nie boi. :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Link do zdjęć: https://photos.app.goo.gl/Amud1R4xL9r8yikW6
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9761
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro maja 23, 2018 9:08 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-szuka

Dziękuję pięknie :1luvu:
Dobrze wstawiłaś Ciociu :)
Nie ma jeszcze Kleksika nigdzie wstawionego i tu dobre miejsce,bo znaleziony w podobnym czasie co Kruszynka.
A skoro odzew na wątku żaden,to nawet motywacji do pisania nie mam :|

Ciociu Arcano,jeśli zajrzysz i znajdziesz ochotę,prosimy o wsparcie w ogłoszeniach :201494
Chłopak gotowy już do adopcji.Wykastrowany,odrobaczony,zaszczepiony,testy ujemne,zdrowy.Śliczny,rozrabiaka.Buzia w kleksiki (stąd imię :D ),końcówka ogona jakby zanurzona w śmietance. Piękny jest. Chyba na jedynaka,łobuz z mnóstwem energii. Ok.7-miesięczny.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Śro maja 23, 2018 9:09 Re: Wielkanocna Malizna -drobniutka koteczka z działek-szuka

I Malizna, same oczy, może Amelka, jak ta rusałka z bajki?
Bardzo się mnie bała, ale widać, że jest pieszczocha niesamowita i miziak.
Głaskana przez Małgosię się uspokoiła.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Link do zdjęć:
https://photos.app.goo.gl/gmhZnYsXygoJwHwd2
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9761
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro maja 23, 2018 9:57 Re: Wielkanocna Malizna Rozalka i Kleksik szukają DS

Ja nazwałam Rozalka,ale Amelka też do niej pasuje :D
Odrobaczona,zaszczepiona,wykastrowana,testy ujemne,dolecza świerzb,ale to pikuś. Gotowa do adopcji w zasadzie.
To przekochana przytulanka (choć nie lubi podnoszenia na ręce),barankuje,liże człowiekowi usta,ręce,nogi,co podstawisz :D Lizak przekochany taki. Drobniutka,filigranowa,może niecałe 3kg. Kotów się boi,szczególnie napadającego Kleksa.Człowieka kocha,mruczy,biega za ludziem jak piesek.Ma ok.roku.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5219
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Czw maja 24, 2018 12:26 Re: Wielkanocna malizna Rozalka i cudny Kleksik niedobrota -

Napisz więcej o chłopaku, bo łobuz to średnia reklama :P
Kleksika od Krzyśka ogłaszam od paru miesięcy bez skutku. Może jakieś malarskie skojarzenie? Picasso, zdrobniale Pikuś?

Arcana

 
Posty: 5253
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 31 >>

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Muireade i 36 gości