Filemon - chora trzustka i inne problemy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon kwi 23, 2018 9:24 Filemon - chora trzustka i inne problemy

U mojego kota Filusia, według ostatnich badan na specyficzną lipazę trzustkową , udało się uporać z zapaleniem trzustki :kotek: . Lecz jak wiadomo, nadal pozostaje on kotem trzustkowym, ponieważ kolejne badanie kontrolne w maju, może wykazać powrót zapalenia trzustki. To bardzo delikatna kwestia.

Niestety , badanie moczu wykazało wykazało bardzo dużą ilość leukocytów 500 . A , że Filuś jest trzustkowcem a dodatkowo wyszła podwyższona keratynina w krwi , nie wolno mi pod żadnym pozorem, używać leków niesteroidowych przeciwzapalnych, których w przeszłości używałam, do zmniejszenia stanu zapalnego pęcherza oraz bólu . Na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o pęcherz, mam do dyspozycji jedynie kapsułki UrinoVet (vetexpert) , z których działania byłam zawsze zadowolona.
Dodam , że jako iż Filuś, cierpiał na idiopatyczne zapalenie pęcherza, to po wyleczeniu , stosowałam owe kapsułki profilaktycznie co drugi dzień . I to się sprawdzało, chroniło przed nawrotem dolegliwości. Niestety od stycznia, Filuś był pozbawiony tego specyfiku , jak i innego na nerki ( była wetka , kazała odstawić wszystko) To- plus stres związany z leczeniem trzustki , wizytami u weta oraz choroba i śmierć Perełki- jak domniemam,przyczyniło się do nawrotu zapalenia pęcherza .

I teraz moje pytanie brzmi, czy znacie jakieś preparaty /suplementy itp, o działaniu przeciwzapalnym , które nie należą do grupy NLPZ i które pomogłyby Filusiowi na ten pęcherz? :201469
Chciałam przez parę dni zastosować steryd encortolon, aby zbić zapalenie , lecz lekarz stanowczo odradził , ze względu na nerki. Mam jedynie ampułkę Tramalu ( jeszcze nie otwartą) aby ulżyć w bólu.
Lecz tramal nie zniesie zapalenia , a nie wiem jak szybko zdołają coś podziałaś kapsułki urinovet . W przeszłości, przy zapaleniu pęcherza, oprócz wymienionych kapsułek, stosowałam przez pierwszy tydzień Onsior. Potem już tylko same kapsułki i kontrolowałam mocz co tydzień ( przez parę tygodni) aby się upewnić że nie ma już zapalenia)
Teraz jestem w kropce, nie bardzo wiem co mogę tu podziałać aby Filusiowi pomóc. :roll:


Dołączam zdjęcia z wynikami badania moczu, oraz wynikami krwi (morfologia+ biochemia) .

ObrazekObrazekObrazek
Ostatnio edytowano Czw maja 03, 2018 8:45 przez kicikici3, łącznie edytowano 4 razy
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pon kwi 23, 2018 9:36 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

A kot ma objawy zapalenia pęcherza?
Moim zdaniem ilość leukocytów w moczu powinna być oceniana w badaniu osadu, a nie paskiem.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2280
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon kwi 23, 2018 10:22 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

fili pisze:A kot ma objawy zapalenia pęcherza?
Moim zdaniem ilość leukocytów w moczu powinna być oceniana w badaniu osadu, a nie paskiem.


No ja właśnie chcę badania w laboratorium, lecz dzisiaj Filuś nie był łaskaw oddać moczu do określonej godziny. A muszę do 10 tej ten mocz dostarczyć.
Objawem poza typową osowiałością , jest lizanie brzuszka między innymi.
Także nie mam zaufania do testu paskowego, ale ..

W każdym razie na wszelki wypadek, szukam pomocy w zakresie o jakim piszę w wątku. Bo jeśli badanie w laboratorium , potwierdzi że tych leukocytów jest jednak sporo, to wrócę do punktu wyjścia.
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pon kwi 23, 2018 19:59 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

Naprawdę nikt nic w temacie ?
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pon kwi 23, 2018 22:07 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

Lizanie brzuszka może też być objawem np. zapalenia jelit (a ich stan może być od trzustki, pasożytów, stresu, alergii, nietolerancji itd.). Poza tym leukocyty w moczu mogą być efektem stanu zapalnego w nerkach, które są podrażniane np. z racji stanu zapalnego trzustki. Także... żeby stwierdzić, że to infekcja pęcherza, powinien być posiew moczu z antybiogramem od razu.

Przy trzustce możesz mu dawać napar z rumianku (0,5 ml na 1kg masy ciała 2-3 razy dziennie; napar: 100ml wody i 1 torebka 1g rumianku parzone 15-20 minut - gorzkie, więc tylko strzykawką podasz i najlepiej w drugiej czysta woda do płukania pysia ew. rozcieńczyć tę dawkę sporą ilością wody i kota poić). To działa przeciwzapalnie i rozkurczowo oraz lekko przeciwbólowo.

Niemniej jednak powinnaś naciskać weta na diagnozę (USG to chyba tutaj podstawa, bo tak to zgaduj zgadula - tylko u takiego weta, który potrafi zrobić u kota bez narkozy).

Co do "idiopatyczne" - niby to jest samoistne... tylko ja coraz mniej wierzę w to "samo...", bo coraz częściej okazuje się, że przyczyna była jak najbardziej fizyczna (także u mnie, np. idiopatyczne zapalenie stawów itd.).
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 3970
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Wto kwi 24, 2018 7:52 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

Tu są ciekawe informacje o idiopatycznym zapaleniu pęcherza (jeśli nie znasz tego wątku):
viewtopic.php?f=36&t=133367&hilit=fic
Także informacje u leczeniu.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2280
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto kwi 24, 2018 15:11 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

gpolomska pisze:Lizanie brzuszka może też być objawem np. zapalenia jelit (a ich stan może być od trzustki, pasożytów, stresu, alergii, nietolerancji itd.). Poza tym leukocyty w moczu mogą być efektem stanu zapalnego w nerkach, które są podrażniane np. z racji stanu zapalnego trzustki. Także... żeby stwierdzić, że to infekcja pęcherza, powinien być posiew moczu z antybiogramem od razu.

Przy trzustce możesz mu dawać napar z rumianku (0,5 ml na 1kg masy ciała 2-3 razy dziennie; napar: 100ml wody i 1 torebka 1g rumianku parzone 15-20 minut - gorzkie, więc tylko strzykawką podasz i najlepiej w drugiej czysta woda do płukania pysia ew. rozcieńczyć tę dawkę sporą ilością wody i kota poić). To działa przeciwzapalnie i rozkurczowo oraz lekko przeciwbólowo.

Niemniej jednak powinnaś naciskać weta na diagnozę (USG to chyba tutaj podstawa, bo tak to zgaduj zgadula - tylko u takiego weta, który potrafi zrobić u kota bez narkozy).

Co do "idiopatyczne" - niby to jest samoistne... tylko ja coraz mniej wierzę w to "samo...", bo coraz częściej okazuje się, że przyczyna była jak najbardziej fizyczna (także u mnie, np. idiopatyczne zapalenie stawów itd.).



No wlaśnie ciężko jednoznacznie stwierdzić, dlaczego się liże po brzuszku . Pasożytów nie wykazało żadne z badań , w tym rozmaz kliniczny u porządnej pani doktor. Dodatkowo był odrobaczony, ponieważ wyniki mu się poprawiły . jeszcze zbieram kupala na badanie pod kątem giardia ( bardzo nikłe prawdopodobieństwo u mojego kota , ale sprawdzę) . Stres jak najbardziej ma miejsce, chociaż robię co mogę aby minimalizować i podaje zylkene.

Nerki na pewno nie funkcjonują idealnie, skoro pierwszy raz wyszła keratynina ponad normę. Od razu dodam , że weta mam teraz porządnego i USG było ( bez narkozy oczywiscie) była też płynoterapia . Na usg trzustki nie znaleziono, pęcherz wyglądał o dziwo normalnie, wątroba też , jedna nerka nie wyglądała jak powinna , jakieś zmiany są. Lecz one były w 2016 roku już stwierdzone, a badanie było wówczas na bardzo dobrym sprzęcie robione. Dlatego stosowałam już od tamtego czasu, preparat wspomagający pracę nerek u Filusia i zawsze wszystko było okej. Aż do teraz. Czy to trzustka tak rąbnęła te nerki, czy też to efekt odstawienia tego preparatu :roll: ( była wetka wydała takie polecenie).

Dzisiaj mocz pojechał do badania , do laboratorium . więc się dowiem czy faktycznie jest tyle tych leukocytów w moczu , czy też test paskowy, był fałszywie dodatni.
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto kwi 24, 2018 15:32 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

Mam jeszcze wyniki rozmazu klinicznego . Ale nie wiem czy wstawiać , coś niewiele osób tu zagląda i się odzywa. Właściwie nic nowego dla weta , ten rozmaz nie wykazał. Była jedynie sugestia, aby zrobić test na giardie i anaplazmoze.
Qupal pojedzie do badania w czwartek, jeno uzbieram z 3 dni . ( obstawiam , że tu wynik będzie negatywny czyli pozytywny dla mnie) test na anaplazmozę zrobimy przy okazji kolejnego kontrolnego badania . Choć to raczej dla świętego spokoju , ponieważ to jest jeszcze bardziej mniej prawdopodobne u mojego kota, niż te giardie. Ale dla spokojnej głowy, zrobię go.

Ja mam takie spostrzeżenia , że eozynofile kwasochłonne, są u Filka mocno podwyższone , przez enzymy trawienne , które dostaje. Myślę że w pewien sposób , źle na niego wpływają.Jakby dawały symptomy alergii 8O Do takiego wniosku, skłania mnie to, iż od co najmniej 2 lat, Filuś był systematycznie badany, odstęp pomiędzy badaniami krwi wynosił najwyżej pół roku . Zawsze wszystko idealnie . Zaś od stycznia do marca , ze względu na leczenie trzustki , badanie krwi było co tydzień przez pierwsze 3 tyg. Potem 2tyg przerwy i znowu ( był nawrót zapalenia trzustki) . A te eozynofile , podniosły się dopiero niedawno, gdy krew była pobrana do badania po 2 tygodniach stosowania enzymów trawiennych . I odkąd je dostaje , to także ma sporo mniejszy apetyt.

Gwoli wyjaśnienia dodam, że pierwsza wetka z wadowic, leczyła trzustkę sterydami i samą amylazą :evil: plus dieta . I oczywiście że zapalenie spadało z tygodnia na tydzień ,tak naprawdę po 2 tyg wynik był normalny.
Natomiast wszystkie badania były robione, w trakcie działania sterydu , bo mu dawała zastrzyki. I to ten steryd zniósł zapalenie . Bo jak przestał go dostawać, to pierwsze symptomy nawrotu zapalenia trzustki, widziałam już po tygodniu.

A teraz u tego naszego nowego lekarza, obyło się bez sterydów, był antybiotyk przez tydzień a poza tym enzymy . Ostatnie badanie dało lepszy wynik niż u tamtej wetki .
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto kwi 24, 2018 15:35 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

fili pisze:Tu są ciekawe informacje o idiopatycznym zapaleniu pęcherza (jeśli nie znasz tego wątku):
viewtopic.php?f=36&t=133367&hilit=fic
Także informacje u leczeniu.



Nie przypominam sobie , abym to czytała. Więc sobie poczytam.
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto kwi 24, 2018 16:02 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

zaznacze
cos mi sie zdaje ze dawalas enzym wet
i po nim mogą byc problemy

anka1515

 
Posty: 2158
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Wto kwi 24, 2018 16:13 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

Co do badania kału... dzisiaj mnie moja lek wet pocieszyła, że mam niesamowite szczęście, że dwa razy już w pierwszej próbce kokcydia wyszły. Miała kiedyś kota, gdzie dopiero badanie 5 próbki pokazało kokcydia a kotek miał biegunki aż się z niego lało.

Co do linku o zapaleniu pęcherza - jest super. Lepszego opracowania nie znalazłam. Pytanie tylko czy na pewno masz to tzw. neurogenne zapalenie pęcherza. Posiew moczu to jedno z podstawowych badań w diagnostyce takiego zapalenia (bo to diagnoza przez wykluczenie innych możliwych przyczyn).
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 3970
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Wto kwi 24, 2018 19:50 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

Nie wiem, czy widzilas:
Fredziolina pisze:Nefrokrill czyni cuda!
Postawił Zenia na nogi, choć to dość długo trwało.
Wyciszył tarczycę, poprawił prace nerek i pomaga odbudować utracona masę ciała ( z 6,5 kg spadł na 3,5 kg :(
Odzyskał apetyt i powoli nabiera ciałka. Przytył 30 dkg. Boczki już nie tak mocno zapadnięte.
Zeniu jest starszym kotem, skończył 15 lat i coś w jego organizmie zastrajkowało.
Jadł i chudł, chudł ....... Już myślałam, że przyjdzie nam się pożegnać, ale udało się!!!!
Antybiotyk, kroplówy i Nefrokrill i ..... zaskoczył!
Widać, ze wiekowe koty nie przyswajają składników odżywczych z pożywienia i potrzebują 'wspomagacza'.
Tak więc, Nefrokrill stał się nieodłącznym składnikiem pożywienia naszych kilku seniorów :)
Częstujcie nim swoich seniorów, na zdrowie im to wyjdzie :)

i takie cos:
http://ilovet.pl/produkty/urikrill-gatto/

FuterNiemyty

 
Posty: 355
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Śro kwi 25, 2018 9:21 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

anka1515 pisze:zaznacze
cos mi sie zdaje ze dawalas enzym wet
i po nim mogą byc problemy



Tak , podaję enzymy trawienne dla zwierząt . Amylactiv digest . Natomiast myślę , że zarówno kreon jak i ten weterynaryjny , są pozyskiwane z tego samego źródła .
Przypomnę także , że po kreonie to już w ogóle nie chciał jeść, a dodatkowo samo podawanie go , stanowiło ogromny problem i dodatkowy czynnik stresujący.
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro kwi 25, 2018 9:26 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

FuterNiemyty pisze:Nie wiem, czy widzilas:
Fredziolina pisze:Nefrokrill czyni cuda!
Postawił Zenia na nogi, choć to dość długo trwało.
Wyciszył tarczycę, poprawił prace nerek i pomaga odbudować utracona masę ciała ( z 6,5 kg spadł na 3,5 kg :(
Odzyskał apetyt i powoli nabiera ciałka. Przytył 30 dkg. Boczki już nie tak mocno zapadnięte.
Zeniu jest starszym kotem, skończył 15 lat i coś w jego organizmie zastrajkowało.
Jadł i chudł, chudł ....... Już myślałam, że przyjdzie nam się pożegnać, ale udało się!!!!
Antybiotyk, kroplówy i Nefrokrill i ..... zaskoczył!
Widać, ze wiekowe koty nie przyswajają składników odżywczych z pożywienia i potrzebują 'wspomagacza'.
Tak więc, Nefrokrill stał się nieodłącznym składnikiem pożywienia naszych kilku seniorów :)
Częstujcie nim swoich seniorów, na zdrowie im to wyjdzie :)

i takie cos:
http://ilovet.pl/produkty/urikrill-gatto/



Nefrokrill podawałam tylko przez ok miesiąca w zeszłym roku. Akurat ci byli weci ( upiorne małżeństwo z wątku Perełeczki ) mieli go na stanie w gabinecie . Więc nie wiem na ile on może coś zdziałać , nie mam zdania. Natomiast fajne było to , że zawartość kapsułki można było wycisnąć. I pamiętam jeszcze , że miał mocno rybny zapach, taki łososiowy.
Natomiast ktoś mi pisał na wątku już zamkniętym, że ponoć nefrokrill podnosi potas w krwi i że nie jest taki super :roll:
Aczkolwiek pewnie go spróbuje raz jeszcze. zależy mi aby Filuś odzyskał apetyt . Chociaż o brak apetytu , podejrzewam jednak enzymy :?

O tym produkcie na pęcherz , nie slyszałam . Porównam sobie ilość żurawiny itd, do ilości znajdującej się w kapsułkach UrinoVet. Fajnie jakby były gdzieś opinie ludzi, którzy stosowali u swoich kociambrów i mogą podzielić się efektami.
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro kwi 25, 2018 9:31 Re: Leczenie , zapalenia pęcherza u kota trzustkowego-Pomocy

gpolomska pisze:Co do badania kału... dzisiaj mnie moja lek wet pocieszyła, że mam niesamowite szczęście, że dwa razy już w pierwszej próbce kokcydia wyszły. Miała kiedyś kota, gdzie dopiero badanie 5 próbki pokazało kokcydia a kotek miał biegunki aż się z niego lało.

Co do linku o zapaleniu pęcherza - jest super. Lepszego opracowania nie znalazłam. Pytanie tylko czy na pewno masz to tzw. neurogenne zapalenie pęcherza. Posiew moczu to jedno z podstawowych badań w diagnostyce takiego zapalenia (bo to diagnoza przez wykluczenie innych możliwych przyczyn).



Wczoraj już była większość wyników, w sumie jestem zadowolona bo spodziewałam się gorszych a tu zaskoczenie. Nawet liczba leukocytów o wiele niższa niż na teście paskowym.
Jak będę miała fizycznie wyniki badania, to wkleję.
Perełko [*] moja ukochana ,tak bardzo tęsknię.Czekaj na mnie, gdziekolwiek Jesteś
Obrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 342
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Farcia, Google [Bot], nyoe i 42 gości