Potrzebna pomoc w udostępnianiu. Kiepska sytuacja

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob mar 24, 2018 12:39 Potrzebna pomoc w udostępnianiu. Kiepska sytuacja

Edit:
Mój Akir dołączył z identycznymi objawami ponad 2 miesiące temu.Nie mam już złudzeń.
Udało się wyprowadzić go, tak jak Lale, ale koszta ogromne.Dobiły mnie niesamowicie.
To wszystko odbiło się na moich rachunkach.Mam naprawdę problem finansowy i noż na gardle.Musiałam zrobić pomagam, bo wydanie 1300 zł na skrzynie biegow,żebym mogła do pracy jeździć i do weta spowodowało to,że gorzej być nie może,a co miesiąc dobija mnie Maciej, który nie ma kontroli w sikaniu i kupce...


Proszę Was- jeśli macie fb, to udosyępnijcie u siebie.Zrobiłam już dosyć dawno,ale odzew mizerny, a wet nadal czeka, nie mówiąc już o moich rachunkach i wizji mieszkania pod mostem

https://pomagam.pl/





---------
Jesteśmy rozpaczone, w ciągu 3 tygodni 5 zwierzaków na DT pochorowało się.

Wet mówi,że to po prostu pech,ale może ktoś m pomysł?

Pies- ślinotok, objawy neurologiczne. 1,5 dnia leczenia w weekend w klinice i 713 zł :( Na końcu dostał typowego ataku padaczki, mogłyśmy tylko mu ulżyć(')
Obrazek

Lala- zaczęło sie od łysienia, za pare dni kichanie, leciało z oczu.Znowu za 3 dni umierająca, na usg wszystko ok. Ostra niewydolność wątroby, alat ponad 2 tys.,a norma do 50. Codzienne kroplówki,leki i spadł do 525,ale to nadal ogromny wynik :(
Obrazek
Obrazek

Kicek- ślinienie, brak apetytu, na usg powiększona śledziona, stan nie pozwala na operacje, dostaje leki,dzisiaj na usg płyn w płucach. Właśnie będzie operowany.
Obrazek
Marcel- najpierw brak apetytu, dostał antybiotyk, po 3 dniach ślinotok.

Od wczoraj mój osobisty adoptowany pers zawalone oko i źle się czuje :(
Obrazek

Nie wypłacimy sie do końca życia :( Mmy w hotelu jeszcze psa za 450 zł,a 2 tyg. temu z dnia na dzien musiałysmy 560 zł zapłacic za transport kota do DT do W-wy,bo nie było co z nim zrobic:(

Może ktoś ma pomysł,czy te przypadki coś łączy, czy po prostu mamy takiego pecha.

Może ktoś pomógłby finansowo?

Nie mamy jeszcze faktur oprócz tego
Obrazek

Mamy bazarek, są fajne rzeczy, zaglądnijcie...
viewtopic.php?f=20&t=184082

Trzymajcie kciuki, niech ta zła passa odwróci sie
Ostatnio edytowano Pt gru 28, 2018 19:55 przez justyna8585, łącznie edytowano 1 raz

justyna8585

 
Posty: 8075
Od: Śro wrz 10, 2008 10:49
Lokalizacja: ruda śląska

Post » Sob mar 24, 2018 12:56 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

Faktycznie nie ciekawie wygląda. Mnie się z jakąś substancją trująca kojarzy. Nie mają dostępu do czegoś?
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49612
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Sob mar 24, 2018 13:16 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

ASK@ pisze:Faktycznie nie ciekawie wygląda. Mnie się z jakąś substancją trująca kojarzy. Nie mają dostępu do czegoś?


Nie wychodzą, nie mają dostępu

justyna8585

 
Posty: 8075
Od: Śro wrz 10, 2008 10:49
Lokalizacja: ruda śląska

Post » Sob mar 24, 2018 13:55 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

ja tez podejrzewam zatrucie

anka1515

 
Posty: 2368
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Sob mar 24, 2018 14:37 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

U mnie pies ('), Lala, Akir.
U mamy Ani G Kiciuś i Marcel...

Zwierzaki nie miały ze sobą kontaktu, tylko przez nas.

Ja bym uwierzyła w zatrucie u mnie, bo były na chwilę na osiatkowanym balkonie,ale u mamy Ani-4 piętro...

Wet odrzuca to

justyna8585

 
Posty: 8075
Od: Śro wrz 10, 2008 10:49
Lokalizacja: ruda śląska

Post » Sob mar 24, 2018 14:50 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

To bardzo zatruciowo wygląda :(
Koty nie jadły czegoś tego samego?
Nie była użyta jakaś chemia ta sama?
Nie wiem jakie są Wasze powiązania, ale może jest jakiś czynnik wspólny.
Jaki okres obejmuje wystąpienie pierwszych objawów u chorych zwierząt?

Blue

 
Posty: 19676
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob mar 24, 2018 15:49 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

a na przyklad nie ma podobnego czegoś u kotow i psow jak kalci
jeszcze jedna sprawa
jest taki chyba pierwotniak wystepuje u krolikow i on powoduje duzą smiertelnosc
na forum jest zaloźony wąt ,ja kidys podnosilam ale nikt nic nie pisał
ja prosilam wet o badania w tym kierunku ale mnie wysmiali
na ten temat jest malo badan ale jak ktos ma mozliwosc to bym probowala

anka1515

 
Posty: 2368
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Sob mar 24, 2018 15:59 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

wąt E Cuniculi
mysle źe powinno sie temu pierwotniakowi przyjrzec

anka1515

 
Posty: 2368
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Sob mar 24, 2018 16:39 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

anka1515 pisze:wąt E Cuniculi
mysle źe powinno sie temu pierwotniakowi przyjrzec



Przerabiałam to z królikiem 5 lat temu. Koty są regularnie odrabaczane.

[quote="Blue"]To bardzo zatruciowo wygląda :(
Koty nie jadły czegoś tego samego?
Nie była użyta jakaś chemia ta sama?
Nie wiem jakie są Wasze powiązania, ale może jest jakiś czynnik wspólny.
Jaki okres obejmuje wystąpienie pierwszych objawów u chorych zwierząt?[/quo


Jedzą co innego, zamawiane z zooplusa.
Ja dużo chemii używam, bo mam kota na DT od 2 lat,ktory nie ma czucia w sikaniu i kupie. Mama Ani nie.

Pierwszy był pies i to praktycznie 3 tyg. temu.

Myślimy na każdy sposób już.

justyna8585

 
Posty: 8075
Od: Śro wrz 10, 2008 10:49
Lokalizacja: ruda śląska

Post » Sob mar 24, 2018 23:38 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

justyna8585 pisze:Pies- ślinotok, objawy neurologiczne. 1,5 dnia leczenia w weekend w klinice i 713 zł :( Na końcu dostał typowego ataku padaczki, mogłyśmy tylko mu ulżyć(')


Bardzo współczuje, okropnie żal, tylko jak czytam o tym psie to jakbym o swoim czytała. Prawie 2lata temu Marley nagle zaczął się okropnie ślinić, po chwili miał lekko powiększone "fafle", doszły objawy neurologiczne i właśnie jakby atak padaczkowy, wet trzymał go u siebie przez 4 dni. Od razu uznał, że to zatrucie, jeszcze przed objawami neurologicznymi. Pies mieszka w domu, tylko spacery na smyczy, więc myślenie co zjadł, czy jakaś nowa chemia w domu, ale nic, czyli na zewnątrz. Wet zrobił milion badań i doszedł, że albo pestycyd albo coś ze soli drogowej. Jednak ja nie byłabym w stanie uśpić mańka, na szczęście w trzecim dniu się poprawiło, ataków miał do tego czasu kilka, najgorszy był ostatni, po nim zaczęło się poprawiać.

Wet mi wtedy mówił, że cały dom wyszorować, odkazić, bo jak przyniósł to coś na sobie, to możemy wszyscy się potruć, kotów jeszcze nie miałam, chodziło o nas, mnie się to dziwne wydawało, bo nic nam nie było, ale wet powiedział, że maniek to coś pewnie polizał więc go szybciej zatruło, ale my dotykając jego i jego rzeczy przenosimy trucizne na siebie i nawet po kilkunastu dniach mogą pojawić się objawy zatrucia, bo się w pewnym momencie organizm wysyci.
Oczywiście tak nie musiało być, ale mogło.

Czy wyprałyście/wyrzuciłyście legowisko, kocyki itp psiaka? Bo może kociaki na tym polegiwały albo co i w końcu i je dopadło, oby tak nie było, ale może lepiej dmuchać na zimne.

Wielkie kciuki za zdrówko futrzastych, powodzenia.
jesteśmy na prostej ;)

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1470
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Nie mar 25, 2018 0:28 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

Mnie też od razu skojarzyło się z zatruciem.
Pomyślałam między innymi o glikolu (jest w odmrażaczach, mogłyście przynieść na butach). Chociaż część objawów średnio pasuje.

Zapewne żadnych roślin nie macie?
A jedzenie zamawiane w zooplusie przyszło w jednej paczce?
Seria produkcyjna kolejnych opakowań jest ta sama?
Domestos się nigdzie nie rozlał z butelki, na przykład w szafce pod umywalką?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5741
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie mar 25, 2018 1:13 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

a morfologia w porzadku ?
retikulocyty ?

anka1515

 
Posty: 2368
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Nie mar 25, 2018 7:44 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

Trzymam kciuki i zaraz zajrzę na bazarek.

bea3

 
Posty: 3979
Od: Śro cze 26, 2013 12:23
Lokalizacja: opolskie

Post » Nie mar 25, 2018 9:37 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

Dobra, najwyżej będziecie się śmiać.
Spółdzielnie pryskaja jakimś środkiem w szybach wetylacyjnych ( kratki wychodzą na mieszkanie) , nie informują nawet mieszkańców, bo po co. Psikaja w szyb i idzie całym pionem. U mojej mamy pryskalii w listopadzie chyba i teraz niedawno. Znajomy zawsze uprzedza , żeby te kratki zakryć na jakiś czas, bo środek szkodliwy dla zwierząt.

barbarados

Avatar użytkownika
 
Posty: 31121
Od: Sob lip 21, 2012 18:01

Post » Nie mar 25, 2018 19:08 Re: Potrzebna pomoc. Dziwne objawy :(

A czegoś od weta nie przyniosłas?
Co prawda objawy dziwne ale kto wie.
Moje stadko potrafi na jakąś france zapaść gdy odwiedzamy inne gabinety. Wiem, że głupie ale tak mamy.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49612
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ankalime, Blue, Duslawa, emill, Ewa.KM, Flowers77, Google [Bot], włóczka i 67 gości