Strona 16 z 67

Re: Niechciane, chore. Orzeszek-plzmocytarne zapalenie opusz

PostNapisane: Czw maja 10, 2018 20:18
przez Anna61
Pierwszy krok w budowie miejskiego przytuliska dla kotów w Pabianicach zrobiony, :D
http://www.nowezyciepabianic.pl/wp/2018 ... kociarnia/
pisałam już w marcu, że staramy się o kociarnię w Pabianicach viewtopic.php?f=1&t=183699&p=11966315&hilit=b%C4%99dzie+kociarnia#p11966315

Re: Niechciane, chore. Orzeszek-plzmocytarne zapalenie opusz

PostNapisane: Czw maja 10, 2018 20:37
przez mb
Anna61 pisze:Pierwszy krok w budowie miejskiego przytuliska dla kotów w Pabianicach zrobiony, :D
http://www.nowezyciepabianic.pl/wp/2018 ... kociarnia/
pisałam już w marcu, że staramy się o kociarnię w Pabianicach viewtopic.php?f=1&t=183699&p=11966315&hilit=b%C4%99dzie+kociarnia#p11966315

Wspaniale, że radni podjęli taka decyzję :ok:

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Pt maja 11, 2018 19:22
przez Anna61
mb pisze:Wspaniale, że radni podjęli taka decyzję :ok:

Wreszcie, :D mam nadzieję, że teraz już będzie powolutku do przodu. :ok:

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Sob maja 12, 2018 17:15
przez Anna61
Pojechałyśmy dzisiaj z Malusią na wizytę przedadopcyjną z moją Kasią i wnusiem :D w okolice Łodzi.
Kotka całą drogą miauczała, że szok. :roll: W domu po wypuszczeniu z transporterka chciała zwiać w jakąś dziurę.
Byłam naprawdę zdezorientowana jej zachowaniem bo w domu jest całkiem inna.
Malusia jest odważna i miziasta ale problem w tym, że jest u mnie od urodzenia i nie zna innego życia i ludzi więc najwyraźniej w świecie bała się nowego i to okazała.
Bardzo mi jej było szkoda bo to kawałek mojego serca ale by miała cały dom, ogród gdzie są duże drzewa i moc zieleni, a przede wszystkich swoich ludzi na wyłączność.
Zajmuję się kotami od 11 lat i były to lata na uczeniu się zachowań kotów, ich psychiki itp, dlatego widząc jak bardzo jak Malusia się tam zachowuje uznałam, że ten kot tam się nie nadaje.
Oczywiście rozważywszy iż to dobry dom, poleciłam inną moją kotkę która idealnie tam może się wpasować.
Trzymajcie kciuki aby pani nie rozmyśliła się i przyjechała po Franusię, bo to kotka odważna, nauczona polowań i dająca sobie radę na zewnątrz.
Mojej córce podobało się jak na moje stwierdzenie, że może podrapać skórzane kanapy pani odpowiedziała, - no to podrapie. :wink:

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Sob maja 12, 2018 19:01
przez mb
Anna61 pisze:Trzymajcie kciuki aby pani nie rozmyśliła się i przyjechała po Franusię, bo to kotka odważna, nauczona polowań i dająca sobie radę na zewnątrz.

Trzymam :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Sob maja 12, 2018 19:06
przez zuza
Trzymam.

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Pon maja 14, 2018 22:34
przez Anna61
Dzięki a za kciuki cioteczki. :)

Dzisiaj wieczorem gdy wystawiałam bezdomniakom i jeżynkom mokrą karmę dostrzegłam lecącego w moją stronę kota.
Patrzę a to Kubuś z jakąś zdobyczą w paszczy. Lecę szybko do niego choć myśli mi mówiły abym nie szła i pozwoliła aby dokonało się się co nieuniknione. Ale nie, musiałam, bo a nuż uratuję. Pognałam Kubusia a ten wypuścił z zębów jeszcze próbującą wydostać się z potrzasku myszkę. Biedactwo malutkie jeszcze lekko podniosło główkę i ruszało nóżkami ale to była agonia. Zabrałam i chciałam gdzieś wynieś w bezpieczne miejsce ale umarła. :( Oczywiście miałam odruch aby ratować ale byłam bezsilna. :crying:
Kubuś gad wstrętny jakby nie miał co żreć, musi polować i do tego przynosić mi zdobycze na podwórko, ale i pod drzwi jak to się zdarzało. Obrazek

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Wto maja 15, 2018 14:37
przez Anna61
Wczoraj wieczorem wreszcie udało mi się zobaczyć kupę Orzeszka, jak tylko położyłam się do wyrka to poszedł do kuwety i nasmrodził.
Trza było od razu sprzątnąć i dlatego widziałam, że jest brązowa i dobrze, wręcz idealnie uformowana. Wcześniej miał biegunki, luźniejsze, budyniowate, koloru piaskowego kupy.
Ktoś pomyśli, że głupia baba z kupy kota się cieszy, ale to prawda, cieszę się, bo Orzeszkowi wet dawał małe szanse przeżycia, ale widząc poprawę i jak się bawi to z entuzjazmem będziemy stawiać czoło kolejnym dniom. To jest dla mnie ukontentowanie mojej codziennej pracy jaką wkładam w zdrowie i bytność moich kotełków. :D

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Wto maja 15, 2018 14:42
przez zuza
Dobra kupa cieszy, Filut tez mial nieladne, a jak sie poprawily to sie bardzo ucieszylam. Juz trudno, ze smierdzace nadal...

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Wto maja 15, 2018 15:21
przez Anna61
zuza pisze:Dobra kupa cieszy, Filut tez mial nieladne, a jak sie poprawily to sie bardzo ucieszylam. Juz trudno, ze smierdzace nadal...

No właśnie, też ma Orzeszek śmierdzące ale trudno, coś za coś. :wink:

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Śro maja 16, 2018 19:30
przez Anna61
Niestety jutrzejsza adopcja nie dojdzie do skutku. :(

Miałam też zapytanie innej osoby o Baśkę jako towarzyszki dla drugiej kotki bo poprzednia zmarła.
Niestety Baśka jest chorowita (usunięcie jednej ślinianki, wyrwane ząbki z powodu plazmocytarnego zapalenia dziąseł) a do tego kotka nieobsługiwalna, gdzie nie da sobie nawet pazurków obciąć a co dopiero podać leki w razie czego.
Do tego pani chciała zdrową koteczkę.......
Chciała Baśkę bo jest nieduża a tym samym mniej będzie jadła. :?

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Czw maja 17, 2018 6:32
przez zuza
No to i lepiej, ze sie tak dobrze opowiedziala przed adopcja :(

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Czw maja 17, 2018 7:59
przez mb
Anna61 pisze:Chciała Baśkę bo jest nieduża a tym samym mniej będzie jadła. :?

Właściwie to nawet nie wiadomo, jak to skomentować, tak :( czy tak :evil:

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Czw maja 17, 2018 10:19
przez Anna61
zuza pisze:No to i lepiej, ze sie tak dobrze opowiedziala przed adopcja :(

Szkoda gadać zuza. :(
mb pisze:
Anna61 pisze:Chciała Baśkę bo jest nieduża a tym samym mniej będzie jadła. :?

Właściwie to nawet nie wiadomo, jak to skomentować, tak :( czy tak :evil:


Człowiek Marysiu sobie od pyska odejmnie a ludzie by chcieli tanim kosztem i bez chorób, a jak chore to nie podejmują leczenia i usypiają młode koty.
Normalnie rzygać się się chce jak się posłucha, ale przecież kochają koty i miałyby dobrze.
No cóż, ja nie z tych co wydają jak tylko ktoś chce i wydaje byle gdzie byle wydać a potem trzepnie auto.
Ostatnio na maila ktoś chciał koty do Łodzi do domu wychodzącego, i tylko tyle, jedno zdanie i nic więcej.

Re: Niechciane, chore. Pabianice-bedzie kociarnia :)

PostNapisane: Czw maja 17, 2018 18:12
przez Anna61
Bidulek mój :( trzyma się Orzeszek ale bez rewelacji.
Obrazek

i łapeńki chore :(
Obrazek

Obrazek

Do tego Tola gorzej chodzi na te tylne nóżki, ten tył ma nie całkiem sprawny ale chodzi tylko zauważyłam ostatnio, że gorzej.
Po tym wszystkim co przeszła to cud, że udało się ją uratować.

Obrazek

I 3 chorutki, Tola, Molisia i Kola.
Obrazek

Martwię się też o łapkę Molisi i kiedyś będę musiała się z nią wybrać do lecznicy bo i tak dosyć dawno nie bylismy na kontroli czy ten guzek w uchu nie odrasta http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... it=Molisia
Obrazek

Obrazek

i tak dalej.....