Stara kotka - już złapana

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 31, 2018 9:16 Re: Stara kotka - brać czy wypuścić?

Blue, piszesz sensownie i bez zbędnych emocji. Było, minęło. Ja na dzień dzisiejszy podjęłam decyzję,że na razie nie będę łapać kolejnych kotek do sterylizacji. Nie mam możliwości każdej zapewnić kompletu badań przed zabiegiem, a w ciemno nigdy już nie dam. Źle się czuję psychicznie po tym zdarzeniu z koteczką. Nie mam na razie siły na konstruktywne myślenie. Dziękuję za wsparcie. Trzymajcie się.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 441
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Śro sty 31, 2018 10:08 Re: Stara kotka - brać czy wypuścić?

Odpocznij, zbierz siły...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
A potem dokładnie przemyśl sprawę, dla wolnożyjących kotek sterylka w ciemno, bez dokładnych badań przed to i tak znikome ryzyko w porównaniu z brakiem kastracji.
Ryzyko chorób, powikłanych ciąż i porodów, kolejne kociaki na świecie, większość umiera, marne szanse że ktoś pomoże - to są realne koszta braku kastracji u kotów wolnożyjących.

Twoja koteczka i tak by umarła najprawdopodobniej :(

Blue

 
Posty: 18890
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Śro sty 31, 2018 10:20 Re: Stara kotka - brać czy wypuścić?

Bruna, bardzo Ci współczuję. Doskonale wiem co teraz czujesz, koteczka miała żyć wreszcie w cieple i być szczęśliwa, a tutaj taka sytuacja :cry: :cry: Najgorsza jest nasza bezsilność, kiedy człowiek chce jak najlepiej, a podły los pisze scenariusz wprost niewyobrażalny :cry:
Trzymaj się! I pamiętaj, że my musimy być silne. Dla takich bied właśnie...


Liluniu [*] śpij spokojnie, nigdy o Tobie nie zapomnimy
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8861
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 2 >>

Post » Czw lut 08, 2018 18:08 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Kolejna kotka, tym razem czarna, czeka na złapanie na sterylkę. Mam dylemat. Boję się, że może powtórzyć się sytuacja , tak jak z Lilą. Czarna jest raczej w lepszym stanie,chyba tylko zakatarzona. Pomyślałam,że może złapać ją, pokazać wetowi i ewentualnie podleczyć antybiotykami i dopiero ciąć. Niby wszystko proste, ale po tragedii Lili jestem przewrażliwiona. Poza tym złapana kotka musiałaby na czas leczenia u mnie zamieszkać w łazience. Co Wy na to? Potrzebuję wsparcia (oczywiście duchowego). Finanse będę załatwiała przez gminę.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 441
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Czw lut 08, 2018 18:12 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Ja wiele kotów złapanych przetrzymuję w łazience. Ratuj małą i już. Co się stało to się stało i już tego nie zmienisz. Teraz wiesz na co uwagę masz zwrócić. Bez twojej pomocy kocia szans nie ma.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48334
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 26 >>

Post » Czw lut 08, 2018 20:23 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

ASK@ pisze:Ja wiele kotów złapanych przetrzymuję w łazience. Ratuj małą i już. Co się stało to się stało i już tego nie zmienisz. Teraz wiesz na co uwagę masz zwrócić. Bez twojej pomocy kocia szans nie ma.

To nie takie proste. Nie wiem Bruno czy przymierzasz się do tego samego weta, co przy Lili. Jeżeli nie - a tak sądzę - chyba, że zmieniła się sytuacja, to też nie wiem jakie masz możliwości transportu.
Sprawa druga - łazienka. Kotka z zimowym futerkiem, z temperatur nocą minusowych, raptem w ok +20? Toż to szok termiczny (no i oczywiście psychiczny - zamknięcie w piecu).
Myślę, że łazienka w tym przypadku (zima) nie jest dobrym rozwiązaniem. Miałam tak z Dropsem, który domagał się świeżego i zimnego powietrza. Ja miałam łatwo, bo Drops był wtedy jedynakiem (miał w związku z tym do dyspozycji całe mieszkanie) i znał mnie od wielu lat. Tylko ja marzłam.
Pamiętajmy, po pierwsze nie szkodzić.
ewkkrem.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2089
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw lut 08, 2018 21:06 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Ewkrem, o czym Ty mówisz...

Właśnie to jest proste, trzeba ciąć i nie czekać, kotki już rujczą!

Ja tnę koty nawet zimą, jest mus i koniec.

Łap, Bruna jesteś jej jedynym ratunkiem. :)
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 5183
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Czw lut 08, 2018 21:12 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Ja nie piszę o sterylizacji. Piszę o zapewnieniu opieki po sterylizacji Jeżeli nie mamy takiej możliwości to wybacz - wyrok.
ewkkrem.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2089
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw lut 08, 2018 23:18 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Przecież jej nie wyrzuci na mróz po sterylizacji :roll:
I tak rzeczywiście to wielka krzywda dla kota: zabranie z ulicy, podleczenie w cieple i sterylizacja. Wielki szok termiczny... Lepiej żeby została zasmarkana na mrozie, na pewno się jej polepszy...
Mamy prawie połowę lutego, zanim kotka się złapie, zostanie wyleczona, wysterylizowana i po rekonwalescencji, będzie już ciepło. I jeśli Bruna zdecyduje się ją wypuścić, to nie będzie problemu z aklimatyzacją.

Bruna, łap kotkę. Jeśli masz możliwość, najpierw ją podlecz i wysterylizuj. Łazienka nie będzie dla niej wielką krzywdą. Koty po sterylizacji siedzą w lecznicach w klatkach i większość daje radę. Jeśli kotka jest choć trochę oswojona, możesz wykorzystać ten czas na szukanie domu. A nawet jeśli ją wypuścisz (jak się ociepli) będzie wysterylizowana, podleczona i silniejsza (i najgorsze mrozy przetrwa w cieple).

monikah

 
Posty: 932
Od: Pt kwi 10, 2009 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post » Pt lut 09, 2018 7:16 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

ewkkrem pisze:Ja nie piszę o sterylizacji. Piszę o zapewnieniu opieki po sterylizacji Jeżeli nie mamy takiej możliwości to wybacz - wyrok.


Czekaj - czyli sugerujesz że kastracje wczesną wiosną i późną zimą można przeprowadzać jedynie mając do dyspozycji wyziębione pomieszczenie, gdzie nocą temperatura spada do -5 stopni? I to w nim należy trzymać kotki po operacjach?
Nie wiem jak w ogóle funkcjonują koty wychodzące - które zimą też mają szatę zimową, ale po łazędze przychodzą do domu i grzeją zadki przed kominkiem albo na kaloryferze.
Zima nie jest najlepszym momentem na kastrację ale tylko dlatego że kłopotliwe jest późniejsze postępowanie z kotką - ma wygolony brzuch, jest już "rozhartowana" jeśli chodzi o niskie temperatury kilkoma dniami w cieple a długi pobyt "na przeczekanie aż będzie cieplej" powoduje że kotka wraca na swoje miejsce bytowania jako zupełnie obcy dla rezydentów kot.
Niestety - przez obecne jazdy z klimatem, zimę która przez większość czasu jest jak wiosna - kotki wchodzą w ruję o wiele wcześniej niż kiedyś i wiosną mogą już rodzić.

Bruna - jeśli kotka jest zakatarzona to konieczne jest jej wcześniejsze podleczenie "w ciepełku" - będzie też czas poobserwować jej ogólny stan zdrowia.

Blue

 
Posty: 18890
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt lut 09, 2018 14:51 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

To łapać czy nie? Już zgłupiałam kompletnie. Na co czekać? Obce kocury już się kręcą. Jak zaczekam do marca, to będzie za późno. Nigdy nie będzie idealnego czasu na takie akcje. Tu chodzi o koty wolnożyjące, mniej lub bardziej zdziczałe. Samo złapanie jest sztuką. Jak zacznę rozważać każdy szczegół akcji: zimno, stres, za ciepło w łazience, schorzenia kotki itp. to obawiam się, że wniosek będzie jeden: nie łapać dla dobra kotki. Bardzo proszę o wpisy osób, które mimo zimy wyłapują i sterylizują.Będzie mi raźniej.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 441
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Pt lut 09, 2018 16:56 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Łapać. Na nic nie czekać! Łapać! Łapać! Dla dobra kotki właśnie łapać.
Ja tnę zimą, wiosną, latem i jesienią. Zawsze jest dobry czas na to!
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 5183
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Pt lut 09, 2018 16:57 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Łap. Nie dość że chora to zaraz w ciąży będzie. Akuratne dla oslabionego kota. Aborcja czy poród to nie wyjście. Jeśli przeżyje!
Łap. Umieść w jednym pomieszczeniu, wylecz i wykstruj.
Gdy w grę wchodzi życie to nigdy nie odkładam.
Kciuki
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48334
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 26 >>

Post » Pt lut 09, 2018 17:05 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Dzięki dziewczyny.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 441
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Pt lut 09, 2018 17:32 Re: Stara kotka -kolejna do złapania

Gratuluję czytania ze zrozumieniem.
ewkkrem - kotobójca.

PS: Bruno - najbardziej boli mnie ta łazienka. Być może trzeba wybierać mniejsze zło.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2089
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], Irlandzka Myszka, maczkowa, muza_51 i 89 gości