Strona 3 z 12

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Sob sty 27, 2018 15:02
przez mimbla64
Bungo pisze:Dzięki, dziewczyny :201494
Dziś Bungo czuje się jak po sterydzie, czyli nieźle. Wrócił mu apetyt, zwłaszcza że na kolecję dostał ukochanego morszczuka i wrąbał go sporo. Kupa nadal luźna, ale tylko jedna i uformowana. Nie wymiotował - przynajmniej do tej pory, a wieczorem nawet pobiegał chwilę za laserkiem i pogonił Zulejkę ( to moja najmłodsza, lat 8).
Zbieram kupy do badania na pasożyty i pierwotniaki, bo o ile czegoś nie pokikaćkałam, Blue gdzieś pisała, że mają związek z IBD. Zapomniałam, jak się ten urobek przechowuje - w lodówce czy w temp. pokojowej?


W lodówce.

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Sob sty 27, 2018 15:03
przez Bungo
Dzięki!

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Pon lut 12, 2018 20:46
przez JoasiaS
Basiu, jak się Bungo czuje?

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Pon lut 12, 2018 23:18
przez Bungo
Aktualnie nieźle, bo już drugi tydzień leci na sterydzie, dzięki czemu ma apetyt, dobry humor, no i stawy go mniej bolą, choć środki przeciwbólowe musi przyjmować.
Super dokładne badania potwierdziły chłoniaka - guz co prawda wycięty, ale zostało świństwo na jelicie i gruczole krezkowym (cokolwiek to oznacza). Teraz czekamy na opinię wrocławskiego guru od kocich nowotworów i wtedy podejmiemy ostateczną decyzję, co do chemii.

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Wto lut 13, 2018 14:52
przez JoasiaS
To daj znać. Wiesz, że czekamy na wieści :)

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Pon lut 19, 2018 21:54
przez ryśka
Trzymam mocno kciuki. Uważaj z łączeniem sterydu i leku przeciwbólowego, jeśli to niesterydowy lek przeciwzapalny.

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Wto lut 20, 2018 22:05
przez Bungo
Bungo dostaje coś w typie opiatu, więc nie ma konfliktu ze sterydem.
Dziś odebrałam jego wyniki i nawet wetka była zaskoczona - wg badania krwi jest młodym kociakiem, prawie wszystkie parametry w połowie normy, minimalnie podniesione MCH (16,7 - norma do 16,5).
Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam się na chemię. Od pojutrza będzie co 2 dni dostawał encorton dopyszcznie, a pierwsza - minimalna, bo sprawdzająca reakcję - chemia w przyszłym tygodniu.
Z niejakim przerażeniem dowiedziałam się, że będzie nią szpikowany co tydzień, przez 32 tygodnie!!!
Że nie wspomnę o kosztach - 400 zł miesięcznie plus badania i ew. usg... :roll:
Ale mam zamiar zawalczyć o szansę dla mojego ukochanego kota.

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Śro lut 21, 2018 12:06
przez mimbla64
Mocne kciuki. :ok:

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Śro lut 21, 2018 12:14
przez FuterNiemyty
Powodzenia

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Czw lut 22, 2018 0:19
przez ryśka
Powodzenia! :ok: Dawaj znać, jak się Bungo czuje, jak sobie radzicie.

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Czw lut 22, 2018 9:33
przez Aia
:ok: :ok:

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Czw lut 22, 2018 10:02
przez zuza
Ogromnie mocno trzymam kciuki!

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Czw lut 22, 2018 10:12
przez Gretta
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Pt kwi 20, 2018 22:00
przez Bungo
Jeśli jeszcze ktoś pamięta o moim Bungo, to śpieszę donieść, że chyba idzie ku lepszemu.
Zdecydowałam się na chemię - w tabletkach. Raz na 3 tygodnie przez 4 dni dostaje 3 tabletki leukeranu (substancja czynna - chlorambucyl), prócz tego codziennie 2 tabletki encortolonu i na osłonę żołądka raz dziennie controloc, no i przecowbólowe na stawy.
Dwukrotne badania wykazały bardzo dobre wyniki - wątroba, nerki, leukocyty - wszystko w normie. Na usg też dobrze. Już po dwóch tygodniach podawania encortolonu obszar zaatakowany przez chłoniaka znacznie się zmniejszył. Dziś, po drugiej i w trakcie trzeciej serii chemii okazało się, że kolejna redukcja drania wyniosła ok. 50 proc. Na dodatek w ciągu 6 tygodni kot przytył o 400 gram i waży bardzo przyzwoite 5,600 kg.
Chemię znosi dobrze, choć podczas 2 serii był nieco osowiały, ale już po jednym dniu wrócił do formy. Ma apetyt, żadnych zaburzeń żołądkowych i prezentuje dobry humor.
Wetka sugeruje operację - wycięcie zaatakowanego odcinka jelita. Muszę się jeszcze nad tym zastanowić, bo i tak po operacji zostanie chłoniak na nieoperacyjnym gruczole. Ale podobno zmniejszenie zakresu wysiewania komórek rakowych zwiększa szansę na wyleczenie.
Może ktoś mądry coś podpowie?
Dziękuję za uwagę 8)

Re: Bungo ma chłoniaka... Czy decydować się na chemię?

PostNapisane: Pt kwi 20, 2018 22:02
przez Gretta
Pamięta i cieszy się z poprawy. :D :201461