łapanie kota

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 18, 2018 22:50 łapanie kota

Czy z Waszego doświadczenia:
kot, który się nie złapał do klatki pułapki, tylko sobie koło niej niewzruszenie śpi, ma szansę się złapać? :roll:
Poluję od 2 dni na Stefana. Wstawiłam mu jedzenie do klatki, a klatkę koło jego miejscówy.
Nic z tego. Woli nie jeść.

Ofelia

 
Posty: 19344
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Pt sty 19, 2018 0:27 Re: łapanie kota

Pokrop walerianą w klatce.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9168
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt sty 19, 2018 8:17 Re: łapanie kota

Moze zarcie za malo pachnace albo nie takie? Wedzona ryba? Nie wiem, kto to Stefan i co lubi, wiec pomysly takie troche na rympal ;)
Moze je gdzies indziej jeszcze? Moze kaltke trzeba czyms nakiryc?

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 72498
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt sty 19, 2018 9:54 Re: łapanie kota

Jedzenie wyjęte z klatki pułapki natychmiast zostaje zjedzone.
Być może je jeszcze gdzieś, bo to kawał kota, ale zjada natychmiast wszystko co mu dajemy.
Kocimiętkę mam, spróbuję.
W tej chwili położyłam mu wątróbke.
Jego żona=siostra też nie chciała do klatki, ale ją w końcu ręcznie złapałam.

Ofelia

 
Posty: 19344
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Pt sty 19, 2018 10:08 Re: łapanie kota

O takiej porze roku to stawiałam klatke na płycie styropianowej i przykrywałam szczelnie kocykiem. Bardziej, zeby kot nie zmarzł niz zeby go zachęcić. I zazwyczaj z rana klatka była pełna, bo koty wchodziły do niej jak do domku. Jak taki oporny to na razie nie nastawiaj mechanizmu zamykajacego i stawiaj jedzenie blisko wejscia, potem z kazdym dniem coraz głębiej. Jak kot zobaczy że jest to bezpieczna, ciepła kryjówka to w końcu sie zagapi i nie zauwazy, ze juz zapadnia nastawiona. Ostatni złapała się do nastawionej klatki kotka zanim zdązyłam włozyc jedzenie.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3146
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pt sty 19, 2018 22:11 Re: łapanie kota

Jak nie na klatke lapke to na opadowke. Zdaje sie ze Koty z Grochowa takowa posiadaja. Kciuki :ok: :ok:
ObrazekObrazek

Romi85

Avatar użytkownika
 
Posty: 1681
Od: Wto lut 18, 2014 12:29
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 21, 2018 22:27 Re: łapanie kota

O, nie wiedziałam, że takie klatki istnieją. Pomyślę.
Na razie go oswajam...

Ofelia

 
Posty: 19344
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Nie sty 21, 2018 22:44 Re: łapanie kota

Lub podbierak.
Głód jest najważniejszy. Trzeba kota przegłodzić. U mnie najlepiej sprawdza się tuńczyk w sosie własnym. Capi jak cholera.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 46604
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Nie sty 21, 2018 22:52 Re: łapanie kota

Romi85 pisze:Jak nie na klatke lapke to na opadowke. Zdaje sie ze Koty z Grochowa takowa posiadaja. Kciuki :ok: :ok:


Czasem pomaga też zamiana zwykłej klatki na mercedesa.
Jest większy i niektóre koty chętniej wchodzą.
Mercedesa chyba można w Koterii wypożyczyć.

Waleriana też zachęca niektóre kocury.
Kilka kropel na zapadkę.
Niestety nie na wszystkie działa.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 8622
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Nie sty 21, 2018 22:57 Re: łapanie kota

Jeszcze jedno. Jeśli klatka ma drucianą podłogę to koty nie zawsze mają chęć wejść. Wykładam ją aż do zapadki kartonem lub innym cholerstwem i robię ścieżkę.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 46604
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Czw sty 25, 2018 22:45 Re: łapanie kota

Zrobię kolejne podejście w sobotę. Tuńczyk, karton i zobaczymy :) przegłodzę go.

I tu kolejne pytanie:
jak go złapię to czy lepiej od razu go zawieźć do kastracji, a potem oswajać czy najpierw oswajać a potem kastrować?
W przypadku pierwszym może się okazac, że zafunduję mu traumę i już mnie nie polubi.
W drugim może się okazac, że nie da się oswoić i nie będę go w stanie na tą kastrację zawieźć ;)
On da do siebie podejść bardzo blisko (z pół metra), jak leży na swoim posłaniu, ale oczy ma niespokojne.

Ofelia

 
Posty: 19344
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Czw sty 25, 2018 22:51 Re: łapanie kota

Rozumiem, że zabierasz go do domu? Najlepiej najpierw kastracja - i tak będzie zestresowany łapaniem (czyli stres za jednym zamachem). Potem jednak będziesz mogła go na spokojnie oswajać, bez presji czasu (np. spowodowanej znaczeniem).

monikah

 
Posty: 910
Od: Pt kwi 10, 2009 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post » Czw sty 25, 2018 23:42 Re: łapanie kota

jeśli się złapie to od razu kastracja. Chyba że będą przeciwwskazania zdrowotne. Nie ma co odkładać bo czort wie jak kot "potem"będzie się zachowywał. Ja wpakowałabym kota na początku, w domu, w kenel. Łatwiej wszystko ogarnąć i upilnować. Zdrowia przede wszystkim, jedzenia, kuwety i oswojenia z "okolicą". Jak się gdzieś zaszyje to będzie trudniej.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 46604
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Pt sty 26, 2018 20:32 Re: łapanie kota

OK, tak zrobię, jutro próba. Dzisiaj oddycha przez nos. Tzn może było tak wcześniej, ale łatwiej mi było do niego podejść dziś.

Ofelia

 
Posty: 19344
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Pt sty 26, 2018 21:22 Re: łapanie kota

ja w klatce miałam zwykle gumoleum
na nim cala droga robione slady z jedzenia prowadzące o końca
jak nie można było zlapac na inne jedzenie to często się udawalo na wolowine
klatke trzeba przykryc, ja miałam uszyty pokrowiec
i nie być blisko, odejść i dac kotu się zaciekawić i wejść
nawet mysze futrzana bym mu powiesiła pod koniec klatki (bliżej zapadni) :twisted: :wink:

:ok:
ObrazekObrazekObrazek

Obrazek

Maryla

 
Posty: 22751
Od: Pt sie 22, 2003 9:21
Lokalizacja: Świder

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 36 gości

cron