Zaginał kot rudy w Siedlcach - poszukiwany caly czas

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 17, 2018 16:30 Zaginał kot rudy w Siedlcach - poszukiwany caly czas

Edward zaginal ostatniego weekendu czerwca 2017 w Siedlcach, po przeprowadzce z Sokolowa Podlaskiego.
Spory ale taki krepy, nie ze wysoki i duzy. Ale ma wielka glowe. Rudy, marchew taka. Z bialym podwoziem, bialymi skarpetkami, bialymi tylnymi nogami, i bialym podgardlem ktore idzie po glowie plomykiem do czola. Skosne oczy. Brak gornego prawego kla.
Wykastrowany, zaczipowany, mial szczepienia.
Bojazliwy i lagodny.
A w ogole to odlowiony w Piasecznie bo tam wyrzucony z bratem. Brata zabral ktos inny.
Był szukany od momentu zaginięcia.
Ogloszenia papierowe i netowe, ogloszenie w gazecie w siedlcach, ulotki w skrzynkach, kontakt z karmicielka. Wszystko bylo. I nic. Nawet jednego sygnalu. Tzn zglaszano rozne koty, trzy znalazly nowe domy ale Edwarda nikt nie widzial.
Teraz wisza nowe ogloszenia w Siedlcach i nowe ulotki powrzucane.

Może ktos przypadkiem coś?
Szuka jego dom tymczasowy, z ktorego poszedł do DS. To moja kolezanka, nie może się pogodzić, że nie wiadomo co z nim.

Obrazek

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 73597
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro sty 17, 2018 19:32 Re: Zaginał kot rudy w Siedlcach - poszukiwany caly czas

powinny ogłoszenia wisieć w dalszych i bliższych centrach handlowych, poradniach i szpitalach, szkołach, kościołach, wetach...Ludzie przemieszczają się i nie wiadomo kto i kiedy przeczyta. Może (choć to mało realne) skontaktować się ze znajomymi ze starego miejsca zamieszkania. Niech mają baczenie. Tak na wszelki wypadek.
Jak mi zaginęła kotka z DS to przygotowany plakat z krótkim mailem żebrząco-informacyjnym rozesłałam do wszystkich lecznic w Warszawie ( cało dobowe poszły pierwsze) z prośbą o wywieszenie. Potem poszły mniejsze, które miały strony w necie. Na ich fejsowych sama wrzuciłam dodatkowo.
Takie same maile rozesłałam wszystkim znajomym i znajomym znajomych i DS-om z prośbą o rozglądanie się, wywieszenie plakatów, przesłanie maila do znanych im osób które mieszkają w ważnej okolicy. Wszystkie dostępne azyle, schrony, fundacje także zostały poinformowane.
W SM i Animal dowiadywałam się systematycznie czy podobny kot nie był zgarniany.
Na stronie Palucha można przeglądać kwarantannę , ogłoszenia i samemu takie umieścić.
W UM znalazłam panią co miała kontakt z karmicielami i ona przesłała wszelkie namiary na nie. Umieściła też na stronie UM ogłoszenie. Papierowe zawiesiła w gablocie. Karmiciele są namierzeni? Nawet odlegli?
Rozdawałam ulotki ludziom, wrzucałam do skrzynek, rozmawiałam z ludźmi ,głównie z psiarzami na spacerach, dziećmi... To dobrzy obserwatorzy.

Dobrze, że nie poddają się.
Kciuki :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47182
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 19 >>




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Agata1505, DOMINIKA74, elka71, Google [Bot], haaszek, Norleen, ser_Kociątko, wolontariat-Paluch, Yolca2 i 93 gości