FIP ? czy błędna diagnoza

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lut 11, 2018 15:39 Re: Diagnoza FIP

USG dokładne było, pęcherz w porządku , nerki także obrazowo idealne . Płynu nie ma w jamie brzusznej. Wątroba-na wątrobie widoczne zmiany , w całym badaniu USG tylko wątroba niepokoi. Jakiego rodzaju są zmiany na niej, lekarz nie był w stanie powiedzieć. Bo nie widać czy to są grudki z zawartością płynną, czy guzki . Widać że coś tam jest , ja też widziałam. Co do leczenia ..jak sam przyznał, weci z mojego miasta, trochę nas zapędzili w kozi róg. Nie wiadomo czy bardziej steryd wpłynął na poprawę jej stanu ( zwłaszcza że był nieregularnie podawany) czy antybiotyk . Klindamycynę powinno się już odstawić, żeby odporność krzyżowa się nie zrobiła (dostaje ją Perełka od 29 dni) ale teraz sam się boi, skoro zareagowała poprawą w trakcie jej stosowania ( ok 20 tego stycznia było wodobrzusze , 28 stycznia już prawie nic) .I po raz kolejny się potwierdziło, że klindamycyna skutecznie nasącza zawartość ropni/torbieli itd. Więc może ona podziała na ten zropiały węzeł chłonny... Jest niewiadoma jak teraz dojść do wniosków. I to tak by Perełce nie zaszkodzić. Zmiana antybiotyku jest brana pod uwagę, ale z tym ostrożnie trzeba. za dużo niewiadomych :roll: Dziś dostała steryd w zastrzyku i ten preparat z żelazem na literę F (nie pamiętam nazwy) i receptę na encortolon , który od jutra mam podawać po 1/2 tab co 12 godzin, ale za jakiś czas będziemy schodzić z tej dawki .Pomiędzy 19 -23 lutego, chciałby badanie krwi , biochemia , aby zobaczyć jak nerki i czy od ostatnich wyników z 31 stycznia, coś się zmieniło na korzyść lub niekorzyść, jeśli idzie o wątrobę. Myślę że z ornipuralu nie zrezygnuje , skoro ta wątroba ma zmiany, i będe kontynuowała zastrzyk co 2 dzień :roll:
EDIT
I zapomniałam jeszcze dodać, że nie znalazł w obrazie USG , tego zropiałego węzła chłonnego, który jak był to był duży 1,5 cm. Więc można założyć że on znikł, ale wet nie jest taki zadufany i bierze w nawias taką furtkę, że może nie umie go znaleść. Aczkolwiek w wadowicach weci już 28 stycznia, nie znaleźli tego węzła chłonnego. Ja przyjmę optymistyczną wersję ze znikł. We wtorek mam zadzwonić czy Perełka je i czy ma gorączke. Dziś miała, ale nie wiadomo na ile wpływ mógł być stresu . Ponieważ wyszłyśmy o 9 tej na busa, który spóźnił się 40 minut. Jak doszłam do przychodni, okazało się ze są pacjenci, i to do konkretnych długotrwałych badań. Ale mimo , że nie byłam zapisana na wizytę, zgodził się zająć Perełką, tylko musiałam poczekać dłuuugooo. Byłysmy na miejscu przed 11 tą a weszłyśmy do badania o 13.20 ( z czego sama przychodnia czynna dziś do 13 tej) Tak więc, miała Perełka stresujący dzień.
edit
Ps. w opcji na przyszłość niedaleką , jest stopniowe schodzenie z sterydu, lub zatrzymanie na minimalnej dawce, w zależności co będzie się działo . W opcji są też zastrzyki wzmacniające. Była mowa także o preparatach na odporność , jak virbagen omega ...ale ..wciąż jest dużo niewiadomych , i z tym preparatem to albo wóz albo przewóz. Albo jej pomoże , albo ..zabije. I co jeszcze mi się przypomniało, te podwyższone limfocyty ,niekoniecznie patrzył by na to tak negatywnie jak tu mi wetka przedstawiała, według tego weterynarza, one nie są jakoś bardzo podniesione, a wskazują że ona walczy, organizm z czymś walczy, nie pozostał bierny. No i na tym tle wypłynął temat tego preparatu na wzmocnienie, tyle że ryzyko jest, bo nie wiadomo z czym walczymy...dużo czasu straconego na tych konowałów i rutyniarzy z wadowic. Dużo źle wykorzystanych pięniedzy i nie tylko ich. Acha i kwestia tej laparoskomii, którą perełka miała w Oświecimiu. Ten lekarz nie rozumie, dlaczego nie pobrano próbek do badań. Skoro takie jest założenie , że się pobiera jeśli są zmiany ..i dopiero potem się pyta właściciela czy chce to badać czy nie. Zmarnowana okazja...można było się dowiedzieć co siedzi na tej wątrobie :roll: Aaaaa i jeszcze podsumowując, ten lekarz jest kolejną osobą, która stwierdzila że przy tym wszystkim co Perełka miała , łącznie z tymi zmianami co były w laparoskomii widoczne , z wodobrzuszem itd , ogólnie z diagnozą FIPową, to ona nie powinna już żyć . :strach:

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Nie lut 11, 2018 16:04 Re: Diagnoza FIP

Jeszcze a propo braku apetytu , mam spróbować kolejny raz ten peritol, ale nie ćwiartka , tylko pół tabletki na raz i po 2 godz dać coś zjeść , czy będzie jadła.. Pewnie zapomniałam część z rozmowy , bo stres , zmęczenie , strach i zmarzlam na dworcu . Dobrze ze Perełka ma pokrowiec/ocieplacz na transporter. Chociaż ona miała cieplutko w środku.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Nie lut 11, 2018 16:46 Re: Diagnoza FIP

Wiadomości nie najgorsze. Brzmią logicznie. Peritol zostaw na czarną godzinę, na razie działa steryd. Nie każdy kot dobrze na peritol reaguje, przy tym kot robi się bardzo senny - i nie należy wtedy panikować, że mu się pogorszyło. Niemniej apetyt znacząco wzrasta. Jest to poza tym dobry lek na zmniejszenie stresu - niektórzy z forum podawali nerwusom przed jazdami do weta.
Co do klindamycyny. Miałam kota, dawno temu, który po 14 roku życia zaczął zapadać na zapalenia płuc. Póki brał antybiotyk - było ok, przestawał - wracało. Pewnie miał FIV-a ale wtedy jeszcze tej choroby u nas nie znano. W efekcie stanęliśmy na klindamycynie w syropie - i tę brał bardzo długo, na pewno wiele miesięcy. Tylko że musiałam chyba 4 razy dziennie mu dawać bo tak było w dawkowaniu..
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9172
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lut 11, 2018 17:17 Re: Diagnoza FIP

Właśnie próbowałam jej podać peritol, wymieszany z sosikiem , ale większość wypluła , naśliniła się. Więc chyba daruje, po co jej dodatkowy stres. Wcześniej nie działał jak był potrzebny to pewno i teraz nie podziała. Póki co nie chce jeść, ale szykuję jej budyń convalescense, może ją to zachęci i w nocy coś pochrupie w końcu. ..Jestem taka zła, że jej nie pobrano próbek przy laparoskomii. Teraz jak się dowiedzieć, co właściwie siedzi na tej wątrobie ?. FIP nie FIP? podać virbagen omega czy nie podać,,naprawdę w kozi róg nas zapędzili tym jak Perełka była prowadzona ..o ile to można nazwać prowadzeniem. Jest we mnie tyle złości na tych konowałów wadowickich, tyle goryczy , że minął już miesiąc od pierwszej wizyty u weta i wciąż mam niewiadomą . Czuję sie dziś zmęczona fizycznie , ale i w sferze duchowej energia mi opadła . W jakiś taki marazm emocjonalno-psychiczny popadłam.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Nie lut 11, 2018 20:07 Re: Diagnoza FIP

Czasem do końca nie wiadomo, co się leczy, ale się wyleczy. Tego się trzymaj. Wyniki się poprawiły, płyn zniknął. Convalescence może dla kotki nie być dobry, to tłuste jedzenie, kaloryczne, ona przy wątrobie powinna delikatniej. Zmiksowane rozgotowane skrzydełka z kurczaka z marchewką i odrobiną ryżu chyba lepsze. Jak nie będzie chciała, można przetrzeć przez sitko i dać strzykawką. To jest smaczne i kotu dobrze robi w brzuszku, więc gdy się o tym przekona, nie będzie specjalnie protestować. Już nie mówiąc o tym, że po takim posiłku wraca kotu chęć do jedzenia. Wiem, co mówię, bo mam rzygacza ze słabą śluzówką i codziennie dostaje taka papkę na osłonę żołądka. Wszystkiego nie da się od razu załatwić lekami, żywy organizm to nie jest popsuty sprzęt, potrzebuje czasu na regenerację, spokoju i konsekwencji.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9172
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lut 11, 2018 21:38 Re: Diagnoza FIP

mziel52 pisze:Czasem do końca nie wiadomo, co się leczy, ale się wyleczy. Tego się trzymaj. Wyniki się poprawiły, płyn zniknął. Convalescence może dla kotki nie być dobry, to tłuste jedzenie, kaloryczne, ona przy wątrobie powinna delikatniej. Zmiksowane rozgotowane skrzydełka z kurczaka z marchewką i odrobiną ryżu chyba lepsze. Jak nie będzie chciała, można przetrzeć przez sitko i dać strzykawką. To jest smaczne i kotu dobrze robi w brzuszku, więc gdy się o tym przekona, nie będzie specjalnie protestować. Już nie mówiąc o tym, że po takim posiłku wraca kotu chęć do jedzenia. Wiem, co mówię, bo mam rzygacza ze słabą śluzówką i codziennie dostaje taka papkę na osłonę żołądka. Wszystkiego nie da się od razu załatwić lekami, żywy organizm to nie jest popsuty sprzęt, potrzebuje czasu na regenerację, spokoju i konsekwencji.



Pocieszają mnie Twoje słowa, tak łatwo tracę nadzieję gdy spadam w dół. Miałam przygotowany ten budyń, ale trochę sobie podjadła, więc jej nie dam dziś . Za to kupię jutro pierś z kury i ugotuję z marchewką, może zje i bez zmiksowania, a jak nie to zmiksuje i podam tą papkę , dodając do niej proszek BB Recovery z vet food, co kupiłam. Ma bardzo bogaty skład, posypuje się nim jedzenie, ale Perełka nie chce tknąć wówczas jedzenia.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Nie lut 11, 2018 22:01 Re: Diagnoza FIP

Kup skrzydełka, pierś jest za chuda, niesmaczny mix wyjdzie, pierś możesz dać surową, jeśli zechce. Stale to gotuję, to wiem, co koty wolą. W tym BB Recovery nic takiego nie ma, czego nie ma w naturze czy dobrej karmie. A beta glukan podnoszący odporność nie wiem, czy wskazany, skoro dostaje steryd. Nie psuj kocinie smaku. Jeśli już coś chcesz jej dać, to ja bym pastę witaminową dała, tę:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/przysma ... sta/234089
Ma równowagę tłuszczu i białka i bogaty zestaw witamin. Koty na ogół chętnie jedzą, a też można podać strzykawką.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9172
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lut 11, 2018 22:30 Re: Diagnoza FIP

mziel52 pisze:Kup skrzydełka, pierś jest za chuda, niesmaczny mix wyjdzie, pierś możesz dać surową, jeśli zechce. Stale to gotuję, to wiem, co koty wolą. W tym BB Recovery nic takiego nie ma, czego nie ma w naturze czy dobrej karmie. A beta glukan podnoszący odporność nie wiem, czy wskazany, skoro dostaje steryd. Nie psuj kocinie smaku. Jeśli już coś chcesz jej dać, to ja bym pastę witaminową dała, tę:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/przysma ... sta/234089
Ma równowagę tłuszczu i białka i bogaty zestaw witamin. Koty na ogół chętnie jedzą, a też można podać strzykawką.



Nie gotowałam im mięsa to nie wiem , więc kupię skrzydełka . łososia gotowanego dawałam swego czasu najstarszemu bo lubił, i chyba gotowanego dorsza . Może Perełce też by posmakowało, bo lubi rybne smaki jeśli chodzi o karmę mokrą.
W tych pastach miamor, zawsze przemycałam to i owo , aktualnie antybiotyk przemycam , ale w pastach vitakraft, bo tylko takie tu na miejscu znalazłam. Miamorki moje koty znają i lubią. Gdy będe zamawiać w zooplusie jedzenie to musze kupić.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Nie lut 11, 2018 22:34 Re: Diagnoza FIP

A jeszcze mam takie pytanie do bardziej zorientowanych w temacie ( może Blue się wypowie ) a propo preparatów wzmacniających , czy np zylexis, także wiązałby się w przypadku Perełki z takim ryzykiem jak np Virbagen omega? Zylexis nie jest taki mocny w działaniu zdaje się, i nie daje takiego kopa układowi odpornościowemu.

Oczywiście , nie mam na myśli ewentualnego podania teraz, bo są sterydy jeszcze, ale tak na przyszłość , gdyby udało się zejść stopniowo z tabletek encortolon , które od jutra mam podawać .


I jeszcze jedno pytanie, czy myślicie że przy tych sterydach , może wystąpić uszkodzenie nerek szybkie . W sensie, jakby to łopatologicznie wytłumaczyć o co mi chodzi..30 stycznia miała Perełka to badanie w idexxie, profil rozszerzony (wyniki są wklejone w wątek na stronie drugiej) gdzie SDMA wyszło bardzo dobre z wynikiem 7 . Następnie Perełka dostała 31 stycznia, steryd krótko działajacy (od 3-5 dni) . No i dziś ze względu na okoliczności, które niejako zmusiły nas do podania tego środka. No i tu mam kolejną rozterkę , którą wolę przegadać bo jak wiadomo , szargają mną emocje, strach i pesymizm ogólnie. Czy takie dwukrotne podanie sterydu w międzyczasie, może spowodować że nerki się uszkodzą? czy degradacja może nastąpić tak szybko w ciągu 2 tyg od ostatniego badania ? Taką mam bolączke teraz właśnie. Czy raczej tak szybko , nagle nie. ( Jeszcze przypomnę iż w dzisiejszym obrazie USG, nerki wyglądały bez zastrzeżeń )
Chodzi o to , że mam zalecenie aby zrobić badanie krwi (tym razem o biochemie chodzi) w kolejnym tygodniu (pomiędzy 19-23 lutego) . A jak się boję ,bo coś mi do głowy wlezie, to wówczas mam ochotę już lecieć to zbadać. Mimo że wolałabym aby Perełka miała spokój z lekarzami , przez cały tydzień.

Już nieraz mnie uspokoiłyście , gdy mną emocje rzucały . To wolę teraz pytać o każdą swoją wątpliwość , nawet jeśli mogłaby wydać się głupia :oops:


Ewentualnie mocz jej złapać do badania, chociaż to proste nie będzie bo jest bardzo płochliwa. Ale mocz także jakąś odpowiedź da. :oops:

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Nie lut 11, 2018 23:07 Re: Diagnoza FIP

Steryd tak krótko podawany raczej nie uszkadza nerek, jeśli są w dobrym stanie.
Co do konfliktu następstwa w terapii - steryd - preparaty odpornościowe - niech się mądrzejsi wypowiedzą.
Nie wszystko naraz, spokojnie, niech się kot zregeneruje. Nie ma co bez przerwy badać - poczekaj do terminu - chyba żeby coś nieprzewidzianego się działo. A jeśli Cię nosi z nerwów - to zasadź się na mocz kotki i daj do badania - to jej stresu nie przysporzy, a w moczu niewydolność nerek/stan zapalny wychodzi szybciej niż we krwi. Podobnie z wyprzedzeniem widać nerki na usg - a jak rozumiem, były w porządku.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9172
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon lut 12, 2018 7:53 Re: Diagnoza FIP

Perełka nad ranem o 5 tej zwymiotowała . pierwszy raz zwróciła jedzenie. Nie wiem czy to możliwe, aby to było , to co zjdała 8-9 godzin wcześniej, kompletnie nie strawione całe kawałki. Czy zjadła trochę z tego ma zostawione na stoliku i zwymiotowała :? Idę kupić siemie lniane , podam jej dzisiaj , zanim dostanie cokolwiek jeść. Mam zamiar kupić całe ziarna i zalać wrzątkiem, następnie te gluty nabrać do strzykawki .Ile razy dziennie i w jakiej ilości mogę dać taki kisiel Perełce.
Gdzieś wyczytałam ze 5 ml każdorazowo , ale to na kota co ważył ponad 5 kg. Perełka waży 2.8 kg

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pon lut 12, 2018 8:02 Re: Diagnoza FIP

Kotka nie ma objawów osłabienia odporności a za to ma być może przypadłość w której nadmierna odporność wcale może nie mieć zalet. To dlatego dostaje steryd, żeby te reakcje układu odpornościowego troszkę stłumić. Absolutnie bym jej teraz nie podawała leków stymulujących odporność.
A gdy/jeśli wyzdrowieje (bo ona cały czas balansuje niestety :() to prawdopodobnie nie będzie potrzeby. A jeśli będzie - to wtedy pogadamy :)

Nie demonizowałabym też sterydów, podawane w odpowiedni sposób, w odpowiedniej dawce - są przez koty stosunkowo dobrze znoszone. Mam trzy koty na przewlekłej, od lat, sterydoterapii i świetnie funkcjonują.
Owszem, zdarzają się powikłania, czasem nawet już po kilku dniach podawania - dlatego trzeba być czujnym, szczególnie pod kątem ryzyka rozwoju cukrzycy posterydowej, przy dłuższym podawaniu sterydów trzeba co jakiś czas monitorować poziom glukozy we krwi oraz cały czas zwracać uwagę na to czy kot np. więcej nie pije, nie sika więcej niż wcześniej.

Skoro to były tylko jedne wymioty, poobserwuj kotkę. Na razie nic jej nie podawaj, choć śluz z siemienia możesz mieć przygotowany jak najbardziej. Dawaj go po troszkę - 5 ml spokojnie mozna podać. Na razie póki co dawałabym kotce jeść mniejsze porcje ale częściej i bym obserwowała co się dzieje.

Blue

 
Posty: 18103
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lut 12, 2018 8:18 Re: Diagnoza FIP

Dzięki Blue za odpowiedź. Właśnie zamierzam przygotować Perełce ten kleik z siemienia i podam , nim dostanie antybiotyk. I dziś tylko mokra karma bo wiem że sucha podrażnia żołądek w takim przypadku. Może zanim w ogóle dostanie karmę mokrą, to przygotuje też 5 ml convy i jej podam, wsypię tam probiotyk przy okazji. Zobaczę jak zareaguje, czy nie zwróci. Wystraszyłam się, pierwszy raz mi tak zwymiotowała. Mam nadzieję że to jednorazowa niedyspozycja. Czy może być jakaś reakcja na ten preparat z żelazem co dostała wczoraj? Taki czarny , domięśniowy. Pierwszy raz podano jej ten środek. Sama nie wiem. Tak się niepokoję.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pon lut 12, 2018 11:36 Re: Diagnoza FIP

Niestety jest niedobrze. Nie chce jeść , jest bardzo słaba. Wystarczyło dotąd wyjąc szczotkę od odkurzacza nie włączając go, i koty zwiewały. Perełka nawet nie drgneła dziś. Ma już brzydszą sierść, zrobiła się matowa . Jest już temperatura 39,4 a nie ma południa nawet :( Podałam jej przed chwilą ornipural, 5 dawka drugiej serii.

Teraz juz wszystko wydaje mi sie podejrzane . A co jeśli zaszkodził jej ten preparat z żelazem ? czy jednorazowa dawka może zaszkodzić. Teraz już co bym nie zrobiła, to wszystko wydaje mi się zagrożeniem. :(

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 216
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pon lut 12, 2018 11:48 Re: Diagnoza FIP

Po żelazie kot może zwymiotować. A nie jest odwodniona? Karm co 3 godziny tym ryżowym miksem z kurczaka, convalesens drażni. Wtedy przerwiesz drażnienie śluzówki i kotka dojdzie do normy.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9172
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: darianna1, jago.dzianka1@o2.pl, Klementy_na, lenka*, nex, Smilla82, Szeska, trusiapl i 85 gości