Tulinek, czyli kot , który ..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lip 25, 2018 15:28 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Katia K. pisze:Wcale Ci się nie dziwię.

Tuliś to tak, jak Krzyś dla Ciebie :201461 <3
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22455
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lip 25, 2018 19:36 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Za Tulisia zdrówko :ok: najmocniejsze.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

And in your life, there comes the darkness
There's a spacecraft blocking out the sky
And there's nowhere to hide

anita5

 
Posty: 22439
Od: Sob cze 18, 2005 16:48
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro lip 25, 2018 19:54 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Tulisiu :1luvu: wszystkie moje ogonki mocno zaciskają pazurki za twoje zdrówko :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: a duże trzymają kciuki :ok: :ok:
Obrazek
Maciuś 05.2012 - 15.07.2016 ['] - żegnaj Promyczku
Mała Matylda (FeLV +) też chciałaby mieć dom - viewtopic.php?f=13&t=186630
Misz-masz - DOKŁADKA CIUSZKÓW i PRÓBEK kosmetyków - viewtopic.php?f=27&t=187400

ametyst55

 
Posty: 16242
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Śro lip 25, 2018 20:28 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Tulisiu kochany najmocniejsze :ok: :ok: za Twoje zdrowie,Słoneczko moje.
Nie przejmuj się kocimi intruzami za oknami - od zawsze jesteś przecież najważniejszy i najukochańszy dla Dużej.
A i na miau masz mnóstwo wiernych fanek i wielbicielek ,ze mną na czele.Życzę Ci Tuliniu dobrego samopoczucia i drapię Cię pod bródką i za uszkiem Słodziaku :1luvu: :201461 :201461 :201461 :1luvu:

Daszeńka też trzyma za Ciebie wszystkie łapki i pazurki :ok: :ok: :1luvu: :1luvu:
Obrazek

MAU

 
Posty: 1778
Od: Śro paź 24, 2012 11:45

Post » Śro lip 25, 2018 21:15 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

my tu tez trzymamy z calych sil :ok: :ok: :ok:

kocka

Avatar użytkownika
 
Posty: 3928
Od: Pt lut 27, 2015 22:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lip 25, 2018 22:30 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Miałam starszą kotkę z atakami padaczkowymi na tle stresowym. To znaczy stresowym również, bo głównym wyzwalaczem był w naszym przypadku nieodpowiedni dźwięk - otwieranie torebki z chrupkami w pobliżu kota, szurnięcie papierem wyścielającym szafkę z ubraniami, składanie krochmalonego prześcieradła... Stresy nie były jakieś straszne - raz podsuwałam jej jedzenie kiedy siedziała na parapecie i chyba poczuła się zmuszana bez możliwości ucieczki (chyba, nie pamiętam szczegółów już w tej chwili), innym razem zdjęłam ją z parapetu chyba nie do końca dobudzoną (mimo pozornej przytomności) i zniosłam w jej pudle do samochodu żeby jechać do weta, w drodze z II piętra dostała ataku... Pierwszy atak był kiedy miała mniej więcej 16,5 roku (grudzień 2016), po otwieraniu tych nieszczęsnych chrupek. Przerażenie w oczach, próba ucieczki polegająca na bieganiu w tę i z powrotem, padnięcie i atak. Po pierwszym ataku pognałam na całodobówkę, miała zrobione badania krwi, wykluczyły encefalopatie wątrobową, nerkową i nie wiem co jeszcze, w każdym razie jako przyczyny "fizyczne" został o ile pamiętam tylko guz mózgu (który później się sam na szczęście wykluczył bez badań, bo się nie pogarszało - na badania się z "naszą" panią wet nie zdecydowałyśmy, bo Kicia była mało obsługiwalna medycznie i do tego w tamtym czasie traktowana jako kardiologiczna). Doczytałam się że istnieje coś takiego jak FARS (skrót jest chyba od feline audiogenic reflex seizures jeśli nie przekręcam, w kaźdym razie audiogenne drgawki odruchowe u kotów). Niedawno opisane "coś", głównie występujące u starszych kotów i głównie jako reakcja na dźwięk. O stresie nie było, ale można byłoby chyba dołożyć i taką "cegiełkę". Może potem opisali coś więcej, nie sprawdzałam.

Kicia potrafiła mieć ataki co parę dni a potem np. pół roku bez ataku. Ataki generował chyba wyłącznie człowiek, tzn. ja - nie widziałam śladów po powrocie do domu kiedy zostawała sama. Nauczyłam się że trzeba działać wooolno, że trzeba mówić do kotka przy generowaniu nieodpowiednich dźwięków żeby się nakładały, że jak coś robię to musi mieć drogę ucieczki, że jak się zaczyna niepokoić moim zachowaniem względem niej to np. kładę się jak oaza spokoju i niech ona się sama uspokoi.... Nieraz lekiem na kocie stresy (chociaż nie na te nagłe tylko ogólnie, Kicia była kociczką-stresiczką) była spokojna muzyka z youtube'a lecąca "w kółko" ("Wołga" Ładysza, pieśń gruzińska i parę innych duetu Korycki-Żukowska, "Pijmy wino za kolegów" Fronczewskiego, piosenka z filmu "Prawo i pięść" i inne takie ;-) - w każdym razie spokojna muzyka i raczej niskie dźwięki, a na pewno brak wysokich). Na leki się nie zdecydowałam (siłowe podawanie leków u niej odpadało całkowicie, tylko przemycanie po dobroci, a już i tak brała dwa razy dziennie lek na serce - a przeciwpadaczkowe powinny być o ile wiem podawane o ściśle określonych porach i chyba więcej niż raz dziennie). Przez jakiś czas dostawała tylko Zylkene. Dożyła 18 lat.

O ile wiem - tak jak u ludzi, pojedynczy atak nie jest zagrożeniem życia, po ataku należy zapewnić dojście do siebie w spokojnych warunkach, potem kot (przynajmniej mój) musiał "odjeść" straconą energię (atak to duży wysiłek dla organizmu). Zagrożenie to stan padaczkowy - ciąg ataków następujących po sobie (albo również pojedynczy trwający długo).

O lekach przeciwpadaczkowych słyszałam / czytałam dwóch - luminal i lewetiretacam (albo levetiretacam, nie jestem pewna pisowni), podobno ten drugi w przypadku FARS lepiej działał (przynajmniej wg badań o których czytałam wtedy). Nie znalazłam wtedy nic o lekach podawanych w czasie ataku, jedyny o jakim wiem to relanium (w tym w wersji wlewki doodbytniczej, np. ludzki Relsed), przy czym o ile pamiętam to pani dr mówiła że to raczej u psów (i chyba chodziło o to że dla psów relanium jest mniej szkodliwe a doodbytniczo jest duża dawka, ale głowy nie dam). Miałam, nie używałam - o ile wiem służy do przerwania stanu padaczkowego, a takowego Kicia na szczęście nie miała.

Sorry za kilometrowca "wspomnieniowego", nie czytałam całego wątku więc nie wiem na ile to może być odniesienie do Was, ale może Ci się coś z tego przyda...
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1065
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Czw lip 26, 2018 7:35 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Bardzo się przyda, przysiąde u Was moja Lilka godzinę temu miała dwa ataki- jest w klinice ma badaniach wet sugeruje padaczkę. .czekam na wyniki i szukam wszystko o o padaczce
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 7034
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lip 26, 2018 10:58 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

włóczka- bardzo pomocne, dziękuję :) . Z pewnością dużym problemem jest hałas, dźwięki , szczególnie wysokie tony, osobiście mam zdiagnozowaną nadwrażliwość słuchowa i cierpię z tego powodu,a życie z tym jest w obecnych czasach koszmarne, stąd mniej więcej wiem, jak z powodu hałasu cierpią zwierzęta. Myślę,że fakt, iż teraz jest coraz głośniej ogólnie bardzo źle działa szczególnie na koty. Tak, pierwszy atak po bardzo długim czasie był wywołany przez hałas- remont sąsiedniej kamienicy, od tego czasu mam pozamykane okna w dzień , przysłonięte, aby także nie raziło światło, bo także może być bodźcem wywołującym atak, o czym nie wiedziałam wcześniej, wetka mi uświadomiła (ostry promień słońca np. ) Prawdę mówiąc jako efekt uboczny mam chłodniej i to bez klimatyzacji :wink:
Tulinek także bardzo źle reaguje na otwierane paczki np. , przyklejanie taśmy , jest taki charakterystyczny dźwięk, dla ludzi prawie niezauważalny, a u niego powoduje rozbijanie się o ściany; odkryłam to, gdy kiedyś przy nim rozpakowywałam paczkę z zooplusa odklejając taśmę , aby otworzyć pudło.


Gosiu, zajrzyj w link , który Marzenia mi podesłała https://cowsierscipiszczy.pl/padaczka-psa-kota/

biedna Lila :(

A wszystkim Cioteczkom bardzo dziękuję ,że myślicie o Tulisiu i wiecie co- te dobre fluidy działają, bo wczoraj było już normalnie , tak jakby wcześnie nic sie nie wydarzyło i niech tak zostanie :ok:
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22455
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw lip 26, 2018 11:15 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Za to, żeby już było tylko dobrze :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Tundra

 
Posty: 743
Od: Śro sie 27, 2014 9:32

Post » Czw lip 26, 2018 11:19 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Przeczytałam, bardzo pomocne - a ja wciąż czekam na telefon kliniki chyba zaraz tam pojadę
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 7034
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lip 26, 2018 11:52 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Tulinku, trzymaj się, dzielny koteczku :201461

:ok: :ok:
Obrazek Obrazek
Fioletowe koty zapraszają: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13 ... #p10954344
Zakupy w Zooplus.pl? Wchodząc przez baner na http://www.fundacjakot.pl/ wspieramy Fundację KOT!

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4176
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Czw lip 26, 2018 13:30 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Za Tulisia i Lilkę, ogromne.. :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26838
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw lip 26, 2018 13:44 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

Marzenia11 pisze:Za Tulisia i Lilkę, ogromne.. :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


i za Notkę :ok: :ok: :ok:
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914
"Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść " Konfucjusz

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 22455
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw lip 26, 2018 14:03 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

za wszystkie kotki w potrzebie :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 46022
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw lip 26, 2018 16:27 Re: Tulinek, czyli kot , który ...

alessandra pisze:Z pewnością dużym problemem jest hałas, dźwięki , szczególnie wysokie tony, osobiście mam zdiagnozowaną nadwrażliwość słuchowa i cierpię z tego powodu,a życie z tym jest w obecnych czasach koszmarne, stąd mniej więcej wiem, jak z powodu hałasu cierpią zwierzęta. Myślę,że fakt, iż teraz jest coraz głośniej ogólnie bardzo źle działa szczególnie na koty. Tak, pierwszy atak po bardzo długim czasie był wywołany przez hałas- remont sąsiedniej kamienicy, od tego czasu mam pozamykane okna w dzień , przysłonięte, aby także nie raziło światło, bo także może być bodźcem wywołującym atak, o czym nie wiedziałam wcześniej, wetka mi uświadomiła (ostry promień słońca np. ) Prawdę mówiąc jako efekt uboczny mam chłodniej i to bez klimatyzacji :wink:
Tulinek także bardzo źle reaguje na otwierane paczki np. , przyklejanie taśmy , jest taki charakterystyczny dźwięk, dla ludzi prawie niezauważalny, a u niego powoduje rozbijanie się o ściany; odkryłam to, gdy kiedyś przy nim rozpakowywałam paczkę z zooplusa odklejając taśmę , aby otworzyć pudło.


No to by jakoś pasowało (w sensie typu dźwięków, te folie itp...)
Swoją drogą trochę artykułów, bo kiedyś wyszukiwałam różne takie:
o padaczkach w ogóle:
http://www.vetpol.org.pl/dmdocuments/ZW-07-2015-08.pdf
http://www.vetpol.org.pl/dmdocuments/ZW-12-2015-08.pdf
i o FARS:
https://icatcare.org/press-media/high-p ... s-old-cats (na końcu oryginalny artykuł o FARS)
i drugi artykuł o leku: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26690830
i jeszcze streszczenia:
https://icatcare.org/advice/cat-health/FARS
i drugie z tabelką z podsumowaniem statystyk przyczyn dźwiękowych żeby się nie trzeba było przebijać przez cały tekst: https://healthypets.mercola.com/sites/h ... zures.aspx
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1065
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: boguska_t, Google [Bot], i-na, Jaga_17, korbacz9, martaj, nikr3n, Szukam_kotki i 106 gości