Tulinek, czyli kot , który ...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro gru 27, 2017 13:51 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

MaryLux pisze:Po drodze wstąp po Lucindę


:ryk:
ObrazekObrazek
[ObrazekObrazek
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914[/color]

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21402
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro gru 27, 2017 14:34 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

mir.ka pisze:
Atta pisze:Nie ma niedobrych, ani brzydkich, za to są te paskudne z charakteru :201447


wcale nie :(
moze tylko niezrozumiałe :(


Oj, Mireczko, bo Ty jeszcze mało kotów miałaś :twisted: Przygarnij Kopka! Znaczy kota z charrakterrkiem :ryk:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6144
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro gru 27, 2017 15:46 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

Obrazek

jeno aureoli brak :mrgreen:
ObrazekObrazek
[ObrazekObrazek
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914[/color]

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21402
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro gru 27, 2017 15:51 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

alessandra pisze:Obrazek

jeno aureoli brak :mrgreen:



każdy śpiący kot to aniołeczek :mrgreen:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 43310
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro gru 27, 2017 15:55 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

W pierwszej chwili myślałam, że pokazujesz puste posłanko...Tylko te uszy mnie uspokoiły..
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14199
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 27, 2017 15:57 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

Atta pisze:
mir.ka pisze:
Atta pisze:Nie ma niedobrych, ani brzydkich, za to są te paskudne z charakteru :201447


wcale nie :(
moze tylko niezrozumiałe :(


Oj, Mireczko, bo Ty jeszcze mało kotów miałaś :twisted: Przygarnij Kopka! Znaczy kota z charrakterrkiem :ryk:


co to jest mało a co dużo? bo przez dom mi sie przewinęło ok 30, z tym ,że głownie małe, ale nawet one potrafia mieć niezłe charakterki
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 43310
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro gru 27, 2017 16:31 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

Niki bardzo lubi leżeć na miejscu Perci [*], w jej posłanku; teraz zaczął odczuwać jednak samotność...
ObrazekObrazek
[ObrazekObrazek
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914[/color]

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21402
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro gru 27, 2017 18:48 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

pewnie tak...

przytulamy i chcemy GNIDĘ, więcej GNIDY!

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39536
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Śro gru 27, 2017 20:11 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

Olu odebrałam kalendarz. Jest śliczny. Miałam okazję poznać telefonicznie Darię, jest przemiłą ciepłą osobą. Pozdrawiam serdecznie i poświątecznie. A co z Mikołajkiem?

aga66

 
Posty: 527
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Czw gru 28, 2017 11:17 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

aga66 pisze:Olu odebrałam kalendarz. Jest śliczny. Miałam okazję poznać telefonicznie Darię, jest przemiłą ciepłą osobą. Pozdrawiam serdecznie i poświątecznie. A co z Mikołajkiem?


Dziękuję za wieści :D

Mikołajek coraz śmielszy :ok: bardzo grzeczny i mniej sie boi Tulinka, Tuliś sie uspokoił i obserwuje 8) No i powolutku wprowadzamy odchudzanie dla miśka :wink:
ObrazekObrazek
[ObrazekObrazek
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914[/color]

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21402
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw gru 28, 2017 11:22 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

czarno-czarni pisze:pewnie tak...

przytulamy i chcemy GNIDĘ, więcej GNIDY!


a proszę bardzo - w oglądzie lepszy niż w życiu :lol:

ObrazekObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek
[ObrazekObrazek
wełniankowo u Tulinka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=174914[/color]

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 21402
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw gru 28, 2017 19:27 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

mir.ka pisze:
MaryLux pisze:Po drodze wstąp po Lucindę


i pojechać z nią do Tulisia? 8O

:ok: :ok: :ok:

MaryLux

 
Posty: 127462
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt gru 29, 2017 19:34 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

mir.ka pisze:
Atta pisze:
mir.ka pisze:
Atta pisze:Nie ma niedobrych, ani brzydkich, za to są te paskudne z charakteru :201447


wcale nie :(
moze tylko niezrozumiałe :(


Oj, Mireczko, bo Ty jeszcze mało kotów miałaś :twisted: Przygarnij Kopka! Znaczy kota z charrakterrkiem :ryk:


co to jest mało a co dużo? bo przez dom mi sie przewinęło ok 30, z tym ,że głownie małe, ale nawet one potrafia mieć niezłe charakterki


Mnie nie chodzi o charakterne koty, czyli wymagające wiecej uwagi, wspólnej zabaw, jednocześnie zauważa się u nich szczególną mądrość,potrafią nawiązać bliskość z człowiekiem/zwierzęciem - choćby teraz tak Demolka u nas :mrgreen: Chodzi o te, z którymi ma się naprawdę powazne problemy,jak np pers w sąsiedztwie znajomej,który wydziera sie,bo chce wyjśc na dwór, a jeśli mu nie pozwolą to rzuca sie na 4-latka.Chyba zauważył,że to wymusza działanie na człowieku. Zresztą podobny problem odnotowuje koleżanka z jednym ze swoich kotów,który od urodzenia gryzł ludzi, a szczególnie wtedy małą córeczkę. Rzucał się jej do rączek i drapał. Nas,dorosłych dla odmiany gryzie po nogach,gdy mu się podoba.Niestety, lekceważenie nic nie wnosi. Nawet specjaliście opadły ręce po konsultacjach. Już wszyscy myśleli,że problem opanowany (przez kilka dni było ok) po czym na do widzenia tak ją ugryzł w nogę,że będzie dłuuuugo o nim pamiętać :?
U kuzynki stacjonuje taki szczególny element,którego się już nie pozbędzie,bo kto by chciał kota w jednej chwili łaszącego się, a w drugiej napadającego na ludzia/zwierza? Ostatnio poszedł poprzytulać się do psa.. obserwujemy...czekamy... ociera sie ładnie, patrza mu w ślepia, mruczy, a za chwilę jak na niego wskoczy i wgryza sie w kark! No to tyle słowem reklamy :ryk: Zarazem śmieszne i przerażające :twisted:
Mam nadzieję,że Niki to tylko kot ,który lubi psocić, ale aż tak się na człowieku nie wyżywa :P

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 6144
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt gru 29, 2017 20:06 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

przyszliśmy BARDZO podziękować za kartkę z życzeniami :)
BARDZO !!!!
uściski!
ObrazekObrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 39536
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: fizycznie - miasto na K. Ale tylko fizycznie.

Post » Pt gru 29, 2017 20:43 Re: Tulinek, czyli kot , który .... śfjenta

Atta pisze:
mir.ka pisze:
Atta pisze:
mir.ka pisze:
Atta pisze:Nie ma niedobrych, ani brzydkich, za to są te paskudne z charakteru :201447


wcale nie :(
moze tylko niezrozumiałe :(


Oj, Mireczko, bo Ty jeszcze mało kotów miałaś :twisted: Przygarnij Kopka! Znaczy kota z charrakterrkiem :ryk:


co to jest mało a co dużo? bo przez dom mi sie przewinęło ok 30, z tym ,że głownie małe, ale nawet one potrafia mieć niezłe charakterki


Mnie nie chodzi o charakterne koty, czyli wymagające wiecej uwagi, wspólnej zabaw, jednocześnie zauważa się u nich szczególną mądrość,potrafią nawiązać bliskość z człowiekiem/zwierzęciem - choćby teraz tak Demolka u nas :mrgreen: Chodzi o te, z którymi ma się naprawdę powazne problemy,jak np pers w sąsiedztwie znajomej,który wydziera sie,bo chce wyjśc na dwór, a jeśli mu nie pozwolą to rzuca sie na 4-latka.Chyba zauważył,że to wymusza działanie na człowieku. Zresztą podobny problem odnotowuje koleżanka z jednym ze swoich kotów,który od urodzenia gryzł ludzi, a szczególnie wtedy małą córeczkę. Rzucał się jej do rączek i drapał. Nas,dorosłych dla odmiany gryzie po nogach,gdy mu się podoba.Niestety, lekceważenie nic nie wnosi. Nawet specjaliście opadły ręce po konsultacjach. Już wszyscy myśleli,że problem opanowany (przez kilka dni było ok) po czym na do widzenia tak ją ugryzł w nogę,że będzie dłuuuugo o nim pamiętać :?
U kuzynki stacjonuje taki szczególny element,którego się już nie pozbędzie,bo kto by chciał kota w jednej chwili łaszącego się, a w drugiej napadającego na ludzia/zwierza? Ostatnio poszedł poprzytulać się do psa.. obserwujemy...czekamy... ociera sie ładnie, patrza mu w ślepia, mruczy, a za chwilę jak na niego wskoczy i wgryza sie w kark! No to tyle słowem reklamy :ryk: Zarazem śmieszne i przerażające :twisted:
Mam nadzieję,że Niki to tylko kot ,który lubi psocić, ale aż tak się na człowieku nie wyżywa :P


ja znam tylko takie co jak nie chcę ich wypuscic na dwór jak się drą to sikają pod drzwiami, choć chwilowo spokój bo zimno na zewnątrz :mrgreen:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 43310
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nachofriend, nyoe i 46 gości