Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem-Mruczka[*]

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon gru 11, 2017 21:55 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Bardzo ładnie o niej piszesz..w ogóle o kotach, z którymi się stykasz.
Jestem przekonana, że dobrze Mruczce z Tobą :)
:ok:
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10636
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon gru 11, 2017 22:03 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

A moim zdaniem już za późno i już ją pokochałaś. Zwierzęta, osoby czy rzeczy których nie chcemy dopuścić, zwykle są najbliższe naszemu sercu. I niestety czy się kocha czy nie strata i tak będzie boleć.

Funghi

Avatar użytkownika
 
Posty: 397
Od: Czw maja 19, 2016 9:37

Post » Wto gru 12, 2017 1:54 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Verbeia, nikt z nas nie atakuje Ciebie, tylko zależy nam na Mruczce. Pięknie się nią zajęłaś i chwała Ci za to. Większość z nas od lat zajmuje się kotami i wiemy jak może wpłynąć dokocenie na starszą kotkę. Nie zawsze jest to takie proste. Mruczka doczekała się wreszcie, że ma bardzo dobrą opiekę. Funghi dobrze napisała, Ty już pokochałaś Mruczkę.
Obrazek

Obrazek

KITKA[*]28.03.2011 ŻUCZEK[*]17.04.2013 BUNIA[*]30.03.2015 BUBA [*] 12.10.2015 ZUZIA[*] 14.01.2018
Do zobaczenia nasze kochane

ankacom

 
Posty: 3728
Od: Wto wrz 14, 2010 17:23
Lokalizacja: Białystok

Post » Wto gru 12, 2017 11:02 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Mruczka już drugą dobę nic nie je. Wolę nie wiedzieć co wyjdzie w krwi. Mam ochotę uciec gdzieś daleko i nie myśleć.

Verbeia

Avatar użytkownika
 
Posty: 95
Od: Nie lis 12, 2017 18:43

Post » Wto gru 12, 2017 13:18 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Ojej :( A o której idziecie do weta? Druga doba to okropnie długo :(
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 21633
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Sob gru 16, 2017 11:48 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Verbeia pisze:Mruczka już drugą dobę nic nie je. Wolę nie wiedzieć co wyjdzie w krwi. Mam ochotę uciec gdzieś daleko i nie myśleć.

Co u kici? Martwię się o nią...Kocham kocie staruszki i wiem jak jest trudno jak chorują...
Obrazek Obrazek

AlfaLS

 
Posty: 615
Od: Pon sie 10, 2009 22:07
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon gru 18, 2017 9:55 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Mruczce się poprawiło. Kroplówki ją postawiły na nogi, dziś jedziemy na odrobaczanie, ale wygląda na to, że wyszła na prostą.
Niestety, okolica się nie poprawiła. Kot którego dokarmiałam zniknął i nie przychodzi... Rozmawiałam z sąsiadami... Kolejny ich kot "zniknął" na dwa dni i wrócił z oderwanym ogonem - nie od skóry, ale wewnątrz. Kręgosłup uszkodzony, brak wstrzymywania moczu i kału, zgruchotana miednica... Uśpili go, męczył się niesamowicie.
Powiadomiłam Vivę że kot z naszej interwencji nie może wrócić na nasze podwórko, bo może się powtórzyć sytuacja... Więc szukają dla niego miejsca w Szczecinie. To dzikus totalny, więc adopcja nie wchodzi w grę. Prawdopodobnie ktoś mu polał szyję i głowę kwasem.

Verbeia

Avatar użytkownika
 
Posty: 95
Od: Nie lis 12, 2017 18:43

Post » Pon gru 18, 2017 10:05 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

No i ostatecznie... było dokocenie. Wiem, wiem... Trochę przypadkiem wyszło, kotka uliczna, DT był bardzo niestabilny, bo mieszkanie wynajmowane i właściciele zarządali wyprowadzki, kotka miała trafić do schronu, bo w fundacji nie było miejsca. Rozmowy były takie, że mam być DT, ale ostatecznie, cóż, czytajcie:
Zaskakująco Aria (bo ma delikatny głosik i o dziwo reaguje na to imię, o dziwo, bo wcześniej reagowała tylko na "kicia") jest nawet bardziej łagodna niż Mruczka... i zaskakująco... lubią się (!). Miały być odseparowane, ale Aria wyszła pozwiedzać i cóż. Kotki wymieniły najpierw kilka buczeń, później do siebie podeszły i Aria zaczęła lizać Mruczkę. No i ten. Aż nie wiedziałam co zrobić, po za zdjęciami, ale po krótkich czułościach Aria zwiała pod łóżko, a Mruczka wróciła do swojego kartonu. Więc ostatecznie zdjęć nie mam.
Więc Aria zostaje u nas na stałe. Kotka jest ledwo po sterylce, więc dziś jedziemy też z nią na kontolę.

Słuchajcie, potrzebuję coś na kłaki dla Mruczki i Arii (ta ma długie futro, więc tym bardziej) ale nie wiem, czy u weta brać czy raczej gdzieś indziej?
No i Mruczka nauczyła się komunikować mi że chce wyjść, choć wciąż bezgłośnie - idzie po prostu pod drzwi wyjściowe, wtedy wychodzimy na dwór. Aria załatwia się do kuwety.

No i znów kwestia jedzenia. Widać że jakość karmy ma znaczenie. W DT Aria jadła puszkę 400g na dobę plus chrupki do oporu, jak znalazła coś innego do jedzenia (ludzkiego) to też zjadała (przyzwyczajenie z życia na śmietniku, jak usłyszałam). Ale puszkę dostawała słabej jakości, chrupki też, bo wiadomo, oszczędności. U mnie dostaje dwie saszetki animondy na dobę i raz na dobę sypię chrupki... i chrupki leżą ;D Zjada trochę, ale nie wyjada wszystkiego, podobnie jak nie próbuje zjeść wszystkiego co mamy w domu. Nie zjada też Mruczki jedzenia, Mruczka animondy nie je, więc dostaje puszki cosmy, więc też się cieszę, że sobie nie wyjadają.

Verbeia

Avatar użytkownika
 
Posty: 95
Od: Nie lis 12, 2017 18:43

Post » Pon gru 18, 2017 10:39 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Cosma to karma uzupełniająca nie może być pokarmem stałym, bo brak jej np niezbędnej tauryny i tłuszczu.

Jak nie je chrupek to tym lepiej. Niech je tylko mokre ;)

Na zooplusie jest pasta odkłaczająca Smilla, bardzo dobra i w miarę tania.
Wez pakiet odkłaczająca + witaminowa. ;)
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 4929
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Pon gru 18, 2017 11:29 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

To co prócz cosmy i chrupek dla Mruczki? carnego nie chce jeść. Chrupki ma Concept for Life (zawsze zapominam jak się nazywają). Na stronie zooplusa pisze, że cosma to pełnoprawna karma, więc ździebko zgłupiałam.
ta pasta to pasta słodowa? Bo nie widzę odkłaczającej :o - ok już mam, słodowa. Nie doczytałam ;)

Verbeia

Avatar użytkownika
 
Posty: 95
Od: Nie lis 12, 2017 18:43

Post » Pon gru 18, 2017 12:30 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Z past odkłaczających Bezo-Pet uważany jest za najsilniejszy i najlepszy - do kupienia na allegro. Niektóre koty nie lubią, chociaż u mnie jest przysmakiem.
Na drugim miejscu jest chyba GimCat. Też na allegro.

Jakie puszki dawałaś Mruczce? Nie pamiętam czy była wśród nich GranataPet, MAC'S, Cat'z Finefood, Feringa?
Którą Cosmę dajesz?

Stomachari

 
Posty: 4484
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.


Post » Pon gru 18, 2017 14:14 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

U kota, który przyzwyczaił się do smaku filetówek ( wszystkie filetówki to karma uzupełniająca, nigdy podstawowa!) może być ciężko z akceptacją karm takich jak Feringa, MACs czy Granatapet, bo mają bardzo intensywny smak i zapach i konsystencję grubo zmielonej papki. Na początek spróbowałabym czegoś o podobnej konsystencji ale o delikatniejszym smaku, no. Animona vom Feinsten: http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... sic/284286
lub wersji wybitnie delikatnej: http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... unch/31304
A gdy kotka już przywyknie do jedzenia takiego musu, można pomyśleć o innych karmach mokrych o bardziej zdecydowanym smaku.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4547
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon gru 18, 2017 14:27 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Ona nie tyle się przyzwyczaiła, co innej nie za bardzo je. Wcześniej mama dawała jej saszetki z rossmanna, to w ogóle prawie nie jadła - same chrupki były (tzn zjadała same chrupki, mokre leżało). Przy mnie jadła puszki z animondy, ale jak na początku bardzo się na nie rzuciła, tak ostatnio (tj. po jakimś tygodniu mojego mieszkania) nie chciała nic (po za chrupkami) a po chorobie nie chce jeść nic po za cosmą - ale może to wina choroby?
Ona jest ślepa i głucha, więc bardzo polega na węchu, jak coś jej w zapachu nie podpasuje, to nie ruszy.

Verbeia

Avatar użytkownika
 
Posty: 95
Od: Nie lis 12, 2017 18:43

Post » Pon gru 18, 2017 19:06 Re: Kot o złej kondycji zostawiony w spadku z domem - Mruczk

Jak będziesz zamawiała coś w zooplusie (czy bitibie) zamów na próbę parę puszek catz finefood purrr z kangura. Nie wiem dlaczego, ale moje i znajome koty za tym szaleją - nawet bardzo wybredny kot jedynak, który nie chciał jeść nic oprócz śmieciówek.
Specyficznie i intensywnie pachnie, więc może również Mruczka w nim zagustuje.

monikah

 
Posty: 920
Od: Pt kwi 10, 2009 17:54
Lokalizacja: Pruszków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, dżelak, Google [Bot], jasdor, Majestic-12 [Bot], Nadis, Pan.Kruk, puszatek, renatka.11, Szukam_kotki i 70 gości