Niebieski już nie na ulicy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 09, 2017 9:11 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Rozumiem,że Arcana ogłasza Niebieskiego na Trójmiasto.
W takim razie zrobiłam mu jako Blusikowi ogłoszenie na Warszawę, DS lub DT, z maxi wyróżnieniem.

https://www.olx.pl/oferta/przyjacielski ... pZV6B.html

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4627
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw lis 09, 2017 9:38 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Dodałam ogłoszenia w portalu Trójmiasto.pl. Ogłoszenie wyróżniłam. Napisałam też o nim na forum Trójmiasto.pl i rozpuściłam wici przez FB.
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 218
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Gdańsk/Warszawa

Post » Czw lis 09, 2017 9:49 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Nie lubi na ręce.Dziś próbowałam,ofukał mnie,przestraszył i wyrwał się. Ale to standard. Głaskać się daje i to wystarczy na początek.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3729
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Pt lis 10, 2017 9:45 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Odsłon ogłoszeń dużo, bo w tytule "niebieski". A telefony jakieś są?

Arcana

 
Posty: 4785
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 33 >>

Post » Pt lis 10, 2017 12:53 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Były trzy. Jeden obcojęzyczny chciał na 2lata ,bo tyle będzie w Polsce.Jak mówię,że kot żyje i 20,to Pan stwierdził że potem mu poszuka innego domu. Dziękuję.
Druga Pani fajna,ale chyba się boi kota z ulicy...No i mieszka na drugiej str. Gdańska. Za daleko 8O
Trzecia prostaczka,zadzwoniła bo ładny. Ale czy on rasowy czy dachowiec? Dachowiec.A to nie,bo ona 240km stąd mieszka.
I tyle.
Jak nie trafi do jakiegoś DT,to wątpię czy mu się uda.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3729
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Pt lis 10, 2017 14:16 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Ja na razie też same bezsensowne zgłoszenia, ale mam nadzieję że kotecku dopisze szczęście. :201461

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4627
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pt lis 10, 2017 14:50 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

tabo10 pisze:Druga Pani fajna,ale chyba się boi kota z ulicy...No i mieszka na drugiej str. Gdańska. Za daleko 8O


Pisałam już - zawiozę go gdzie będzie trzeba w całym Trójmieście (i okolicach typu Rumia, Reda, Wejherowo...). Może warto oddzwonić do niej skoro fajna?
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 218
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Gdańsk/Warszawa

Post » Pt lis 10, 2017 16:12 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Pani obawia się kota bezpośrednio z ulicy. Nic z tego nie będzie.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3729
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Pt lis 10, 2017 16:33 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

"Pan mu poszuka innego domu" :evil: Ja pierniczę, co za tupet! Niech sobie wypchanego kupi :evil:

Stomachari

 
Posty: 2225
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lis 11, 2017 11:51 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Czy ktoś z Trójmiasta mógłby przetymczasować tego kotka że 2tyg?.Zobaczyć jak się odnajduje w domu.
Jak nikt nie da mu szans,marny jego los tutaj:(
Jak mogę mu pomóc jak nikt z lokalnych osób nie chce się włączyć :(
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3729
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Sob lis 11, 2017 12:04 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

tabo10,

Nikt nie chce się włączyć?

Pisałam Ci wcześniej, że - na Twoją prośbę - niebieskiego zawiozę do Warszawy samochodem z Gdańska 24.11. albo 25.11. Jesteśmy tak umówione. Mogę też niebieskiego podwieźć na terenie Trójmiasta do nowego DT albo DS.

Jak wiesz, jestem w trakcie przeprowadzki do Warszawy. Tam robię teraz remont, bo lokal nie nadaje się do zamieszkania. Niebieskiego nie mogę wziąć na pewno.

Oprócz Waszych ogłoszeń na olx, dużo osób ogląda również moje ogłoszenia o niebieskim na forum Trójmiasto.pl, w ogłoszeniach Trójmiasto.pl i na Facebooku. Myślę, że warto umówić się z kimś najbardziej sensownym, kto do Was dzwoni i jest zainteresowany i pojechać do niego obejrzeć potencjalny dom, nie skreślać z góry. Ja mogę podjechać, jeśli tabo10 nie może.

Proponowałam też Tobie tabo10, że pojadę z chorymi kotami do wetek w Gdańsku i sfinansuję leczenie oczu przynajmniej w części.
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 218
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Gdańsk/Warszawa

Post » Sob lis 11, 2017 20:48 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Nie ma się z kim umawiać,bo nie ma zgłoszeń.
Były 3 tel. ,o których pisałam wyżej. Żaden się nie nadawał. Nie skreślam nikogo z góry, mam duże doświadczenie w adopcjach i naprawdę potrafię wstępnie ocenić rokujący dom.
Nie wiem póki co,czy będę mogła zabrać niebieskiego.Niestety spaliła się adopcja Muszelki,na którą liczyłam. Gdyby poszła,zwolniłoby się miejsce np. dla niebieskiego. Nie mam mieszkania z gumy.Mam tylko kawalerkę i 7kotów.
Bardzo Ci dziękuję,że możesz zawieźć koty do weta,ale kotka z uszkodzonym okiem potrzebuje mieć zakraplane chore oko kilka razy dziennie. Ja nie jestem w stanie tego robić na ulicy.Czy mogłaby zostać w lecznicy na czas leczenia? Czy lecznica nie miała pp?,kotka pewnie nie była szczepiona:(Czy byłabyś w stanie pokryć koszt pobytu i leczenia tam?
Druga kotka bez oka zniknęła:(
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3729
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Sob lis 11, 2017 22:24 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Koszt leczenia oczu kotki będę starała się pokryć, choć nie mam portfela z gumy ;/ Też mam pod opieką 5 kotów, a wspomagam finansowo wiele więcej. W poniedziałek rano ustalę telefonicznie, czy kotka mogłaby zostać na czas leczenia w jednej z dwóch lecznic, o których Ci pisałam. Można też rozważyć taką opcję - jeśli kotka przychodzi na kamienie dość często, lepiej zakraplać oczy dwa razy dziennie, niż w ogóle. Zamiast (albo obok) zakraplania, można też podawać antybiotyk doustny w karmie raz dziennie. Tak udało mi się wyleczyć oczy jednego dziczka.
Jeśli sugerujesz, że nikt Cię nie wspomaga, trochę zniechęcasz tych, którzy pomoc zaoferowali i potraktowali poważnie.
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 218
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Gdańsk/Warszawa

Post » Sob lis 11, 2017 22:33 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Wydaje mi się, że dobrze żeby kicia choć antybiotyk dostała.
Mój Baltazar który trafił do nas w dramatycznym stanie z koszmarnym kk został wyleczony zastrzykami (antybiotyk i pewnie przeciwzapalny), bo na kropienie oczu nie było szans, taki był na początku agresywny.
Gdyby kicia została w lecznicy ( co byłoby najlepiej), to ja się dołożę. Żal tego kota :(

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4627
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Sob lis 11, 2017 22:50 Re: Niebieski z ulicy szuka pilnie własnego domu

Antybiotyk jej daję raz dziennie.Ale tu potrzeba zakraplania min.3xdziennie 2-3rodzajów kropli. Nie jestem w stanie tego robić na ulicy.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

tabo10

 
Posty: 3729
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alama, AlleenHib, Ania CK, Baidu [Spider], Bing [Bot], Blue, Conca, dharma, DonnaMilva, efrel, Ewa.KM, glsuriv, haaszek, kociarkowaaaa, ragigosi, Yahoo [Bot] i 144 gości