Gd-uratowanych 8kotów,1 za TM[*]- Mały Miś robi dżem;)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lis 28, 2017 17:47 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

Strasznie mi szkoda tych kotów. Czekają na pewno. Ja czasami spóźnię się do moich pół godziny, to przychodzą pod blok i zaglądają do okienka w drzwiach, a potem całą drogę do misek coś mruczą pod nosami.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 376
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Śro lis 29, 2017 16:58 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

Czekają :crying:

Proszę o DT chociaż dla dwójki :201494 :201494 :201494
Obrazek

tabo10

 
Posty: 4498
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Śro lis 29, 2017 17:31 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

Tabo 10 jestem za daleko. Jakby było bliżej, to pomimo kociej ciasnoty u mnie wzięłabym ze dwa, chociażby na przetrzymanie i szukanie domów. Naprawdę w tamtej części kraju nikt nie może pomóc? Może jest ktoś, kto chociażby chodził raz dziennie i zanosił karmę?

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 376
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Śro lis 29, 2017 17:32 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

tabo10 pisze:Czekają :crying:

Proszę o DT chociaż dla dwójki :201494 :201494 :201494

:!:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47557
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Śro lis 29, 2017 17:40 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

Bruna pisze: Naprawdę w tamtej części kraju nikt nie może pomóc? Może jest ktoś, kto chociażby chodził raz dziennie i zanosił karmę?



To ja tylko dam znać, że jedno z dwóch stadek dokarmianych przez ostatnie tygodnie przez tabo10 (to, z którego pochodzi jednooczek Sobieszek-aktualnie w DT) jest w tym zakresie zabezpieczone. Nawiązałam kontakt z panią Renatą z pobliskiego bloku, która dokarmia stadko po pracy. Zaniosłam jej karmy mokre i suche na przyszłość. Będziemy dosyłać jej kolejne zapasy na zimę. O pani Renacie wspominałam już wcześniej w tym wątku.

Być może drugie stadko (to, z którego pochodzi Niebieski-aktualnie w DS) może zabezpieczyć CPP (Cudowny Pan Przemek) ;), wymieniany wcześniej przez tabo10?
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 274
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lis 30, 2017 12:51 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

variovorax pisze:
Bruna pisze: Naprawdę w tamtej części kraju nikt nie może pomóc? Może jest ktoś, kto chociażby chodził raz dziennie i zanosił karmę?


(...) jedno z dwóch stadek dokarmianych przez ostatnie tygodnie przez tabo10 (to, z którego pochodzi jednooczek Sobieszek-aktualnie w DT) jest w tym zakresie zabezpieczone. (...) Zaniosłam jej karmy mokre i suche na przyszłość. (...)
(...)


Zagryzam wargi,żeby się nie odzywać,ale Twój hurra optymizm mnie poraża 8O .Reszty nie mam czasu teraz komentować,ale tego już nie daję rady przemilczać...
Bardzo proszę zejdź na ziemię.
O jakim zabezpieczeniu stada Ty piszesz,o jakim ZOSTAWIONYM przez Ciebie mokrym i suchym NA PRZYSZŁOŚĆ?
To co zaniosłaś w małej reklamówce ze spożywczego wystarczyło na 2-4dni MAX. To stado liczy ok.10 kotów ,a Ty zaniosłaś 1,6kg suchej Puriny One (dokładnie 2 opakowania po 800g ) i chyba z jeden czteropak mokrych saszetek. To nie jest zabezpieczeniem żadnej przyszłości. Koty wolnożyjące jedzą bardzo,bardzo duże ilości.Muszą mieć energię na ogrzanie się na zimnie. To nie takie ilości ,jakie jedzą dwa koty w ciepłym mieszkanku.
Mówiłam Ci na miejscu ile dziennie zjadają tamte koty. Mnie szło na oba stadka dziennie 3KG KARMY (1kg suchej karmy i 2kg serc/wątróbki).
W czasie pobytu wykarmiłam łącznie z 15kg suchego i codziennie podroby +/albo puszki+to co wyniosłam ze stołówki.
To ogromne ilości jedzenia,którego potrzebują koty na dworzu.
Każdy karmiciel takiego stada ma tego świadomość.Natomiast Ty dla stada pod Almę przywiozłaś 3 saszetki i 2xpo ok.20dkg suchego odsypanego w papierowe śniadaniówki. Fakt dobrej jakości ,bo Purizon,resztki Acany i saszetki Schesir,Applaws ,Felix,ale...
Wszystkie saszetki razem wzięte wystarczyłyby dla jednego kota NA RAZ. Sucha karma baaardzo skromniutko na jedno rozdanie DLA STADA. Sama wówczas przyznałaś ,że całość nie starczy nawet na jedno śniadanie...
A nazajutrz dla Pani Renaty przywiozłaś niewiele więcej.
To kropla w morzu.
Nie ZABEZPIECZENIE PRZYSZŁOŚCI.

Wiem,bo na samo tylko karmienie kotów tam sama wydałam ok.400zł w 24dni.
Mam rachunek z zooplusa i Rossmanna za karmę,ale nie mam czasu wstawić.
Ostatnio edytowano Czw lis 30, 2017 13:45 przez tabo10, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

tabo10

 
Posty: 4498
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Czw lis 30, 2017 13:45 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

To prawda z tym karmieniem (opiekuję się właśnie takim 10-kotnym stadkiem).
Koty wolnożyjące o tej porze roku jedzą bardzo dużo.
I żeby zimą były w dobrej kondycji, trzeba karmić je do syta codziennie,
a już nie rzadziej niż co drugi dzień (ale wtedy zostawiać więcej karmy, np. suchej).
Tak że potrzeba naprawdę dużo karmy.

Podziwiam Was obie, Tabo10 :1luvu: i Variovorax :1luvu:
za to, co robicie dla tych kocich bied,
chociaż łatwo nie jest.
Obrazek Obrazek
Fioletowe koty zapraszają: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13 ... #p10954344
Zakupy w Zooplus.pl? Wchodząc przez baner na http://www.fundacjakot.pl/ wspieramy Fundację KOT!

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4095
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Czw lis 30, 2017 14:27 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

tabo 10: Nawet jeśli nie znasz stanu faktycznego, krytykujesz mnie. Czego bym nie zrobiła, to zawsze jest według Ciebie za mało. A siebie jak oceniasz?
Nieznane mi osoby z forum komunikują mi przez prywatne wiadomości, iż podobny problem miałaś już wielokrotnie wcześniej, w różnych wątkach, gdzie wydawałaś dyspozycje i naciskałaś na inne osoby w sposób, który zniechęca do pomagania kotom a nie przynosi im korzyści. Szantaż emocjonalny widać na dłuższą metę nie działa.

Tylko na jednooczka, oprócz czasu i serca, przeznaczyłam dotąd z własnej kieszeni 1200 PLN. Wciąż wspieram również Niebieskiego. Zarzucanie mi braku zaangażowania jest z Twojej strony niegrzeczne i bardzo niesprawiedliwe.

Pani Renata dostaje ode mnie karmę również wysyłkowo. Pierwszy raz - o którym wspominasz jako tym niewystarczającym - zaniosłam jej karmę osobiście po to, aby nawiązać z nią dobrą relację, co mi (w przeciwieństwie do Ciebie) się udało. W efekcie, stado jest karmione.

Kto chce włączyć się w opłacanie karmy dla stada w kontekście przyszłych wysyłek - proszę o wiadomość na priv. Tabo 10 - Ciebie również zapraszam do wpłat. EOT.
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 274
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lis 30, 2017 15:10 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

variovorax pisze:(...)
Tylko na jednooczka, oprócz czasu i serca, przeznaczyłam dotąd z własnej kieszeni 1200 PLN. Wciąż wspieram również Niebieskiego. (...)


Przed odbiorem z lecznicy mówiłaś ,że rachunek za Jednooczka wynosi 300zł i nie jesteś w stanie płacić więcej za hotelowanie,dlatego w trybie pilnym został odebrany i przewieziony do DT. W gdyńskiej lecznicy miał kastrację,testy,morf+biochemię. Doba w tej lecznicy to 15zł,był tam tydzień. Oko nie było robione. Skąd zatem koszt 1200zł.

Ponadto fakturę miało pokryć wstępnie PKDT .Robili na niego zbiórkę na FB. Przeklejam z ich strony:
https://pl-pl.facebook.com/Pomorski.Koc ... ymczasowy/

"Edycja: Post jest grzecznościowy, gdyż NIE JESTEŚMY W STANIE fizycznie przyjąć Sobieszka pod nasze skrzydła, ale chcielibyśmy pomóc.
Chłopak potrzebuje domu - na dobre i na złe. Jest młody, miły - całe życie przed nim! Niech przeżyje je w kochającym domu
Początkowo post był również zbiorkowy, lecz w związku z tym, że opiekunka znalazła mu dom tymczasowy pod skrzydłami innej Fundacji - zbiórka na rzecz Sobieszka zostaje zamknięta. Jeśli wpłynęły już jakieś pieniążki na jego rzecz, zostaną one wykorzystane na rzecz pokrycia dotychczas poniesionych kosztów."

Potem mówiłaś,że o płatność faktury spiera się PKDT i Ja Pacze Sercem.
Skąd zatem koszt 1200zl 8O I to na już , bez leczenia oka?
Obrazek

tabo10

 
Posty: 4498
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Czw lis 30, 2017 15:16 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

variovorax pisze:tabo 10: Nawet jeśli nie znasz stanu faktycznego, krytykujesz mnie. Czego bym nie zrobiła, to zawsze jest według Ciebie za mało. A siebie jak oceniasz?
Nieznane mi osoby z forum komunikują mi przez prywatne wiadomości, iż podobny problem miałaś już wielokrotnie wcześniej, w różnych wątkach, gdzie wydawałaś dyspozycje i naciskałaś na inne osoby w sposób, który zniechęca do pomagania kotom a nie przynosi im korzyści. Szantaż emocjonalny widać na dłuższą metę nie działa.Tylko na jednooczka, oprócz czasu i serca, przeznaczyłam dotąd z własnej kieszeni 1200 PLN. Wciąż wspieram również Niebieskiego. Zarzucanie mi braku zaangażowania jest z Twojej strony niegrzeczne i bardzo niesprawiedliwe.

Pani Renata dostaje ode mnie karmę również wysyłkowo. Pierwszy raz - o którym wspominasz jako tym niewystarczającym - zaniosłam jej karmę osobiście po to, aby nawiązać z nią dobrą relację, co mi (w przeciwieństwie do Ciebie) się udało. W efekcie, stado jest karmione.

Kto chce włączyć się w opłacanie karmy dla stada w kontekście przyszłych wysyłek - proszę o wiadomość na priv. Tabo 10 - Ciebie również zapraszam do wpłat. EOT.


Podkreślenie moje.
Nie znam sprawy i nie mnie oceniać i się wtrącać. Ale takie argumenty są poniżej pasa i nie wnoszą niczego w tej sprawie. Jeśli to można nazwać argumentami :oops:
Nie znane, powołane przez ciebie osoby na ważnego świadka, mogą za chwilę to samo zrobić na twój temat. Jeśli ktoś coś do kogoś ma niech jawnie do tej osoby napisze. Lub zmilczy.
A nie plotkuje w ten sposób.
Taka fajna rzecz się stała. Koty uratowane. Tak cięzko pracowałyście nad tym wzbudzając podziw. A teraz zwykła pyskówka się zrobiła.
Szlag!
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47557
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Czw lis 30, 2017 15:17 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

EOT.

1. Zbiórka została wstrzymana po pierwszych godzinach. Tak jak przewidział PKDT, w tak krótkim czasie nic chyba nie wpłynęło - nic mi nie zgłoszono.
2. PKDT nie "spierał się" nigdy o "opłacenie <całej> faktury", a - powodowane może wstydem i poczuciem winy po informacji, że udało mi się uzyskać dla kota DT Ja Paczy i że Ja Pacze będą mogli w przyszłości sfinansować test Western Blotting - rozważał opłacenie tego testu, co Ci powiedziałam telefonicznie. Kolejny raz przeinaczyłaś fakty dostosowując je do swoich (bo nie kotów) potrzeb. Czemu ma służyć Twoje działanie teraz?
3. Ponad 300 zł tylko w lecznicy było 22.11., a nie jak sugerujesz w dniu odbioru, co napisałam Ci 22.11. sms-em.
4. Jednooczek nie został odebrany z lecznicy w trybie pilnym dlatego, że nie było pieniędzy na jego hotelowanie, ale dlatego, że znaleziony został dobry dom tymczasowy Ja Paczy, którzy nie bookują miejsc na przyszłość. Przywozisz już, albo wolne miejsce w DT przepada na rzecz innego potrzebującego. Ponadto, Ty zasugerowałaś, iż mogę opłacić pobyt kota w lecznicy do Świąt Bożego Narodzenia 8O, co biorąc pod uwagę, że kot może się wieloma rzeczami w lecznicy przez tyle tygodni zarazić, jest chyba pomysłem złym. Sama nie zaoferowałaś pokryć kosztu hotelowania do Świąt.
5. Tak, przeznaczyłam już w sumie na Sobieszka ponad 1200 PLN.

Nie znasz stanu faktycznego. Nie kontaktowałaś się ani razu z lecznicą, z Ja Paczami, ani z panią Adą. Chyba trochę usuwa Ci się grunt spod nóg. Nie działasz teraz dla dobra żadnego kota, przeinaczając informacje i naruszając moje dobra osobiste.

EOT.
Ostatnio edytowano Czw lis 30, 2017 19:15 przez variovorax, łącznie edytowano 6 razy
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 274
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lis 30, 2017 15:31 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

ASK@ pisze:
Nie znane, powołane przez ciebie osoby na ważnego świadka, mogą za chwilę to samo zrobić na twój temat. Jeśli ktoś coś do kogoś ma niech jawnie do tej osoby napisze. Lub zmilczy.
A nie plotkuje w ten sposób.



Nie powołałam nikogo na świadka. Nie zamierzam jej zakładać sprawy. Odpowiedziałam na powtarzające się, uporczywe, niesprawiedliwe zarzuty w stosunku do mnie. I pomyśleć, że to ja jako jedyna osoba z forum mieszkająca poza Gdańskiem jestem rozliczana czy pomogłam _odpowiednio dużo_ mimo, że mieszkam w Warszawie, a pomogłam na miejscu - w Gdańsku - i wyłożyłam z własnej kieszeni wszystkie środki, jakie mogłam.

Jawnie już do tabo10 pisano: proszono i zwracano uwagę, że działania polegające na stosowaniu szantażu emocjonalnego i wydawaniu dyspozycji nie pomogą żadnemu kotu - a tylko zniechęcają do pomagania i reagowania na problemy zwierząt. Te posty chyba wciąż widnieją gdzieś na forum, skoro mi je przesłano w formie cytatów.
Ostatnio edytowano Śro lip 11, 2018 20:17 przez variovorax, łącznie edytowano 1 raz
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 274
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lis 30, 2017 19:34 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

By była jasność. Nikogo nie bronię i nikogo nie popieram. Każdy argument przytoczony w tym wątku jest ważny dla przytaczającego. I ma wielką moc.
Nie neguję tego co masz do powiedzenia jak i nie neguję prawdy widzianej oczami każdej z was. Nie byłam przy tym więc nie wiem. Kibicowałam tylko. Wiem tylko co zostało napisane na tutaj. I co się teraz pisze. A ten fragment mi się nie podoba. Bo wedle mnie nie powinien paść. To moje zdanie.
Sama zajmuję się kotami wolno bytującymi i mam DT. Wiem jak jest trudno i podziwiam każdego co macza w tym palce, bez względu na to jakie mam odczucia czytając wpisy. Zrobiony został kawał dobrej roboty. Wspólnej! Bez was nic by się nie zadziało.
Smutne w ogóle to wszystko i tyle.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47557
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Czw lis 30, 2017 20:12 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

ASK@ pisze:
Taka fajna rzecz się stała. Koty uratowane. Tak cięzko pracowałyście nad tym wzbudzając podziw. A teraz zwykła pyskówka się zrobiła.
Szlag!


No właśnie...

Nie dziwię variovorax, że w ten sposób broni się przed zarzutami, że za mało pomogła, czy że za mało karmy kupiła.
Nie wszyscy pewnie chcą pisać na wątku, żeby nie robić dodatkowego zamieszania (sama nie wiem czy dobrze robię), choć chcieli okazać variovorax swoje wsparcie.
Tabo10 nikt przecież nie ocenia czy zrobiła mało czy dużo, i czy mogła więcej.
Każdy pomaga na tyle na ile jest w stanie.
Ważne jest, żeby pomagać .
Nie uratujemy całego świata, ale każdy uratowany kot= uratowany jego świat, więc warto.
Zaangażowałam się na odległość w pomoc Sobieszkowi, znaleziony dla niego DT był na "tu i teraz", u Ślepaczków zawsze jest kolejka bied w potrzebie. A nie dało się znaleźć żadnego innego nawet awaryjnego DT. Przedłużający się pobyt w lecznica dla kota "z wolności" z pewnością nie byłby korzystny.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4970
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw lis 30, 2017 23:11 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

Według mnie prawda jest taka, że tabo, widząc zwierzęta potrzebujące pomocy, nie dba o granice rozsądku, rzuca się do pomocy, robiąc więcej, niż przeciętnie rozsądny człowiek kochający zwierzęta zrobiłby w jej sytuacji. Walczy z właścicielem ośrodka, który grozi jej wywaleniem z sanatorium, zamawia i trzyma przy łóżku w kilkuosobowym pokoju wór śmierdzącego żarcia, codziennie kupuje kilogramy podrobów i zbiera resztki ze stołów, żeby koty się najadły, i szuka dla nich pomocy. Nie śpiąc po nocach, bo w głowie ma koty marznące pod krzakiem. Nie dba o dyplomację i satysfakcję osoby pomagającej, gdy czuje, że można zrobić więcej. Od siebie wymaga za dużo i tak samo traktuje innych. Pewnie zraża ludzi, ale o tym nie myśli. Myśli, jak pomóc kotom, które biegają za nią stadkiem. Można się obrażać, ale po co? Kto zrobiłby więcej w jej sytuacji? Można być urażonym, że - zamiast dziękować za pomoc - wścieka się, że coś nie wyszło, że kotka niezłapana, a może była szansa... Dwa wspomniane koty to tylko część tych, które stamtąd wyrwała, i myśli o tych, które zostały. Gdyby działała, kierując się rozsądkiem, pewnie niewiele by zrobiła. Tabo zawsze idzie na całość. Jak leczy kota, to jeździ do najlepszego specjalisty i żebrze o zniżki. A nie szuka taniego w ramach swoich możliwości. Są osoby pomagające w granicach swoich możliwości i tacy szaleńcy jak tabo, których jest niewielu. Obrażać się, że nie doceniła, nie podziękowała, tylko chciała więcej? Tabo nie myśli o sobie i tak samo nie myśli o innych, gdy walczy o zwierzęta.

Arcana

 
Posty: 4950
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 22 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot], nachofriend, nyoe i 36 gości