Gdańsk-uratowanych 8kotów,1 za TM[*]- Mały Miś losy w DT

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lis 25, 2017 13:22 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Baltimoore: Jak ładnie napisane! :)
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 285
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 26, 2017 0:11 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Aga ma talent do dobrych ogłoszeń :)
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3671
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 26, 2017 9:07 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Oby ten talent dostrzegli ludzie przeglądający ogłoszenia. Z własnego doświadczenia już wiem, że trudno jest trafić na normalny, zwyczajny dom z ludźmi, którzy mają chociażby minimalną wiedzę na temat kotów. Ale życzę powodzenia.

Bruna

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Od: Czw mar 09, 2017 19:10

Post » Nie lis 26, 2017 9:21 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Dzień przed wyjazdem do późnego wieczora ,zamiast się pakować i szykować do podróży wyrywałam rozpaczliwie z bezdomności kolejną kotkę (na liście do pomocy na cito w poprzednich postach oznaczyłam ją nr 5). To była jej ostatnia szansa i moja ostatnia szansa na pomoc jej. Adrenalina wylewała mi się uszami,bo dotąd kotunia nie dawała się pogłaskać. Zaledwie parę dni przed wyjazdem przyszła się ocierać i łasić.Nie uciekała jak oparzona,jak dotąd w stadzie i pokazała ,że rokuje na miziaka.One zupełnie inaczej się zachowują w grupie kotów ,a inaczej sam na sam z człowiekiem. W stadzie przy karmieniu walczyła o każdy kęs,warczała,łapała pazurkiem wątróbkę,serca i uciekała. O głasknięciu nie było mowy. Nie pozwoliła z siebie zdjąć nawet kawałka masła,jakie upuściłam na jej futerko i paradowałą z nim dzielnie. Każda moja próba zdjęcia masła,kończyła się odskakiwaniem jak przy rażeniu prądem 8O . Na osobności,wieczorem zaś turlała się ,ocierała,towarzyszyła mi jak pies idąc za mną po ulicy daleko,daleko poza ośrodek. Zaczepiałą łapką,gdy się nie zatrzymałam przy niej i starałam ominąć udając ,że jej nie widzę. Serce pękało :cry: Ale nie mogłam inaczej.I tak już mnie rozpoznawały i biegły za mną stadem.Poznawały mnie po krokach. Wiedziały,że idzie żarcie :D Potem jak tylko wyszłam z budynku ,dokądkolwiek 8O ,zawsze szłam otoczona wianuszkiem kotów. A miałam być niewidoczna dla właścicieli z powodu karmienia :evil:
Tak więc miałam jedną ,ostatnią szansę na schwycenie kotki tego ostatniego wieczora,jak będzie poza stadem i będziemy się razem miziać na trawie poza ośrodkiem.Tylko my dwie,bez stada.Trzeba było ją jeszcze jakoś wywabić poza to czujne stado. A uśpić jego czujność doprawdy trudno w pojedynkę. Nie było kogoś,kto pokarmi obok i nie polecą za mną. Myślałam,że mi serce wyskoczy,od presji: teraz ,albo nigdy. Mam jeden jedyny chwyt. Jak się przestraszy i zwieje,zginie tam marnie. Jak jej nie utrzymam,jak ugryzie,jak nie przyblokuję dobrze i szybko zamykanej w transporterze (a byłam sama,nikt mi nie mógł pomóc,przytrzymać,asekurować)...Udało się. Łapanie poszło gładko.Potem walczyła troszkę i rozkrwawiła nosek o transporter,ale to minie,śladu nie będzie.Złapałam i musiałam gdzieś zniknąć,by nie przyciągać gapiów. Gdzieś przeczekać na pomoc w transporcie do Gdańska. Było już ciemno,choć dopiero ok.16.00. Poszłam na cmentarz :twisted: Zasiadłam między nagrobkami na ławeczce starając się zniknąć ,gdy jeszcze ktoś przyszedł zapalić znicz bliskim. A ja...modliłam się ,by kotka nie zaczęła tylko wtedy miauczeć prosząc o pomoc w uwolnieniu z transportera nadchodzących ludzi :twisted: Musiałam wyglądać jak chora psychicznie. Nocą,z kotem ,na cmentarzu :mrgreen: Potem jeszcze osoba,która się zgłosiła nie odbierała telefonu,a ponieważ rozmawialiśmy tylko raz ,poprzedniego dnia i umawialiśmy się na wariata,że zadzwonię,jak złapię,ale czy w ogóle złapię? Zaczęłam umierać ze strachu,że potencjalny chętny się rozmyślił...Posiedziałam jeszcze niecałą godzinkę paląc nerwowo papierochy na tym cmentarzu i oddzwonił. Bardzo mi się podobało,że chciał zacząć od wizyty u weta. Tak też zrobiliśmy. Cudowny Pan Przemek ,który był moją całą pomocą w Sobieszewie,podwiózł nas,sam zapłacił 141zł za wizytę (odrobaczenie,testy)i odstawiliśmy świeżego właściciela :wink: z nową kotką do ich domku. Kotka jest dzięki Bogu ujemna :201494 Mam nadzieję,że się dogada z kocurkiem i zostanie na zawsze. Tej nocy nie marzła już,po raz pierwszy spędziła ją w domku.Choć zaszyła się w kąciku,to będzie bezpieczna i najedzona.

Jeszcze na wolności w swoim ,okrojonym na tym zdjęciu stadzie
Obrazek

Obrazek

złapana

Obrazek

u weta spokojna jak aniołek,wet mówi,że bardziej niż przyszłego opiekuna kocurek :wink: Co też zadziałało na plus.Pozwoliła się zbadać i pobrać krew do testów. Jest tłuściutka,dobrze napasłam serduszkami i masełkiem przez miesiąc :wink: . I podleczyłam Unidoem z kk,bo świszczała bardzo jak przyjechałam,łezki też leciały.

Obrazek
Pan od koteczki to b.fajny, studiujący na ostatnim roku psychologię młody człowiek. Zainteresował się też osiatkowaniem,poprosił o wskazówki (podesłałam linki). Karmi Animondą mokrą i Orijen suchym. Rewelacja. A odpowiedział oczywiście na ogłoszenie o niebieskim :) Jednak kupujemy oczami :wink: Choć bardzo szybko dał mi się przekonać (ale użyłam wszelkich swoich mocy przekonywania),że warto pomóc też innemu kotu. Choćby z opcją tylko i aż DT. Mówił,że wrażenie zrobił też sztywny dead lines. Jestem do soboty i wyjeźdżam.To zadziałało.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4910
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Nie lis 26, 2017 11:04 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Tabo 10 jesteś genialna :201494 :201494 :201494 :201494
Zanaleźć kotce dom w ostatni wieczór 8O
WIELKI SZACUN :201494 :201494 :201494 :201494

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5081
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Nie lis 26, 2017 11:07 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

I chłopak fajny, poukładany i z sercem :ok:

Mnie się nie udało choć próbowałam :( Nawet dead line nie pomogło).

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5081
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Nie lis 26, 2017 17:36 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

tabo10 pisze:
(...)Cudowny Pan Przemek ,który był moją całą pomocą w Sobieszewie,podwiózł nas,sam zapłacił 141zł za wizytę (odrobaczenie,testy) (...)


Czytając jeszcze raz ten długi post na spokojnie, z zaskoczeniem zwróciłam uwagę na to zdanie.
Pewnie miałaś co innego na myśli, ale wyszło niezbyt precyzyjnie, jakby variovorax w niczym nie pomogła, dopiero CPP pomógł.
A przecież dzięki variovorax Niebieski znalazł dom z papierowego ogłoszenia, które rozkładała w różnych miejscach, zawiozła go do tego domu.
Zawiozła do lecznicy Jednooczka i opłaciła koszty badań i leczenia, znalazła mu dom tymczasowy u Japaczaczy w Łodzi i dzisiaj pojechała z Warszawy do Gdyni, żeby przywieżć kota do Łodzi. I będzie pilotować sprawy kastracji tamtych kotów w lutym przez Kotangensa i PKDT (albo i nie będzie, jak przeczyta że nic do tej pory nie pomogła :( )

Ja bym bardziej powiedziała, że to variovorax była Twoją całą (i praktycznie jedyną) pomocą w Sobieszewie, a dom dla Czarnej u pana Przemka znaleziony w ostatniej chwili to coś w kategoriach uśmiechu losu.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5081
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pon lis 27, 2017 2:41 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Z pewnych względów nie będę pisać więcej. Tym, którzy trzymali kciuki zamelduję tylko odebranie kota z lecznicy w Gdyni, rozliczenie rachunków i bezpieczne dostarczenie Sobieszka - jednooczka samochodem do dobrego domu tymczasowego Ja Pacze Sercem. To była ciężka podróż dla nas obojga, bo jednooczek mimo różnych zabiegów płakał gardłowo przez pierwsze 3 godziny. Jazdy samochodem (choć płynnej i po dobrej nawierzchni - głównie autostrady) on po prostu nie lubi.

Bardzo, bardzo mocno zaciskam kciuki, żeby mu się pod skrzydłami Ja Paczy powiodło. Żeby było mu w życiu lepiej :ok:
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

 
Posty: 285
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 27, 2017 9:53 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

variovorax - wielkie ukłony dla Ciebie. Super, że się udało.
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3671
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 27, 2017 13:50 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC -DOMY TYMCZASOWE NA CITO!

Jest dużo niedomówień,niezrozumienia i nieścisłości na wątku.

Wynika to poniekąd z braku czasu na rozległe tłumaczenia moich działań na forum i poza nim . Przedwczoraj wróciłam do Wwy skonana fiz.i psych. Wczoraj CAŁY DZIEŃ zajęły mi pilne adopcje i przesiadywanie w lecznicy wet.
Dziś pierwszy dzień po prawie miesiącu w pracy,mnóstwo spraw i kompletny brak czasu na prywatę.
Wieczorem znów wet.,dojazdy komunikacją miejską i czekanie w kolejce.
To też pochłonie mnóstwo czasu .Jak wrócę zapewne padnę,więc nie wiem czy zdołam znaleźć siły ,by pisać.

Ale pewne rzeczy chciałabym tu omówić,więc jak znajdę czas to zrobię to.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4910
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lis 28, 2017 12:08 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC

Wyjaśnienia obyczajowe potem,teraz na szybko prośba o działanie .


Do Wwy przyjechał ze mną z braku transportera ,w koszu na pranie :strach: taki oto maluszek.
Chodził za mną tam jak piesek,ale nie dał się kompletnie dotknąć. Miauczał do ludzi,prosił.Wszystko na marne.Nie było litości nad dzieciakiem.Został zabrany,bo spał pod krzakiem z bratem (brat tam został :cry: )
Wczoraj w mojej kuchni,gdzie gubi pchły pierwszy raz dał się pogłaskać 8O Rozmruczał się i rozmiział. Powoli poznaje ,że dotyk fajny jest.Na razie jest b.smutny.Siedzi ,nie bawi się.Kocurek.Ma z pół roku.
Odrobaczony Advocatem wczoraj.Ma srakę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kto może,proszę o ogłoszenia :201494 Swoje na olx już wrzuciłam,na szybko.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4910
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lis 28, 2017 13:15 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC

Śliczny misio. Wrzuciłam na parę portali tekst z OLX. Może ktoś jeszcze na fb?

Arcana

 
Posty: 5117
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 39 >>

Post » Wto lis 28, 2017 13:49 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC

Słodki małyTygrysek :201461 Tylko tego jego brata żal, że musiał zostać :(


A to jednooki Sobieszek, znajdujący się aktualnie w Japaczowym DT w Zgierzu

Obrazek

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5081
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Wto lis 28, 2017 14:23 Re: GDAŃSK POTRZEBNA POMOC

Baltimoore pisze:A to jednooki Sobieszek, znajdujący się aktualnie w Japaczowym DT w Zgierzu

Obrazek


Kochany bidulek. Już bezpieczny,nie głodny,nie zamarznie na ulicy.

Serce mi pęka,jak myślę co jedzą te co zostały,gdziez one się skryją w mróz? Wypatrują pewnie moich kroków,te co nauczyły się przychodzić codziennie, w to samo miejsce.Czekają tam,czekają,czekają...
A ja już nie nadejdę...
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 4910
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 4 >>

Post » Wto lis 28, 2017 14:32 Re: GDAŃSK POTRZEBNE DT NA CITO!

:( :( :(

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5081
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alessandra, Antuanettiz, Google [Bot], Jaaga, Lifter, luty-1, MajeczQa, misiulka, Riruka, zjawka i 66 gości