Strona 4 z 13

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Śro gru 06, 2017 8:50
przez Anna61
Rakea pisze:oby sie z tego podniosla.

wydarzenie na fb:
https://www.facebook.com/events/1218903 ... discussion

Dzięki za wydarzenie, :201461 udostępniłam. :201461

Ja zrobiłam im ogłoszenie https://www.olx.pl/oferta/polroczna-bur ... qCB5N.html

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Śro gru 06, 2017 9:12
przez Ewa.KM
Aniu robisz ogłoszenia na Ksawerów, ale wtedy trudno je znaleźć przez wyszukiwarkę OLX, bo wchodząc w woj, łódzkie miast na K jest tylko 2 Kutno i Koluszki i Twoich ogłoszeń nie widać. Ja przestałam ogłaszać na Ożarów, ogłaszam na Warszawę.

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Śro gru 06, 2017 9:17
przez Anna61
Ewa.KM pisze:Aniu robisz ogłoszenia na Ksawerów, ale wtedy trudno je znaleźć przez wyszukiwarkę OLX, bo wchodząc w woj, łódzkie miast na K jest tylko 2 Kutno i Koluszki i Twoich ogłoszeń nie widać. Ja przestałam ogłaszać na Ożarów, ogłaszam na Warszawę.

Dzięki Ewa za zwrócenie na to uwagi bo nie wiedziałam o tym. :(
Idę pozmieniać we wszystkich ogłoszeniach lokalizację.

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Śro gru 06, 2017 16:40
przez Anna61
Dzwonił doktor i powiedział, że koteczka czuje się dobrze i szaleje po klatce próbując się wydostać.
Niestety wyciągnęła sobie sondę a jeść sama dalej nie chce. Jest w domu u doktora aby jej nie stresować wożeniem.
Potrwa to jeszcze parę dni a potem ją zabiorę do siebie, tylko żeby zaczęła sama jeść.
Ale się cieszę :cry: :D :1luvu:

Proszę też o wstrzymanie się z wpłatami bo po rozmowie z gminą może uda się aby oni opłacili leczenie dziewczynki :ok: :ok: a doktor bardzo zjechał z ceny. :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Te wpłaty które mam na koncie od Ewa.KM 100 :1luvu: i Wiesi A. 50 złotych :1luvu: to będzie dla nich na karmę i żwirek ale to dopiero po decyzji z gminy.
Dzięki serdeczne :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Śro gru 06, 2017 16:48
przez zuza
To byloby super, gdyby gmina zaplacila za leczenie. Jak sie ciesze, ze dochodzi do siebie. Zeby tylko jadla.

Ogromne kciuki!

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Czw gru 07, 2017 2:12
przez Rakea
super wiesci. kciuki nadal trzymamy!

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

PostNapisane: Czw gru 07, 2017 12:20
przez Anna61
Mam nadzieję, że jak lekarz zadzwoni to z dobrymi nowinami. :ok: :ok:

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku-coraz lepiej ale ni

PostNapisane: Czw gru 07, 2017 17:12
przez Anna61
Byłam dzisiaj u kotków dać puszkę i jak tylko mnie usłyszały to przyleciały na amciu amciu.

Obrazek Obrazek

No dawaj, szybciej!

Obrazek

Na końcu pokazał się też kocurrro i nim też trzeba się zająć. :wink:

Obrazek

A to dziewczynki po sterylizacji.

Obrazek

Do tego zaraz koło tego miejsca ktoś podrzucił ciężarną kotkę która urodziła 3 maluchy o ile dobrze zapamiętałam.
Maluchy mają początki kociego kataru, starsi państwo zaopiekowali się nimi ale ciężko to widzę to pani ma ciężką astmę i ma butle tlenowe do oddychania. Od razu jak weszłam i zaczęłam rozmowę to zapytała czy mam astmę bo bardzo ciągnę powietrze.

Obrazek Obrazek Obrazek

O potrąconej kotce dzisiaj jeszcze nie miałam wiadomości.

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Sob gru 09, 2017 14:50
przez Anna61
Zabrałam dzisiaj do domu 2 kotki z tego miejsca które zgarnęłam po prostu z ulicy na ręce.
Przywiozłam do domu, kotka biało bura wyszła z kontenerka, weszła na łóżko i położyła się na nim tak jakby poczuła się już bezpiecznie i jakby tu od zawsze było. Widok naprawdę rozczulający.......

Obrazek

potem było myju myju.

Obrazek

Druga koteczka musi trochę pobyć w klatce bo warczy na tą młodszą wcześniejszą która już jest wypuszczona z klatki.

Obrazek

Zawiozłam też kolejną porcję recovery i conva w proszku dla kotki po wypadku która jest karmiona przez sondę
Obrazek

Obrazek Obrazek

Około 13 znowu pojechałam do lecznicy bo musiałam odebrać innego chorego tymczasa z lecznicy to pomogłam małą burasię umyć i nakarmić, to znaczy ja trzymałam a doktor nakarmił, zmienił opatrunki, opatrzył rany, umył, wysuszył suszarką, i dzisiaj też dziewczynkę zabierze do siebie do domu.
W poniedziałek jak wszystko będzie dobrze to zabiorę ją do siebie, to może sama zacznie jeść.

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Nie gru 10, 2017 11:33
przez Anna61
Pełen relaks, miziaki niesamowite.
Proszę o ich ogłaszanie bo sytuację mam patową.
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek

najmłodsza
Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Nie gru 10, 2017 18:26
przez Ewa.KM
Na to ogłoszenie https://www.olx.pl/oferta/dwie-buraski- ... n8H32.html jedna osoba p. Ada zadala dzisiaj pytanie czy ogłoszenie aktualne . Odpowiedziałam, ze tak ale teraz cisza

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Wto gru 12, 2017 10:35
przez Rakea
o rety, ale fajne
wrzuce na wydarzenie.

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Wto gru 12, 2017 10:37
przez zuza
Jakie one piekne!

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Wto gru 12, 2017 21:34
przez Anna61
Dzisiaj też odebrałam już z lecznicy tą koteczkę po wypadku
Obrazek Obrazek

bo doktor już wyciągnął jej sondę i ogólnie jest już w miarę dobrym stanie.
Mam robić zastrzyki jeden raz dziennie dwa antybiotyki i w poniedziałek na kontrolę.
Rana po sondzie do przemywania i opatrywania.

Miziak niesamowity, a w lecznicy dzika dzicz była a teraz nic tylko by chciała aby ją miziać, gdy ja przestałam to poszła do męża aby ją miział.
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Proszę, pomóżcie mi znaleźć dla tych kotów domy, nie mogą zostać u mnie z racji przepełnienia i niemożności podołania temu wszystkiemu.

One wszystkie są miziaki i to jest najgorsze, bo gdyby były dzikusy.....
Dzisiaj byłam u tych pozostałych i bidule znowu spały w liściach na dworze.
Serce pęka na to wszystko.

Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o karmę dla

PostNapisane: Śro gru 13, 2017 1:59
przez Rakea
dobrze, ze juz po stresie i z pacjentka lepiej.

straszny zastoj w tych adopcjach. :(
maly ruch, nikt sie nie odzywa...
a jeszcze ludzie wyrzucaja koty.