Strona 9 z 10

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku. Wesołych Świ

PostNapisane: Sob sty 06, 2018 2:25
przez Anna61
aga66 pisze:Śliczne Aniu te dziewczynki, rozkwitają u Ciebie kotki. Mam nadzieję, że szybko znajdą domki dobre.

Dzięki Agnieszka, :) jeszcze żeby tak domki jakieś dobre znalazły to byłoby super.

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku. Wesołych Świ

PostNapisane: Nie sty 07, 2018 17:33
przez Anna61
Mała kotka (ta po wypadku) ma ruję.
Wije się po mieszkaniu i mruczy w wiadomej pozie. Jutro zadzwonię do lecznicy czy sterylizują w rui. :wink:

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Pon sty 08, 2018 20:03
przez Anna61
Wet nie sterylizuje podczas rui, musimy czekać.
Mogę ewentualnie jechać do lecznicy na wyciszenie rujki.

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Pon sty 08, 2018 20:23
przez Ewa.KM
Jak ja ostatnio czekałam na wyciszenie to ruja była co dwa tygodnie. (u kotki 6 miesięcznej) Moja wetka stosuje taka procedurę: przez 4 dni provera i 4 dnia zabieg. Ale czytałam tez na miau opinie innych wetów, że po proverze naczynia sa bardzo kruche i że już wola kroić w rui niż po hormonach. Już chyba 3 kotki zanosiłam tego 4 dnia i wszystko było OK. Kotki bardzo szybko dochodziły do siebie. jeszcze tego samego dnia dopominały się o jedzenie.

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 9:29
przez Anna61
Ewa.KM pisze:Jak ja ostatnio czekałam na wyciszenie to ruja była co dwa tygodnie. (u kotki 6 miesięcznej) Moja wetka stosuje taka procedurę: przez 4 dni provera i 4 dnia zabieg. Ale czytałam tez na miau opinie innych wetów, że po proverze naczynia sa bardzo kruche i że już wola kroić w rui niż po hormonach. Już chyba 3 kotki zanosiłam tego 4 dnia i wszystko było OK. Kotki bardzo szybko dochodziły do siebie. jeszcze tego samego dnia dopominały się o jedzenie.

Nie wiem jaką procedurę zastosuje wet ale oby sterylka była w miarę szybko. :wink:

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 18:11
przez Anna61
Malutka dostała proverę i po 4 dniach mam zadzwonić do lecznicy.

Obrazek

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 18:12
przez zuza
Slicznotka, kciuki za szybka rekonwalescencje.

Ale ta rujka swiadczy chyba o tym, ze doszla do siebie :)

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 18:15
przez Anna61
zuza pisze:Slicznotka, kciuki za szybka rekonwalescencje.

Ale ta rujka swiadczy chyba o tym, ze doszla do siebie :)

Doszła do siebie :D

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 18:57
przez Anna61
Taka jestem kokosia :)

Obrazek

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 19:35
przez Ewa.KM
Anna61 pisze:Malutka dostała proverę i po 4 dniach mam zadzwonić do lecznicy.

Obrazek


Czyli ta sama technika co i u mnie, 4 dni z proverą i na stół.

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 21:05
przez aga66
Anna61 pisze:Taka jestem kokosia :)

Obrazek

Cudna jest taka pusiata, w twoich opisach Aniu widać jak bardzo kochasz te kotki. Oby szło ku dobremu, pozdrawiam.

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Wto sty 09, 2018 21:32
przez Anna61
Ewa.KM pisze:Czyli ta sama technika co i u mnie, 4 dni z proverą i na stół.

Z tego co zrozumiałam to chyba inna technika będzie, ale nie rękę mi to czekanie z jej zalotami. :wink:

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Śro sty 10, 2018 22:11
przez Anna61
Dostałam zdjęcia z domku małej burasi którą zawiozłam do domku 22 grudnia 2017 roku.

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Czw sty 11, 2018 15:18
przez Rakea
cudne dziewczyny, takie okrągłe mordki mają. <3

wróciłam, ale ogarnianie całości coś słabo mi idzie. Dla kotów dobrze chociaż, ze zima nie za mroźna.

Re: Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

PostNapisane: Pt sty 12, 2018 22:50
przez Anna61
Rakea pisze:cudne dziewczyny, takie okrągłe mordki mają. <3

wróciłam, ale ogarnianie całości coś słabo mi idzie. Dla kotów dobrze chociaż, ze zima nie za mroźna.

Chyba robi się mroźnie. :(


Dwie burasie, większa i ta mała po wypadku, może mama z córeczką albo ciocia.

Obrazek