Karmicielka umarła ['] :( kotka po wypadku, rujka.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie gru 03, 2017 15:29 Re: Karmicielka umiera na raka płuc, bezdomniaki proszą o DT

:!:
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon gru 04, 2017 12:45 Re: Karmicielka umiera na raka płuc, bezdomniaki proszą o DT

Pisałam na moim ogólnym wątku

Byłam z koleżanką na łapance 2 kotek z tego wątku
jedna nam się zaniedługo złapała choć w stadzie 7 kotów pilnowanie aby do klatki weszła ta która powinna to nie jest wcale łatwe.
Następnie w oczekiwaniu na drugą koteczkę której nie widziałyśmy, doszła sąsiadka z bloku i powiedziała nam, ze jest jednego mniej bo w sobotę jeden kotek leżał potrącony na ulicy ale jak zeszła na dół to już go nie było na ulicy.
My już czarne myśli, bo jak potrącony to może gdzieś w krzakach leży bez pomocy. :(
Po chwili zobaczyłam w piwnicznym okienku znajomą mordeczkę i koteczka wyszła za jedzeniem przed blok na chodnik.
Widać było, że jest jakaś niewyraźna i wyglądała jakby było pękniecie przepony. :(
Kota z takim podejrzeniem nie można było nie złapać i po 2 godzinach oczekiwania i pilnowania aby pozostałe koty nie weszły do piwnic gdzie stała klatka łapka, koteczka weszła do klatki po czym została odwieziona razem z siostrą do lecznicy.
koteczka jest już otworzona i jej stan jest bardzo ciężki, bo tak jak myślałam, ma pęknięcie przepony i pękniecie śledziony.
Lekarz ratuje teraz jej życie i trzymajcie kciuki za tą bidulkę.
Koszt operacji to około 1000 złotych.
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon gru 04, 2017 12:55 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku walczy o życie :(

O rany :(

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 72209
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon gru 04, 2017 14:09 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku walczy o życie :(

zuza pisze:O rany :(

Żeby tylko przeżyła. :(
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon gru 04, 2017 18:35 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku walczy o życie :(

Prosiłam od dwóch miesięcy o DT chociaż dla tych 2 półrocznych kotek.
Nikt się nie pochylił nad ich losem, nikt, a teraz dla jednej może być już za późno, dziękuję.

Byłam w lecznicy po odbiór jednej koteczki ale pan doktór powiedział, że może zostać do jutra bo oczywiście znowu trafiłam na rozmnażacza któremu maleńka suka się szczeniła i musi mieć cesarkę. :evil:
Nie mogę czekać w lecznicy i skoro może zostać to nawet lepiej.

Wracając do mojej burasi to koteczka nie została wysterylizowana bo pan doktor skupił się na ratowaniu jej życia.
Kotunia jest w bardzo ciężkim stanie, leży w inkubatorze pod tlenem. Doktor na noc zabierze ją do siebie do domu bo jej stan wymaga całodobowej opieki, tym bardziej, że już miała zatrzymanie akcji serca. :cry:

Obrazek

Może ktoś mi pomóc zebrać fundusze na zapłacenie jej leczenia? :(
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon gru 04, 2017 19:31 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

Wplace 50 zl, niestety wiecej nie moge. To jedna z tych oglaszanych? :( podaj mi konto na pw, prosze.

Nie obwiniaj nas :(

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 72209
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon gru 04, 2017 19:45 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

Podrzucilam ogloszenie z informacja o zbiorce pieniedzy,moze ktos sie zglosi :(

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 72209
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon gru 04, 2017 21:06 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

Dziękuję zuza. :kotek:
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Wto gru 05, 2017 11:21 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

Tez się dorzucam i podrzucam.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3069
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Wto gru 05, 2017 11:33 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

Ewa.KM pisze:Tez się dorzucam i podrzucam.

Dzięki Ewa.
One we dwie siedziały w tej małej budce od Ciebie, to chociaż im ciepło było.

Dzwonił doktor i koteczka musi mieć założoną sondę dożołądkową bo niestety sama nie je.
Podczas zatrzymania akcji serca chyba doszło do niedotlenienia mózgu i mała jest wstanie jakby była jeszcze nie do końca wybudzona z narkozy. :(
Lekarz zapytał czy ją dalej ratujemy i odpowiedziałam, że tak, skoro jest szansa że po karmieniu przez sondę mogą jej funkcje życiowe wrócić.
Do tego to dla takiego dzikiego kota stres i lekarz sam poważniejszych czynności nie może przy niej wykonać.

Muszę kupić puszeczki recovery z zalecenia lekarza(do karmienia przez sondę) bo w tej lecznicy nie mają i muszę jechać do miasta.

Kciuki za kiciunię bardzo potrzebne
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Wto gru 05, 2017 11:42 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

Na fotach wygladala na miziasta i tak o niej pisalam. Moze tylko "dochtorow" nie lubi?
Biedulka, mam nadzieje, ze dojdzie do siebie.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 72209
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto gru 05, 2017 11:46 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

o rety...kciuki za kote. Zal, ze to wszsytko tak sie toczy.
kciukow duzo!
Obrazek Obrazek
PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH ZNAKOW.

Rakea

Avatar użytkownika
 
Posty: 4883
Od: Śro lis 14, 2007 23:56
Lokalizacja: Praga nad Wisłą

Post » Wto gru 05, 2017 17:38 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

zuza pisze:Na fotach wygladala na miziasta i tak o niej pisalam. Moze tylko "dochtorow" nie lubi?
Biedulka, mam nadzieje, ze dojdzie do siebie.

Nie jest dzika, mogę ją wziąć na ręce, jest tylko zestresowana nową sytuacją w której się znalazła.
Już odebrałam po starylizacji kotki, bura jest siostrą koteczki po wypadku.
Obrazek

Obrazek Obrazek

Wydaje mi się, że ma lekkiego zeza?
Obrazek Obrazek

Dziękuję zuza :1luvu: za wpłatę 50 złotych dla koteczki za którą kupiłam 3 puszeczki recovery i 1 conva w proszku.
https://www.zwierzakowo.pl/opis-produkt ... .2339.html
https://www.zwierzakowo.pl/opis-produkt ... .2337.html
Obrazek

Koteczka po wypadku już ma założoną sondę i karmę dostarczyłam dla niej.
Pan doktor naprawdę się nią super opiekuje, nawet z klatki zrobił jej łóżeczko, podusię pod główkę i kołderkę.
Dzisiaj też doktor zabierze ją do siebie do domu. :cry: :1luvu:

Obrazek

Obrazek
Obrazek Obrazek

''Kłamstwo ma krótkie nogi a prawda i tak wyjdzie na jaw''.
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 36389
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Wto gru 05, 2017 17:40 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

wspanialy doktor, smacznego kiciuniu

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 72209
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro gru 06, 2017 0:25 Re: Karmicielka umiera, kotka po wypadku,proszę o pomoc dla

oby sie z tego podniosla.


wydarzenie na fb:
https://www.facebook.com/events/1218903 ... discussion
Obrazek Obrazek
PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH ZNAKOW.

Rakea

Avatar użytkownika
 
Posty: 4883
Od: Śro lis 14, 2007 23:56
Lokalizacja: Praga nad Wisłą

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ais, Bing [Bot], Blue, boniedydy, Fatka, jago.dzianka1@o2.pl, justa35, MaxV816, Roztoczanka, Yahoo [Bot] i 117 gości