Strona 6 z 8

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Śro lut 14, 2018 11:21
przez MAU
:ok: :ok: :201461 :201461

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Śro mar 21, 2018 21:40
przez tabo10
Trio doszło do siebie po zabiegach.
Domki bardzo potrzebne.
Nadal cisza adopcyjna.
Może ktoś z forum się zakocha i da dom?

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Śro mar 21, 2018 21:41
przez Meteorolog1
:ok: :ok: :ok:

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Wto mar 27, 2018 11:35
przez olaipawel
Wziąłbym je wszystkie, ale utrzymujemy, karmimy i leczymy 15 kotów - wszystkie na naszym utrzymaniu, w tym 2 młode od zeszłego roku - Junior od lipca, Plamka od listopada. Plamka je bardzo dużo i robi się z maleństwa duża kocica. Podrzucona do nas przez osobę, która zarabia ogromne pieniądze, i która się wypięłą na pokrycie 1 zł -chociażby kosztów szczepienia i sterylki. Zacisnąłem zęby, dobro zwierzaka jest najważniejsze, są tacy jak ona bez grama dobroci i przyzwoitości - przecież te 250 zł na Plamkę, o których jej pisałem w zeszłym roku, mogłoby jej zabraknąć na jakże niezbędny do życia następny wylot samolotem na jakąś gorącą wyspę, biedactwa nie stać było na parę zł pomocy kotce na zabiegi u weta, a musiała mieć sterylkę wyjątkowo szybko.
To ogrom miłości, ale ogromne koszty. Spróbujcie pomóc dziewczynie, tzn. popytajcie się w sprawie adopcji. Trudny temat, ale nie niemożliwy. Gdy się dba o zwierzęta - wyrastają na wyjątkowo piękne i wdzięczne. Zresztą, czy ktoś kiedyś widział brzydkiego kota ( zdrowy i nakarmiony ) ?
Popytajcie wśród znajomych, dokocenie nie jest straszne, gdy ma się 1-3 koty. Uratowała im życie i zdrowie, jeśli ktoś mieszka niedaleko spróbujcie popytać, raczej nie da rady ich wszystkich utrzymać. Trzymam kciuki, że zgłoszą się odpowiedzialni ludzie, nie trać nadziei.

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Wto mar 27, 2018 20:10
przez asiek o
Rzuciłam piękności na fb.

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Wto mar 27, 2018 21:17
przez tabo10
asiek o pisze:Rzuciłam piękności na fb.

Dziękuję pięknie

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Wto kwi 03, 2018 15:57
przez tabo10
Było jedno sensowne zgłoszenie.
Pani marudziła ,że prosi o spotkanie koniecznie przed świętami. W Wielką Sobotę. Stanęłyśmy na rzęsach (a raczej moja Koleżanka stanęła,ja byłam kompletnie przedświątecznie zarobiona) ,żeby na proponowany termin przystać. Po czym Pani łaskawie nawet nie wysłała smsa,że się rozmyśliła. Po prostu nie przyszła.
Reszta zgłoszeń do jakiejkolwiek analizy się nie nadaje.

Re: Niewidome i niedowidzące-kompletny brak odzewu:(

PostNapisane: Pon kwi 16, 2018 11:55
przez tabo10
Szukam domu dla mamy kociąt. Jest od 5m-cy u mnie. Ma ze 2lata. Zaszczepiona,odrobaczona,wysterylizowana.
Prawie pół roku zajęło mi,by dała się dotykać. Pryskała dotąd jak oparzona od samego patrzenia na nią i jak się szło w jej kierunku.Jeszcze trochę tych zachowań jej zostało,ale jest o niebo lepiej. Więc postanowiłam wypuszczać do adopcji. Pozwala już mi brać się na ręce ,całować,głaskać.Początek był taki,że siedziała tydzień za kanapą wyciągana na siłę do nakarmienia,też na siłę. Aż trzęsła się z nerwów. Gdyby nie to,że sterylizowana w październiku i żal było jej wypuszczać z gołym brzuchem,trafiłaby znów na ulicę,do piwnicy,gdzie urodziła małe:( A tak przypadkiem,bo w listopadzie nie było mnie miesiąc ,trafiła do mojej sąsiadki. Potem wróciła do mnie ,miało być na chwilę. Do czasu ocieplenia pogody. W międzyczasie pięknie załapała bezżwirową kuwetę,obyczaje domowe,polubiła się z kotami.Nie sprawiała kłopotu. Wszystko jadła. Do dziś kocha jeść. Siedziała więc tak sobie,jakby przy okazji ,u mnie. Niby zapomniana,przy reszcie chorowitków. Oswajać już nie próbowałam,bo zawsze kończyło się ucieczką.Dawała się dotykać tylko po odkurzaniu mieszkania,a dokładniej po wyłączeniu odkurzacza ,gdy zamierała ze strachu w wannie.Wyciągałam wtedy taką przerażoną,skamieniałą ze strachu z tej wanny i tuliłam,całowałam,mówiłam do niej. Potem zaczęła kłaść się z innymi kotami przy mnie,tuż obok ,w łóżku. Wszystkie mruczały,jej się podobało,była spokojna. Ale jak wyciągałam rękę ,wiała. Trwało to i trwało...
Teraz mogę już brać na ręce,ale nie zawsze.Daje się tulić,całować,mruczy i już jej sprawia to przyjemność. Choć w nowym domu ,pewnie z początku znów będzie regres.Ale nadaje się do kotów,koty uwielbia.Szaleje z nimi,poluje. Notorycznie znosi mi do pokoju skarpetki z grzejnika łazienki :twisted: Kocha to. Jest b.energiczna,mega ciekawska,wszędzie zajrzy,wszystko sprawdzi,każdą miskę,każdy szelest.Nie jest kłopotliwa.

Żal było wypuszczać do zapchlonej,śmierdzącej piwnicy,na poniewierkę... I udało się.Przełamała się do człowieka.Teraz tylko domek potrzebny,bo ja nie mam już kasy na kolejnego tymczasa. Tony żarcia,tony leków,badań.Dobrze,że ona ,w przeciwieństwie do dzieci-zdrowa :201494 Nie ma śladu ocznych problemów,nie ma herpesa. Przynajmniej aktywnego.

Obrazek

Obrazek

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Pon kwi 16, 2018 19:29
przez ASK@
jak cudna pingwisia :1luvu:

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Wto kwi 17, 2018 15:22
przez pisiokot
Mamusia cudo :1luvu:

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Wto kwi 17, 2018 15:40
przez tabo10
Trzymacie mnie przy życiu :wink: :201494
Dla mnie to zwykły pingwin. :oops:
Następny ,którego będzie trudno oddać. Ale jest kochana i szkoda mi jej okropnie,przez to, co przeszła (tułaczka,rodzenie w obskórnej piwnicy,wg mnie miała kiedyś dom,ale pewnie nawiała i zapomniała przez chwilę jak w nim jest).Teraz uczy się na nowo normalności.Tego,że człowiek nie jest straszny i nie trzeba się bać.
No i wyćwiczyła mnie już na wstępie,bo nie dała się złapać na klatkę-łapkę. Chyba ze 3 razy po prawie 4h sterczałam z wolo z Koterii na zimnie,by wlazła. Nie wlazła :twisted: .
No i musiałam kombinować dalej,prosząc o pomoc Osobę z miau z klatką opadającą.
Wlazła w 20min :smokin: Naiwniara ciekawska.

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Sob kwi 21, 2018 21:49
przez mimbla64
Na razie bezimienna Pingwinia:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


https://photos.app.goo.gl/0pTAuKo09zvszCfi2

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Pon kwi 23, 2018 6:49
przez tabo10
Cioci mimbla64 :1luvu: wielkie dzięki za sesję foto :201494

Ciocię Arcana bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu :201494

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Pon kwi 23, 2018 15:20
przez Arcana
Wrzucę, ale imię potrzebne. Czy mam ogłaszać "Pokochaj i daj imię"? ;)
Kicia jest nieduża, drobna?

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt szuka DS

PostNapisane: Pon kwi 23, 2018 18:21
przez tabo10
Ogłasza j jak chcesz,byle skutecznie :D
Jest normalna. Nie jest drobna.Zaczyna niestety tyć,bo KOCHA jeść.
Koniecznie adopcja do kota.