Strona 8 z 8

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 17:08
przez MAU
Jagódko/Misiu najmocniejsze :ok: :ok:
Niech Twój dom stały będzie tym jednym,jedynym na całe długie,zdrowe i radosne życie.Bądź szczęśliwa
Malenka :1luvu: :201461 :201461 :201461 :1luvu:

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 17:24
przez Arcana
Jagódka to mama ślepaczków? Tak, przeczytałam już tytuł ;)
Kciuki za koteczkę we własnym domu :ok: :ok: :ok:
Ogłoszenia już usuwamy?

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Wto lip 10, 2018 17:41
przez tabo10
Tak, usuwajmy :)
Dziękuję Arcanie :1luvu: za ogłaszanie. I mimbla64 :1luvu: za zdjęcia ślepaczków i ich mamy.
Ps.Nawet człowiek nie czuje jak mu się rymuje :wink:

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 8:42
przez mimbla64
Super wieści!
Szczęścia dla Misi w nowym domu. :ok:

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Śro lip 11, 2018 9:27
przez tabo10
:D
Czekała na nowy domek 9-miesięcy,ale opłacało się to danie jej szansy na normalność.Bez zimna,brudu,pcheł piwnicznych,bez strachu o przeżycie kolejnej zimy,uniknięcia potrąceń samochodem,spotkań z agresywnymi psami.I tak była dzielna,dała w tej piwnicy życie 4maluchom,które w tak ciężkich warunkach wychowała.

To kolejny już kot z tamtej piwnicy. Kolejny,któremu udało się być stamtąd zabranym i znaleźć dom. Szkoda,że wciąż kolejne koty giną,wypadają z niezabezpieczonych okien,nie są szukane.Szkoda,że to wciąż się nie kończy,że informacja o zagrożeniach jest wciąż niszowa i apele o bezpieczeństwo spotykają się z murem obojętności.Szkoda,bo coraz mniej też otwartych piwnic,do których koty mogą się schronić zimą.Nowe,powstające osiedla są zamknięte na głucho.Nie ma piwnic,są garaże.

A Jagódka/Misia to kolejny kot z tej piwnicy,pierwszy był Tymuś,którego stamtąd zabrałam.Ileż to już lat! 6 lat! I wciąż sytuacja ta sama.Co jakiś czas ,nowy kot się pojawia...To się nigdy nie skończy...

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Pon lip 23, 2018 15:04
przez tabo10
Dziś dzwoniłam do koteczki. Bo miałam atak paniki :wink: czy wszystko ok. Na początku po adopcji,zwykle tak miewam i muszę szybko wówczas mieć info,że jest ok.
W sobotę minęły 2tyg.od adopcji,leci trzeci :ok:
Wszystko w jak najlepszym porządku.Pani zadowolona z niej baaardzo. Świergoli radośnie w słuchawkę,nie może się jej nachwalić,a mi serce z radości pęka! Koteczka grzeczna,nic nie niszczy,kuwetkuje. Trochę się bałam,że za żywiołowa będzie dla starszej Pani,ale chyba jest ok.Pani przeszczęśliwa,znów cieszy się kotem w domu,opowiada o niej entuzjastycznie. Robi jej "gili,gili pod bródką" :wink: Ponoć bardzo sie kotu podoba,głaszcze. Ale mówi,że chciałaby od niej więcej,żeby przychodziła spać do łóżka,a koteczka póki co jeszcze ostrożna.Woli spać na fotelu.Je ładnie,bawi się. Wieczorem bawią się wspólnie,a w nocy kota znosi wszystkie zabawki(m.in.jakieś dwa spore misie) do przedpokoju.Pani się cieszy,że tam jest teraz koci "plac zabaw".Poprosiłam o zdjęcia,Pani obiecała,że jak tylko dzieci wrócą z urlopu,to zięć na pewno przyśle. Bo to ukochany zięć,ten co robił osiatkowanie i przywoził mnie ze/i na stację kolejki :) No to powoli jestem spokojna...
ps. Dobrego zięcia zazdroszczę :twisted:

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Pt sie 10, 2018 9:51
przez tabo10
Przedwczoraj zadzwoniła Pani Jagódki/Misi,żeby przeprosić,że zdjęć nie wysyła.Dzieci z urlopu wróciły ,zięć przyszedł zrobić zdjęcia,ale Misia hyc za łóżko i ani myślała wychodzić :smokin:
Panią już pokochała,nie boi się,wychodzi,ale jak przyjdą obcy to daje nura. I jak tu zdjęcia robić?
Ale bardzo mi się podoba,że Pani przejęta i dzwoni ,i mówi,i przeprasza.
Misia jest wspaniała podobno.Daje się głaskać,Pani robi jej codziennie "gili gili"pod bródką,wygłaszcze tyle ,ile Misia chce.Głaszcze aż Misia się nasyci i sama zejdzie z wersalki. Misia ma zabawki po poprzedniej kotce i Pani się cieszy,że najbardziej polubiła piłeczkę,którą poprzednia też lubiła najbardziej.Tym sobie wyraźnie przyplusowała u Pani,która nadal z łamiącym się głosem wspomina poprzednią kotkę. Ale mówi,że przy Misi powoli odreagowuje,że daje jej radość i chęć życia. I że ją nauczy wszystkiego jak poprzednią :wink: Najbardziej Misia boi się mopa i odkurzania.
Upały jakoś znoszą,a zięć przywiózł im wiatrak,więc będzie przyjemniej :) A, i plac zabaw jest na przedpokoju :ok:

Jestem szczęśliwa słysząc takie wiadomości.Cały ranek po tym telefonie uśmiechałam się do myśli jak im razem dobrze,jak kocia dobrze trafiła. I jak dobrze,że nie dałam się zwieźć podpowiedziom,że to "dzika" kotka i żeby po sterylizacji ją wypuścić. Zresztą jak powiedziałam Pani ,że taki był zamysł,aż jęknęła z przerażenia.

Minął miesiąc ich wspólnego życia :)

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Sob sie 11, 2018 14:37
przez tabo10
Dziś dostałam zdjęcia z DS mamy kociąt :D
Pan przeprasza,że tylko takie,ale rzadko bywa u teściowej i kotka się go boi.
Mnie tam wystarczają. Są piękne! I piękne otoczenie! Koteczka żyje jak królowa,nie w śmierdzącej,zapchlonej piwnicy.
Boże ,dzięki stokrotne :201494


Obrazek

Obrazek

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Sob sie 11, 2018 14:59
przez Cindy
Jak cudownie czyta sie takie wiadomosci :1luvu: Z zapchlonej piwnicy koteczka trafila do nostalgicznego, pieknego mieszkanka. Nalezalo jej sie to bardzo, bo dzielna matenka w podlych warunkach wychowala kociaczki. Szczescia zycze dla obu Pan´ <3 <3 :201494

Re: Niewidome i niedowidzące- mama kociąt w DS:)

PostNapisane: Nie sie 12, 2018 8:05
przez Arcana
Wspaniałe wieści. Ależ się koteńce udało :1luvu: