Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,,...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lip 14, 2020 23:40 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Lidka, ale jestes sprytna, zlapalas ta koteczke z drzewa w mig. 8O
Kazik i Blondyn i Henio sa przeslodcy. Kazika to bym zjadla normalnie.
Nie moge sie przestac zastanawiac, dlaczego nikt Jagodki nie zdjal z tej furtki? :( Jak tak mozna przejsc obok?
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1402
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Śro lip 15, 2020 11:41 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Jak się miewa ta bura koteczka znaleziona w ciężkim stanie,ta chudziuteńka? Co jej do konca jest,wiadomo? Przytyla troszkę?

tabo10

 
Posty: 6983
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Pt lip 17, 2020 8:00 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

I kolejne zapytanie: czy Ty masz jakiegoś kota potrzebującego karmy dla cukrzyka?

tabo10

 
Posty: 6983
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Pt lip 17, 2020 14:51 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Jagody nikt nie zdjął z furtki pewnie ktoś sie bał że ugryzie..A ona by bała sie jeszcze bardziej bo cały czas boi sie ludzi ...
Nie nie mam żadnego cukrzyka ...Jeden trzustka i urynary karma ..
Koteczka ma się dobrze i przytyła lepiej sie czuje i już nie jest taka miziasta , dama ostrożna ...
Jest jeszcze na karmie gastro ..Jeszcze przy tyłku ma jedną rane która się goi ...
Obrazek
Obrazek
I moje laleczki Kazik i moja slepka Niunia :1luvu:
Obrazek
Blondyn dwa dni był chory dziś ok prawie 40 temp , rozłożyło chłopaka ...
Obrazek
Smarczek laleczka zatoki jej znów dokuczają..
Obrazek
A po jedzeniu
Obrazek
Artek zatoki go bardzo męczą co rusz antybiotyk dostaje na dwa tyg , ale cienko i jeszcze ta trzustka ...Schudł mi troche cienko...nie ma pomysłu ..Wetka mówiła przy Smarczku że można wyrwać ząbki czasami to na zatoki pomaga , no nie wiem ..I tak musze usunąć wszystkie Splawikowi nie ma roku a ma plazmocytarne..
I chrabuś biedny
Obrazek
I po co mi taki kot no sama nie wiem , tylko problem z czesaniem..Wymienie na sfinksa :mrgreen:
Obrazek

lidka02

 
Posty: 15338
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Sob lip 18, 2020 15:50 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

I pozdrawiamy upalnie ..Dziś Kazik mały chory temp..37,2 ....Masakra zwariuje ..
I Niunia
Obrazek

lidka02

 
Posty: 15338
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Sob lip 18, 2020 19:38 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

ciotka, jak masz problem z czesaniem tego rudego/biszkoptowego
to mogę dorzucić czarną mendę
uczesanie jej już kilka razy kończyło się u mnie antybiotykiem
chcesz?
dowiozę na wycieraczkę i dorzucę wyprawkę
to jak?
pakować?
:smokin:
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8712
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Sob lip 18, 2020 22:18 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Dorcia ogladajac Twoje zdjecia oprocz Twoich uroczych zwierzakow podziwiam zawsze u Ciebie porzadeczek i czystosc. Jak Ty to robisz ze np na drapakach nie ma w ogole zadnych wlosow!? U mnie to sie robia takie jakby gniazda z siersci w legowiskach, kolumny tez sa wlochate :strach:
Mam nadzieje, ze slodkiemu Kazikowi sie szybko poprawi. I zeby reszta nie chorowala :ok: :ok: :ok:
edit: I ciesze sie bardzo, ze ta koteczka co ja ledwo Ci sie udalo wyratowac tak dobrze wyglada! :1luvu:
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1402
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Czw lip 23, 2020 18:02 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Kinia jak nogą ją przytrzymam idzie jak po maśle :mrgreen:
Ale co drugi dzień musze ją tarmosić , jakoś se daje no nie ma wyjścia ..Za drugiego dziękuje moim oczkiem w głowie była Kolunia ruda jest przypadkiem ...Ktoś chce zaadoptować wydam umowa itd , ma 2 lata ..Na początku będzie pewnie trudno ale ogarnie miejsce gdzie będzie miała lepiej jak u mnie ...
Co do czystości nie mam czysto , ciagle ogarniam , a najgorzej jest jak wstane no wtedy szok..itd :mrgreen:
Dziękuje Cindy za koce i drobiazgi :201461
I co przedstawiam wam Miągwe , ma 2 miesiące ale pozbyto sie go jak śmiecia ...No ludzie mają wyobraźnie zjebaną ..Mały bardzo chudy zaliczył weta , po paru dniach już jest lepiej przestał płakać , zaczyna do mnie podchodzić , jak go złapie to mi gra metal :mrgreen:
Tak poważnie no bida...Powinien mieć na imię święty bo on z niedzieli
Obrazek
Blondyn i Kazik już ok..
Obrazek
Artek bardzo chory zatoki i trzustka , nie wiem czy da radę ginie mi w oczach ..jest na zastrzykach , ale i tak cienko... :( Masakra z tymi zatokami takie życie w bólu ..ale tak mi sie tuli zobaczę jeszczę pare dni ...
Obrazek
I nowy kolega na ulicy , wygląda jakby ludzie tu nie mieszkali szok..
Od niedzieli zostawiam mu jedzenie w krzakach i o dziwo dziś na mnie czekał..skąbinuje mu jakieś pudło i bedzie wyglądał lepiej z jedzonkiem i spaniem..Witaj kumplu..Co jest najlepsze że obok mieszka dziewczyna co adoptowała ze 4 latat temu ode mnie dwa koty ...Ta bida chodzi po jej placu , nie jest możliwe żeby go nie widziała ...
Jak widać każdy widzi co che
Obrazek
Obrazek
Moich dziś brakowało 6 ale nie chodzę o jednej porze ..
Obrazek
Obrazek
I pozdrawiamy
Obrazek

https://www.youtube.com/watch?v=TGFqES-pRWc

lidka02

 
Posty: 15338
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Sob lip 25, 2020 11:06 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Fajne koty. To ostatnie zdjęcie takie... dość intymne :)
Pozdrawiam
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 16080
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Pon lip 27, 2020 11:51 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

cudne wszystkie, za Artusia wielkie kciuki :ok: :ok: :ok: , strasznie biedny jest :(
Ja szykuję i wyszykoac nie mogę dla kociaków tych wełnainek , cos ciagle kurde mi innego wychodzi, ale w tym tygodniu sie postaram :ok:

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 24930
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lip 29, 2020 20:04 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Dzięki dziewczyny ..
Wczoraj pożegnałam Artka już nawet nie wiem co pisać ..Z nim było inaczej wiedziałam po co jadę i to chyba było jeszcze gorsze ...Artek był kotem schorowanym od lat był na lekach , zatoki tak mu siadły bez zastrzyków dwa dni i znów kichał krwią i go bolało widziałam po pysiu.i ataki kichania takie gluby mu wychodziły ...Ale niestety kilka miesięcy temu dołonczyła się trzustka , miał karme weterynaryjna ...Ale teraz juz mu siadła , zjadł z połowe małej łyżeczki na trzy dni i zaraz wymiotował samą żółcią ...Zrobił się no jego widok to takie jedno wielkie cierpienie ...A to był wspaniały kocio cieszył się ze wszystkiego spał mi koło głowy nawet czasem włosy miałam sklejone glubami ale to było Artka , on uwielbiał małe koty biegał z nimi z tym grubym brzuszkiem w podskokach ..to był kochany kot dużo by pisać nie miauczał tylko otwierał do mnie pysiu i wyglądał wtedy jakby sie uśmiechał ...Teraz już nie był do siebie podobny z grubego brzuszka zostały zapadnięte boki i matowa sierść ....Dzis już go nie ma pochowałam go a w domu łapie sie na jego miseczce jeszcze stoi obok stolika ...Bo dostawał jedzenie osobno i w podskokach do niej zawsze biegł swoim uśmiechem oznajmiał mi że no jest głodny...To było chwile temu teraz zbierałam sie w sobie ale spoglądając na niego nie mogłam z nim jechać ...Ale po nocce co tak mi wymiotował nawet wodą nie mogłam już go męczyć nie miałam na co czekać , i znów jja byłam katem i szok ..Naprawde mam dośc potzrebuje dnia bez weta , spokoju bo ten rok jest dla mnie przejebany no ile można ...To były już moje zwierzaki i z nimi byłam związana bardzo...I choam ciało po ciałku to nie jest normalne . :(
Obrazek
Obrazek

lidka02

 
Posty: 15338
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Śro lip 29, 2020 20:17 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Bardzo smutno :( Taki cudowny kotek...
Artku[*][*][*]
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 30292
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lip 29, 2020 20:27 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

jolabuk5 pisze:Bardzo smutno :( Taki cudowny kotek...
Artku[*][*][*]

Tak był z takiej bidy a taki kochany , wszędzie sie na nim łapie a go już nie ma ....Dawał nam tyle radości ..

lidka02

 
Posty: 15338
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Śro lip 29, 2020 20:36 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Lidko nie znam Cię osobiście ale sercem jestem z Tobą. Bardzo szkoda Artka[*], miał z Tobą super życie. Nie każdemu kotu jest to dane. Pozdrawiam

aga66

 
Posty: 3472
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro lip 29, 2020 21:17 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Lidka przestań chrzanić że byłaś katem :twisted: :evil: zrobiłaś WSZYSTKO co trzeba było i w opiece i odejściu.
Artuś [*] :cry:
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 10714
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kocikocidrapki i 94 gości