Koty u zbieraczki.....

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 01, 2019 15:07 Re: Koty u zbieraczki.....

Zrobiłaś dobrze, nie mogłaś dopuścić, żeby cierpiała. Była z Tobą szczęśliwa. Grubasko Zuzko, żegnaj (*)
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20717
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie wrz 01, 2019 21:25 Re: Koty u zbieraczki.....

Bardzo współczuję.
Zuzka [*]

mb

 
Posty: 9815
Od: Czw kwi 13, 2006 5:51
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie wrz 01, 2019 23:13 Re: Koty u zbieraczki.....

[*]
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8647
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Czw wrz 12, 2019 14:59 Re: Koty u zbieraczki.....

Zezol po 3 miesiącach kuweta jest i szok no dobry kotek :mrgreen:
Obrazek
Obrazek
I z psami ok ufff
Obrazek
I myśli mama o NIEEEEEEEEE :mrgreen:
Obrazek[/URL
Oskar ze schronu i Dziadzio
[URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/301f79bc6ada5120]Obrazek

Artek pirat
Obrazek
Kotka z krzywymi krótkimi łapkami jaka skoczna
Obrazek

Obrazek
I maluch wywalony na działkach ma z 3 miesiące , boi sie ...Nie mam pomysłu bo nie ogarniam swoich z karmą i piachem a i wet..Mały nie da sobie rady sam....Ale to tylko kot
..może ktoś z miau da domek to złapię.
Obrazek

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Czw wrz 12, 2019 22:01 Re: Koty u zbieraczki.....

chcesz moje cztery maluchy i 3 nowe psy? :mrgreen:
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8647
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Sob wrz 14, 2019 13:39 Re: Koty u zbieraczki.....

Kinnia pisze:chcesz moje cztery maluchy i 3 nowe psy? :mrgreen:

Nie dziękuje nie ogarniam już swojego :mrgreen:
Obrazek

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Nie wrz 22, 2019 18:19 Re: Koty u zbieraczki.....

Witam wiosennie ..
Obrazek

Co u mnie już piszę :mrgreen:
Czy ja sie denerwuje NIE wszystko jest ok jak zwykle.. :|
Pisałam o kotku małym na działkach , mały został przepłoszony i od 2 tyg siedział w kukurydzy...Miałam odpuścić przecież na brak kotów nie narzekam..Ale co jechałam na działkę w głowie tylko on , nie dał się złapać.Ostatnio pogoda była do dupy ,noce zimne , w czwartek myśle to nie ludzkie malucha zostawić tak w kukurydzy , przecież zginie itd.Kurna zebrałam sie w sobie umówiłam się ze znajomą , łazimy szukamy , kiciamy i nic..A przepadywało , w końcu mały przyszedł na brzeg kukurydzy , łepek miał na dół i mysle jak łapać ..Przełaże przez siatkę 2 metrową na pole podchodzę cichutko mały sie wycofał , nie ma co zwieje..Myśle w tym polu dzwonie do znajomej żeby mi przywiozła klatkę łapkę , czekam no i przyszła chmura i zmoczyłam się jak kaczka .Ten na górze mnie wnerwia ojjj ..Dobra ide na działkę mały przyszedł pod werande a za werandą był otwór , przykładam tam klatkę , w reszte dziury utykam swoją kurtkę ..Ale przyszedł oswojony kot syczał na małego a mały zaczął pysiu otwierać i miałam przebłysk , kota tyłem do małego kucnełam , mój głos jest bardzo spokojny :mrgreen: mały podszedł do dorosłego kota i miałam jedną szanse na złapanie łapą i co Mam cię dzieciaku :1luvu: ..Krzycze do znajomej transporter mam , no laska by się zabiła..Od piątku mały jest na zastrzykach u weta , rope czuć od niego na metr , jest tak zawalony wet dłużej by nie dał rady ..zarobaczony , zapchlony , wrzód na rogówce ..I nie je ...Tylko uszy sa ok , Wet mówi ma 2 miesiące i waży 750 g to z robalami było a po 3h po odrobaczeniu wychodziły już z niego glizdy ..I co i szok to się kiedyś skończy chyba nie, tylko zwierząt żal...Zabrać nie powinnam , zostawić ALE jak , na pewną śmierć , jak sie wie ...
Obrazek
Obrazek
Zdjęcia weszły zbuntowane jakieś ...
Miłego..

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Nie wrz 22, 2019 19:21 Re: Koty u zbieraczki.....

Lidka, ty kota w potrzebie to i na Marsie byś znalazła... :(
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 16025
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Nie wrz 22, 2019 19:23 Re: Koty u zbieraczki.....

.Ten na górze mnie wnerwia ojjj

ale Tobie najwyraźniej nie daje rady :ok:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15233
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie wrz 22, 2019 20:39 Re: Koty u zbieraczki.....

lidka02 pisze:..może ktoś z miau da domek to złapię.

Lidziu do 1 kwietnia szmat czasu :mrgreen: rozbawiłaś mnie :mrgreen:
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 9113
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Nie wrz 22, 2019 21:47 Re: Koty u zbieraczki.....

meg11 pisze:
lidka02 pisze:..może ktoś z miau da domek to złapię.

Lidziu do 1 kwietnia szmat czasu :mrgreen: rozbawiłaś mnie :mrgreen:

Wciąż jestem pełna wiary w ludzi :mrgreen:
Taizu ja nie szukam , tak jakoś wychodzi.. :evil:
Morelowa nie ma co drażnić , bo ja już krucha istota się robię :mrgreen: , tylko jak widzę kota dostaje takiego kopa na działanie ..A potem jak ślimak lezę :mrgreen:

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Pt wrz 27, 2019 15:00 Re: Koty u zbieraczki.....

Dziękuje taizu za karmę , jesteś dziewczyno zajebista <3
Obrazek
I będzie co ma być :mrgreen: nie miałam sumienia zostawiac go dłużej w zimnej altanie i samego..Tydzień był na zastrzykach teraz już je więc tabletki i zobaczymy ..Dzieciak rozwala tak chłonie wszystko jest boski ,

Obrazek

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Pt wrz 27, 2019 17:22 Re: Koty u zbieraczki.....

Mam kilka woreczków (400gramów) karmy dla małych kociąt. Moge wysłać kurierem. Przyda się?
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 4016
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 29, 2019 13:07 Re: Koty u zbieraczki.....

Madie pisze:Mam kilka woreczków (400gramów) karmy dla małych kociąt. Moge wysłać kurierem. Przyda się?

Pewnie ze tak dziękuje :1luvu:

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Nie wrz 29, 2019 13:13 Re: Koty u zbieraczki.....

I piatek i wciąż nie wierzę ... :evil:
To miał być fajny dzień i co i chuj ..
Jadę se na działkę słońce blazuje , no fajny dzień ...
Wchodzę na działkę i krzaki się ruszają i szczekają ..
No jeszcze nie piłam ;)
I tak poważnie ktoś mi podrzucił na działkę dwa małe psy ..Przerażone i byłam w szoku , myśle kurka wodna co jest ..
Takie wystraszone podkopały sie do sąsiada ,a mamy swoje działki ogrodzone..Chwile mysle idę obok żeby je zobaczyć są przerażone nie wiedzą gdzie uciec ...I ręce mi opadły , nawet nie mam smyczy nic...Ale mam kiełbasę , kucałam i gadałam godzine mi zajeło zanim biszkoptowa sunia do mnie podeszła , złapałam ją za kark zobaczyć czy da sie na mnie zębami , ale nie , mała zaczęła sikać ze strachu pod siebie...Sunia ma może z 2 lata i myśle że to siostry Niestety ciemniejsza jak zobaczyła że biorę małą na łapy zwiała..Suczki są przerażone , zmoknięte i głodne..Biszkoptowom sunie zabrałam na chwile w kojec ale nie może tam zostać bo strace działki ...sunia jest słodka wystraszona ale tak chce się przytulić itd ..Ciemniejsza kręci sie obok czuje tamtą w kojcu ...Musze ją złapać oby sie udało ..I co dalej , może zostały wywalone po cieczce , bo przecież wiemy że sunie sie nie oddalają...

I znów sterylizacja się kłania , ciężko wydać kase na zabieg ..Ale wywalić takie cudne psy ktoś miał sumienie , no on ma z głowy a ja mam problem. Biszkopcik tak do mnie już pcha sie nieśmiało a jego oczy tylko mnie nie porzucaj....Ja jej nie moge zostawić a w domu nie mam miejsca...I serce mi pęka ..Nie lubie byc w takiej sytuacji ...oj NIE ..i mam doła...
Ludz7ie no....
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ciemniejszą złapałam na macie popołudniu ...I nocka z głowy i kombinuje do schronu nie dam...Zostawić nie moge , mama jest po cieczce albo przed tył se wylizuje i ma nabrzmiały
Obrazek
I dzisś i pojada do hoteliku szukam transportu i bede żebrać o kase dla nich ...Bo są tego warte ..A ja no mam przesrane
Obrazek
I ja jestem chora oj nie ze mną wszytsko ok..

lidka02

 
Posty: 15225
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nyoe i 17 gości