Wakacyjna norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sie 06, 2019 12:43 Re: Pysia na pokładzie

To tak zbiorczo - Pysia ma się nieźle, wsuwa pięknie, mruczy i generalnie jest słodka. Ale nie lubi innych kotów (nie patologicznie jak Mela, po prostu wyznaje zasadę My home is my castle.). W weekend jak siedziałam u niej na kawie wystrzeliła do uchylonego (ale przyblokowanego, więc na kontakt bezposredni szans nie było) cała zjeżona jak szczotka - bo Karamba zaglądała przez okno kogóż to więżą. Karamba wyglądała na raczej zdziwioną niż przestraszoną jej reakcją i przeniosła się z zewnętrznego parapetu okna do skrzynki na kwiaty na balkonie. Pysi dość szybko przeszło, a wczoraj przy mizianiu zaczęła się tak bardzo ślinić, że pierwszą moją myślą, było "kiedy ja się polałam".
Czarna wychodząca kotka stała się chyba bezdomną wychodzącą kotką - nie ma obróżki ani identyfikatora z nr telefonu, za to ma rankę za uchem, snuje się po okolicy o wszelkich porach dnia i nocy. Jak się trafi okazja to ułapię gadzinę i tylko będę myślała - dom czy schronisko...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto sie 06, 2019 20:14 Re: Pysia na pokładzie

Za zdrowie i dobry humor Pysi :ok: :ok:
U mnie już lepiej, po przebojach pęcherzowo - antybiotykowych wychodzę na prostą.
Poszperam jeszcze z tymi dojazdami do Rewalu i dam znać.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20419
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Czw sie 08, 2019 10:10 Re: Pysia na pokładzie

Petsitting załatwiony, zadatek wpłacony, blety kupione - Rewalu będę za tydzień z okładem :D
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon sie 12, 2019 8:31 Re: Pysia na pokładzie

W piątek miałam dzień na lewą stronę (co i rusz okazywało się, że co ubrałam to nie tak), a dziś dzień zapominania o rzeczach. Np paszy do chleba... Na szczęście jak do mnie dotarło że nie wzięłam przygotowanych rzeczy, zdążyłam przed pracą zaliczyć sklep i kupić na szybko pasztet.
Pysia dziś pierwszy raz wyszła na balkon - zwykle jak jej wietrzyłam (ze zdrowymi zamkniętymi w domu) to tylko wąchała - ale dziś wyszła i zwiedzała.
BTW mam opcję brzuszkową (Hesio, Pysia, Fiona, Basil) i opcję boczkową (Kotori, Ciel, Karamba i Justiny, czasem Kaja). Opcja brzuszkowa pokazuje brzucho i żąda mizianek, opcja boczkowa preferuje wyciąganie się na boczku i podstawianie po głaski.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon sie 12, 2019 9:59 Re: Pysia na pokładzie

Och, och, jak milo miec takie opcje...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76522
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon sie 12, 2019 10:18 Re: Pysia na pokładzie

Fajnie, że Pysia przełamała się. Balkony fajne som.
Obrazek
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49835
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Pon sie 12, 2019 14:20 Re: Pysia na pokładzie

ASK@ pisze:Fajnie, że Pysia przełamała się. Balkony fajne som.


Ona mogła się bać, że ją wyciepię jak wylezie, albo że ją napadną straszne obce - a przy niewidzeniu (choć jako że rusza oczami, nie jestem pewna czy w 100% nie widzi) to nie byłoby łatwo uciec ani walczyć. No, ale raz wyszła, to pewnie częściej trzeba jej będzie balkon udostępniać :201461
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto sie 13, 2019 11:22 Re: Pysia na pokładzie

Alienor pisze:
ASK@ pisze:Fajnie, że Pysia przełamała się. Balkony fajne som.


Ona mogła się bać, że ją wyciepię jak wylezie, albo że ją napadną straszne obce - a przy niewidzeniu (choć jako że rusza oczami, nie jestem pewna czy w 100% nie widzi) to nie byłoby łatwo uciec ani walczyć. No, ale raz wyszła, to pewnie częściej trzeba jej będzie balkon udostępniać :201461

Nawyknie powoli. Może światło jakieś do niej dociera. A w nieznanym terenie to straszny stres. Uspokoi się gdy nabierze pewności- tak jak napisałaś.
Obrazek
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49835
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Śro sie 14, 2019 15:00 Re: Pysia na pokładzie

Życzę sraczki żyletkami pomysłodawcę debilnej defilady w samym centrum Katowic. Roślinność zdewastowana, korki od piątku, od wczoraj co i rusz lata jakiś pierdzielnik nad głową i pracować nie można w spokoju.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro sie 14, 2019 16:26 Re: Pysia na pokładzie

Alienor pisze:Życzę sraczki żyletkami pomysłodawcę debilnej defilady w samym centrum Katowic. Roślinność zdewastowana, korki od piątku, od wczoraj co i rusz lata jakiś pierdzielnik nad głową i pracować nie można w spokoju.

Popieram w rozciągłości.
Nam nie lata, ale i tak idea takiego pierdolnika zasługuje na karę! I wykonawcy !
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15071
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sie 15, 2019 14:11 Re: Pysia na pokładzie

Dzis piękny, słoneczny dzień - mam nadzieję, że pogoda się utrzyma i że nad morzem nie będzie padać gdy tam będę (albo tylko późną nocą i nad ranem). Powoli zaczynam pakować rzeczy i coraz bardziej włącza mi się reisefieber. Psy zostały dzis wykąpane, co było koszmarną traumą dla obojga :wink: i ciężkim ćwiczeniem fizycznym dla mnie. Ale dalismy radę.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw sie 15, 2019 17:01 Re: Pysia na pokładzie

W Kołobrzegu dziś pokropiło ale tylko pokropiło, schowałam aparat pod kapeluszem i szłam dalej. Dwa razy tak bardzo przelotnie kapnęło.
Ptaki niestety nie dopisały, w każdym razie nie tak jak chciałam.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20419
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt sie 16, 2019 22:46 Re: Wakacyjna norka Alienorka

Będzie co ma być.
Dziś dzień szalony i oby wreszcie się skończył, bo kiepski jest. Jutro doogarnianie domu, ostatnie zakupy i od niedzieli morze. Oby dopisała pogoda (czyli oby nie lało).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Davidcrorn, Fhranka i 40 gości