Wakacyjna norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 29, 2019 12:04 Re: Pysia na pokładzie

morelowa pisze:Pysia!! :1luvu:

No jak widziałas na FB Pysią jej z pysia patrzy :wink: . Bo w papierach ma Slepa, ale tak to w życiu bym nie wołała na słodziaka.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lip 29, 2019 15:01 Re: Pysia na pokładzie

Ślepa?? No, ktoś miał wenę, faktycznie.. :evil:
Nie widziałam. Jak jest u Ciebie to popatrzę.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15071
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 29, 2019 16:55 Re: Pysia na pokładzie

Gratulacje!
Można liczyć na jakąś fotkę nowej rezydentki? Bo ja niefejsbukowa...
A jak laptop? Dycha jeszcze?
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20419
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Wto lip 30, 2019 7:43 Re: Pysia na pokładzie

“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lip 30, 2019 9:21 Re: Pysia na pokładzie

Dyktatura

 
Posty: 9823
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 30, 2019 12:41 Re: Pysia na pokładzie

I pomyśleć że nie słychać jak mruczy jak się do człowieka przytuli lub jak się ją mizia...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lip 30, 2019 19:06 Re: Pysia na pokładzie

Biedactwo straszne. Ale przy dobrej Alienorkowej opiece na pewno odżyje :ok: :ok: :201461
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20419
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Wto lip 30, 2019 19:16 Re: Pysia na pokładzie

Odpasie się :D
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15071
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 31, 2019 8:17 Re: Pysia na pokładzie

Zapomniałam napisać, że Pysię odbierałam wyglądając jak ciężka patola - rowalony łuk brwiowy, szramy na powiece i nosie... A to tylko Kotori jednak zdecydowała się do mnie dołączyć w łóżku i zeskoczyła tak nieszczęśliwie... Dla równowagi niejako Hesiek dziś cichutko podszedł i uwalił mi się tuż za nogami gdy pakowałam się do pracy. Tak, wywaliłam się, depcząc i strasząc psa; nie - na szczęście do kantu szafli brakło mi circa 20 cm więc głowy nie rozwaliłam, udało mi się też nie połamać łapek (i psich i ludzkich) ani niczego innego ważnego.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lip 31, 2019 20:12 Re: Pysia na pokładzie

Alienor pisze:Zapomniałam napisać, że Pysię odbierałam wyglądając jak ciężka patola - rowalony łuk brwiowy, szramy na powiece i nosie... A to tylko Kotori jednak zdecydowała się do mnie dołączyć w łóżku i zeskoczyła tak nieszczęśliwie... Dla równowagi niejako Hesiek dziś cichutko podszedł i uwalił mi się tuż za nogami gdy pakowałam się do pracy. Tak, wywaliłam się, depcząc i strasząc psa; nie - na szczęście do kantu szafli brakło mi circa 20 cm więc głowy nie rozwaliłam, udało mi się też nie połamać łapek (i psich i ludzkich) ani niczego innego ważnego.

:strach:
Alienorku, kobito, może ci sprezentować jakiś kask i ochraniacze? :strach:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20419
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro lip 31, 2019 20:33 Re: Pysia na pokładzie

Alienor pisze:Zapomniałam napisać, że Pysię odbierałam wyglądając jak ciężka patola - rowalony łuk brwiowy, szramy na powiece i nosie... A to tylko Kotori jednak zdecydowała się do mnie dołączyć w łóżku i zeskoczyła tak nieszczęśliwie... Dla równowagi niejako Hesiek dziś cichutko podszedł i uwalił mi się tuż za nogami gdy pakowałam się do pracy. Tak, wywaliłam się, depcząc i strasząc psa; nie - na szczęście do kantu szafli brakło mi circa 20 cm więc głowy nie rozwaliłam, udało mi się też nie połamać łapek (i psich i ludzkich) ani niczego innego ważnego.

Gadzina nawet słowem nie wspomniałam o Twoim wyglądzie :wink:
Jeszcze raz Kochana wielkie DZIĘKUJĘ :201494 :201494 :201494
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43328
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sie 01, 2019 6:11 Re: Pysia na pokładzie

MB&Ofelia pisze:
Alienor pisze:Zapomniałam napisać, że Pysię odbierałam wyglądając jak ciężka patola - rowalony łuk brwiowy, szramy na powiece i nosie... A to tylko Kotori jednak zdecydowała się do mnie dołączyć w łóżku i zeskoczyła tak nieszczęśliwie... Dla równowagi niejako Hesiek dziś cichutko podszedł i uwalił mi się tuż za nogami gdy pakowałam się do pracy. Tak, wywaliłam się, depcząc i strasząc psa; nie - na szczęście do kantu szafli brakło mi circa 20 cm więc głowy nie rozwaliłam, udało mi się też nie połamać łapek (i psich i ludzkich) ani niczego innego ważnego.

:strach:
Alienorku, kobito, może ci sprezentować jakiś kask i ochraniacze? :strach:

No nie będę w nich spała przecież. I to się tak raz na czas zdarza, że zwierzyniec zadziała :wink:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw sie 01, 2019 6:44 Re: Pysia na pokładzie

Boję się o twoją "całość", Alienorku, cały czas coś ci się przytrafia :strach:

Ja dzisiaj póki co w domu, zadzwoniłam do prayc że będę później bo muszę z kotem do weta. Ofelia ma zapalenie pęcherza :placz: A tak długo już by spokój :placz: Póki co próbuję złapać siuśki, złapałam kropelkę :evil:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20419
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Czw sie 01, 2019 8:57 Re: Pysia na pokładzie

Przygoda za przygodą.. :evil:
MB ma rację - taka częstotliwość jest niepokojąca. Ale nalezy sie w tym doszukać jasnych stron - tak jak piszesz ,nikt sobie niczego nie złamał .. I tak trzymać!
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15071
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sie 02, 2019 7:22 Re: Pysia na pokładzie

Jesli niebo nie spadnie nam na głowy to 18ego jestem w Rewalu. Tylko muszę petsittera załatwić do kotów. Morelowa, zabierasz się? Skoro i tak płacę za pokój 2-osobowy... Od wtorku festiwal indii tam będzie :wink:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Fhranka i 41 gości