Bzowa norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw maja 09, 2019 6:33 Re: Bzowa norka Alienorka

Alienor pisze:Żyjemy. Koty i psy bardzie, ja (jako że do pracy na rano) trochę mniej. za niecałe 2 tygodnie noc muzeów, czyli znów pańszczyzna na Toszku. Muszę na ten dzień znaleźć opiekę do psów; a przynajmniej Kai, bo Hesiek dałby radę przezyć taką imprezę. Koty przeżyją popołudnie i noc samotnie, ale tak długa niebytność nie wchodzi w rachubę przy psach. A takie by to było wygodne...

Zgadza się. Psy są kochane ale i bardziej "kłopotliwe" w różnych wypadkach. Gdy nasza Lusia i Pikuś odeszły do nieba bardzo odczuliśmy to , że mamy luz. Brzydkie ale prawdziwe. Ciągle z wywieszonym jęzorem wracałam z pracy czy jakiś imprez.
Spokojnego dzionka Kochani.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49210
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Czw maja 09, 2019 14:09 Re: Bzowa norka Alienorka

Hesio w razie czego może ze mną jechać, ale Kaja ma takie schizy, że to nie wchodzi w rachubę. Ona tak ciut demencyjna dodatkowo, a ja -- było-nie było jadę pomagać.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22668
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie maja 19, 2019 13:13 Re: Bzowa norka Alienorka

Miałam jechać - ale organizm oprotestował tak w piątek wieczór, że pomysł się odpomyślił. Mimo że miałam opiekę umówioną do psów i w ogóle... No shit happens.

Plus na fb trafiłam na białaczkową Manię, której grozi(ło) uśpienie (https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/60349704_1126556430859922_3977701480638447616_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=3710822b727a74256a752c0470601fe3&oe=5D991EEC), ale jej transport do Polski (bo okazuje się jest jeszcze na Ukrainie) to 120 euro - dużo więcej niż za Apelsinka. Jemu by towarzystwo pasowało, jej też, opiekunka byłaby szczęśliwa bo boi się o resztę tymczasów i to widmo eutanazji nie znikło w sumie... I tak biję się z myślami. Bo co by nie było i Apel i Mania w założeniu mieliby być tylko tymczasami...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22668
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie maja 19, 2019 15:07 Re: Bzowa norka Alienorka

Szkoda... :(
I jeszcze ta Mania :( Śliczna jest - tylko co jej po tym , skoro problem z domkiem..i daleko..
Pewnie weźmiesz ? :?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14851
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie maja 19, 2019 15:25 Re: Bzowa norka Alienorka

Jejku, strasznie drogi ten transport 8O Orient Expressem w pierwszej klasie, czy co? 8O
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19758
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Nie maja 19, 2019 18:14 Re: Bzowa norka Alienorka

MB&Ofelia pisze:Jejku, strasznie drogi ten transport 8O Orient Expressem w pierwszej klasie, czy co? 8O

Niestety przewozy zwierząt są dość drogie :( . Ale sytuacja jest rozwojowa - jest szansa na tańszy (zdecydowanie) transport i to już wkrótce. A Mania jak już będzie w Polsce, to ze swoją urodą ma sporą szansę znaleźć dom - o wiele prędzej niż na Ukrainie.
Nie wiem jak u Was, ale u nas burze od wczoraj przechodzą. W związku z czym momentami na oczy nie widzę a kociaste i psiaste są ciut marudne a bardzo przytulaste. Wczoraj oba pieseły były kąpane jeszcze przed burzą, wiec po wysuszeniu wstępnym poleciałam z nimi na spacer, by na słonku wyschły. Wracaliśmy z pierwszymi pomrukami burzy. Które np. Karamba olala i przyszla na parapet dopiero jak zaczęło lać. Ostatnio ma rzuty typu "nie jesteś moją matką, nie masz prawa mi rozkazywać"... :mrgreen:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22668
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon maja 20, 2019 5:18 Re: Bzowa norka Alienorka

Spokojnego tygodnia życzę. I zdrowego!
Mania piękna!
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49210
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Wto maja 21, 2019 20:32 Re: Bzowa norka Alienorka

Ponad 3h w lecznicy czekając na kolejkę (i to do południa 8O ). Bo Kotori do szczepienia i Hesiek ze ślimaczącymi się oczami i pypciem na łapie. Kotori rwała serducha (i nie dawała się dotykać ofc) a Hesiek z umiarkowanym sukcesem żebrał o lajki :wink: (więcej głasków zebrał w drodze do i od weta). W sumie - dom nieogarnięty, zakupy nie zrobione, kotki niewyprzytulane, ja ciut spóźniona do pracy (tramwaj mi uciekł sprzed nosa a kolejny był spóźniony :( ). Będzie się działo jak w wrócę.
Przy czym Kotori musi mieć zęby zrobione (znowu...) a u Hesia to nic poważnego na szczęście (ale pypcia czyli brodawkę obserwujemy a oczka kroplimy). Jutro targ ... może w niedzielę się ciut wyśpię, trochę odpocznę...

Edit: do pełni szczęścia a) padzie, b) znów mi uprawiają wykopki na drodze do przystanku. Udusiłabym.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22668
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: indianeczka, jago.dzianka1@o2.pl, nyoe i 35 gości