Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lut 21, 2018 12:51 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Też nienawidzę mrozów, tym bardziej jak jestem chora a muszę z psem te kilka razy wyjść na siku. Dobrze że on za głaskanie akceptuje ograniczenie spacerów do siku, kupa i do domu.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lut 21, 2018 12:54 Re: Zmarznięta norka Alienorka

jaki grzeczny piesek :1luvu:
mój szanowny mąż ma zapalenie krtani i do poniedziałku/do wtedy ma zwolnienie muszę wychodzić na dwa psy/ z których żaden nie akceptuje ograniczania spacerów

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22373
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Sob lut 24, 2018 11:39 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Hesiek godzi się na ograniczenie spacerów (sikanie po nocy czy jak w środku nocy go przymusi to dosłownie na 3 minutki wychodzimy) bo widzi, że więcej nie będzie, bo ja ledwo łażę. Nie chcę nawet wiedzieć ile straciłam wagowo przez to chorowanie. Tylko jak go spuszczę ze smyczy a chce mu sie kupę, to leci gdzieś daleko w piguly i muszę za nim podreptać sprzątnąć. Zawsze mnie to wkurza - uwaliłby tuz przy mnie i nie musiałabym za nim ganiać. Daleko to sobie na siku może zwiewać.
Jest zimno, będzie zimniej. Przeraża mnie to na myśl o wszystkich psach i kotach bezdomnych. Schronisko w Krakowie prosi o zabranie psów na dt na nadchodzące 2 tygodnie mrozów. A co będzie z tymi biedakami bezdomnymi :( ? Nie wszystkie mają jakieś w miarę ciepłe schronienie...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie lut 25, 2018 11:52 Re: Zmarznięta norka Alienorka

wszystko wkoło zamarzło
w nocy - 18

:crying:
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8435
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Pon lut 26, 2018 8:41 Re: Zmarznięta norka Alienorka

u mnie nawet pranie na strychu zamarzło :evil:

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22373
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon lut 26, 2018 12:22 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Hesiek wychodzi nawet na krótkie siku w 2 warstwach - tym szlafroczku z mikrofazy (bo zakrywa przynajmniej przednie łapki) i w kufajce. Ale w stópki mu szybko zaczyna być zimno i dlatego chętnie wraca. Swoją drogą kochany z niego dzieciak (nawet jak trochę przeterminowany). Za to teraz ciśnienie spada i jest mi słabo. A dziś pierwszy dzień w pracy po 1,5 tygodnia choroby.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lut 26, 2018 12:40 Re: Zmarznięta norka Alienorka

i jak sie czujesz?

a mnie ostatnio jedna starsza pani zbeształa, ze psom kubraczków nie zakładam, a im na pewno jest zimno
i nie chciała mnie do głosu dopuścić, ze one nie marzną, naprawdę nie

ale Sweetie byla uprzejma na spacerach nie wchodzić do rzeki, możliwe ze zapomniała, bo była bardzo zajeta bieganiem za Caillou i kopaniem dołów i przybieganiem do mnie wołanie
a może było dla niej za zimno na kąpiel jednak ( w kazdym razie nie musiałam jej pilnować, bo nie próbowała wchodzić)

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22373
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon lut 26, 2018 13:38 Re: Zmarznięta norka Alienorka

No słabo mi trochę - mam nadzieję, że po kawie zaraz będzie lepiej. A przeziębieniowo to tak sobie, ale daję radę.
Edit: już nie wyglądam jak ofiara przemocy domowej (zlazło wielkie zimno z nosa), już nie duszę się co i rusz, z nosa dalej leci, ale nie potokiem.

Hesiek akurat ciutkę marznie, bo ma łyse płaty w pachach i pachwinach plus na starość (może mieć nawet 19 lat) to tak trochę termoregulacja siada. Biorąc pod uwagę, że ma niewiele sierści (bliżej mu do jamnika niż do szpica) - więc...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lut 26, 2018 13:57 Re: Zmarznięta norka Alienorka

no to jemu kubraczek potrzebny
ale moim sukom wcale
Caillou to ma sierść nawet na doopie, może sobie na sniegu siedzieć, jakby na poduszce siedziała

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22373
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon lut 26, 2018 13:57 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Pasiesz go nadal vetorylem?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14349
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lut 26, 2018 14:09 Re: Zmarznięta norka Alienorka

morelowa pisze:Pasiesz go nadal vetorylem?

Owszem - w przyszłym tygodniu będziemy robić próbę i wtedy wyjdzie czy nadal trzeba, czy może niekoniecznie. Ale obstawiam, że trzeba (choć wolałabym nie - a jemu się podoba, bo dostaje z masełkiem więc wiesz - smakowitość).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw mar 01, 2018 15:17 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Byle do wiosny - chodzę na spacery w tylu warstwach, że wyglądam jak Grażynka usiłująca najtaniej lecieć Ryanairem. Nienawidzę zimna.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon mar 05, 2018 10:32 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Żyjemy, ale ja tam jakoś super nie mam. Koty (i pies) jadą głównie na puszkach, bo jestem za słaba kondycyjnie na długie krojenie. A dla psa i 9 kotów to jednak się sieka i sieka. Fio miała jednodniową sraczkę, ale poza tym wszystkie zwierzaki zdrowe. Miałam plany na weekend, ale tak mnie ścięło, że plany się odplaniły - taki dżos. Miłego tygodnia i żeby wiosna była już zaraz :ok: :ok: :ok: :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon mar 05, 2018 10:50 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Ale pracujesz już czy na zwolnieniu?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14349
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon mar 05, 2018 18:33 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Pracuję od zeszłego tygodnia.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22027
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AnnaŚ, Arwilla, Baltimoore, dcmb, jasdor, kotkarola, ssm i 78 gości