Słoneczna norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lis 15, 2017 10:48 Re: Pies w dom, bógwipoco

Ale co komuś zrobiłaś/napisałaś?? 8O , że Cię zblokowali??
I skądś znam to nazwisko.. Nie wiem skąd..

Dłuższa smycz daje psu poczucie większej swobody, może nie będzie Cię wlókł na siłę. Jak masz możliwość to spróbuj. Ogólnie jestem zwolenniczką długich smyczy, szczególnie jak widzę na 'moim' podwórzu tych psiarzy pokopanych ok. stu, a co jeden to - moim zdaniem - głupszy :?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13057
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lis 15, 2017 11:43 Re: Pies w dom, bógwipoco

Teraz na fb różne dziwne rzeczy się dzieją.
Marzenko, kciuki za zdrowie :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 46024
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Śro lis 15, 2017 15:57 Re: Pies w dom, bógwipoco

Patmol pisze:można konto zgłosić i wtedy blokują do sprawdzenia

To chore. Najpierw wyrok i kara a później rozprawa i ściągnięcie kary.
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 3896
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Śro lis 15, 2017 17:06 Re: Pies w dom, bógwipoco

morelowa pisze:Ale co komuś zrobiłaś/napisałaś?? 8O , że Cię zblokowali??
I skądś znam to nazwisko.. Nie wiem skąd..

Dłuższa smycz daje psu poczucie większej swobody, może nie będzie Cię wlókł na siłę. Jak masz możliwość to spróbuj. Ogólnie jestem zwolenniczką długich smyczy, szczególnie jak widzę na 'moim' podwórzu tych psiarzy pokopanych ok. stu, a co jeden to - moim zdaniem - głupszy :?


Małgorzata Korpelainen działa "w psach" i obecnie popiera czynem akcję wspierania patologicznej rozmnażaczki psów, pani Jadwigi z Drohiczyna. Kto ciekawy, ten doczyta (lub obejrzy - był nawet reportaż w Uwadze). Jak wypunktowałam, że jak na razie oni (czyi M.K + niejaki pan popierdzielony Łukasz i Halina Nerkowska) zebrali kilka tysięcy zł na pomoc psom i jak na razie nie zrobili dla nich całkowicie i totalnie NIC, natomiast oczerniany przez nich TOZ zabrał stamtąd kilkadziesiąt psów w różnym wieku, leczy je i socjalizuje oraz prezentuje do adopcji (te, co są na tyle zdrowe) to strasznie się obraziła i powiedziała, że ja nie wiem co się tam dzieje. To napisałam, żeby albo podała konkretne informacje a nie "kiedyś, podobno, jak mówią etc." albo przestała rozsiewać wredne plotki, to nagle moje konto zostało zablokowane. Przypadek? Nie sądzę...

Edit: konto wróciło po wysłaniu im dowodu (skanu). Aha, morelowa - ty bardzo zdecydowanie nie chcesz się tamtemu wydarzeniu przyglądać, bo nie będziesz spała po nocach.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21526
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lis 15, 2017 19:17 Re: Pies w dom, bógwipoco

Co za wstrętny babsztyl! Trzeba jej poszukać i zobaczyć, i się wypowiedzieć ewentualnie.
Swoją drogą nie rozumiem - chyba żeby zgłosić kogoś do blokady , to trzeba by jednak podać jakiś link, ślad, namiar czy coś, a nie tylko napisać, że 'Alienor jest brzydka i jej nie lubię' ?

Aaaa, teraz zobaczyła edytowanie Twoje - jeśli tak, to faktycznie nie będę szukać, ale jakby trzeba było jakieś polubienia, albo wręcz przeciwnie, albo udostępnienie to dawaj znać.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13057
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lis 15, 2017 21:11 Re: Pies w dom, bógwipoco

szanowni Państwo
a jak myslicie, z jakiego powodu zniknęły bezpowrotnie moje 3 kolejne konta na fb?
ano dlatego, że, ponieważ, gdyż nie zgadzałam się z "tuzami" fb, żerującymi na futrach
lub miałam czelność prosić o fakty/konkrety, chociażby od pani IGK
ot i tyle

co do długości smyczy
dłuzsza = lepsza
jak?
mozesz stać, a futro ma ruch w tym czasie po dosyć dużym okregu
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8001
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Śro lis 15, 2017 21:54 Re: Pies w dom, bógwipoco

Moja wet zawsze mówi, że fundacje itp. założenia mają dobre, ale zwykle kogoś prędzej czy później kusi... dalej dokończcie sobie same.

Z psem na dłuższej smyczy masz choć tyle dobrze, że jak kot na czubek drzewa nie zwieje (choć podobno husky chodzą po drzewach).
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 3896
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Śro lis 15, 2017 23:43 Re: Pies w dom, bógwipoco

Kinnia pisze:szanowni Państwo
a jak myslicie, z jakiego powodu zniknęły bezpowrotnie moje 3 kolejne konta na fb?
ano dlatego, że, ponieważ, gdyż nie zgadzałam się z "tuzami" fb, żerującymi na futrach
lub miałam czelność prosić o fakty/konkrety, chociażby od pani IGK
ot i tyle

co do długości smyczy
dłuzsza = lepsza
jak?
mozesz stać, a futro ma ruch w tym czasie po dosyć dużym okregu


Kinnia, ale problem w tym, że Hesio generalnie napierdala po prostej. Dobrze, że jak widzi że ja słaba to mi ciut teraz odpuszcza.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21526
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw lis 16, 2017 8:54 Re: Pies w dom, bógwipoco

ja mam taką smycz coś kolo 15 metrów :mrgreen:
ale pies nie chce po okręgu, tylko do przodu. do przodu, do przodu
więc w sumie wygodniej na krótkiej smyczy z psem na pasie zasuwać te 15 km

ale tej długiej używam do sztuczek,
puszczam psa luzem (na długiej smyczy) i każe mu zostawać/przeskakiwać, wskakiwać i takie tam rożne 8)
tez się nabiegam przy okazji
bo np biegnę wzdłuż takiego jakby murku , a pies przeskakuje z jednej strony na drugą i tez biegnie przeskakując
albo wskakuje na murek i biegnie

raczej przy psie to postać trudno na spacerze


ta kobieta z Drohiczyna, z tego co czytałam, po prostu rozmnożyła bezmyślnie te psy, one się rozmnażają ciągle w tej samej puli genetycznej i coraz bardziej chore się rodzą, z wadami
ma ok 120 psów luzem na dużej posesji, razem suki i psy, nie rozdziela ich, bo psy muszą mieć wolność (co to za wolność jak nie można odejść)
nie wie ile ma psów, nie leczy, nie kastruje
kocha :roll:
karmi głownie otrębami dla świń (cokolwiek to jest), papkę wylewa na ziemię, bo misek nie ma

cos tam ktos pomaga, TOZ, i nie tylko
ale ta pani ma te psy tam jakoś od 9 lat

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 21439
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 2 >>

Post » Czw lis 16, 2017 12:11 Re: Pies w dom, bógwipoco

Alienor pisze:
Kinnia pisze:szanowni Państwo
a jak myslicie, z jakiego powodu zniknęły bezpowrotnie moje 3 kolejne konta na fb?
ano dlatego, że, ponieważ, gdyż nie zgadzałam się z "tuzami" fb, żerującymi na futrach
lub miałam czelność prosić o fakty/konkrety, chociażby od pani IGK
ot i tyle

co do długości smyczy
dłuzsza = lepsza
jak?
mozesz stać, a futro ma ruch w tym czasie po dosyć dużym okregu


Kinnia, ale problem w tym, że Hesio generalnie napierdala po prostej. Dobrze, że jak widzi że ja słaba to mi ciut teraz odpuszcza.


rozumiem,
ja to rozwiązuję w prosty i oczywisty sposób - gdy gorzej się czuję
staję na środku trawnika i stoję, początkowo amator truchtu tez stoi i czeka aż się namyślę
następnie zaczyna się kręcić i wąchać w koło
w tym czasie ja staram się ustabilizować organizm do dalszej wędrówki

co prawda, to prawda
hasiory potrafią .... oj potrafią
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8001
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Czw lis 16, 2017 13:03 Re: Pies w dom, bógwipoco

:mrgreen: u mnie trawnik jest dopiero w parku (jakieś 20 minut marszu)

no i jeśli stoję i np z kimś gadam, to mój pies się kladzie albo siada koło nogi i czeka grzecznie, aż skończę gadać
to bardzo grzeczny pies jest
lub ewentualnie z nudów, siedząc koło mojej nogi, wyciąga z trawy myszy, żywe

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 21439
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 2 >>

Post » Pt lis 17, 2017 11:43 Re: Kociarze na ratunek (ostatnia strona)

Hesio jak stanę i gadam stara się czekać. Na szczęście spora część osiedla (ta pobliska) jest deptakiem, więc mogę go w miarę puszczać luzem. Już były pokabrzuszki i momentami leci przed siebie zgięty w L, bo przecież może pani poleci za nim i pogłaszcze :D . I lezie do większości ludzi obwąchać i prosić o głaski - do dzieci nie.
W kwestii wezwania to the rescue - TOZ zbiera koty z Drohiczyna na bardzo tymczasowo (wet z podstawowymi zabiegami raczej) - nie mają za bardzo opcji dłuższego przechowania. Szukają ludzi, którzy podejmą się zaopiekować choć czasowo choćby jednym kotem. Jeszcze nie ma konkretnej liczby kotów "do ogarnięcia", nie ma zdjęć ani jakichkolwiek opisów - ale będą. Wiadomo, że my tu wszyscy zakoceni, ale jakbyście znali jakichś świętych szaleńców, to dajcie im znać. Te koty nie powinny tam wracać :( . Podobnie jak koty z trzeciego piętra (wątek jasdor) :( . Jest ostatnio jakaś straszna, absolutna kupa z kotami i psami zbieraczy/rozmnażaczy - wysyp taki, że aż się płakać chce.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21526
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt lis 17, 2017 12:09 Re: Kociarze na ratunek (ostatnia strona)

Alienor pisze:Hesio jak stanę i gadam stara się czekać. Na szczęście spora część osiedla (ta pobliska) jest deptakiem, więc mogę go w miarę puszczać luzem. Już były pokabrzuszki i momentami leci przed siebie zgięty w L, bo przecież może pani poleci za nim i pogłaszcze :D . I lezie do większości ludzi obwąchać i prosić o głaski - do dzieci nie.
W kwestii wezwania to the rescue - TOZ zbiera koty z Drohiczyna na bardzo tymczasowo (wet z podstawowymi zabiegami raczej) - nie mają za bardzo opcji dłuższego przechowania. Szukają ludzi, którzy podejmą się zaopiekować choć czasowo choćby jednym kotem. Jeszcze nie ma konkretnej liczby kotów "do ogarnięcia", nie ma zdjęć ani jakichkolwiek opisów - ale będą. Wiadomo, że my tu wszyscy zakoceni, ale jakbyście znali jakichś świętych szaleńców, to dajcie im znać. Te koty nie powinny tam wracać :( . Podobnie jak koty z trzeciego piętra (wątek jasdor) :( . Jest ostatnio jakaś straszna, absolutna kupa z kotami i psami zbieraczy/rozmnażaczy - wysyp taki, że aż się płakać chce.

:!:
możesz fb wrzucić?
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 46024
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Pt lis 17, 2017 20:59 Re: Kociarze na ratunek (ostatnia strona)

https://www.facebook.com/events/1249787 ... 5569160745
na razie brak danych, ale tam może być całkiem sporo kotów w całkiem kiepskim stanie - zarówno fizycznym jak i psychicznym :(
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21526
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt lis 17, 2017 23:25 Re: Kociarze na ratunek (ostatnia strona)

Drochiczyn jest świetnym przykładem jak dobre serce człowieka może zmienić życie zwierząt w koszmar. Połowa tych psów zapewne jest "zdziczała" i nie nadają się do normalnego domu. W przypadku kotów- myślę, że jest podobnie tylko, że nie wiadomo ile ich jest.
To miejsce powinno być Mekką dla wszystkich kochających zbieraczy zwierząt.

Chikita

 
Posty: 306
Od: Śro cze 28, 2017 18:05

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Kagavi, Klementy_na, neska25, tamborella, Verbeia i 92 gości