Niekończąca się opowieść...Szczecin.Koniec.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 22, 2019 19:02 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Kotki jak zwykle śliczne i zadbane. A Bobo :D

aga66

 
Posty: 3261
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto sty 22, 2019 19:09 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Bobo :lol:
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7200
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 22, 2019 20:51 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Piękne koty, rzadko spotyka się tak zadbane, puchate i okrąglutkie koty na wolności :)
Obrazek

evik75

 
Posty: 798
Od: Czw mar 29, 2012 21:26

Post » Wto sty 22, 2019 21:28 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

iza71koty pisze:
Stomachari pisze:A kosztów sterylki nie pokryje w części Powszechna Sterylizacja?

Nie pytałam.Nigdy nie korzystałam tam z pomocy.Nie chcę też zabierać komuś środków, bo może sytuacja lada dzień się wyklaruje.No chyba że wyjścia nie będzie....

Niektóre miasta są bardzo opieszałe w podpisywaniu umów, budżet na sterylki potrafią ustalić chyba nawet w kwietniu, a wtedy wiele kotek jest w ciąży. Dlatego pytałam o pomoc PS, na wypadek, gdyby miasto zwlekało.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7200
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt sty 25, 2019 1:17 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

MalinazOsztyna pisze:Iza,troche to trwalo ale juz jest w drodze:

NUMERY PRZESYŁEK: 520000014870801020299191
Przesyłkę mogą Państwo śledzić klikając w link:
https://inpost.pl/pl/pomoc/znajdz-przes ... 1020299191



Kochana dotarło wczoraj. :1luvu: Pyszności.30 kg Josery sensitiv.Kociaki szczęśliwe. :201461

Dziękujemy Ci bardzo bardzo mocno. :1luvu: :D :1luvu:

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pt sty 25, 2019 1:22 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Stomachari pisze:
iza71koty pisze:
Stomachari pisze:A kosztów sterylki nie pokryje w części Powszechna Sterylizacja?

Nie pytałam.Nigdy nie korzystałam tam z pomocy.Nie chcę też zabierać komuś środków, bo może sytuacja lada dzień się wyklaruje.No chyba że wyjścia nie będzie....

Niektóre miasta są bardzo opieszałe w podpisywaniu umów, budżet na sterylki potrafią ustalić chyba nawet w kwietniu, a wtedy wiele kotek jest w ciąży. Dlatego pytałam o pomoc PS, na wypadek, gdyby miasto zwlekało.


Zadzwonię jutro i zapytam jak sprawa wygląda.Może coś już wiedzą.

Chwilowo mam ogromny problem z zębami.Dzisiaj chyba zaliczę już całkowicie bezsenną trzecią noc.Nic przeciwbólowego nie pomaga.Sam antybiotyk niespecjalnie coś daje.Jestem wykończona.Udało mi sie wyżebrać chirurga na poniedziałek.Uprosiłam bo najbliższy termin dopiero w połowie lutego.Tyle to ja nie wytrzymam....


Dzięki Dziewczyny. :D

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pt sty 25, 2019 1:25 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

O kurczę, to brzmi poważnie...
Zdrowia życzę, oby chirurg coś poradził :ok:
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7200
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt sty 25, 2019 14:09 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Stomachari pisze:O kurczę, to brzmi poważnie...
Zdrowia życzę, oby chirurg coś poradził :ok:


No takiego bólu to nie pamiętam.Owszem było ale nie tak żeby całą dobę bez ustanku.Najgorszy jest pózny wieczór, noc.Padam.Wiem ze muszę odpoczać.Prawie sie potykam o własny cień i wystarczy że położę głowę.I szybko trzeba wstawać z powrotem.Ból nie do wytrzymania.

Mam 3 zęby które muszę usunąć.Obok siebie, wiec nie trudno sobie wyobrazić ze ból na pół szczęki.Powiecie zaniedbałam.Owszem.Nie da sie ukryc.Zwłaszcza że jak sie człowiek zaślepi kotami to potem i czasu i kasy brakuje.

Nie znam tego Gabinetu.Mam nadzieje ze dam rade.Załatwiłabym to pewnie juz dzisiaj ale niestety nie stać mnie.Musze to zrobić na kasę.I tak szczęście że jakoś uprosiłam w miarę szybki termin.

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pt sty 25, 2019 14:20 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Cóż początek roku mało optymistyczny.Mogę tylko Bogu dziękować ze Jesteście, trwacie jeszcze przy nas i pomagacie.


Opału starczy mi do poniedziałku.Potem coś będę musiała dokupic no i bedzie problem bo i tak już mam problem żeby jakoś wytrwać do pierwszego.


Za każdym razem po zimie mam spore długi które mi się ciągną potem do polowy lata.I tutaj też pies pogrzebany bo zamiast latem po parę groszy odkładać kiedy jest ryba i jest taniej, odkładać czy na opał czy na przetrwanie kolejnej zimy to ja się babram w spłacaniu zaległości.

No nie chciałabym żeby teraz tak było.Tym bardziej ze muszę pomyśleć też o zmianie lodówki i bojlera na wode.Kupic używane ale takie które nie żrą tyle prądu.Rachunki ostatnie za prąd mnie po prostu porażają.


Mało tego pisałam ze wkrótce przyjdzie wyrównanie za gaz za ub rok.Cóż kocie gotowanie kosztuje.W ubiegłym roku było 130 zł a teraz...bagatelka ...tylko 300 zł.Żyć nie umierać.Ha.


Kochani jeśli Ktoś może wesprzeć grosikiem. :oops: Zrobić dla nas Bazarek :oops: , zakupić mokre jedzonko :oops: , pellet dla kotków :oops: czy coś :oops: to będę wdzięczna strasznie.

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon sty 28, 2019 20:44 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Hardy

Obrazek Obrazek Obrazek

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon sty 28, 2019 20:46 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Ida.

Obrazek Obrazek

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto sty 29, 2019 1:06 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Jak było u chirurga?

Ida urokliwa a Hardy okazały :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7200
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 29, 2019 15:07 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Zapraszam na bazarek ze srebrem oraz z książkami:

viewtopic.php?f=20&t=188703&p=12131351#p12131351

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto sty 29, 2019 19:09 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Bazarek odwiedziłam! Hardy i Ida cudne. Poszedł grosik kochana.

aga66

 
Posty: 3261
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto sty 29, 2019 19:11 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Stomachari pisze:Jak było u chirurga?

Ida urokliwa a Hardy okazały :)


Pamiętałaś... :D :oops:

Ciężko było.Bardzo ciężko.Ból, nerwy, nieprzespane kilka nocy pod rząd.Byłam w sobotę w nocy na pogotowiu dentystycznym bo już padałam ze zmęczenia.Dał mi inny antybiotyk, ketonal i zastzyk znieczulajacy zebym chociaż troche sie przespała i wytrwała do poniedziałku.Przespałam kilka godzin.W niedzielę obudziłam się z bólem, Spuchnięcie juz czułam wyrażnie.I kolejna noc zero snu.Leki przeciwbólowe przez ten cały czas nie działały.

Wyrwał.3 zęby które miałam do usunięcia.Stan zapalny.Jeden z zębów po leczeniu kanałowym.Szło mu przez to bardzo cieżko.Ponad p.ół godziny tam siedziałam.Wcześniej przeswietlenie.Nawet nie siedziałam tylko prawie leżałam.I to jak dla mnie był podstawowy bład podczas wyrywania.Normalnie człowiek zapiera sie nogami i cały stres i opór idzie w nogi.A tutaj idzie w kregosłup.MI poszedł w szyjny a mam z nim duży problem.W nocy nie mogłam sie ułożyć do snu.Zadna pozycja nie dawała ulgi ani odpreżenia.To tak jakbym miała maksymalnie spiete mieśnie kregosłupa i zero odpustu.

Ale przespałam.Ketonal w koncu zadziałał.Kontynuuje antybiotyk.Potem musze jechać na zdjecie szwów.


Hardy tutaj troche ciemno wyszedł.Postaram sie o lepsze zdjecia.No i trzeba pokazac też jak ranka ładnie zarasta.Maqm jeszcze kilka zdjeć kotków domowych.Wstawie jak troche dojde do siebie i postaram się dorobic kolejne.

iza71koty

 
Posty: 24829
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arwilla, Blue, Google [Bot], Majestic-12 [Bot], Szukam_kotki i 44 gości