Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 21, 2018 14:38 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

bardzo dobrze, kciuki zaciśnięte
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3441
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw mar 22, 2018 13:00 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Nie boli go to i lepiej się miewa. Musiał strasznie cierpieć.
Musi byc dobrze. Przytulam bo wiem jak się martwisz.

Nie raz szukałam zaginionych swoich kotów. Mało kiedy udawało mi się je odszukać. Jeśli już pojawiały się to jak bardzo cierpiały. Czasem tylko na moment by zniknąć na zawsze. Strasznie to trudne i dołujące. Podczas moich chorób/zwolnień bardzo mi się stadko przetrzebiło.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47566
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Czw mar 22, 2018 19:40 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Kciuki najmocniejsze za Harrego
Biedny kot :(

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4970
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw mar 22, 2018 20:15 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Wracaj do zdrowia, Harry!
Kciuki zaciśnięte.
Obrazek
Mruczek i Inka

Advena

 
Posty: 543
Od: Pon lut 08, 2010 22:00

Post » Pt mar 23, 2018 0:27 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Dziękuje Dziewczyny. :ok: Gdyby Harry wiedział że Jesteście tutaj, :roll: że tyle cudownych Osób :1luvu: martwi się jego losem......Powiem mu kiedy wydobrzeje.Oby.

Zjadł dzisiaj.Kupka była.Dostaje kroplówki i leki przeciwbólowe.Ma podobno bardzo dobrą opiekę.Podgrzewaną matę w kenelu.

Gorzej bo dzisiaj się dowiedziałam że niestety Fiv ma dodatni.Walcz kochany.Walcz.......
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pt mar 23, 2018 0:46 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

ASK@ pisze:Nie boli go to i lepiej się miewa. Musiał strasznie cierpieć.
Musi byc dobrze. Przytulam bo wiem jak się martwisz.

Nie raz szukałam zaginionych swoich kotów. Mało kiedy udawało mi się je odszukać. Jeśli już pojawiały się to jak bardzo cierpiały. Czasem tylko na moment by zniknąć na zawsze. Strasznie to trudne i dołujące. Podczas moich chorób/zwolnień bardzo mi się stadko przetrzebiło.


Ale zgodzisz się Asiu z tym że to jednak nam , swoim karmicielkom te koty ufają najbardziej.I że czesto to właśnie do nas i tylko do nas potrafią wyjść po ratunek.Przełamać największy ból, strach i pomimo wszystko wyjść z ukrycia.Harry wyszedł w biały dzień.Kiedy w tej okolicy moze nie ma akurat psów bo ludzie spacerują tam z psami raczej w godzinach wieczornych czasem bardzo pożno wieczornych.Obok jest spacerownik.Ławeczki.Przysiadają tam czasem tłumnie z jakimś piwkiem.Gaworzą zajeci sobą no i co robią?puszczają psa aby pobiegał.

Jesli to był pies a tak przypuszczam,musiał być duzy.Z psami Harry ma do czynienia od lat ale dwa lata temu wyburzyli pustostan.Dobre miejsce którędy Harry przedostawał sie w kierunku ulicy gdzie sa stare oficyny.Tam mieszkał.

Nie było psów o 13.00 ale to jest miejsce gdzie jeżdzi sporo samochodów.Dla kota w takim stanie było to duze ryzyko.Ale je podjał.W tak fatalnym stanie ruszył na swoją stołówke, bo wiedział że musi jeść aby przeżyć.

Dlatego też przepraszam ale musze to napisać, trudno mi uwierzyć ze przez tydzień czasu, kot nie pojawił się ani razu na stołówce.Bardziej skłonna jestem zakładać ze ukrywał sie w cieniu, w zaroślach i czekał aż p.Ewa odejdzie po nałożeniu jedzenia.Albo poprostu

Przejęcie tych kilku kotów miało byc dla mnie pomocą.Tym bardziej ze p.Ewa mieszka blisko tego miejsca.Gorzej ma sie sprawa z pora karmienia.Czasem jest to dobra pora czyli około godz.18.00.Mniej wiecej ja tak karmiłam w tych miejscach.Ale czasem jest to dopiero godzina 20.30.Dotyczy to tego tygodnia kiedy P.Ewa dłuzej pracuje.

Dlatego chodzę tamta droga do sklepu i ze sklepu bo zwykle zostawiam chociaż pasztecik czy saszetkę bo koty się tak kreca juz duzo wcześniej.

Dziwić się w sumie nie mam co.P.Ewa zmęczona po pracy leci nakarmi i chce wrócić do domu jak najszybciej.Karmi koty dobrze.Gotuje im udka.Daje paszteciki, saszetki z Rossmana, puszki i suchą karmę.Pod tym wzgledem jest to dla mnie duża pomoc i Jej czas .

Co do reszty gdyby to było szybciej, od razu to nie doszłoby do zakażenia i martwicy.Nóżka i tak musiałaby zostać usunieta ale mniej.No nie calutka nóżka.

Uratowałam wiele kotów.Uwięzionych w piwnicach.Odnalazłam koty ranne lub chore.Zwykle były gdzieś w swoim terenie.Czasem ten teren był bardzo rozległy.Ale tutaj potrzeba uporu i desperacji i świadomosci ze albo ja albo.....nikt inny.Nikt komu taki wolnożyjący dziczek zaufa i odezwie sie.Pokaże.
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pt mar 23, 2018 9:54 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Izo ja też trzymam kciuki za Harrego :ok: . On wyszedł do Ciebie, bo czuł, że albo wóz, albo przewóz. Zaufał i otrzymał Twoją pomoc.
Trudno powiedzieć czy karmicielka go mogła wcześniej namierzyć...
Kilkanaście lat temu, w poprzednim miejscu zamieszkania, miałam sąsiadkę, taką nieco opóźnioną. Jej wychodzący kocur został potrącony na sąsiedniej ulicy, przyczołgał się na podwórko, a ona zamiast go wziąć, patrzyła i wołała innych na pomoc.
Zanim pomoc nadeszła to kot wpełzł w około 10 cm lukę między ścianami garaży. Wyciągnąć go stamtąd można było tylko wchodząc na dach i w tę szczelinę opuścić długą, kilkumetrową żerdź i nią delikatnie manewrować, aby kot cofał się. Niestety jego właścicielka zamiast stać i zerkać na kota, łaziła i lamentowała. Jak już sprzęty /drabina, żerdzie/ zorganizowano, to okazało się, że kota nie ma. Kot przepadł, dorośli i dzieci, pytania, poszukiwania i nic. Po tygodniu wychudzony kot wrócił na własnych nogach, gdzie znalazł kryjówkę? Woda dla ptaków zawsze stała ale czy cokolwiek jadł?
Harry to dzielny kot, da radę, a jak Ty dajesz radę...Kobieto ze stali z miodowym sercem...<3

kajtek56

 
Posty: 144
Od: Nie maja 04, 2008 10:11
Lokalizacja: Zielonka

Post » Nie mar 25, 2018 11:41 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

kajtek56 pisze:Izo ja też trzymam kciuki za Harrego :ok: . On wyszedł do Ciebie, bo czuł, że albo wóz, albo przewóz. Zaufał i otrzymał Twoją pomoc.
Trudno powiedzieć czy karmicielka go mogła wcześniej namierzyć...
Kilkanaście lat temu, w poprzednim miejscu zamieszkania, miałam sąsiadkę, taką nieco opóźnioną. Jej wychodzący kocur został potrącony na sąsiedniej ulicy, przyczołgał się na podwórko, a ona zamiast go wziąć, patrzyła i wołała innych na pomoc.
Zanim pomoc nadeszła to kot wpełzł w około 10 cm lukę między ścianami garaży. Wyciągnąć go stamtąd można było tylko wchodząc na dach i w tę szczelinę opuścić długą, kilkumetrową żerdź i nią delikatnie manewrować, aby kot cofał się. Niestety jego właścicielka zamiast stać i zerkać na kota, łaziła i lamentowała. Jak już sprzęty /drabina, żerdzie/ zorganizowano, to okazało się, że kota nie ma. Kot przepadł, dorośli i dzieci, pytania, poszukiwania i nic. Po tygodniu wychudzony kot wrócił na własnych nogach, gdzie znalazł kryjówkę? Woda dla ptaków zawsze stała ale czy cokolwiek jadł?
Harry to dzielny kot, da radę, a jak Ty dajesz radę...Kobieto ze stali z miodowym sercem...<3


Dziękuję że Jesteś. :1luvu:
Ostatnie informacje mam z piątku.Je.Walczy o życie.Jutro będę miała ne informacje.
W piątek miałam ogólnie mocno stresujący dzień.Dwie kotki pojechały na sterylizację.Wróciły po południu.Jedna mocno zestresowana .Zabrudziła samochód znajomej.Trochę wstyd mi za nią było.

Tak czy inaczej w tym tygodniu mamy zamiar działać dalej.P.Ewa która pracuje na Uczelni i wcześniej woziła mi kotki na zabiegi ma teraz tak zrobiony grafik że niestety pomoc jest wykluczona.Za to pomaga P.Dorota.Znajoma z dzieciństwa.To Ona zawiozła mi do Tozu Harrego.Jestem Jej bardzo wdzięczna za pomoc tym bardziej ze mamy z Mężem ograniczony czas jak i mozliwosci jeśli chodzi o układ pracy Męża no i niestety środki finansowe.

To co piszesz dowodzi że znajoma wybrała w sytuacji stresowej najgorsze optymalne wyjście dla kota.Podejrzewam że po prostu nie umiała wyciszyć emocji i działać z głową.Szkoda bo teoretycznie sprowokowała rannego kota do dalszej ucieczki.

Jak sobie radzę....trudne pytanie chyba.Radzę bo nie mam wyjscia.Nadal przeglądam oferty pracy.Jest praca która chciałabym podjąć ale...raz musiałabym sie do niej przygotować .W tym przygotować sprawy domowe i kocie.Dwa jest to praca na pełen etat i obawiam się ze nie pogodze z nia kocich obowiazków.

Wysłałam jednak prośbę o przysyłanie mi ofert tej firmy.Być moze w tym roku jakoś dojdę do ładu z kilkoma sprawami no i zobaczymy.

Obawiam się a widzę to od pewnego czasu że moi Opiekunowie i Darczyńcy bardzo sie staraja.Ale ludzi jest naprawde za mało.A nie mam raczej szans na wieksza pomoc.

Ogromną Niespodziankę zrobiła mi aga66 kupując na Bazarku mój ostatni obraz.Plan był taki ze zakupię za te srodki chociaż troche materiałow do malowania aby stworzyć kolejne obrazy.

Ale marzenia to marzenia a rzeczywistość przerasta.Musiałam kupic kotom pelletu do kuwet i dokupic wegla bo palic nadal trzeba.Noce sa bardzo zimne.Koty chca ciepła.Mam 3 piece kaflowe.

Wsparcie otrzymałam od kotydwa12 :1luvu:Stomachari :1luvu: i Advena :1luvu: .Bardzo dziękuje za tą Pomoc.

W tym tygodniu sprawy juz zaczną się komplikować.

We wtorek przyszła karma od taizu :1luvu: .Podzieliłam ja tak ze starczy nam maksymalnie do wtorku.Dziennie potrzebuje około 4 kg suchej karmy.Jeśli dochodzi działka to juz potrzebuje 5 kg.

Nie mam zabezpieczeń ani też środków które bede mogła przeznaczyć na jakieś tam ekstra zakupy dla stada na okres swiateczny.Bardzo mnie też martwi sprawa suchej karmy.

Sama chyba sie też bede musiała bez świat obejść ale to juz chyba najmniejszy kłopot.W tym tygodniu znowu musze dokupic opał.Sprawa ryby nadal w zawieszeniu.
Ostatnio edytowano Nie mar 25, 2018 11:55 przez iza71koty, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie mar 25, 2018 11:45 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Funghi :1luvu: przygotowała Bazarek dla kotków ze stada

viewtopic.php?f=20&t=184242&p=11971578#p11971578
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie mar 25, 2018 13:43 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Iza, zamówiłam wczoraj w ramach wirtualnej opieki 10kg Josera Catelux. Do wtorku z pewnością dotrze. Więcej nie jestem w stanie.
Ale może w kwietniu wolałabyś w zbliżonej cenie 15kg Purina Cat Chow?

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 4970
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Nie mar 25, 2018 13:48 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Baltimoore pisze:Iza, zamówiłam wczoraj w ramach wirtualnej opieki 10kg Josera Catelux. Do wtorku z pewnością dotrze. Więcej nie jestem w stanie.
Ale może w kwietniu wolałabyś w zbliżonej cenie 15kg Purina Cat Chow?

Wtrącę swoje kilka groszy. :oops: Kupuję 2x 10 kg Smilli w bitibie. Około 130 zeta razem (czasem są pomocje jeszcze "tańsze") . Moje bezdomniaki chętnie ją jedzą.
http://www.bitiba.pl/esearch.htm#q=smilla

Iza, wiem jak ciężko jest mając taką gromadę do wykarmienia. Ile zajmuje to czasu, starań i...nerwów.
Kciuki
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47566
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 22 >>

Post » Pon mar 26, 2018 12:57 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Baltimoore pisze:Iza, zamówiłam wczoraj w ramach wirtualnej opieki 10kg Josera Catelux. Do wtorku z pewnością dotrze. Więcej nie jestem w stanie.
Ale może w kwietniu wolałabyś w zbliżonej cenie 15kg Purina Cat Chow?


Dziękuje Kochana. :1luvu: Dam znać. :wink:

Purinę też bardzo chętnie jedzą. :wink:


Czekam na wieści o Harrym.
Jutro prawdopodobnie pojadą na zabiegi kolejne dwa koty.Jestem wstępnie umówiona.
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto mar 27, 2018 9:57 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

Kolejne dwa koty pojechały na zabiegi.Proszę o kciuki aby wszystko było dobrze.

Może to niezbyt udany teraz pomysł...wiem... :roll: :oops: ale jeśli Ktoś z Opiekunów lub Darczyńców mógłby nas poratować wcześniejszą wpłatą :roll: :oops: byłabym bardzo bardzo wdzięczna. :oops: :oops: :oops: Martwię się jak przetrwamy okres świąteczny. :|

Dopytam co u Harrego.
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto mar 27, 2018 9:59 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

I jeszcze jeden Bazarek od Funghi :1luvu:

viewtopic.php?f=20&t=184268&p=11972466#p11972466
Obrazek.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

iza71koty

 
Posty: 22020
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto mar 27, 2018 10:15 Re: Niekończąca się opowieść ...Szczecin. Pilne!! Dramat Har

A jak Izo idzie szukanie zatrudnienia? Będzie łatwiej mieć dla siebie kilka zł i pewność, że jesteś w stanie kupić sama to i owo.

Oczywiście nieustające kciuki za Harrego
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3441
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: agatnik108, dcmb, Gosinek, kotkarola, Sanne, Żarłoczny Babon i 95 gości