Gwałtowne skurcze nóg u kota

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 19, 2017 22:34 Re: Gwałtowne skurcze nóg u kota

Rozmawiałam jeszcze z jednym wetem mailowo na temat Śrubki i dostałam informację, że padaczki nie wyklucza, ale zaznaczył, że padaczka idiopatyczna w tym wieku to rzadkość i, że jeśli jest to padaczka mimo wszystko to trzeba zrobić badania żeby znaleźć przyczynę. Będziemy jechać jeszcze na konsultacje z filmikami i wynikami do niego i do innych wetow, na razie bez Śrubki. Ona i tak ataków u wetow nie ma, a badania neurologiczne nie wykazują problemów.

Czuje się trochę oszukana przez Panią neurolog. Wychodzi na to, że to w moim obowiązku leży po czytanie o padaczce i znalezienie informacji na temat tego że jej diagnoza jest u kotów w tym wieku niespotykana i że jeśli to padaczka, to luminal nie wystarczy, trzeba znaleźć przyczynę ataków i ja wyleczyć. Przeczytałam miau od deski do deski jeśli chodzi o padaczke i wiem, że problemem moga być niedobory potasu magnezu wapna, problemy z wątroba, z nerkiami, tarczyca, przyatrczycami, krzepliwoscia krwi i tysiąc innych. Jak można zlecić zagluszenie objawów i uznać sprawę za zakończona bez wykonania jakichkolwiek badań mogących wykazać przyczyny tych skurczow. Czuję się jakbym natrafila na ścianę. Wet, któremu nie miałam podstaw nie ufać, zawiódł moje zaufanie, a kilkoro innych wykazalo wielkie zdziwienie taka diagnoza bez wykonania pewnego zestawu badań. Padaczka padaczką, wyciszanie ataków, wyciszaniem, ale ludzie, dlaczego to ja mam sprawdzać jakie badania powinien mieć zrobione mój kot, żeeby znaleźć przyczynę tych ataków. Im więcej czytam tym bardziej jestem sfrustrowana tym jak została potraktowana Srubka. Potrzebuję dobrego weterynarza, który nie tylko pomoże opanować ataki ale także poszuka przyczyny. Ktoś godny polecenia we Wrocławiu? Nie neurolog, po prostu weterynarz z sercem, który nam pomoże i pokieruje.

efrel

 
Posty: 35
Od: Śro lip 19, 2017 20:16

Post » Pon lis 20, 2017 7:58 Re: Gwałtowne skurcze nóg u kota

Efrel... Ale tak z ręką na sercu - Twoja koteczka jest całkiem porządnie przebadana.
Miała rezonans, jej badania krwi są naprawdę pełne i rozbudowane diagnostycznie.
I to od kilku miesięcy. Choroba trwa już od dawna, gdyby to była postępująca, ogólnoustrojowa jakaś paskuda - to kotka miałaby obecnie najprawdopodobniej więcej objawów, także poza tymi skurczami. To też informacja dla lekarki neurolożki na podstawie których wyciągała jakieś tam swoje wnioski.

Musisz też wziąć pod uwagę pewien przykry, niestety, fakt :(
Śrubce dolega coś bardzo nietypowego albo o bardzo nietypowym przebiegu. Coś bardzo przez to trudnego diagnostycznie. To może być też jakiś bardzo skomplikowany problem metaboliczny - coś niediagnozowalnego u kotów, występującego skrajnie rzadko, coś co powoduje zaburzone działanie np. jakichś jonów.
U ludzi występuje np. hemiplegia dziecięca AHC. Powoduje nawracające ataki porażenia jednej strony ciała (często wywoływane bodźcami) - której towarzyszą też często ruchy dystoniczne jednej strony ciała.
Diagnostyka u ludzi tego paskudztwa jest bardzo trudna a choroba spowodowana jest niedoborem pewnego enzymu.
U Śrubki też może występować coś podobnego tylko w kociej wersji :(

Zupełnie inna sprawa że bardzo wielu wetów lekceważy sprawę koncertowo i mając kota który ma jakiekolwiek ataki które można podciągnąć pod padaczkę - diagnozuje właśnie ją, nie biorąc pod uwagę faktu jak wiele chorób u kotów przebiega właśnie z takimi atakami i że brak diagnozy może oznaczać nawet wyrok śmierci dla kota.

Jednak lekarka neurolog u której bylaś dostała do ręki pakiet wyników badań. Nie można powiedzieć że coś tam orzekła bez żadnych podstaw. A że nie postawiła konkretnej diagnozy... Myślę że to u Śrubki może być naprawdę trudne.

Słuchaj - masz jeszcze jakieś filmiki z atakami obecnymi?
Jeśli chcesz to mi je podeślij, mogę pokazać je naszej wetce.
Może coś jej się skojarzy.

Blue

 
Posty: 17932
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lis 20, 2017 18:30 Re: Gwałtowne skurcze nóg u kota

Z badań wykonaliśmy tylko pełną krew i rezonans. Żadnych innych wyników nie mamy. To naprawdę wystarczy? A mocz? A kał? Jakieś USG (np. tarczycy)? RTG? Oznaczenie T4 i PTH? Nic z tego nie mogłoby pomóc? Rozjaśnić jakoś sytuacji?

Dzięki mziel52 za pomysł z prof. Lechowskim. Odpisał, że to bardzo interesujący przypadek i że mogłaby to być według niego zespół Hornera - typowy objaw dla zaburzeń przedsionkowych leczony preparatem BETASERC przez kilka tygodni. Napisał, że on zalecałby iść w kierunku aparatu przedsionkowego i zaburzenia krążenia endolimfy. Zawsze to jakiś pomysł. Wysłałam to do naszej neurolog, może ją ta hipoteza zainteresuje i nas poprowadzi.

No i mamy kolejny objaw - wygryzanie. Śrubka gryzie i wylizuje sobie podbrzusze z lewej strony. Musi to trochę już trwać, ponieważ futerko to już meszek, a sutek jest cały czerwony. Ech, biedny kot. To pewnie ze stresu, tak go męczymy tymi lekami. Może chociaż na to Feliway pomoże. Włączony jest od 5 dni, ale ponoć działa dopiero po jakimś czasie.

Kurcze, filmiki mam, ale nie chcą ze mną współpracować. Staram się je skrócić i pociąć tak, żeby pokazywały sam atak, a nie śpiącego godzinę kota, ale na razie mi nie idzie. Doślę jak tylko będę mogła.

efrel

 
Posty: 35
Od: Śro lip 19, 2017 20:16

Post » Pon lis 20, 2017 20:14 Re: Gwałtowne skurcze nóg u kota

To może być ze stresu, ale koty wtedy zazwyczaj wylizują brzuszek jako taki albo symetryczne miejsca - wylizywanie po jednej tylko stronie i to akurat tej po której występują te skurcze, może sugerować jakiś dyskomfort fizyczny. Być może oczywisty - spowodowany częstymi skurczami mięśni - a może coś dodatkowego, np. jakąś przeczulicą skóry lub jej odrętwieniem, mrowieniem, pieczeniem etc.
Kotka nam nie powie co ona czuje - skurcze widać, ale inne rzeczy już nie są takie oczywiste.
Nie wiadomo też jak głęboko ten "skurcz" sięga - może dotyczyć też głębokich warstw np. mięśni brzuszka i mogą być one mocno ponapinane i obolałe.

Co do badań - akurat co do kału i moczu to pewnie warto zrobić tak dla pełnej diagnostyki - ale akurat w takim przypadku raczej wiele nie wyjaśni (chyba że profesjonalne badanie oceniające wydalanie różnych metabolitów ale nie wiem nawet czy o kotów się to robi).
Srubka ma wiele badań zrobionych - kolejne powinny być wybierane ze względu na ewentualne podejrzenia co do przyczyny.
Myślę że jesteście teraz na etapie ewentualnej diagnostyki specjalistycznej, mocno ukierunkowanej.

Prof. Lechowski to bardzo dobry diagnosta - myślę że warto sprawdzić jego trop, też pewnie strzela, ale widział wiele nietypowych przypadków i być może trafił z diagnozą.

Blue

 
Posty: 17932
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lis 20, 2017 20:31 Re: Gwałtowne skurcze nóg u kota

Filmiki można przyciąć w Windows Movie Maker. Jak nie wychodzi, to powieś cały gdzieś w necie, a ja przytnę.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8936
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lis 26, 2017 8:13 Re: Gwałtowne skurcze nóg u kota

Dodam tak informacyjnie dla osób wspierających Śrubkę, że jestem w stałym kontakcie telefonicznym i mailowym z efrel.

Blue cieszę się, że jesteś. :)
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25569
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: anka22, asieńkaboj, Baltimoore, Bing [Bot], hysteria, jasdor, Jo-anna 333, karolcia_nfo, Keejt96, kinia098, kotydwa12, misspimpusia, ser_Kociątko, Yahoo [Bot] i 146 gości