wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw mar 08, 2018 12:06 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Ale jak to dawać psu? w jakiej to formie przychodzi? w puszkach raczej nie, czyli pewnie trzeba to trzymać w lodówce? w zamrażalniku?

to juz chyba prosciej ( i taniej ) byłoby kupić kilka ćwiartek z kurczaka, przekroić na pólka i kawał mięsa gulaszowego wołowego , pokroić w duże kawały, włożyć w osobne woreczki po jedno dniowej porcji - i wtedy wystarczy wyjąc rano z lodówki jedno, a wieczorem drugie - pies będzie zachwycony

mięso kupione w sobotę i trzymane na dole w lodówce do poniedziałku jest normalnie zjadliwe/nie ma żadnego zapachu, we wtorek odrobinę robi sie jakby stare, w środę sie juz nadaje do wyrzucenia -specjalnie co jakiś czas sprawdzam, czy się popsuje i kiedy ( na małej probce oczywisie)

ja kupiłam pakiet mieszany ferringi i po prostu daje po kolei, jaki kolor sie trafi
wszystkie kolory smakują

popatrzę na Granatę
suchą bym musiała kupić mała paczkę, bo na jednego psa i góra na tydzień

moje psy kiedyś, ze dwa lata temu, jadły taste , i temu psu co zostaje -smakowała
ale np w zooplusie są tylko paczki po 6 kg , popatrzę jeszcze w innych sklepach
Acana mu gorzej smakowała

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Czw mar 08, 2018 12:13 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Zestawy w stylu barfu to przechowywanie lodowka/zamrazarka. Zaleta jest gotowy miks do podania, wystarczy wyjac pare godzin przed podaniem, by nabralo temperatury pokojowej.
Napisze cos malo popularnego, ale funkcjonujacego u psow - wszystkozercow.
Jesli mam dostepne w miare chlodne, przewiewne miejsce, zostawiam miesko/kosc na dzien, dwa, by sobie skruszalo, nabralo wartosci flory i fauny bakteryjnej ;).
Psy na ogol uwielbiaja, jest dobre dla jelit, pod warunkiem, ze zostawione suche, nie moczone, nie parzone, poza lodowka i nie w srodku lata.
Moze takie cos by sie sprawdzilo.
A przy krotkim wyjezdzie zapas korpusow, szyjek indyczych czy co psa lubi bedzie chyba najtansze i najwygodniejsze? Duzo zalezy tez od osoby na zastepstwo, moj petsitter musi miec wszystko przygotowane, popaczkowane, podpisane itp.

FuterNiemyty

 
Posty: 479
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw mar 08, 2018 12:21 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

FuterNiemyty pisze:Duzo zalezy tez od osoby na zastepstwo, moj petsitter musi miec wszystko przygotowane, popaczkowane, podpisane itp.

mój też niestety

jak kiedyś karmiłam suchym i wyjeżdżałam w góry
zostawiałam suche i koty
to albo koty dostawały więcej suchej niz trzeba, i suchej brakowała na dwa ostatnie dni (mimo ze powinno jeszcze na tydzień zostac)
albo mój szanowny mąż (bo on robi za petsittera) zapomniał kotom dać jeśc - wtedy koty wysłały do niego kota Tymoteusza, bo on jest najbardziej wygadany -Tymoteusz szedł, siadał przed nim, gadał i gestykulował, aż facet załapał -że pora karmienia mija, albo wody trzeba dolac, bo wyparowała/ lub ktoś wylał
ale suche, to chlup i sie nasypie
a z miesem no to juz więcej roboty

Sweetie zjadłaby pewnie takie przeleżane mięsko, kość

ale Caillou nie -ona każdy kawałek mięska wącha z każdej strony, czy na pewno jest świeży, nawet wołowiny nie zje, jak jej zdaniem za długo lezy
nie zjada też martwych myszy na spacerach, ani żadenj padliny, ale świeże myszy czy krety, świezo złapane -owszem

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Czw mar 08, 2018 12:24 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No to chyba suche z pojemniczkiem, kreska, ile tego dobra ma byc, bedzie najlatwiejszym rozwiazaniem. A przez pare dni, to nic sie nie stanie strasznego :).
Plus ustawione alarmy na telefonie w odpowiednich czasach karmien :ryk:

FuterNiemyty

 
Posty: 479
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw mar 08, 2018 12:25 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

dziękuje za wsparcie
bo suche chyba najłatwiejsze
ale tak sie trochę zastanawiałam, czy im suchym nie zaszkodzę, jak normalnie samo mięso jedzą

Tymoteusz jest lepszy niz alarm
a wciąż go mam

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Czw mar 08, 2018 12:27 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

A jak zreja cuda niewidy na dworzu, jak maja roznorodne na codzien, to nie bedzie zle. W koncu to nie docelowe zarelko :).

FuterNiemyty

 
Posty: 479
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw mar 08, 2018 12:41 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

MAC's jest dość dobry - moje jedzą chętnie, cena chyba też niezła.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22249
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw mar 08, 2018 17:09 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Dziękuję.
Macsa mam juz zapisanego

Po prostu jak patrze na cene i sklad mokrego, to cena jest tak ok 20 zl za kg, a w składzie glownie kurczak, to jakos tak wydaje mi sie to strasznie drogo jak na kurczaka.
Musze przywyknac i nie przeliczać na mięso

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pt mar 09, 2018 8:25 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

wczoraj poszłam na dłuugi spacer z psem
puścili mnie wcześniej z pracy wczoraj (dzień kobiet Obrazek)
wiec skorzystałam z okazji i słońca i wybrałyśmy sie w łąki; kaczki kwakały, wrony krakały, słońce świeciło - normalnie sielanka

spotkaliśmy dwa rozbrykane szczeniaki, prawie juz większe od Caillou, Cailou sie przywitała, ona uwielbia szczeniaki i uwielbia sie z nimi witać
a szczeniaki też chętne do spotkania z psem

ale jak na nią skaczą, no to już jej się nie podoba, więc odskakuje -śmiesznie to wygląda
a jak nie moze odskczyć to warknie, i wtedy szczeniak odskakuje
a potem znowu się cieszą i Caillou i szczeniak, ogonami machają i się obwąchują, do czasu aż szczeniak próbuje brudnymi łapami wskoczyć na Caillou

a jak innego dnia tego samego szczeniaka wypatrzy w parku, to mi go wystawia i ogonem macha, jak pytam czy chce sie witac,żebym załapała i żebyśmy podeszli sie witać
chociaz wie, ze po noskach wstępnych szczeniak będzie skakać na nia łapami,
ale i tak lubi bardzo szczeniaki

dzisiaj rano na śniadanie były chrząstki z indyka
Caillou bardz lubi, ale rano zawsze ma problem, żeby zacząć jeść
Sweetie juz wszystko zjadła, a Caillou leżała i myślała - wiec położyłam jej na wierzchu kawał masła -masłu to sie nie oparła :mrgreen: a jak juz zaczęła jeść, to zjadła wszystko

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pt mar 09, 2018 8:58 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmol pisze:Dziękuję.
Macsa mam juz zapisanego

Po prostu jak patrze na cene i sklad mokrego, to cena jest tak ok 20 zl za kg, a w składzie glownie kurczak, to jakos tak wydaje mi sie to strasznie drogo jak na kurczaka.
Musze przywyknac i nie przeliczać na mięso

Jak się kupuje 100-200 gr puszeczki to tak, ale jak kupujesz 400 gr to niecałe 14 zł - http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/mac_s/macs_puszki/562871, w przypadku 800 gr (na 2 dni) to poniżej 12 zł http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/mac_s/macs_puszki/563597.
W przeliczeniu na mięso zawsze będzie drożej - bo płacisz za wygodę.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22249
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt mar 09, 2018 9:07 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

wiem
z jednej strony masz rację
dziękuje za linka
który smak najsmaczniejszy?

a z drugiej strony
płacę :twisted: za wygodę swojego TZ

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pt mar 09, 2018 10:47 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No to masz rozwiazanie.
A TZ obciaz za wygode, niech sie oswaja z najdrozszymi zwierzatkami :]

FuterNiemyty

 
Posty: 479
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pt mar 09, 2018 10:59 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

na pewno to zrobię :ok:

zostawiam mu kartkę zawsze i szczegółowe wytyczne
że ryby i żaby trzeba karmić codziennie CODZIENNIE (mam akwarium)
kwiatka (mam jednego, resztę koty zjadły) podlać co trzy dni jak upały, a jak zimno to nie podlewać wcale (bo to kaktus)
itd itd
jakoś tym co żywe w domu ja sie na co dzień zajmuje
Młodego tez ze sobą zabieram
córka jest dorosła, to sobie poradzi

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pt mar 09, 2018 11:17 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Mowisz, ze przezyje na wlasnodozywianiu :)?
A moze corke wykorzystac, dziewczyny czesto jakies bardziej ogarniete w temacie?

FuterNiemyty

 
Posty: 479
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pt mar 09, 2018 11:34 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

TZ na pewno zauważy, ze sam jest głodny - da sobie rade. 8)

Młodej nie da się wykorzystać, chociaz ona jest bardzo ogarnięta i rozgarnięta, i ma już 21 lat/ czyli jest całkiem dorosła, bo ona zawsze ma 100 planów, które zdecydowanie i z uporem realizuje. Można sie od niej uczyć asertywności. Naprawdę dużo sie od niej nauczyłam

Rzadko bywa w domu, ale jak wpada to najczęściej do drobnych poleceń wykorzystuje swojego brata (co popieram, niech sie chłopak wdraża)
No i ona sama nie wie jeszcze za dokładnie gdzie i kiedy będzie za miesiąc, bo się jeszcze uczy, pracując dorywczo tu i tam, ale jak ma wolne kilka dni/rzadko jej sie zdarza, to gdzieś jedzie -ostatnio była tydzień w Szwajcarii ( mamy tam krewnego, który ją zaprosił), a teraz coś opowiada o jakiś planach pracy w wakacje za granicą. W zeszłym roku średnio to było, to znaczy wyjechała i wyszło na plus, ale niewiele na plus, w sumie jednak była zadowolona, bo ona kocha być w ruchu.
Siedzenie w domu przez tydzień i pilnowanie/ karmienie kotów jest absolutnie poza jej możliwościami.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22922
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jago.dzianka1@o2.pl, SabaS i 51 gości