wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 28, 2019 14:15 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Ha, ha, ha! Zabawnie je opisujesz. :)

Moje są ciemne, taki balejaż czarnego z siwym i rude, balejaż z czarnym, bardzo ciemnieją
z wiekiem.

Nasz najstarszy pies jest wielkim indywidualistą i jest.... dziwny, jak na psa. Urodzony przywódca, marzyciel, aktor, nie przepada za psami, lubi zjednywać sobie ludzi.

Kocha wolność. :lol: A to oznacza, że wszelkie przejawy krępowania go są niemile widziane.
Od dzieciństwa nie cierpi szelek, żadnych. Chce iść na spacer, ale sięgnięcie ręką po szelki powoduje odruch w tył zwrot i oddalenie się w przeciwnym kierunku. Trzeba przejść taką trasę z szelkami w rękach, do drzwi i tam spokojnie można ubrać szelki. No i OK, jest taki rytuał, spoko. Nie pomagały żadne przysmaki i próby oduczenia go takiego zachowania.
Tylko, że on nauczył wszystkie psy tego, że na widok szelek odchodzi się w znanym tylko sobie kierunku, a więc np. na posłanie żeby udawać, że się śpi. 2 psy trafiły do nas w wieku około roku, na początku skakały z radości, że idą na spacer, wystarczyło kilka miesięcy żeby najpierw odszczekały pieśń radości, a następnie na znak dezaprobaty dla szelek udawały się w znanym sobie kierunku. :lol:
Wyjście na spacer u nas, dla osób które nie wiedzą o co chodzi, wygląda dziwacznie. :lol:
"Aaaaaaa Co będę miała z poparcia polityków opozycji jesienią?
Tylko poważne propozycje."

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 15797
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pon lip 01, 2019 7:13 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Siostra przywiozła kiedyś ze wsi (mieszkały w stodole i próbowały jeść owies) dwa młodziutkie terriery - było i śmieszno i straszno :ryk:
Puszeńko :1luvu:
Obrazek
http://bigfarm.goodgamestudios.com?ic=7 ... 2&w=199947 Zapraszam do znajomych!!!

jozefina1970

Avatar użytkownika
 
Posty: 29047
Od: Nie maja 09, 2010 12:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon lip 01, 2019 10:51 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No i co się tak śmiejesz? :P
"Aaaaaaa Co będę miała z poparcia polityków opozycji jesienią?
Tylko poważne propozycje."

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 15797
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pon lip 01, 2019 11:50 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Feebee pisze:No i co się tak śmiejesz? :P

Do tej pory śmiejemy się, jak mama odwróciła się na sekundę a jeden już ciągnął szczotkę do zamiatania a drugi szmatę :D
Puszeńko :1luvu:
Obrazek
http://bigfarm.goodgamestudios.com?ic=7 ... 2&w=199947 Zapraszam do znajomych!!!

jozefina1970

Avatar użytkownika
 
Posty: 29047
Od: Nie maja 09, 2010 12:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie lip 07, 2019 18:41 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Potrzebuję okulary do czytania. To znaczy zasdniczo widze tekst, ale w niektórych ksiązkach jest już dla mnie za mały. Albo jak ide do banku i dostaje do czytania jakieś teksty do podpisania, to widzę, ale pewniejsza byłabym z okularami - szczególnie jak tekstu jest dużo. Bo nie jestem juz w stanie jednym spojrzeniem objac całości, tylko musze czytac po kolei.

I dlatego mam pytanie.
Iść do okulisty czy do optometryka. Do okulisty trzeba się najpierw przebić przez rejestrację do intersnisty, a potem zapisać dopiero do okulisty.
Z drugiej strony coś może NFOZ dokłada do okularów. Nie potrzebuję wypasionych, ale takie w rodzaju zabezpieczenia, jak jestem w jakimś urzedzie czy banku i nie widzę tego wszystkiego tak wyrażnie jak kiedyś.

Może optometryk lepszy?

Młody coś ulepszył na komputerze i wszystko mi poprawia, co napiszę. Tyle, że wszystkie polskie słowa poprawia na jakieś dziwne.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23443
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon lip 08, 2019 7:37 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Do okulisty. Po pierwsze okulary do okulisty.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15003
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 08, 2019 15:38 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Już jest strona 101 wątku ;)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5731
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lip 09, 2019 21:53 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

morelowa pisze:Do okulisty. Po pierwsze okulary do okulisty.


poszłam do internisty i dostałam skierowanie do okulisty
i od razu poszłam się zapisać do okulisty - najblizszy termin -18 pażdziernik -długo trochę, zapisałam, się
ale albo znajdę gdzieś indziej na NFZ bliżej, albo nie wiem co robić- czekać? czy iśc prywanie? czy po prostu w zakłądzie optycznym zrobić sobie okulary do czytania
zeby mieć w razie potrzeby - jak musze cos przeczytać w banku czy gdzieś; oni czasem mają dobry druk a czasem nie
a nie lubie sie podpisywac w ciemno
to znaczy nie tak, że nic nie widzę, no ale nie widzę wszystkiego wyraznie - i musze czytać po wyrazie, w sensie po literze niektórze wyrazy,, zamiast popatrzeć i widziec

przy okazji wzeiałm skerowanie na morfologię - bo może chora jestem i dlatego żle widzę 8) bo czaem widzę lepiej a czasem gorzej; a nie zawsze tak samo
wiec może sie jakoś popsułam
a moze od tego internisty, bo jeszcze pójde z wynikami, wziąc jakieś krople do oczu?

i mam tez badanie, wtej morfologii, na czynnik reumatoidalny - ale teraz doczytałam że to się pobiera z zyły łokciowej i juz nie jestem taka zadowolona
raczej jestem przerazona
panicznie sie boję pobierania krwi,

albo może zle widzę, bo jestem znerwicowana czy mam depresję czy coś
i zamiast okulisty -to powinnam ziółka pić jakies uspakajające?
jestem jak dziecko dosłownie we mgle
w kazdym razie (Stomachari mnie zaraz skrytykuje) ale narwałam sobi szczodrze zmijowca -i napar wypiłam i kapiel sobie zrobiłam
i jakos mi lepiej
i może jakbym tak codziennie robiła przez lipiec i sierpień - to by mi okulista nie był potrzebny (ani ta morfologia- moze sobie odpuścić morfologię? szczególnie to pobieranie z zyły łokciowej>) żmijowca w łąkch jest bardzo duzo; i na stawy tez jest dobry

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23443
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lip 09, 2019 22:18 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Nie wiem ile masz lat, ale presbiopia pojawia się około 40 roku życia i nic nie można na to poradzić, w sensie zniwelowania. Tylko okulary. Jeśli jesteś w tym wieku, to może to ten problem? :wink:
"Aaaaaaa Co będę miała z poparcia polityków opozycji jesienią?
Tylko poważne propozycje."

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 15797
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Wto lip 09, 2019 22:20 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmol pisze:moze sobie odpuścić morfologię? szczególnie to pobieranie z zyły łokciowej

Myślę że raz na kilka lat warto zrobić.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 27573
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Wto lip 09, 2019 22:26 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Brzydko się nazywa :strach: mam zdecydowanie wiecej niz 40 lat, więc myslę, że czas na okulary do czytania
tylko do pażdziernika troche długo czekać

weszłam sobie na regulamin komunikacji miejskiej w naszym miescie
zeby zobazyć, czy mam kasowac bilet dla mojego psa, czy nie
Caillou wazy 19 kg

i zgodnie z zapisem
zwierzeta , w tym psy, powyzej 20 kg wymagają biletu, kagańmca i smyczy
a pozostałe trzyma się na rękach albo ma kolanach, żeby nie przeszkadzały

chyba ją musze podtuczyć te 2 kg :strach: np bo jej na ręce przeciez nie wezmę

Gretta pisze:
Patmol pisze:moze sobie odpuścić morfologię? szczególnie to pobieranie z zyły łokciowej

Myślę że raz na kilka lat warto zrobić.

no tak
ale kilka lat to upłynie dopiero za jakiś czas od teraz

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23443
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lip 09, 2019 22:32 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Ja tam z oszczędności brałabym na ręce. :lol:

Morelowa dobrze poradziła, po pierwsze okulary to do okulisty, bo obejrzy Ci oczy pod kątem chorób oczu, a nie tylko zbada jakich okularów potrzebujesz. Ja bym nie czekała do października, tylko poszła prywatnie, po co męczyć oczy, ale to wszystko zależy od tego jakie masz możliwości.
"Aaaaaaa Co będę miała z poparcia polityków opozycji jesienią?
Tylko poważne propozycje."

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 15797
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Wto lip 09, 2019 22:41 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Poszukam jutro czy gdzieś by mnie nie przyjeli bezpłatnie. W sensie w necie poszukam. Oszczędnośc to moje pierwsze imię. Caillou jest naprawde cięzka. I jak trzymać psa na rekach, to czym się trzymac w autobusie przy zakretach? zębami?

Raz mi się zdarzyło w autobusie , jak gwałtowanie zakrecił, polecieć na wznak, niefajne przezycie -jak się wszyscy nad człowiekiem pochylają. I pies by sie wystaszył

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23443
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lip 09, 2019 22:44 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Są plecaki. :mrgreen: Na duże psy. Pokazać? :lol:
"Aaaaaaa Co będę miała z poparcia polityków opozycji jesienią?
Tylko poważne propozycje."

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 15797
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Wto lip 09, 2019 22:54 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Pat, jak już zrobisz te okulary sobie, to z serca radzę- uzywaj oszczędnie, tylko w razie bezwzględnej konieczności. Mi się to "starcze" widzenie wlączyło jakies 7 lat temu, uciązliwe- jak piszesz, czytanie małych liter, składów na opakowaniach itp. Ale jakoś sobie radziłam bez okularów, trochę się męczyłam, ale dłuugo był w zasadzie konstans, bez wielkich zmian. 2 lata temu z powodu zmian w pracy nagle musiałam zacząć hurtowo czytać małe, niewyraźne literki i z czystego wygodnictwa- bo nadal mogłam dac sobie radę bez, tylko dłużej- zaczęłam używać okularów do czytania non stop. I nastąpiła równia pochyła, w ciągu kilku miesięcy wzrok mi się tak popsuł, że bez okularów nie mogę się nigdzie ruszyć- zleniwiała mi soczewka i ewidentnie to kwestia zbyt częstego, czasem bez jednoznacznej potrzeby czytania w okularach ( bo nie chciało mi się zdejmować do tekstów, które bez nich mogłam spokojnie przeczytać )

maczkowa

 
Posty: 1052
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Duslawa, Flowers77, Kłaczek, luty-1, Megana, MonikaMroz, Norma0204, Olka_W, Romi85 i 52 gości