wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 26, 2019 11:08 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Nie, no są tereny spacerowe. Tylko, że muszę brać samochód żeby tam dojechać, tarabanić się przez zalane żarem miasto, a i tam nie jest tak, jak w Sudetach. :1luvu:
Z wiekiem coraz bardziej mi źle w dużym mieście, jakoś tak szybko czas ucieka, wszędzie daleko, no i lato... Lato w mieście to dla mnie mordęga, od zawsze, to nie kwestia wieku.

Poczekam na tę recenzję ile trzeba. Od czasu do czasu Cię pomolestuję. :mrgreen:
Pracuj ciężko i uczciwie!
Zaniedbani przez poprzednie rządy "wyborcy z Podlasia", czekają na twoje pieniądze.

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 16262
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Śro cze 26, 2019 11:52 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

ciekawa jestem na ile zwierzęta, psy i koty, sa w stanie przystosować się do wymuszonej sytuacji
np do życia w zamkniętej grupie kotów w mieszkaniu, jak u mnie
i na ile można im to ułatwiać i jak

jest taka książka "tak zwane zło" Lorenca http://lubimyczytac.pl/ksiazka/95335/tak-zwane-zlo
bardzo dobra, nie wiem czy czytałaś
o agresji wewnatrz gatunkowej, czyli tez o tym, że w naturze koty które się nie dogadują nie męczą się razem na jednym terytorium, po prostu silniejszy, fizycznie czy psychicznie zostaje, a słabszy szuka sobie lepszego miejsca
a w mieszkaniu nie ma gdzie odejść - cały świat jest ograniczony tylko do mieszkania, i wtedy człowiek, który stworzył taką sytuację musi tez rozwiązać taki problem
a nie czekać, aż koty się dogadają (albo zabiją) -czyli same to rozwiążą

nie mam takiej sytuacji , koty się lubią , ewentualnie tolerują (takie mam dwa, ale potrafią jeśc razem czy polować razem na muchę)
ale zawsze lepiej wiedzieć wcześniej niz później - i budować tak teren i warunki, żeby to sie nie zmieniło

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw cze 27, 2019 8:43 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Nie, nie czytałam tej książki.


A tak mało naukowo, a bardziej praktycznie, to mam takie doświadczenie, że psy są szczęśliwe w stadzie, pies w pojedynkę żyje połową psiego szczęścia. :wink: To są zachowania na zupełnie innym poziomie, jak jest jeden pies, a jak są dwa, trzy, czy więcej.
To niesamowite, ale psa dołączającego do dorosłego, zrównoważonego stada, nie trzeba uczyć specjalnie poleceń, chłoną jak gąbka od pozostałych członków, niestety i te dobre zachowania i mniej pożądane. :P
Pracuj ciężko i uczciwie!
Zaniedbani przez poprzednie rządy "wyborcy z Podlasia", czekają na twoje pieniądze.

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 16262
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pt cze 28, 2019 9:07 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

czy ja wiem? z tymi psami
moje psy sie lubią, ale i tak człowiek najważniejszy dla każdej z nich, wiec mimo, że się lubią to i konkurencja miedzy nimi jest i współpraca, zalezy w jakiej sprawie
pewnie wszystko zależy od psa, od jego ludzi i od warunków zycia

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 28, 2019 9:30 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Nasz pies jest zadowolony z takiego stada, jakie ma (a przynajmniej tak mi się wydaje ;)).
Nie stać mnie na drugiego psa, pod każdym względem. :(
(Kiedyś zamarzyło mi się takie małe białe psiątko, jakie Kora miała. Poczytałam o charakterze rasy: nieee, ratunku! To psi stalker, ruszyć się nie można bez niego, a ja mam koty, z nimi też chcę pobyć. :lol: )
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 27915
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Pt cze 28, 2019 10:11 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Dwa psy są fajne, z jednej strony. Ale z drugiej, przy takich warunkach jakie mam nie zdecydowałabym sie teraz świadomie na dwa psy. nie wiem nawet czy na jednego bym się zdecydowała.
Bo na pewno pies nie potrzebuje domu z ogródkiem, może mieszkać w bloku, ale dla właściciela, który mieszka na wysokim 4 pietrze w kamienicy, czyli tak jakby na 6 w nowym budownictwie, bez windy , to brak tego ogrodu w którymś momencie wychodzi bokiem.
Bo np wracam z pracy, w upał, z zakupami, wtaszczam się na 4 piętro i mam naprawdę dośc. No ale trzeba jeszcze wyjść z jednym psem chociaz na siku, czyli schody dwa razy, a potem i z drugim też. I znowu schody dwa razy.
a czym innym jest spacer po parku, a czym innym chodzenie w dół i w gorę po schodach w starej kamienicy. Trzy razy pod rząd.

Jak w sierpniu skręciłam(chyba) nogę w kostce i chodziłam dziwnie - to w ogóle była masakra, i wtedy uczyłam psa, że co dwa schodki ma usiąść i czekać, żebym dokuśtykała. A szłam tylko na siku, wiec gdyby był ogród - no to sytuacja bez porównania. A tak -to kuśtykałam po schodach/ schody były najgorsze/ najpierw 4 pietra z jednym, a potem z drugim. Kiepsko trzymałam pion, wiec nie brałam dwóch na raz - bo gdyby szrapnęły - nie miałam szans. A łatwiej uspokoić jednego psa niż dwa.

Zimą brałam je razem na spacer czy siku, ale z dwoma psami zajmuje cały chodnik, a mieszkam w centrum miasta, i latem na chodnikach jest dużo ludzi. Zimą czy jesienią no to się przemieszczają, bo zimno ,a latem stoją i gadają, ciężko z jednym psem przejść, a z dwoma to masakra.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 28, 2019 10:23 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Ale ja nie piszę o psim szczęściu w stadzie z przekazem, że należy mieć więcej niż jednego psa.
Po prostu napisałam o tym, co jest dla mnie oczywiste po obserwacjach, jakie mam, wniosków z tych obserwacji nie zmieni fakt, że wygodniej/rozsądniej/ekonomiczniej jest mieć jednego psa.

Przecież to oczywiste, że pies jest szczęśliwy również jak jest jedynakiem.
Pracuj ciężko i uczciwie!
Zaniedbani przez poprzednie rządy "wyborcy z Podlasia", czekają na twoje pieniądze.

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 16262
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pt cze 28, 2019 10:46 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

A ja po prostu nie wiem jak to jest z psami. Niezależnie od wygody człowieka. Na pewno zależy to od rasy psa, od tego co czlowiek robi z psem, czy ma ogród, i czy zapewnia kontakt z innymi psami. I od wieku psa.

Moja Caillou była zafiksowana, w pewnym stopniu, na inne psy jak była młodsza, tak do 3-4 lat.Teraz ma ponad 8 . Lubi szczeniaki, tak przez 10 sekund, i inne psy tak przez 2 sekundy. Potem traci zainteresowanie.
Sweetie jako szczeniak była zapatrzona w Caillou, teraz ma prawie 8 lat, tez Caillou szanuje, ale zazdrosna jest o nią w domu. Na spacerach czuje sie przy Caillou pewniej, i najchętniej idzie koło niej blisko, szczególnie w lesie i w obcych miejscach.


Ale uważam, ze nie powinno się trzymać, zasadniczo, niewychodzących kotów w pojedynkę

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 28, 2019 11:05 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Nie chodzi mi o kontakt z innymi psami, spoza stada.
Mam na myli życie w stadzie, w swoim stadzie. Pomimo rywalizacji o opiekuna, czasem konfliktów, jak to w stadzie, wieku, miejsca zamieszkania. Psy lepiej się chowają w stadzie, stado jest dla nich naturalne, wiele problemów ma inny przebieg, bo stado i miejsce w nim jest odpowiedzią na wiele potrzeb psa. Nawet czasem bez udziału opiekuna.
Wiem, co mówię, bo miałam lękliwą psicę, jak rozwinęła się przez lata w stadzie i jak funkcjonowała, to bajka. Nigdy byśmy tego nie osiągnęli gdyby była jedynaczką, choćbyśmy pękli.
Teraz też mamy podobne doświadczenia z inną, plus starszego schorowanego psa, nadal przewodnika, który lepiej funkcjonuje właśnie dlatego, że jest w stadzie. Choćbyśmy skiśli, gdyby był sam, nie osiągnęlibyśmy takich sukcesów terapeutycznych, jak w stadzie.
Pracuj ciężko i uczciwie!
Zaniedbani przez poprzednie rządy "wyborcy z Podlasia", czekają na twoje pieniądze.

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 16262
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pt cze 28, 2019 11:23 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

a jakie masz teraz psy?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 28, 2019 12:14 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Teriery. Trzy. To są małe psy, tak do 14 kg.
Pracuj ciężko i uczciwie!
Zaniedbani przez poprzednie rządy "wyborcy z Podlasia", czekają na twoje pieniądze.

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 16262
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pt cze 28, 2019 12:28 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

a jakie teriery? takie w typie? czy konkretnej rasy
jeden starszy i dwa młodsze?

Kiedyś takiej starszej pani wychodziłam z foksterierem szorstkowłosym, prawie rok- dwa razy dziennie codziennie, śmieszny był -taki entuzjastyczny. Pani sie go bała spuszczać ze smyczy, ale starsza była i kiepsko chodziła, a on się jej zupełnie nie słuchał , przy czesaniu ją gryzł po rękach/ miała ślady i w ogóle rządził nią.
Ale ja byłam obcą osobą, więc szybko doszliśmy z pieskiem do porozumienia. Ja go brałam do parku na spacery, w w konkretnym miejscu go spuszczałam i mógł sobie pobiegać swobodnie, poskakać, a jak wołałam natychmiast przychodził. Naprawdę był grzeczny. Raz mi nawiał, ale ktoś przyszedł do parku z suką w cieczce, i puścił ją luzem, i koło nas przebiegła najpierw suka, potem tłum psów, no to i on poleciał. Ale sie trochę na mnie oglądał i łatwo go złapałam.
I sępił o kanapki do obcych ludzi w parku. Najczęściej chodziłam do tego parku na tyłach SEjmu; park mały, ale ładny i blisko ta pani miesszkała; to tam czesto byli ludzie, którzy zwiedzali Warszawę.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 28, 2019 12:46 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

To cairny. 14-latek, 12-latek i 5-latka. Nie prowadzimy hodowli. To czysta miłość do rasy która mogła zostać zrealizowana.
To bardzo energiczne psy, nienachalne, ale czułe i oddane opiekunom. Mają bardzo silne charaktery, choć różne osobowości. Są fantastyczne, choć uważam, że żeby dać sobie radę z trójką i nie zwariować, trzeba trochę na początku popracować. Kiedyś zaliczaliśmy psie przedszkola, szkoły posłuszeństwa, tylko, że my mamy do tego stosunek lajtowy, na przykład nasze psy ćwiczyły zawsze w szelkach, co nie jest standardem i nie łamaliśmy im charakterów żeby były w typie owczarka niemieckiego. :wink:
Pracuj ciężko i uczciwie!
Zaniedbani przez poprzednie rządy "wyborcy z Podlasia", czekają na twoje pieniądze.

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 16262
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Pt cze 28, 2019 13:10 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

fajne towarzystwo
nigdy chyba takich terierów nie widziałam

a jaki mają kolor?

nie da się zrobić chyba z teriera owczarka niemieckiego, ze szpica też się nie da

ale np z moje Sweetie by sie dało, i to bez łamania charakteru -ona uwielbia być posłuszna; i zawsze jest zszokowana, że Caillou nie jest odruchowo posłuszna -nie mieści jej się to w głowie , że można nie przyjść na zawołanie, albo nie usiąść na polecenie

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 28, 2019 13:17 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

na pewno tez jest inaczej jak stado psów to psy tej samej, albo zbliżonej rasy/upodobań
a inaczej jak są to psy z całkiem jakby innego świata
moja Caillou to szpic, skutecznie poluje skacząc, matkowała Sweetie -wiec Sweetie czasem tez skacze, zupełnie jak lis - wygląda to śmiesznie, bo nie pasuje do niej
no i Caillou skacze , bo poluje na myszy, a Sweetie skacze -no bo sie skacze przecież - wygląda to cudacznie, jak hiena udająca lisa

Swetie uwielbia wodę, wiec ciągle się wchodzi moczyć
a Caillou z brzegu, żeby się nie zamoczyć, obserwuje co tez tam jest takiego, ze Sweetie wlazła do wody
nic nie ma, po prostu Sweetie ma w przodkach fokę
ze 3 lata Caillou zajęło zrozumienie tego, że Sweetie wchodzi do wody po prostu dla przyjemności (a nie żeby szczura wodnego złapać)

w lesie Caillou wystawia dziki, sarny, zające -w ciszy
jak Sweetie widzi, ze Caillou cos wystawia to krzyczy RATUNKU i szczeka piskliwie
i Caillou się wkurza, bo wszystko ucieka
Sweetie to się nawet zająca boi

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alessandra, ewar, JózefK., Lamblia, Lutencja, mapa, Roztoczanka i 36 gości