wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 29, 2019 9:43 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Nie wiem, czy da się ustawić tak niski limit czyli 200 zł. A to i tak 200 zł w plecy.
Nie ma co się starać z gonieniem innowacji, bo niektóre wychodzą z obiegu ;) Jasne że czasem warto, żeby jeszcze rozumieć świat, ale akurat płatności zbliżeniowych do tego nie zaliczam. Niby płacenie kartą miało zastąpić płacenie gotówką a jednak co i rusz gdzieś terminala nie ma albo ma awarię. I gotówka wciąż w obiegu. W tym układzie płatności zbliżeniowe to rodzaj abstrakcji ;)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5885
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro maja 29, 2019 9:54 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

jak ci ukradną gotówkę to tez jesteś w plecy przecież
nie chce mieć karty po to, żeby mi ją ktoś ukradł - ale żeby tam gdzie się da szybciej zapłacić kartą, np przy kupnie biletu w tramwaju, skorzystać z tego

płacenie karta nie zastępuje gotówki, to jest po prostu inna forma płacenia - w całkiem innych sytuacjach przydatna
to tak jak z płaceniem w kasach samoobsługowych - można z nich nie korzystać, ale warto jednak wiedzieć jak skorzystać -bo czasem tylko samoobsługowe są czynne

no i przy płaceniu kartą nie trzeba banknotów oglądać -i prosić o wymianę, jak się trafi podarty czy dziwny

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro maja 29, 2019 10:38 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Rzuc okiem:
https://www.najlepszekonto.pl/ranking-kart-kredytowych
Platnosci zblizeniowe maja swoje ryzyko (np. ktos spracerujacy ze specjalnym urzadzeniem po centrum handlowym potrafi sciagnac srodki z kart mijanych ludzi), karty maja ryzyko zgubienia i platnosci online, gdzie wystarczy nr karty, daty i cvv, wszystko ma swoje plusy dodatnie i ujemne ;).
Natomiast jest coraz wiecej punktow, gdzie mozna placic niewielkie rachunki zblizeniowo, wygodne w razie zapomnienia pinu czy niezadzialania platnosci z uzyciem pinu.

Warto tez przyjrzec sie kartom bez oplat za korzystanie za granica, ilosc urzadzen nastawionych na platnosci bezgotowkowe znacznie wzrasta, czasem nawet nie ma innej opcji przy np. tankowaniu w nocy na stacji samoobslugowej.

FuterNiemyty

 
Posty: 726
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Śro maja 29, 2019 13:23 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

dziękuje -popatrzę

wszystko ma swoje ryzyko
ale największe ryzyko jest wtedy, gdy człowiek jest zacofany technicznie/jakkolwiek to nazwać

jestem introwertykiem -najchetniej zamieszkałabym w lesie w Bieszczadach
wiec tym bardziej muszę się pilnować, żeby z grubsza nadążać

jak mieszkałam w Warszawie to jeździłam autobusami codziennie i nie był to problem żaden dla mnie, mam bardzo dobrą orientację w terenie
odkąd mieszkam w małym mieście i chodzę na nogach to widzę, że wsiąść do autobusu miejskiego to już jest dla mnie powoli problem/bo nie jeżdżę wcale/ -tutaj też jest komunikacja miejska -ale w sumie wszędzie blisko

przy czym dla mnie 6-8 km to jest wciąż w miarę blisko; za blisko na autobus ( w autobusie jest zamknięta przestrzeń i ludzi dużo, wiec każdy pretekst dobry, żeby nie wsiąść)
a powinnam chociaz z raz w miesiącu jechać - tak dla wprawy

tak samo w Warszawie chodziłam w miejscu gdzie jest dużo ludzi bez sensu stłoczonych typu MacDonald - bo w Warszawie wszędzie było za dużo ludzi bez sensu stłoczonych
tutaj takich miejsc prawie nie ma

byłam ostatnio w mac Donaldzie -masakra, ale widziałam, że ludziom to wcale, wcale nie przeszkadzało
czyli znaczy mam chyba problem i powinnam sie za to wziąć

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro maja 29, 2019 16:17 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmol, to znaczy, ze dziczysz ;).
Taki urok po dluzszym pobycie w spokojnych miejscach, nie przeludnionych, mniej halasliwych, natura czlowieka dochodzi do glosu.
Niby jestesmy stadni, ale nie do przesady, a wszelkie stolice, to ustadnienie maksymalne.

FuterNiemyty

 
Posty: 726
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw maja 30, 2019 7:21 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

a słyszeliście o Powolnych Miastach? o tych ideach Powolności w miastach?
w ogóle o koncepcji "powolności"?
czyli - "co możesz -rób wolniej" :mrgreen:

o takie coś https://pl.wikipedia.org/wiki/Citt%C3%A0slow
http://www.twojaeuropa.pl/3950/slow-city-powolne-miasta

Caillou wczoraj była u veta i TADAM koniec -nie muszę już chodzić'
ona jest grzeczna bardzo, ale nie podobały jej sie wcale te zastrzyki' miny robiła takie niezadowolone

dzisiaj rano sie zastanawiała czy nie jest ryzykownie ze mną wyjść na spacer
ona tak myśli mocno, ze aż to widać

a Sweetie miała kleszcza/ ma obroże Foresto, a mimo to łapie kleszcze
ale był suchy taki
i mi pokazywała gdzie ma kleszcza tak intensywnie, że musiałam przerwać to co robiłam, i szybko iśc po pęsetę i kleszcza wyciagnać
bo za wyciągniecie kleszcza/ i stanie spokojnie/ Sweetie dostaje dużego smaka -wiec jak tylko ma to od razu leci do mnie pokazać
w tym roku miała juz 3 czyli dużo, dwa suche i jednego opitego

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw maja 30, 2019 8:21 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Bardzo mi sie ta idea podoba. Ale.. Wrocław sie nie załapie :( , pomijając fakt, że nie wierzę w zrozumienie większej części społeczeństwa..
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15179
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw maja 30, 2019 8:30 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Wrocław jest za duzy
bo tam jest określona wielkość miasta
Pełne członkostwo w Cittàslow dostępne jest tylko dla miast o populacji poniżej 50 tys. mieszkańców, które popierają i wdrażają cele Cittàslow.

to maja byc małe miasta
Legnica ma 100 tys mieszkańców -tez jest za duża

ale juz Jawor mógłby próbować; Szklarska Poręba

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw maja 30, 2019 11:37 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

U mnie Hesio na widok buteleczki z kroplami do oczu macha ogonem, bo wie, że po kropleniu będzie drapanie, chwalenie głosne a dobitne i smaczek spory - w jego opinii opłaca się, mimo że kropli nie lubi. Może też czuje efekty - bo nie ma takich lepiących się oczu.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22932
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw maja 30, 2019 12:21 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

to jest jak wróżka zębuszka
normalnie pies sie cieszy jak ma kleszcza :strach:

a mój mąż był trochę urażony, bo Sweetie z kleszczem zawsze do mnie leci pokazać, że ma
no ale ja mam ZAWSZE dobre smaczki
a on zazwyczaj nie ma zadnych

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt maja 31, 2019 12:34 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

a wiecie, że istnieją karty przedpłacone anonimowe legalnie -tyle, ze drogie są
wiec tak bez potrzeby, a tylko dla fantazji -to nie warto ich wyrabiać, ale samemu sie wybiera nazwisko
i można mieć kartę ma której np jest napisane Futer Niemyty 8) tylko trzeba zapłacić 375 z za wydanie takiej karty i potem uzywanie tez jest droższe niż takiej zwykłej

szkoda
fajnie by było mieć kartę z takim wymyślonym nazwiskiem -tak dla fantazji, bo do niczego innego mi nie potrzebna
miałabym Alicja CzłowiekZlasu
albo Henia FuterNiemyty

za karty przedpłacone trzeba zapłacić /za wydanie/ a to mi sie wcale nie podoba
poczekam na jakąś korzysta promocję przy kartach kredytowych - mam czas w sumie

karty prezentowe są anonimowe
ale żeby zapłacić przez internet to już trzeba się rejestrować -wiec anonimowe tylko w sklepie, w sumie w pewnym sensie -bardziej na okaziciela

moja szanowna Caillou wczoraj wcale ze mną na spacer nie chciała iśc
ale
przemyslała sprawę, pewnie jej się juz siku bardzo chciało
i poszła
ale szybko siku i szybko chciała wracać
żeby mi do głowy nie przyszło do tego veta znowu iść

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt maja 31, 2019 17:23 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Poczytalam o tych powolnych miastach i wyobrazilam siebie Londyn z Monty Pythona w zwolnionym tempie :].

Co do karty, jakby to powiedziec, mozna jeszcze spersonalizowac np. fotke wstawic. Tylko takie futerniemyty to moze byc troche niecenzuralne ;).

A futer nie chciala na spacer, bo karty prezentowej nie dostala i z czym na ten spacer miala sie wybrac?
Nawet u weta perfuma czy smaka nie dalo sie nabyc.

FuterNiemyty

 
Posty: 726
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pon cze 03, 2019 8:03 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

a my pojechaliśmy do Wąwozu Myśliborskiego -to jest dość blisko nas i głownie w cieniu się idzie
i potok jest taki czysty i długi

po niecałych 3 godzinach wróciliśmy bo tak duszno było i gorąco i w ogóle za ciepło

a z domu wyjechaliśmy przed 7/ jedzie się ok. 20 minut
i o 10 już wracaliśmy

wiec to nie tak, ze pojechaliśmy w południe

więc może to starość
Caillou też, mam wrażenie, z kazdym latem gorzej znosi upały -ona skończyła w lutym 8 lat
albo po prostu wcześniej na to nie zwracałam uwagi
a im więcej czytam o psach - tym więcej sobie uświadamiam, i tym więcej widzę

i tak sobie myślę, ze najlepsza to byłaby jakaś zacieniona działaczka w odległości spaceru/od domu
czyli przejść się , a potem poleżeć na trawie resztę dnia

zawsze mnie to odpychało, takie leżenie na działce, ale widzę że dla psów to byłoby fajne
Sweetie skończy 8 lat dopiero w październiku, ale ona jest ciemna i jakoś zawsze gorzej znosiła upały niż Caillou

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon cze 03, 2019 10:11 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Zastanawiam się, czy w takim razie tylko o wiek chodzi. Moja piesa od zawsze źle znosi upały, objawy potęguje niewydolna tarczyca, a kolor i typ sierści nie pomagają. No i jest z każdym rokiem coraz starsza. Ale tak jak kiedyś wspominałam, zdyszana jest w coraz niższych temperaturach. Niekiedy nie idę na pełny spacer, bo co to za korzyść dla psa, skoro się ciągnie za mną ze zmęczenia z powodu gorąca.
Może coś się ogólnie na świecie zmieniło, że teraz upały inaczej są odczuwane? Skład powietrza?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5885
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 03, 2019 10:31 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Stomachari pisze:Zastanawiam się, czy w takim razie tylko o wiek chodzi. Moja piesa od zawsze źle znosi upały, objawy potęguje niewydolna tarczyca, a kolor i typ sierści nie pomagają. No i jest z każdym rokiem coraz starsza. Ale tak jak kiedyś wspominałam, zdyszana jest w coraz niższych temperaturach. Niekiedy nie idę na pełny spacer, bo co to za korzyść dla psa, skoro się ciągnie za mną ze zmęczenia z powodu gorąca.
Może coś się ogólnie na świecie zmieniło, że teraz upały inaczej są odczuwane? Skład powietrza?


moja nie jest zdyszana, i z przodu zasuwa / na pasie biodrowym lub na lince
te dwie godziny spaceru idzie - dość szybko chodzę
a po 2 godzinach uważa,że spaceru starczy i co chwile jakiś cień wystawia - do leżenia
chociaż
jak sarny czy dziki wyczuje to jest już w gotowości do polowania pełnej

ale
no, nie chciałabym teraz żeby wyszło, że ja taka okropna jestem i nieczuła albo gupia całkiem (najprędzej gupia)

jak Caillou była młodsza, to po prostu brałam ją w góry i chadziałam całymi dniami latem po szczytach (np jechałam na weekend czy tydzień czy dwa w gory i chodziłam codziennie cały dzień)
nie bardzo miała wyjście -to chodziła ze mną - chociaz tez do cienia ciągnęła jak były upały.
na szczytach cienia nie ma
a często były prawdziwe upały

jak nie szłam do cienia - to skutecznie sie uwaliła, zrobiła śmieszna minę i postój musiał być i koniec -bo sie nie ruszyła

ale ona nie sapała czy coś; ona szuka zawsze cienia zanim się zasapie

mam Caillou 8 lat i wiele się naczytałam o psach,
a to że psu może zaszkodzić chodzenie cały dzień po upale - szczególnie takiemu psu w typie szpica, co to nie jest stworzony do upałów
a to, że huskie to biegają tylko do +15 stopni, a jak jest cieplej to sie mogą przegrzać

i się wystraszyłam trochę, przestałam psa ciągać w upale po górach/ po szczytach
pilnuję cienia, i żeby nie przemęczać i takie tam
więc
nie wiem czy ona jest starsza - i nie jest taka sprawna
czy po prostu wykorzystuje moją słabość do niej

jakoś kiedyś mi sie wydawało, że huskie to biegają z zaprzęgiem po 60 km
wiec te głupie 30 km po górach, bez obciążenia -to drobiazg

ale uświadomiłam sobie, że huskie to biegają te 60 km, no ale w mróz, a nie w upał
a
moja Caillou to i w mróz wymięka po tych 5 godzinach - z Karpacza na Śnieżkę i z powrotem , jak jest tylko śnieg to przejdzie l ale jak jest silny wiatr i zaspy -to już jej trudno i miny robi, żeby zawracać
nie trzeba ją ciągnąc, ani jej nosić -ale nagadać się strasznie do niej trzeba - a trudno gadać jak wiatr głowę urywa

a jeszcze mój syn narzeka na upał :strach:
i jakoś tak inaczej na upał popatrzyłam
że może rzeczywiscie psu zaszkodzić

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23639
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, jone, Lamblia, retsot i 29 gości