wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lis 23, 2018 8:26 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

dwa najbardziej entuzjastyczne koty w Akademii Patmola
a udają niewiniątka (jak zawsze)
czyli Tymoteusz i Zorro

Obrazek

gdyby ktoś chciał Zorra (po prawej) :mrgreen: to Zorra oddam do adopcji ( to dorosły, ok 4 letni kocur), ale jeśli adoptuje go ktoś naprawdę rozsądny, bo to kot, który ma hiper - absurdalne i niebezpieczne pomysły

Tymoteusz (po lewej) nie jest do oddania ( ma już ok 9 lat)

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pon lis 26, 2018 13:52 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Pogoda była piękna w weekend - dobrze pospacerowałyśmy (ja i suki) , słońce, rzeka, trawa po kostki, łąki, kaczki i krzaczory czyli moje klimaty.

Teraz oglądam sobie codziennie filmiki na YouTubie o tresurze psów, i wreszcie załapałam, czym się różnią: szkolenie pozytywne, kliker, szkolenie negatywne, korekta, warunkowanie instrumentalne, kształtowanie itd.. Nawet nie wiedziałam dotąd, że jestem jak dziecko we mgle, bo myslałam, że kliker, szkolenie pozytywne i warunkowanie instrumentalne to jest w sumie, z grubsza, to samo/ w sensie techniki. Jak to zobaczyć znaczy jednak więcej niż przeczytać.

I jednocześnie wpadłam na genialny pomysł, że ja bym mogła klikerem uczyć mojego Ryjka, pewnych przydatnych zachowań. Ryjek panicznie boi sie dotykania, ale jest ciekawski i weźmie smaczka z ręki, bo jest łakomczuch- toby sie dało z nim ćwiczyć. Ryjek byłby jak delfin , a ja jak trener delfina. :strach:

I na zdjęciu Pumba (do adopcji).
Ale tak całkiem szczerze to nie wiem czy to Pumba czy Patmol. Zdjęcie zrobiła moja córka telefonem i mi przysłała; Pies to na pewno Caillou.

Caillou intensywnie myśli, jakby się niezauważalnie pozbyć kota z fotela. Siłowe spychanie nie jest dozwolone.
Obrazek
więc mozliwe, że to jest Patmol - Patmola z fotela pies nie ruszy, no chyba, że na niego wskoczy

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pon lis 26, 2018 22:21 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

robię porządek w zdjęciach i znalazłam fajne zdjęcia Pumby do ogłoszeń
na pewno je wstawiałam, ale wstawię jeszcze raz -będą w jednym miejscu
Obrazek
a może akurat ktoś zobaczy, zemdleje i adoptuje Pumbę

Obrazek

nie wiem czy chce go oddawać, ale chyba chociaż powinnam spróbować :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pon lis 26, 2018 23:43 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmol pisze:nie wiem czy chce go oddawać

Trochę to zaskakujące stwierdzenie jak na kogoś, kto nie lubi kotów ;)

Stomachari

 
Posty: 4748
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lis 27, 2018 1:11 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmol pisze:nie wiem czy chce go oddawać, ale chyba chociaż powinnam spróbować :mrgreen:

Już długo próbujesz. ;) Myślę że masz zaliczone. :ok:
:201461
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 26776
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Wto lis 27, 2018 7:45 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No bo z jednej strony to za kotami nie przepadam rzeczywiscie, to znaczy fajne zwierzaki są, ale u mnie się marnują - lepszy dla kotów byłby dom, gdzie ludzie dużo siedzą, głaszczą koty, bawią się z nimi itd.
I mam w tej chwili 6 kotów. Obiektywnie patrząc -dużo.

To znaczy jak na zbieraczkę to niewiele moze, ale jak na mieszkanie dwupokojowe, to za dużo zdecydowanie - mimo, że pokoje mam duże, i kuchnie tez dużą. Nie rozerwę się, czasu jest ograniczona ilość, a i tak muszę chodzić do pracy, i na spacery i u mnie psy czasowo są na pierwszym miejscu - w sensie jakiś ćwiczeń, nawet głaskania. Tak jakoś wychodzi po prostu.

Ale z drugiej strony, i to jest przerażające, zaczynam myslec jak zbieraczka o tych kotach - w sensie - czy gdzieś będzie im lepiej? na pewno nie;
u mnie u mnie mają najlepiej

a to przecież nieprawda :oops:
więc chociaż wcale nie chcę ( bo to strata przecież, w sensie utrata czegos co się posiada i juz ma :mrgreen: ) wzięłam sie porządnie za ogłoszenia Pumby

Obrazek

ogłaszałam go już dużo, i ludzie dzwonili, to znaczy głownie dzieci i oszołomy - i wymiękłam
ale wiecie -trzeba być twardym
więc będę go ogłaszać, i jak znajdę dobry dom to go oddam, a jak kiepski - to go nie oddam; nie ma musu przecież

z tych kotów co mam to najszybciej on znajdzie dom, bo młody (ma ok 1,5 roku) i bardzo milutki

czytam ostatnio dogomanie - bo tam pisze bardzo ciekawe posty o psach jedna taka pani, co się zna - wiec korzystam dopóki pisze

a przy okazji czytam tez inne wątki -i np jest wątek takiej jednej pani, która ma teraz ok 60 zwierząt (psy, koty, kozy), nie ma swojej kasy (nie pracuje, bo jest chora, ale nie ma renty ani nic bo coś tam/ona bardzo agresywnie odpowiada na niewłaściwe pytania/ i ma jakiś ogromny kredyt na dom i jakieś inne kredyty/których nie płaci, jak wynika z jej wątku, bo nie ma czasu się tym zająć bo ratuje zwierzaki)
i jednocześnie ta pani
jakoś tak dziwnie nerwowo reaguje na propozycje pomocy w ogłoszeniach ( prawie żaden kot z ok 46 nie jest do adopcji, bo coś, nie ma czasu zrobić zdjęć, nie ma czasu napisać o kotach - proponowałam jej że poogłaszam kilka jej kotów) i w ogóle odpisuje dość agresywnie na wątku (jakby miała patent na bycie aniołem, czyli takim rycerzem światłości)
tak jakby całkiem straciła kontakt z rzeczywistością (a jest przekonana, jak wynika z jej postów, że jest żywym i jedynym ucieleśnieniem dobra dla zwierząt)
wiec
sobie pomyślałam, że w sumie to łatwo chyba zostać zbieraczką ( i stracić kontakt z rzeczywistością)
więc zamiast się pchać z pomocą do kogoś kto pomocy nie chce ( i propozycje pomocy innej niż finansowa traktuje w sumie jako heit) no to może lepiej zabrać się za siebie :mrgreen: i za swoje koty

reaktywowałam Elberta Kota - wiec zapraszam do czytania i komentowania i polubienia https://www.facebook.com/elbert.kot/

i to jest ciekawe niesłychanie, bo mi FB pisze którego posta ile osób przeczytało/zobaczyło :strach: i od razu widać jakie posty są bardziej czytane, a jakie mniej
trochę to przerażające, jak się czyta, że posta przeczytało/zobaczyło prawie 900 osób
w sumie to nic nie znaczy,
ale pomyślałam sobie ze może to dobry sposób na znalezienie domu Pumbie ( a potem reszcie towarzystwa) skoro juz mam tego Elberta Kota
a i komputerowo sie doszkolę

dostałam na urodziny ( w sobotę) taki malutki odtwarzacz mp3 do słuchania muzyki
bardzo fajny
ale :oops: musiałam Młodego prosić żeby mi muzykę przegrał - bo nie umiałam sama -no porazka po prostu- czyli jestem zapóźniona komputerowo

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Wto lis 27, 2018 11:50 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmolku - wszystkiego (no, prawie) się można nauczyć, więc wiesz - wierzymy w Ciebie. Poproś Młodego, żeby Ci powolutku dokładnie pokazał co po czym, zapisz sobie w kajeciku kolejne kroki i w razie jak się zapomni to przeczytasz sobie i już. Jeśli Cie to pocieszy - większość osób odbierających telefony o problemach IT też nie wie wszystkiego. Mamy bazy wiedzy z opisem krok po kroku co robić z takim czy innym objawem (i z czego może on wynikać) i dzięki temu w momencie jak trzeba coś pilnie zrobić a mózg nie chce nam współpracować - patrzymy, robimy wg solucji i zwykle działa :ok: .
A oprócz zbieraczek klasycznych są jeszcze ludzie, którzy żyją ze zwierzaków niestety :( . Przy czym w kwestii zdjęć - jak się dom sypie remontowo, to rzeczywiście może być ciężko zrobić zdjęcia, żeby nie pokazać tego, czego się nie chce upubliczniać. A obróbka zdjęć to jeszcze wyższa szkoła jazdy niż przegranie muzyki z kompa na mp3ke :wink: .
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22247
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lis 27, 2018 12:20 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Alienor pisze: Poproś Młodego, żeby Ci powolutku dokładnie pokazał co po czym, zapisz sobie w kajeciku kolejne kroki i w razie jak się zapomni to przeczytasz sobie i już.

Młody mi szybciutko zrobił filmik pokazujący wszystkie czynności po kolei :strach: elegancja Francja
i wstawił ten filmik na pulpit

powiedziałam mu , żeby się nie wygłupiał tylko mi wgrał chociaz kilka płyt na początek - bo faktycznie dostałam odtwarzacz dopiero wczoraj ( w sobotę miałam urodziny), i jak zaczęłam wgrywać to było ok 22
i nie opowiadał mi bajek, że jeszcze ma lekcje do zrobienia ( miał rzeczywiscie)
bo chyba matka ważniejsza niż lekcje jakieś tam :mrgreen:
i 4 płyty mi wgrał :ok:

a filmik mam na pulpicie i tez sie nauczę (kiedyś)

tamta kobieta ma koty wychodzące i są zdjecia tych kotów, piękne, robione przez inna panią, z ogrodu - ale o którego kota pytałam, w kontekście ogłoszeń, to tego akurat nie mozna ogłaszać :mrgreen:
prosta obróbka zdjęc to łatwizna - na kazdym komputerze jest prosta edycja zdjęć możliwa
ja mam windowsa 10/ to nawet rozmiar dowolnego zdjęcia można zmniejszyć jednym klikiem

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Wto lis 27, 2018 12:59 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

To jak ładne zdjęcia są to rzeczywiście się dziwię, że nie chce ogłaszać. I ja nie mówię o zmniejszaniu zdjęć, tylko np. o zmianie tła za kotem, bo akurat najładniejsze "się strzeliło" na tle kuwety akurat nie sprzątniętej czy odrapanej ściany (jeśli pani ma wieczny remont).
Młody Ci zrobił cud-tutorial a ty nie doceniasz jego pracy :( . I chcesz, żeby lekcji nie odrabiał, tylko robił za Ciebie :( . No zgroza i załamanie kompletne :wink:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22247
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lis 27, 2018 13:07 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

no w końcu od czego mam syna? :strach: od roboty przecież
jemu to raz dwa szło - az przerażająco było patrzeć

pani chyba nie ma remontu, nie wiem
ona pisze o kredycie na dom, na zakup domu, na jakąś horrendalna sumę , którego nie spłaca po prostu - tak wynika z jej wpisów, bo nie ma pieniedzy
wiec grozi jej eksmisja
a ma ok 60 zwierząt i nie pracuje, nie ma renty itd -ona tak pisze, ja się nie znam na temacie
ale tych kotów które maja piękne, naprawdę piękne zdjecia, nie chce ogłaszać, bo tych akurat nie
a innym nie ma czasu zrobić zdjęć
teraz założyła fundację (w październiku)

jej wybór, jej życie,tylko zwierząt szkoda
ale zwróciłam uwagę, bo bardzo pisze specyficznie o sobie, jak wzorcowa zbieraczka

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Śro lis 28, 2018 9:10 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

oglądam teraz codziennie filmiki tego pana, co pisałam wcześniej - normalnie jestem jego fanką
sa filmiki z psem, jak trenować z psem - w sensie jak uczyć i czego - i sa takie proste sztuczki - to znaczy jego pies tak je robi wszystkie jakby to była łatwizna
a facet wyjaśnia bardzo porządnie jak to robić, a potem sie śmieje i mówi real simple
normalnie łubie faceta

pokazuje też takie podstawowe błędy w szkoleniu, i wyjaśnia jak to inaczej zrobić

i sa takie filmiki, króciutkie, na których odpowiada na pytania z listów/maili -najpierw je czyta - to taka jest seria jego filmików - ask me anything
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... T7hJL6nUGH
i facet naprawdę fajnie odpowiada, spokojnie i z sensem

wiec się zmotywowałam i ćwiczę też ze swoimi sukami
ha
suki zachwycone, nawet Caillou jest chętna na ćwiczenia, przestała marudzić z siadaniem (że mokro albo błoto) po prostu siada na polecenie siad
ja też jestem zachycona, bo wiele rzeczy okazało się łatwiejszych , jak zaczęłam korzystać z jego wyjaśnień - wiele spraw mi sie wyjaśniło

Obrazek Obrazek
Obrazek

i Sweetie
Obrazek

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Śro lis 28, 2018 23:25 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No po prostu piekne te 'siady' jesienne :).
Az oczy zamkniete, by nic nie widziec, nie slyszec, nie gadac.

FuterNiemyty

 
Posty: 479
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw lis 29, 2018 7:33 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

siady są na zewnątrz przecież zasadniczo, chociaz w mieszkaniu tez ćwiczymy różności
i nie mogę przecież ćwiczyć z psami i robić zdjęć jednocześnie ; w kazdym razie to byłoby skomplikowane bardzo
Obrazek

zdjecia zrobiła moja córka telefonem -dziwne są, ale zabawne
-aparatem jakoś nigdy nie robię zdjęć z takiej perspektywy -
Caillou sie chyba nie podobała ta sesja zdjęciowa powyzej, dlatego ma takie dziwne miny i przymknięte oczy

ale to wszystko jest zaskakujące
moja Caillou zawsze ZAWSZE bardzo szczekała na owczarki niemieckie, im większe, bardziej puchate i ciemniejsze -tym bardziej szczekała
to znaczy ujadała bardziej niz szczekała, i trudno to było opanować
ostatnio było lepiej, bo udawało sie nam czasem minąć owczarki bezkolizyjnie, ale nie było to łatwe

i zawsze myslałam, ze , wiecie, ona tak ma, że nie lubi owczarków :oops:
a dzisiaj idziemy sobie wcześnie rano, i patrzymy - idzie wielki, bardzo kudłaty i bardzo czarny owczarek niemiecki/ na smyczy/i szczeka wsciekle na Caillou
a Caillou?
patrzy na mnie co ma robić 8O
no to mówię do niej "siad" i siadła i nawet na owczarka nie spojrzała ( ani raz nie szczeknęła)
dziwa nad dziwami -ktoś mi psa podmienił

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Czw lis 29, 2018 11:50 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Muszę niedarcie japy przećwiczyć z Kają (wiem, to potrwa zanim załapie) bo ona ma straszliwe słownictwo...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22247
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw lis 29, 2018 13:11 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

a ona z tych szczekających na wszystko?

moja Caillou rzadko szczeka na inne psy,
ma dwa konkretne psy w mieście, których nie cierpi, i mocno zawsze reagowała na duże kudłate owczarki niemieckie

na ludzi, dzieci itd nie szczeka, nawet na pijaków nie -
chyba, że Sweetie szczeka, to się Caillou też chętnie dołącza ze szczekaniem i rozgląda sie jednocześnie, bo nie wie za bardzo o co chodzi i na kogo jest szczekanie

Sweetie jest bardzo bojaźliwa, więc wszystko może powodować u niej szczekanie
ale łatwo ją opanować
jak z nią chodzę na spacery to skupiam na sobie jej uwagę, nawet jak idzie -to ma patrzeć na mnie co chwile - i to pomaga na wszelkie jej strachu
spuszczam ją raczej w miejscach bezludnych, Sweetie jest mocno odwoływalna -tak na 96 procent odwoływalności, wiec spokojnie można ją puścić i odwołać

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22910
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Avian, heyitsme0, lilianaj, lolav, maczkowa, mb i 66 gości