wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 09, 2019 7:19 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Stomachari pisze:Który to który to wiem, ale myślałam, że w czasie Twojej kontuzji mąż wychodzi wyłącznie ze swoim psem. Nie odczytałam po prostu tamtego posta jak trzeba.
Czyli teraz chodzi z każdą suką? Na raty czy bierze obie naraz?


my mieszkamy na 4 pietrze bez windy w starej kamienicy -dla mnie najtrudniejsze są te schody

mąż wychodzi jeśli jest, z każdą suką oddzielnie, i na moment tylko , nie idzie na spacer ani na dłuższe siku no bo coś tam
wczoraj go nie było po południu i wieczorem, no to ja poszłam tak po 30 minut - ale oddzielnie z każdą, i to chyba nie był mądry pomysł
to znaczy dzisiaj go tez po południu/ wieczorem nie ma/ no to wezmę obie razem/bo będą schody tylko raz - bo potem na zewnątrz to idę powoli i nie jest zle -najgorsze chyba te schody

FuterNiemyty pisze:Mialam zapytac, jak szkolenie wroclawskie, duzo ciekawostek?


szkolenie wrocławskie było bardzo ciekawe, warto było pojechać - wykład/szkolenie teoretyczne miała p. Mrzewińska, której książki i artykuły bardzo cenię
podoba mi się takie podejście jakie ona ma do szkolenia psów i do relacji z psem, a przy okazji jest bardzo skuteczna, ona miała głownie malinoise ale jako trener pracowała tez z innymi psami oczywiście
rozmawiałam z nią wcześniej przez telefon i wymieniałam maile , ale rozmowy prze telefon czy maile no to jednak inaczej niż się spotkać i posłuchać porządnie wykładu i jeszcze dopytać i jeszcze filmy obejrzeć z komentarzem

teraz chce sie wziąć za aport i za tropienie z psami i wiem / tak mi się wydaje/ jak sie do tego zabrać
moje psy sa niesłychanie chętnie do wykonywania poleceń i wspólnego robienia czegoś razem

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro sty 30, 2019 12:05 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

takie znalazłam przypadkiem https://m.facebook.com/story.php?story_ ... n__=%2As-R
-dotyczy karm bezzbozowych i zachorowalności psów na choroby serca
nie wiem czy to ma sens/ bo wiele wpisów nie ma sensu -ale wkleję tutaj, żebyw wolnym czasie przemysleć

KARDIOMIOPATIA SPOWODOWANA DIETĄ U PSÓW

Temat poruszany przeze mnie wiele razy, pewnie dlatego, ze jestem jedyną osobą w Polsce która posiada psa, ze zdiagnozowaną i leczoną DCM spowodowaną dietą. To, że jestem jedyną nie oznacza, że tylko mnie dotyczy ten problem i właśnie po to jest ten post by uświadomić to wszystkim.
Nie będę przytaczać po raz kolejny historii Lesta, bo moim znajomym i osobą które czytały wszystkie wpisy wychodzi ona już bokiem ;) ale krótko przedstawię w czym rzecz....

Choroby serca u psów są dość częste. Stanowią ok 15% procent, a niektóre rasy są bardziej podatne na zachorowania. Większość osób skupia się na podaży leków, a dieta w tym aspekcie jest całkiem pomijana, co jest wielkim błędem.
DCM jest bardzo groźną chorobą, powoduje zmniejszenie skurczu mięśnia sercowego i powiększenie jego lewej komory. Powoduje to zastoinową niewydolność serca, nagromadzenie wody w płucach, niewydolność narządową głównie wątroby czy nerek i nagły zgon psa.
W 2017 roku weterynarze w stanach zaczęli notować zwiększoną liczbę zachorowań i nagłych zgonów u typowych ras zagrożonych DCM jak i tych z nią nie związanych. Od 2018 roku szerokie badania na ten temat prowadzi Centrum ds. Medycyny Weterynaryjnej i Kardiologów Amerykańskiego Centrum ds Żywności i Leków (FDA) oraz Kardiolodzy z Uniwersytetu Davisa w Kalifornii. Większość zachorowań na DCM ma związek z dietą, zanotowano, że psy chorujące spożywają popularną dietę wolną od ziaren. Groch, soczewica, ciecierzyca, fasola, ziemniaki słodkie i zwykłe, często w takich karmach zastępują zboża i to one są na liście podejrzanych składników. W jaki sposób te składniki powodują chorobę serca nie jest jeszcze do końca zbadany. Być może jest to efekt toksyczny lub hamujący wiązania komórkowe. Wiek psa w tym przypadku nie ma znaczenia, notowane są zachorowania psów starszych jak i tych bardzo młodych w wieku ok 8-12 miesięcy. FDA prosi, aby do zakończenia badań uważać z podawaniem karm (nawet zbożowych) zawierających te składniki, proszą również aby bardzo ostrożnie podchodzić do karm tzw.butikowych i zawierających egzotyczne białka takie jak kangur, struś itp gdyż ich wpływ na oragnizm psów nie jest zbadany. A teraz najważniejsze DCM spowodowane dietą , bardzo często nie daje objawów lub są one tak minimalne, że ciężko właścicielowi dojść do tego, że psu coś dolega. Tylko echo serca i zbadanie poziomu tauryny może nam powiedzieć czy mamy psa obciążonego tą przypadłością. Z czego ponad połowa psów ze zdiagnozowanym DCM z powodu diety w badaniach jeszcze miała poziom tauryny w normie. Kiedy pojawiają się objawy takie jak kaszel czy omdlenia bardzo często jest już za późno by uratować psa. No i druga najważniejsza sprawa DCM spowodowane dietą i wykryte odpowiednio wcześnie i dobrze leczone jest odwracalne czego nie ma w przypadku kardiomiopatii o podłożu dziedzicznym.


a jakie jest wasze zdanie?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro sty 30, 2019 21:58 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Dość sceptycznie podchodzę do wywodów niepopartych żadnymi artykułami (skoro Centrum ds. Medycyny Weterynaryjnej coś bada i o coś prosi, to wypadałoby zalinkować ich wypowiedzi a przynajmniej zacytować) i to pisanych z tak rażącymi błędami językowymi.
Padło o taurynie. Od jakiegoś czasu cytuję tu i ówdzie artykuł naukowy z przeprowadzonymi badaniami nad zawartością tauryny we krwi kotów karmionych karmami z ryżem. Ty wspominałaś o artykule albo go nawet linkowałaś na temat wpływu kukurydzy u psów. Jestem w stanie uwierzyć, że każdy rodzaj roślinnych białek może obniżać zawartość tauryny we krwi. Przy czym u psów powinno to - zgodnie z obowiązującymi obecnie teoriami - mieć mniejsze znaczenie niż u kotów ze względu na historię psa. Czyli zwierzęcia towarzyszącego człowiekowi od tysiącleci a karmionego odpadami ze stołu. Ponoć taka dieta sprawiła, że obecnie pies może jeść makaron polany tłuszczem z pieczeni i będzie w świetnej kondycji, w przeciwieństwie do kota. Dlatego tym bardziej mam wątpliwości, czy groch i ziemniaki (które zapewne do psich misek też trafiały w trakcie ewolucji gatunku) mogą spowodować kardiomiopatię.
Natomiast zgadzam się, że jeśli nie ma potrzeby podawania egzotycznych białek typu struś czy kangur, to warto przemyśleć, czy rzeczywiście warto je podawać. Przy czym takie karmy są potrzebne na rynku - ktoś z forum pisał, iż jego kot ma alergię na wszystkie powszechne mięsa i tylko te egzotyczne nie powodują problemów.

Ktoś chyba w komentarzach czy postach (nie znam się) zalinkował: https://avmajournals.avma.org/doi/full/ ... fi0kxgT3g&
Pada tam takie zdanie: "Importantly, although there appears to be an association between DCM and feeding BEG, vegetarian, vegan, or home-prepared diets in dogs, a cause-and-effect relationship has not been proven, and other factors may be equally or more important." Nie wiem tylko, co to dieta BEG (pod tym hasłem wyskakują obrazy ptaków karmiących wymiocinami pisklęta, albo jeśli związane z psami to karmienie gdy pies błaga).
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5849
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 31, 2019 8:20 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

wpadło mi w oko po prostu, i wstawiałam tak do przemyślenia -myslę, że to bez sensu

moje psy nie jedzą karm z grochem/kukurydzą -więc mnie to w sumie nie dotyczy bezpośrednio; ale nigdy nie wiadomo, czy nie będzie konieczności powrotu do karmienia karmami

ostatnio szukali psów do badań właśnie poziomu tauryny dla jakiejś marki karmy -

w sensie z ogłoszenia to wynikało, ze szukali właścicieli psów którzy sie zgodzą na badanie/ pobieranie krwi psa do ważnych badań naukowych/ i takie tam pierdy
i że to super okazja do przebadania za darmo psa

a jak zaczęłam sie dopytywać kto i gdzie będzie robił te badania, żeby jakies konkrety podali
to wyszło że te badania krwi,robione psom w Polsce, będą wysyłane do laboratorium w USA i mają być robione dla jakiejś marki produkującej karmy komercyjnej
i badania mają dotyczyć poziomu tauryny u psów karmionych mięsem-

ale nie mogą mi powiedzieć jakiej marki ani żadnych konkretów, bo nie są do tego upoważnieni

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw sty 31, 2019 14:03 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Patmol pisze:ale nie mogą mi powiedzieć jakiej marki ani żadnych konkretów, bo nie są do tego upoważnieni

Ciekawe, czy to zgodne z prawem. W końcu przy okazji zgłoszenia psa do badań powinno się chyba podpisać jakąś zgodę - na badania, na ujawnienie wyników itp. Dobrze myślę?
Może trzeba by ich gdzieś zgłosić?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5849
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 31, 2019 18:38 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Stomachari pisze:
Patmol pisze:ale nie mogą mi powiedzieć jakiej marki ani żadnych konkretów, bo nie są do tego upoważnieni

Ciekawe, czy to zgodne z prawem. W końcu przy okazji zgłoszenia psa do badań powinno się chyba podpisać jakąś zgodę - na badania, na ujawnienie wyników itp. Dobrze myślę?
Może trzeba by ich gdzieś zgłosić?

Jak nie mogą podać znaczy pic na wodę fotomontaż. Jest na youtubie pani twierdząca że telefonia 5g zabija/kastruje/doprowadza do obłędu (w sensie medycznym) Polaków, że sama z rodziną jest ofiarą takiego przesladowania i twierdzi że Trybunał Prawa Naturalnego już bada tę sprawę. Wszyscy ziębisci i inni swirolodzy też sie podpierają wynikami badań mitycznych naukowców. Tylko jakos nigdy nie podają kto- na czyje zlecenie etc. bo by się sprawa rypła natychmiastowo.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22891
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt lut 01, 2019 9:00 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

to znaczy pewnie szukają frajerów, jak zawsze
powiedzieli mi, że jak zgłoszę psa do badań -to mi udzielą wszelkich informacji, ale wcześniej nie
a ja nie chciałam psa zgłaszać -tylko się chciałam dowiedzieć kto robi takie badania i po co

rynek karm marketowych to są wielkie, wielkie pieniądze
a tak całkiem szczerze - no to kto z właścicieli kotów ma naprawdę jakąś wiedze w zakresie żywienia kotów? taką, żeby mógł naprawdę ocenić które wywody mają sens a które są z czapy?
pewnie jak ktoś ma studia w tym zakresie i się tym bezpośrednio zajmuje, albo chociaz jest po biologi/ czy czymś podobnym
ja tylko wiem, ze nie mam wiedzy - wiec ostrożnie podchodzę do wszelkich wywodów z trudnymi słowami i skomplikowanych

a przy okazji zmieniłam swoje jedzenie - teraz jem głownie zupy i surówki, bo wtedy nie trzeba czytać długich składów przetworzonych gotowych produktów, i się zastanawiać nad ich sensem i nad znaczeniem dodatków i ich kolejności
staram sie nie kupować niczego opakowanego';
ale nie rygorystycznie, no bo kakao, mleko czy masło to kupuję opakowane, ale uznaje je za proste produkty
staram sie tez unikać folii, w sensie rzeczy na stałe zafoliowanych np warzywa kupuje te luzem,makaron w kartonie/bez folii


bo jak zaczęłam czytać o tym co jest w jedzeniu dla ludzi- i rzeczywiscie zaczęłam porządnie czytać składy na produktach w sklepie , no to jest to tak samo przerażające jak karmy dla psów czy kotów
i na dłuższą metę strasznie dużo to czasu zajmuje, to czytanie składów w sklepie na produktach/a większość jest maciupkim drukiem , a potem by je trzeba analizować
tak jak przy karmach,

więc wiele produktów przestałam kupować, jak poczytałam składy - i zakupy sa teraz bardzo proste i szybkie, i dla mnie i zwierzaków

a do pracy, normalnie ja teraz jestem trendy, noszę termos z jedzenie -czyli zupę na gęsto i ewentualnie surówkę

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt lut 01, 2019 13:47 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Jeśli zupy i surówki kupujesz gotowe, to niestety ale tak w 100% od zagrożeń jeszcze nie jesteś bezpieczna... Ze względu na technologię produkcji i jej opłacalność należy założyć, że wszystko, co jest produkowane z warzyw i owoców, ma w sobie pleśnie i inne grzyby oraz bakterie z psujących się i fermentujących składników. Jak to kiedyś powiedziała pewna gastrolog-alergolog: „Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby jeść słoiczki dla dzieci”. Mówiła też, że ma wiele dziecięcych pacjentów z problemami jelitowymi właśnie po słoiczkach, do których trafiają zepsute warzywa i owoce.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5849
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lut 01, 2019 14:01 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Ja zrozumiałam że Patmol sama przyrządza zupy i surówki. Kupuje warzywa.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 27794
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Pt lut 01, 2019 14:31 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Aaa, to jeśli tak, to rzeczywiście zdrowo.
Przepraszam, jeśli źle odczytałam post.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5849
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lut 01, 2019 14:45 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Gretta pisze:Ja zrozumiałam że Patmol sama przyrządza zupy i surówki. Kupuje warzywa.

tak
kupuje warzywa, takie bez folii, normalne warzywa luzem i robię sama zupy i surówki
do surówek daję teraz olej lniany, a jak mi sie skończy to jakiś inny kupię
myslałam o takim z orzechów -w sklepach jest duży wybór olejów, po prostu będę różne próbować
ten lniany jest bardzo smaczny

mój syn wcina zupy i surówki - normalnie brawo Ja
przestawiłam syna na surówki
a siebie na zupy ( nienawidziłam zup -nie wiem czy teraz je lubię/ ale mi smakują -uzależniłam się od nich)

od zagrożeń to nikt nie jest wolny, niestety
ale na ile można, to próbuję
i jak to oszczędnie wychodzi, i czasowo i finansowo - jestem pod wrażeniem

jak zjem zupę, takie geste robią z kaszą/soczewicą - to potem jestem najedzona, i mnie nie ściąga na żadne dziwy w sklepie, nie mam potrzeby jakiś ciasteczek/czekolady/ czegoś na ząb

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt lut 01, 2019 19:25 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Oprócz zup możesz też robić tzw.eintopfy czyli potrawy jednogarnkowe - jak np. chili con carne, risotto/paella, ziemniaki po riohańsku (zostawiałam przepis gdzieś na forum), zapiekanki - jakby chwilowo Ci się zupy przejadły.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22891
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Sob lut 02, 2019 8:23 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Polecam chili con carne z kaszy jaglanej, to ostatnio moja miłość. Przepis na kaszomanii, nie wiem, czy uda mi się wkleić linka
https://www.google.com/url?sa=t&source= ... Jnbc220f2m
Ja daję trzy pomidory i trzy szklanki soku. Kurczaka można spokojnie nie dać, ja raz daje, raz nie. Nie mam przyprawy meksykańskiej, daje pieprz cayenne i curry.
Puszeńko :1luvu:
Obrazek
http://bigfarm.goodgamestudios.com?ic=7 ... 2&w=199947 Zapraszam do znajomych!!!

jozefina1970

Avatar użytkownika
 
Posty: 29105
Od: Nie maja 09, 2010 12:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lut 05, 2019 7:54 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

dziekuję :1luvu: wypróbuję

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto lut 05, 2019 9:35 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

na temat tego, ze WSA: O tym kiedy pies ma być w kagańcu, decyduje ustawa, a nie gmina
czyli, że jednak w regulaminie czystości nie można nakładać obowiązków na właścicieli psów -typu -pies musi być w kagańcu, i nie wolno go spuszczać
https://www.prawo.pl/samorzad/kiedy-pie ... 42375.html
nie wiem czy link sie otworzy

Gmina ma prawo uchwalić regulamin, w którym określi obowiązki osób utrzymujących psy. O ich treści decyduje jednak ustawa. To oznacza, że gmina nie może tych obowiązków modyfikować, w szczególności zaostrzać warunków, pod którymi dopuszczalne będzie zwalnianie psów ze smyczy albo zakładanie kagańca. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie.
Rada Miejska w Miłakowie (woj. warmińsko-mazurskie) podjęła uchwałę w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. W jednym z jej punktów zadecydowano iż w terenie publicznym psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, a psy agresywne dodatkowo w kagańcu. Prokurator Rejonowy w Ostródzie zaskarżył tę część uchwały wskazując, iż przy stanowieniu uchwały organ gminy przekroczył delegację ustawową. Ustawa nie pozwalała bowiem gminie regulować obowiązków właścicieli psów na prywatnych posesjach, jak też modyfikować warunki legalnego zwolnienia psa ze smyczy w terenie publicznym.
Do takiego samego wniosku doszedł również sąd administracyjny i unieważnił tę część uchwały.

Wskazał, że zakres spraw przekazanych do uregulowania w gminnym regulaminie utrzymania czystości i porządku oraz wytyczne dotyczące treści tego aktu prawa miejscowego wyznacza art. 4 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Ustawowe wyliczenie zagadnień, które regulamin powinien zawierać jest jednak wyczerpujące i nie dopuszcza się wykładni rozszerzającej. Gmina nie może zatem odnosić się w regulaminie do innych spraw, ale także zastępować lub zmienić już uregulowaną w ustawie kwestię.

W regulaminie określa się m.in. obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, tak aby zapewnić ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Wyprowadzania psa na smyczy, czy w kagańcu, jak również wskazywania miejsc, czy sytuacji, w których psy mogą zostać zwolnione z uwięzi zostały uregulowane w przepisach ustawy o ochronie zwierząt (art. 10a ust. 3). Nie można zatem puszczać psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Zakaz ten nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście. Tymczasem w zaskarżonej uchwale rada gminy zaostrzyła tę regulację.


Sąd podkreślił, że nakaz wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu, niezależnie od jego cech i innych uwarunkowań (w tym choroby), może w określonych sytuacjach prowadzić do działań niehumanitarnych. Ponadto, jak wszelkie ograniczenia praw jednostki także ograniczenia uprawnień właściciela psa, bądź nałożenie na niego dodatkowych obowiązków, muszą być wprowadzane z poszanowaniem zasady proporcjonalności. Co ważne, postanowienia regulaminu czystości i porządku nie mogą być bardziej restrykcyjne od przepisów ustawy, a ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela muszą być uregulowane wyłącznie w drodze ustawy (art. 31 ust. 3 konstytucji RP).

Sąd zwrócił też uwagę, że uchwalając regulamin z takimi zapisami gmina naraziła posiadaczy zwierząt na dodatkową odpowiedzialność karną. Za niewykonywanie tych obowiązków mogliby bowiem zostać ukarani grzywną (art. 10 ust. 2a ustawy), niezależnie od odpowiedzialności przewidzianej w kodeksie wykroczeń za niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia (art. 77).

Wyrok WSA w Olsztynie z dnia 15.11.2018 r. II SA/Ol 740/18.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23591
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alicat, Bing [Bot], dorcia44, Kitku, Vi i 37 gości